Koszyk 0
Opis:
Nieraz na własne życzenie wkraczał w sam środek wojennego piekła. Adrenalina stała się jego uzależnieniem. Elektryzująca historia najemnika, najskuteczniejszego żołnierza do wynajęcia. "Wzmocnione we wnętrzu samochodu znajome metaliczne terkotanie AK stało się przeokropną, ogłuszającą kakofonią. Bach! Bach! Bach! Wydawało się, że trwa to w nieskończoność, wypełniając mój świat straszną fanfarą zniszczenia. [.. ... ] Wystrzeliwane z broni automatycznej pociski przeciwpancerne w czasie tysięcznej części sekundy przebijały się przez nasze drzwi, a potem przez drzwi BMW serii 7, rozrywając tam bez różnicy metal i ludzkie ciała. Siedzący obok przerażony bandzior wrzeszczał na całe gardło, a miejsce wcześniejszej nienawiści i pogardy zajęło w jego oczach niedowierzanie, kiedy pociski z karabinka dosięgły i jego...". Nazywają ich "psami wojny". Podejmując ogromne ryzyko, biorą udział w różnych konfliktach zbrojnych. Zimni profesjonaliści - najemnicy. Nie ma lepszych specjalistów od zabijania. Bez nich nie wygrywa się wojen. John Geddes jest jednym z nich. Od podszewki poznał los najemnika, a nawet stał się jednym z najbardziej cenionych "na rynku" specjalistów w dziedzinie wojny. W pełni poświęcił się ekstremalnie ryzykownej pracy, która z czasem stała się jego uzależnieniem. W książce opowiedział swoją historię, a także prawdziwe historie swoich kolegów po fachu, zarysowując przy tym bardzo autentyczny, pełen dramatyzmu obraz współczesnej wojny, w której nie ma miejsca na sentymenty. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Znak
  • miękka
Mniej Więcej
  • John Geddes
  • 2014
  • 1
  • 318
  • 206
  • 145
  • 978-83-240-2584-8
  • 9788324025848
  • ZBIOD

Recenzje czytelników

Recenzja Informatora Czytelniczego

Ocena:
Autor:
Data:
"Nazywają ich "psami wojny". Podejmując ogromne ryzyko, biorą udział w różnych konfliktach zbrojnych. Zimni profesjonaliści - najemnicy. Nie ma lepszych specjalistów od zabijania. Bez nich nie wygrywa się wojen."

Przywykliśmy do bezpiecznego, względnie stabilnego życia w pokoju. Choć co jakiś czas gdzieś w świecie wybuchają nowe konflikty zbrojne, albo ponownie rozgorzewają te stare, my i nasz poukładany świat nie mamy przecież co się obawiać. Nie mamy nic do stracenia ...

John Geddes, autor, a zarazem glówny bohater "Najemnika" wielokrotnie, właściwie na własne życzenie posmakował tego drugiego życia. Tego, które nam wydaje się odległe i nierealne. Tego, o którym nieraz słyszymy w telewizji.

Były żołnierz sił zbrojnych zaprasza nas na przejażdzkę po najniebezpieczniejszej na świecie autostradzie zwanej drogą śmierci lub drogą piekła. Drogą z Jordanii do Bagdadu, którą dla własnego bezpieczeństwa lepiej wcale się nie poruszać, chyba, że ma się przy sobie kogoś takiego jak on. Człowieka do zabijania. Kontraktora. Najemnika. A tym bardziej jego: najlepszego z najlepszych. Prywatnego ochroniarza najbardziej cenionego na rynku, na własne życzenie biorącego udział w wojnie dla pieniędzy.

W książce Geddes opowiedział swoją historię. Opisał, jak to się stało, że najemnikiem został, opowiedział o mrożącej krew w żyłąch pracy, która wiele razy najzwyczajniej w świecie nie pozbawiła go życia. Zabiera czytelnika w podróż do prawdziwie męskiego, brutalnego świata, w którym nie ma miejsca na sentymenty. Liczy się szybkość i precyzja, a każdy najmniejszy błąd, każda sekunda zawahania kosztuje ludzie życie. O czymś, co przeciętnym ludzim spędzałoby sen z powiek, pisze jak o czynnościach najbardziej naturalnych na świecie, nie tracąc przy tym swojej autentyczności. Zabiera czytelnika w jak najbardziej realny świat wojny. Tej prawdziwej, która wciąż toczy się niedaleko nas.

Długo szukałam słowa, aby opisać nim "Najemnika". Na myśl przychodzi mi tylko jedno: jest mocny.

John Geddes opowiedział w "Najemniku" nie tylko o sobie. Opisał również historie swoich kolegów i najbardziej jaskrawe sytuacje, które podczas pracy w Iraku mu się zdarzyły. Ukazuje się nam nie tylko jako bohater, ale też jako fenomenalny obserwator i znawca ludzikiej psychiki, zjawiska dehumanizacji. Ale Geddes zrobił coś wiecej" przede wszystkim opisał konflikt, który wszyscy dobrze znamy od zupełnie innej strony. Nie bawił się w opis polityki skłóconych plemion oraz krajów, ale całą historię odpowiedział zza kulis. Opisał wszystko od tej mrocznej strony, o której przeciętny człowiek nie ma zielonego pojęcia. I może i lepiej, że nie ma, bo gdyby wiedział, z pewnością nie mógłby dalej prowadzić swojego spokojnego życia. Żyć z świadomością, że nie robi zupełnie nic.

