Koszyk 0
Opis:
Literacki debiut Gillian Anderson Przygodowa saga na miarę Z archiwum X Międzynarodowe spiski, egzotyczne miejsca, kryminalno-przygodowe perypetie, zaskakujące zwroty akcji, przełomowe odkrycia, porywający, ale i zaskakująco niebezpieczny świat współczesnej nauki – wszystko to będzie stanowiło wybuchową mieszankę w wykonaniu gwiazdy kultowego Z Archiwum X. Gillian Anderson, od dawna myślała o pisaniu ... lecz dopiero teraz zdecydowała się chwycić za pióro. Wpływ na tę decyzję miał Jeff Rovin — autor bestsellerowych powieści, który zachęcił Gillian, by wykorzystała swój potencjał, pomysły i wyobraźnię, i by razem stworzyli porywającą sagę sci-fi. Z zainteresowań autorki tematami paranormalnymi oraz szeroko pojętą duchowością narodziła się fantastyczna seria Saga końca ziemi. Pierwszy tom cyklu — Nadchodzi ogień — opisuje przygody Caitlin O’Hary, światowej sławy psychologa dziecięcego, która zajmuje się leczeniem traum, powstałych w wyniku wojen i klęsk żywiołowych. To silna kobieta i matka, ma mocny charakter i ugruntowaną pozycję zawodową, jednak całe jej doświadczenie i wiedza o świecie stają pod znakiem zapytania, gdy zaczyna pracować z młodą dziewczyną o wyjątkowych zaburzeniach. Próbując jej pomóc, Caitlin zaczyna dostrzegać, że za problemami dziewczyny kryją się o wiele potężniejsze siły niż te, które jest w stanie objąć ludzki umysł… Aktorka znana z popularnej serii Z Archiwum X zadebiutowała porywającym i świetnie napisanym thrillerem (w kooperacji z weteranem gatunku Jeffem Rovinem).„Publisher’s Weekly” Gillian Anderson wróciła do gatunku, dzięki któremu stała się ikoną kultury.„Entertainment Weekly” Wciągająca lektura!„New York Live” Pasjonująca literatura, w której znajdziemy okultystyczne rytuały, nuklearne zagrożenie i apokaliptyczne wizje, które prześladują dzieci na całym świecie.„The Guardian”. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jeff Rovin, Gillian Anderson
  • 2015
  • 1
  • 352
  • 208
  • 145
  • 9788308-05519-9
  • 9788308055199
  • ZCJOG

Recenzje czytelników

http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Ocena:
Autor:
Data:
Żyjemy w poukładanym świecie, gdzie wszystko ma swoje miejsce i określony porządek. Wierzymy w to, co widoczne dla oka, a każde magiczne, z pozoru, zjawisko, znajduje swoje wytłumaczenie dzięki prawom fizyki. Rzeczy niezwykłe, które mogłyby wychodzić poza granice tego ładu, uznajemy za nieistniejące, toteż duchy, obcy czy jakikolwiek inny byt okazują się dla nas nieraz wyłącznie bohaterami powieści grozy czy też podnoszących emocje filmów. Co zatem w momencie ... kiedy w nasz racjonalny świat naprawdę wniknęłaby siła, której niewytłumaczalne położenie stałoby się nie tyle zagadką, ile prawdziwym utrapieniem? Czy aby na pewno wszystko, co wokół nas istnieje, to wyłącznie nasz wymiar – rzeczywistość, którą znamy i której się nie obawiamy? Właśnie tym razem ma okazję przekonać się o tym doktor Caitlin O’Hara, bohaterka książki „Nadchodzi ogień”. Jak bardzo zatem zmieniło się jej życie i co doprowadziło do tego, że stabilny dotąd grunt pod jej nogami zaczął się chwiać?

