Koszyk 0
Opis:
Nasze szczęśliwe czasy to powieść o odkupieniu. Gong Ji-young przedstawia historię związku Yun-su - młodego człowieka skazanego na karę śmierci i Yu-jeong - pięknej, bogatej kobiety, której pełne cierpienia życie naznaczone zostało piętnem seksualnego i psychicznego znęcania. Jej pogarda dla matki i obojętność wobec reszty świata czynią ją wyobcowaną ze społeczeństwa i izolują od jakiejkolwiek szansy na szczęście. Yu-jeong ma również ciotkę - siostrę zakonną Monikę ... która od 30 lat odwiedza skazańców, rozmawia z nimi i próbuje resocjalizować. Pewnego dnia ciotka doprowadza do spotkania Yu-jeong i Yun-su. Kiedy młodzi odkrywają, że jest coś, co ich łączy (smutek), pojawia się między nimi wyjątkowe uczucie. Uczucie, które może rozwijać się w krótkim czasie przeznaczonym na spotkania raz w tygodniu. Czy nauczą się czegoś od siebie? Jak miłość odmieni ich życie? Nasze szczęśliwe czasy to opowieść o miłości, która daje coś w rodzaju osobistego zbawienia, coś, czego nie sposób zapomnieć. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Gong Ji-Young
  • 2013
  • 314
  • 206
  • 145
  • 978-83-93527-12-0
  • 9788393527120
  • ZB8B2

Recenzje czytelników

Kolejny czwartek

Ocena:
Autor:
Data:
Zostałam poproszona o to, by w trzech słowach zachęcić, czy też przekonać pewną osobę do przeczytania tej książki. Jedyna odpowiedź jaka w tamtym momencie cisnęła mi się na usta to słowa NIE DAM RADY. Nie wynika to z tego, że ta książka jest beznadziejna, absolutnie nie. Po prostu ta historia poruszyła mnie tak bardzo, że wyrażając to tylko w tych zaledwie kilku słowach, byłoby to zbrodnią.
„Nasze szczęśliwe czasy” autorstwa Gong Ji –Young to powieść dosyć niezwykła ... na pewno inna niż do tej pory miałam okazję czytać. Nie wiem czy jest to spowodowane tym, iż jest to lektura azjatyckiej pisarki z trochę inną wrażliwością niż można spotkać na półkach księgarni oraz bibliotek, czy też może jest ku temu inny powód. Naprawdę nie mam pojęcia. Miałam zamiar przeczytać kilka stron, pochłonęłam ją w całości w ciągu kilku godzin.
„Nasze szczęśliwe czasy” to powieść o wielu aspektach życia: samotności, miłości, wybaczeniu, nadziei, smutku, bólu, cierpieniu, mogłabym tak wymieniać bez końca. Jednak porusza także niewątpliwie kontrowersyjny temat kary śmierci.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że historia jest o dwójce kompletnie różnych od siebie osób. Ona Yu-jeong piękna, młoda, bogata kobieta, która wiele w swoim życiu wycierpiała o czym nie wszyscy wiedzą. Próbuje chronić się przed światem swoją postawą, która dla wielu osób jest nie do przyjęcia. Jedyną przychylną jej osobą jest ciotka, zakonnica imieniem Monika. Natomiast po drugiej stronie barykady mamy jego, Yun-Su, młodego mężczyznę skazanego na karę śmierci. Nawet historia tych dwojga w książce jej od siebie poróżniona. Każdy z tej dwójki pisze o sobie, chociaż nie wiem czy to sformułowanie odda właściwe pojęcie tych słów. Bowiem o życiu Yun-su dowiadujemy się z niebieskich kartek, natomiast sposób opowiadania Yu-jeong nie jest niczym szczególnym wyróżniony.
W wyniku pewnych okoliczności Yu-jeong trafia pod skrzydła swojej ciotki, która od wielu lat w każdy czwartek odwiedza więźniów i przez miesiąc zobowiązała swoją bratanicę do towarzyszenia jej podczas tych wizyt. Podczas jednej z tej wizyt, poznaje ona Yun-Su . Żadne z nich nie jest zadowolone z tego spotkania. Jednak to co pozornie ich od siebie dzieli tak naprawdę będzie czymś co ich zbliży, chociaż nie tak jak można sobie to wyobrazić.
Każdy rozdział książki jest poprzedzony cytatem, który niesamowicie oddaje, moment przejścia z jednej części powieści do kolejnej. Moją ulubioną sentencją tej powieści, która zapadła mi w pamięci jest fragment z psychologii kryminalnej : "Jeżeli traktujesz kogoś jak potwora, na pewno się nim stanie."
Książka jest naprawdę niezwykła, pozornie historia nie porusza wielu kwestii. Tylko czy, aby jest tak naprawdę? Musze przyznać, że z dotąd przeczytanych książek, żadna nie wzbudziła we mnie tylu emocji, do tego tak skrajnych. Uprzedzam ta powieść nie jest lekką lekturą. Gong Ji –Young zmusza nas do refleksji nad sobą samym, swoim życiem, szczególnie na momentach, w którym jesteśmy strasznym egoistami.
Na pewno jest to lektura, po którą warto sięgnąć (jeśli ma się trochę czasu, bo wciąga od pierwszej strony i nie da się jej przerwać, wiem to z własnego doświadczenia). Gwarantuję, że emocji wam w niej nie zabraknie, a także momentów refleksyjnych. Przyznaję się, że ja ostatnie trzydzieści stron ledwo co przeczytałam, gdyż łzy płynące z moich oczu, rozmywały wszystkie słowa. Ja tej książki, długo nie zapomnę i nie wiem, czy będę to kiedykolwiek w stanie uczynić.
Po inne recenzje zapraszam na http://miejsce-na-ksiazke.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.