"Najemnik" nie jest bowiem kolejną ugrzecznioną książką o żołnierzu, któremu przyszło czynnie służyć w jakimś konfilkcie zbrojnym. Geddes pracę najemnika wybiera sam. Świadomie bierze na siebie ryzyko utraty życia z jednego prostego powodu: uzależnił się od adrenaliny, a kiedy człowiek posmakuje ryzyka, za nic w świecie nie da zamknąć się w pokoju z biurkiem i wrócić do normalnej pracy. Choć gdzieś daleko ma rodzinę, ma kochającą kobietę, nie potrafi ze swojej pracy zrezygnować. Może to trochę przerwotne stwierdzenie, ale kocha ją nad życie. I to dosłownie.

"Najemnik" liczy sobie zaledwie 320 stron. Geddes na tej niewielkiej liczbie papieru opisuje jednak nader dużo. Prwokuje do myślenia. Zadaje pytania i udziela na nie konkretnych odpowiedzi. Udziela wskazówek i przestrzega. Opowiada o swojej pracy, jak gdyby była czymś najzupełniej normalnym na świecie. Pisze bez patetyzmu, który dostrzec możemy w wielu tego typu utworach. I wiecie co? Chwała mu za to, bo dzięki tej zwyczajności zarówno on, jak i jego książka, zasłużyły na miano nadzwyczajnych.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

W piekle wojny. Najemnik

Ocena:
Autor:
Data:
John Geddes, były żołnierz SAS. Walczył z terrorystami w Irlandii Północnej, działał przeciwko kartelom narkotykowym w Ameryce Południowej. Brał udział w tajnych misjach w Ameryce i Azji, a także w operacjach na Bliskim Wschodzie. Opowiada o sytuacji w ogarniętym wojną Iraku.

Świat jest piękny i warto o niego walczyć - Ernest Hemingway

Autostrada do piekła, tak brzmi tytuł oryginalny i taką nazwę nosi droga z Jordanii do Bagdadu, prowadzącą przez obwodnicę Al-Falludży i Ar-Ramadi ... Jest ona uznawana za jedną z najniebezpieczniejszych dróg na świecie. To tutaj „pracuje” John i inni najemnicy. To największa najemna armia na świecie. Nie mają wspólnej ideologii ani przekonań. To, co ich łączy, to żądza przygody i pragnienie dużego zarobku.

Jest to książka o pracy Johna w charakterze kontraktora w Iraku i o potężnej najemnej armii, którą zatrudniono do ochrony cywili napływających do tego kraju, by go odbudować. O niezwykłych wyczynach niektórych bohaterskich najemników i o własnych kontaktach z nieprzyjacielem podczas osiemnastu miesięcy pracy w piekle. Jest to także opowieść o rebeliantach, źródle i przyczynach buntu oraz biorących w nim udział. Najemnicy, o których mowa, dbają o bezpieczeństwo biznesmenów, geodetów, przedsiębiorców budowlanych, specjalistów z branży naftowej, pracowników pomocy humanitarnej i ekip telewizyjnych, a także wszystkich tych, którzy ściągają do Iraku pomagać w odbudowie kraju. Ale nie jest cukierkowo i słodko. To męska, twarda literatura. Jest brutalnie, tragicznie i niepokojąco. Znalazło się miejsce także dla kobiet w szeregach najemnej armii. Kobiet szczególnych. Takich, które noszą karabin i nie wahają się go użyć. Mamy tu także małżeństwa i romanse w środku koszmarnej rebelii.

Niezmiernie ciekawa powieść, mówiąca nie tylko o pracy najemników, ale także o odczuciach człowieka jako jednostki. Co prawda po tym tytule spodziewałam się raczej najemnika, typowego dla filmów akcji, który uwalnia zakładników-więźniów z łap porywaczy. Ale dobrze się stało, bo książka jest rewelacyjna. John Geddes wprowadza nas w prawdziwie męski świat, gdzie każdy błąd może kosztować życie nie tylko jego, ale także ludzi, których chroni. Autor opisuje (bez zawoalowania) również swoje słabości. Jedną z nich było uzależnienie od alkoholu. Nie wyobrażam sobie takiej pracy na tzw. kacu. Przecież stres w połączeniu z nocnym piciem mógł doprowadzić do katastrofy. Książka jest napisana bardzo przystępnym językiem, co jest bardzo ważne w tym przypadku. Bo gdyby używał terminów zawodowych, nic byśmy nie wiedzieli. Czyta się jak świetną powieść sensacyjną.

Specjalne podziękowania należą się autorowi za przedmowę, napisaną specjalnie do polskiego wydania książki i dedykację dla bohaterów drugiej wojny światowej. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.