W obrębie Nowego Jorku dochodzi do ataku na ambasadora Indii, Ganaka Pawara. Mężczyzna, pragnąc pokoju pomiędzy własnym krajem, a Pakistanem, wygłosił kontrowersyjne przemówienie, które niestety nie spodobało się każdemu. Przemierzając Manhattan, u boku inteligentnej córki, za swoją postawę prawie przypłaca życiem. To właśnie refleks ochroniarza okazuje się wybawieniem, dzięki któremu rodzina Pawara unika nieszczęścia i żałoby. Jednakże to nie koniec naruszenia jej granicy bezpieczeństwa. Wkrótce szesnastoletnia Maanik, która była świadkiem zamachu na ojca, pada ofiarą zaburzeń, których objawy nie pasują do żadnej, znanej dotychczas choroby psychicznej. Samookaleczenie się i zerwany kontakt z rzeczywistością skłaniają ambasadora do zawezwania pomocy, a z takową szybko przychodzi Caitlin O’Hara, wybitna psycholog dziecięca, która od lat zajmuje się okaleczeniami umysłu powstającymi na wskutek klęsk i tragicznych wydarzeń. Aczkolwiek to, co dzieje się z Maanik, z czasem zaczyna wyglądać o wiele bardziej niepokojąco, aniżeli na początku. Sytuacja jest o tyle groźna, że symptomy zaburzeń dziewczyny nie odpowiadają żadnej zdiagnozowanej dotychczas chorobie. Wypowiadane, niezrozumiałe słowa przypominają nie tyle bełkot, ile mające znaczenie wyrazy jakiegoś nieznanego języka, a nieświadomie wykonywane gesty wydają się mieć jakiś trudny do określenia przekaz. Niedługo po tym, w sieci zostaje opublikowany filmik, na którym młoda kobieta z Haiti doświadcza bardzo podobnych zaburzeń. Doktor O’Hara wyrusza w podróż w celu poszukiwania źródła problemu, a takowo niekoniecznie okaże się mieć racjonalne wytłumaczenie. Dziewczynom zagraża niebezpieczeństwo, świat ogarniają sensacyjne wydarzenia, a w grę wchodzą nieczyste siły, których podłoże okaże się o wiele bardziej skomplikowane, aniżeli mogłoby się wydawać. Czas ucieka, a życie wielu ludzi wisi na włosku…

Przyszłość ambasadora Ganaka staje pod wielkim znakiem zapytania. Zaburzenia, które dotknęły jego córkę, nie mogą ujrzeć światła dziennego, bo w kraju, z którego się wywodzi, wierzy się w moc duchów i opętania mającego wpływ nie tylko na jednego członka rodziny, ale na nią całą. Sprawę bierze więc w swoje ręce doktor Caitlin, dla której, jak dotąd, ludzkie problemy nie stanowiły nieodgadnionej zagadki. Doświadczenie, które przez lata zdobywała, z pewnością niejednokrotnie ułatwiało jej w postawieniu trafnej diagnozy. Przypadek Maanak staje się więc dla niej nie tylko wyzwaniem, ale także motywem dominującym w jej codzienności. Dziwne, niepokojące zachowanie dziewczynki zaczyna sporo mieszać w uporządkowanej dotąd rzeczywistości pani doktor. Kobieta, by lepiej poznać problem, udaje się na Haiti, by zbadać podobny przypadek i móc dokładniej się mu przyjrzeć. Tam jednak spotyka ją coś, co dotąd wydawało się jej wyłącznie egzotyczną, ludzką głupotą. Bohaterka uczestniczy w rytualne voodoo, a to, co podczas takowego się wydarzy, nieco zmieni jej sposób myślenia. Powracając do Stanów Caitlin wie, że sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana, aniżeli na początku mogłoby się wydawać. W grę wchodzi bowiem coś, czego zdefiniowanie nie jest takie łatwe. Czy uczucie dziwnej obecności okaże się mieć uzasadnienie? Czy Maanak cierpi na jakąś nieznaną dotąd chorobę, a może padła ofiarą czegoś bardziej potężnego? Komu zagraża niebezpieczeństwo i czy doktor O’Hara będzie w stanie cokolwiek zdziałać?

Świat hipnozy, egzotycznych rytuałów, niewyjaśnionych sił oraz zagadkowych znaków i przedmiotów to próg, który przekracza się wraz z rozpoczęciem czytania powieści „Nadchodzi ogień”. Tajemniczy język, nieodgadniony symbol i odległa przeszłość – czy te wszystkie elementy znajdą w końcu wspólny punkt odniesienia?

Autorami owej powieści są Jeff Rovin oraz Gillian Anderson, aktorka znana z serialu „Archiwum X”. Nie bez przyczyny też tematykę książki można by było podpiąć pod fabułę tegoż filmu, w którym to bohaterowie niejednokrotnie mierzyli się z zagadkową, sięgającą innego wymiaru siłą. Gillian, jako odtwórczyni jednej z głównych ról, z pewnością wzbogaciła swoje doświadczenie w zakresie takiej wiedzy i tym razem sama wyszła z ciekawą propozycją. Jej nazwisko, wyraźnie oznaczone na okładce książki, może okazać się dobrą reklamą dla tej powieści. Fani serialu z pewnością byliby w stanie zaryzykować i sprawdzić, czy pani Anderson jest tak samo dobra w pisaniu, jak we wcielaniu się w przypisaną jej postać. Są jednak i tacy, którzy już z góry przesądzili o tym, że nie dadzą powieści szans, bo znane nazwisko to jedyne, co książka może zaoferować. Najlepiej więc podchodzić do całej treści bez jakichkolwiek uprzedzeń i oczekiwań, zastępując to szansą na poznanie nowej, interesującej książki.

W powieści „Nadchodzi ogień” niewątpliwie panuje klimat zagadek i tajemniczości. Od kiedy dochodzi do nietypowego wydarzenia związanego z pierwszym objawem zaburzeń młodej Maanak, czytelnik stawia przed sobą wielki znak zapytania, na którego odpowiedź poszukiwana jest przez kilkaset następnych stron. Autorzy książki wykreowali niebezpieczny świat, w którym nie wszystko jest takie oczywiste i proste do wytłumaczenia. Dzieją się bowiem tutaj rzeczy, o których nie wprost mówić w kilku zdaniach. Bohaterowie, zróżnicowani nie tylko pod względem charakterów, ale również i kultur, są ciekawą mieszanką dającą całości dodatkowy plus. Pod tym względem jest więc orientalnie, a więc nie nudno. Książka rozpoczyna się momentem ataku na ambasadora. Tym samym niejeden czytelnik mógłby mieć wrażenie, iż ma do czynienia ze zwykłym kryminałem, w którym fabuła będzie toczyła się wokół życia niedoszłej ofiary. Tymczasem autorzy sprytnie wplatają w treść kolejny motyw – tajemnicze zaburzenia, a tym samym powieść przeobraża się w coś w o wiele bardziej złożonego. Wartka akcja, niezwykłe przygody i przede wszystkim budowana ciekawość – to wszystko sprawia, że książkę chce się przeczytać do samego końca.

A jednak finał nie jest całkowitą odpowiedzią na wszystkie postawione pytania. „Nadchodzi ogień” to pierwszy tom Sagi Końca Świata, zaś autorzy skomponowali takie zakończenie, które zainteresowanych tematem z pewnością popchnie w kierunku kolejnej części. Ja sama chciałabym dowiedzieć się na ten temat czegoś więcej.

Jaka jest moja osobista opinia na temat tej powieści? Oferuje ona coś nowego i potrafiła mnie zainteresować, za to naprawdę duży plus. Co do klimatu stworzonego przez Rovin’a i Anderson, nie do końca dałam się mu ponieść. Prócz ciekawości, nie pojawiło się u mnie napięcie i poczucie strachu, a tego odrobinę mi brakowało. Od thrillerów oczekuję bowiem tego, że na jakiś czas wprawią mnie w poczucie zakłopotania. Może odnajdę to w kolejnym tomie, bo niewątpliwie miałabym ochotę poznać dalsze losy bohaterów. Lubię książki z niewyjaśnionymi zagadkami i tajemniczymi przedmiotami. Co za dużo, to jednak dla mnie nie zdrowo, ponieważ przesadna ilość nierzeczywistych wydarzeń bardzo wybija mnie z rytmu. Tutaj było to wszystko zbilansowane, toteż efekt uważam za nie najgorszy.
Zaś zwolennikom niewyjaśnionych zjawisk oraz oczywiście wielbicielom serialu „Archiwum X” podpowiem, że po książkę warto sięgnąć nie tylko ze względu na znane nazwisko autorki. Sporo się tutaj dzieje, a więc o nudę obawiać się nie trzeba. Przekonajcie się sami.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zapowiedź apokalipsy

Ocena:
Autor:
Data:
„Z Archiwum X”. Dziewięć sezonów, dwieście dwa odcinki, miliony fanów na całym świecie. Brzmi nieźle, prawda? Jeśli chodzi o ten kultowy dziś serial, jestem zaprawiona w boju. Emisja kolejnych odcinków przypada wprawdzie na lata 1993-2002, a zakładam, że wtedy w większości nie byłam jeszcze w stanie wymówić tytułu tego telewizyjnego dzieła, lecz u każdego człowieka przychodzi taki czas, że zaczyna się próbować tych starych rzeczy, sprawdzając czy podpasuje. Mi podpasowało. I to bardzo ... Agent Mulder i agentka Scully to gwarancja potworów, spisków i pełnego napięcia śledztwa. Dziś jednak serialu nie ma, bo wszystko, co dobre kiedyś się kończy i, według mnie, nie powinno być ponownie odgrzewane, jednak(!) dostajemy newsa o kontynuacji serialu. Czy to dobrze? Oceńcie sami, ja pozostanę sceptyczna. By podgrzać atmosferę, na rynek wchodzi powieść dziwna, niepokojąca i cudownie klimatyczna, rodem z wspaniałego serialu z udziałem autorki. „Nadchodzi ogień” – Gillian Anderson we współpracy z Jeffem Rovinem. Musiałam mieć.

Na linii Indie – Pakistan trwają negocjacje. Ambasador Indii, Ganak Pawar zostaje zaatakowany w Nowym Jorku, jednak wychodzi z tego cało. Jego nastoletnia córka, Maanik, przejawia objawy niepasujące do jakichkolwiek zaburzeń znanych psycholożce dziecięcej, Caitlin O’Harze. Atak wyrywa szesnastolatkę z rzeczywistości, skłania do samookaleczania się i wypowiadania słów w nieznanym języku. Doktor O’Hara podejmuje wyzwanie i zgłębia stan psychiczny córki ambasadora Indii, będącego nieustannie na językach. Tymczasem w różnych częściach świata nastolatkowie padają ofiarą podobnych symptomów. Caitlin O’Hara poruszy niebo i ziemię, by dociec w czym rzecz.

Zaciekawiona opisem i komentarzami pojawiającymi się pod zapowiedziami książki, moje oczekiwania rosły. W końcu to TA Gillian Anderson, TA Dana Scully! A porównania do jednego z uwielbianych przeze mnie seriali, kupiły mnie jeszcze przed premierą. Ze współpracami jak jest, wszyscy wiemy. Jest to debiut przyjemny, ciekawy, jeśli tak naprawdę to Anderson jest główną autorką. Wiemy także jak działa reklama. Zapowiedź kontynuacji „Z Archiwum X”? Świetnie! Zarzućmy książką. Jest tajemniczo, jest niepokojąco, jest klimatycznie. „Nadchodzi ogień” to zapowiedź apokalipsy, powieść o dwóch światach, zaginionych cywilizacjach, rytuałach, voodoo, symbolach, potężnych mocach i wierze, którą wykazać się musi doktor O’Hara, sceptyczna i praktyczna tak jak agentka Scully. Od porównań się nie uwolnię, wybaczcie. Caitlin O’Hara szuka kontaktu w potężnymi mocami, nie ugania się za zielonymi ludzikami, lecz robi to całkiem podobnie.

„Nadchodzi ogień” to książka w pewnym sensie sucha. Bardzo prostolinijna, choć i wielowątkowa, lecz opuszcza wiele elementów, których można byłoby się spodziewać, a których czasem brakuje. Potoczność miesza się tu z psychologicznymi aspektami i kwestiami rodem z CIA. Autorzy pomijają jednak zupełnie opisy wyglądu bohaterów, ich wieku, nawet odczuwanych przez nich emocji. Jest działanie, tu i teraz. Nieco mi tego brakowało, choćby w małym stopniu, bo gdyby zapytać mnie o to jaka jest główna bohaterka, nie wiem, co miałabym odpowiedzieć. O głównych bohaterach wiemy stosunkowo niewiele. Doktor Caitlin O’Hara to psycholog dziecięca specjalizująca się w leczeniu traum, ma doświadczenie i dużą wiedzę, jest matką Jacoba i przyjaciółką Bena. Tyle. Suche fakty. Debiut Gillian Anderson to nie tylko apokaliptyczne wizje. Pojawia się także wątek tajemniczej, pradawnej skały odnalezionej na dnie oceanu, wątki okultystyczne takie jak rytuały, dawne kultury i wierzenia, ale jest także wątek miłosny, co prawda dość przewidywalny, ale przyjemny i niezbyt natrętny. „Nadchodzi ogień” to powieść w większości logiczna, z elementami sci-fi, posiadająca duży potencjał, choć i momentami nieco udziwniona i paradoksalnie spłaszczająca psychologicznie głównych bohaterów.

Debiut aktorki, Gillian Anderson, nie do końca spełnił moje oczekiwania, nie mogłam poddać się akcji, a książkę jak szybko zaczęłam, tak i skończyłam. Jest w niej jednak pewna odmienność, rzadko spotykany przeze mnie surrealizm, który skłoni mnie do sięgnięcia po drugi tom. Bowiem „Nadchodzi ogień” to pierwszy tom „Sagi końca świata”. Może być też jeszcze dziwniej i różnorodniej, ale także lepiej pod pewnymi, irytującymi mnie względami. To dobry debiut, całkiem niezła książka i wystarczająco ciekawa otoczka zapowiedzi apokalipsy. Nie jest wspaniale, ale to interesująca powieść, jednak nie na miarę „Z Archiwum X”.

[jasubiektywnie.blogspot.com]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.