Koszyk 0
Opis:
Zdobywszy zaufanie terra indigena zamieszkujących Dziedziniec w Lakeside, Meg Corbyn stara się żyć według ich zasad. Jest człowiekiem, więc powinni ją traktować jak zwierzynę, ale jako cassandra sangue posiada dar wieszczenia przyszłości, który czyni ją kimś wyjątkowym. Gdy na ulicach pojawiają się dwa nowe narkotyki, dochodzi do coraz częstszych konfliktów ludzi z Innymi. Ich rezultatem są ofiary po obu stronach, dlatego gdy Meg śni o krwi i czarnych piórach na śniegu, Simon Wilcza Straż – ... zmiennokształtny przywódca Dziedzińca w Lakeside – zastanawia się, czy jej sen dotyczył przeszłych ataków, czy tych, które dopiero nastąpią. Meg zaczyna coraz częściej odczuwać potrzebę wieszczenia, a tymczasem inni i nieliczni ludzie, którzy żyją wśród nich, muszą wspólnie pokonać człowieka usiłującego odebrać im wieszczkę krwi – a także powstrzymać niebezpieczeństwo, które grozi zagładą. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Initium
  • miękka
Mniej Więcej
  • Anne Bishop
  • 2014
  • 1
  • 432
  • 210
  • 147
  • 978-83-62577-39-2
  • 9788362577392
  • ZBIM8

Recenzje czytelników

Narastający konflikt pomiędzy Innymi a ludźmi

Ocena:
Autor:
Data:
Meg Corbyn, wieszczka krwi zamieszkująca na Dziedzińcu w Lakeside wśród żyjących tam przedstawicieli terra indigena, powoli dochodzi do siebie po niedawnych wydarzeniach, które mogły doprowadzić do jej śmierci. Z uwagi na jej delikatność oraz związane z tym niebezpieczeństwo nieumyślnego zranienia i wygłoszenia proroctwa, Inni obejmują swą panią łącznik szczególną opieką. Mają jeszcze jeden powód do niepokoju ... W ludzkich osadach coraz częściej dochodzi do wybuchów agresji skierowanej przeciwko przedstawicielom terra intigena. Może mieć ona związek z dwoma narkotykami o nazwie wilczenie oraz euforka. Tymczasem Meg odczuwa coraz większą potrzebę cięcia się. Mrowienie skóry staje się momentami nie do wytrzymania. Do tego dręczą ją koszmary, w których widzi martwe, zakrwawione wrony na śniegu. Kiedy opowiada o nich Simonowi Wilczej Straży, ten nie wie, czy dotyczą one wypadków, które już miały miejsce, czy też są ostrzeżeniem przed tym, co dopiero się wydarzy. Wkrótce jednak dociera do nich informacja o pułapce zastawionej na Wrony i przywódca Dziedzińca w Lakeside zaczyna być świadom tego, że to początek prawdziwego konfliktu, takiego, który pociągnąć może za sobą naprawdę poważne konsekwencje... nawet zrównanie z ziemią niektórych ludzkich osad. Wydaje się, że tylko Meg jest w stanie powstrzymać nadciągające niebezpieczeństwo. Tylko czy zdoła? Zwłaszcza, że komuś bardzo zależy na tym, aby dorwać ją w swoje ręce.

"Morderstwo wron" jest drugim tomem serii "Inni" autorstwa Anne Bishop, kobiety, którą pokochały miliony Czytelników na całym świecie. Sama dopiero poznaję jej twórczość. Nie miałam np okazji zapoznać się z jej (wg opinii fanów) świetnym cyklem "Czarne Kamienie", ani z serią "Efemera". Niemniej jednak bardzo mnie one intrygują i po tym, co zastałam w dwóch częściach serii "Inni" z pewnością nadrobię i tamte.

Poprzedni tom "Pisane szkarłatem" bardzo mi się spodobał i nie mogłam doczekać się chwili, w której w me ręce trafi kontynuacja. Byłam strasznie ciekawa, jak potoczą się losy Meg, której w końcu udało się zdobyć zaufanie mieszkańców Dziedzińca w Lakeside. Intrygowało mnie również to, jak rozwiną się jej relacje z Simonem, dla którego początkowo była jedynie zagadkową osobą, ledwo przez niego tolerowaną, a z czasem stała się mu bliższa do tego stopnia, że mógł nazwać ją swoją przyjaciółką, a nie jedynie kolejnym zatrudnionym przez niego ludzkim pracownikiem. W "Morderstwie wron" ich związek ewoluuje, choć oboje nie są tego do końca świadomi. Meg praktycznie przez całe swoje życie była izolowana od zewnętrznego świata i dopiero uczy się tego, co się wokół niej dzieje, zwłaszcza relacji społecznych. Jest jak małe dziecko uwięzione w ciele dorosłej kobiety, które napawa lękiem oraz niepokojem wszystko to, co obce, dotąd niepoznane. Również Simon coraz częściej zaczyna się zastanawiać, co się z nim dzieje, co takiego się zmieniło, że zaczął inaczej postrzegać Meg, że zaczęło bardziej zależeć mu na jej towarzystwie i dotyku. Pod tym względem są do siebie bardzo podobni. Oboje zmuszeni są wszystkiego się uczyć. Ona przez fakt, że żyła pod kontrolą innych ludzi, którzy zapewniali jej jedynie takie bodźce, jakie były im potrzebne do wykorzystywania jej umiejętności, a on ze względu na to, że jest jednym z terra indigena, i choć potrafi przybierać ludzki kształt i zachowywać się jak każdy inny człowiek, to jednak nigdy nie będzie tacy jak oni. Z zainteresowaniem śledziłam to, co się pomiędzy nimi działo. Momentami śmiać mi się chciało z ich nieporadności, nieumiejętności zinterpretowania uczuć, które się pomiędzy nimi rodzą. Jak dla mnie relacja Meg - Simon to jeden z najciekawszych wątków tej serii. Ukazanie walki ze stereotypami oraz pokonywania barier pomiędzy światami, z których się wywodzą.

Oprócz rozwinięcia wątku związanego z pogłębiającymi się relacjami pomiędzy wieszczką krwi a przywódcą Dziedzińca, równie ważne w powieści jest przedstawienie walki ze wspólnym wrogiem, który zagraża nie tylko przedstawicielom terra indigena, ale również przyszłości całej ludzkości zamieszkującej tereny należące do tubylców Thaisii. Śledzimy pełne determinacji starania zarówno Innych jak i ludzi, aby dorwać człowieka odpowiedzialnego za całe zło i tym samym powstrzymać widmo nadchodzącej zagłady. Przy okazji mamy możliwość poznania zupełnie nowych przedstawicieli terra indigena, jak i odwiedzenia miejsca, w którym żyje pewna tajemnicza grupa, która odznacza się niezwykłym darem, przez który dawien dawno została wykluczona przez resztę społeczeństwa i związała się bliżej z Innymi.

"Morderstwo wron" jest równie świetną powieścią jak "Pisane szkarłatem". Zaryzykuję stwierdzenie, że jest nawet lepsza. Uwielbiam tę serię i z niecierpliwością wyczekiwać będę kontynuacji. Premiera trzeciej części za granicą przewidziana jest na marzec przyszłego roku. Boję się spytać, kiedy w związku z tym pojawi się ona u nas... Książkę polecam nie tylko miłośnikom prozy Anne Bishop, ale każdemu amatorowi fantastyki, powieści pełnych wartkiej akcji, z interesującą fabułą i nietuzinkowymi bohaterami.

Moja ocena: 6/6
http://magicznyswiatksiazki.pl/morderstwo-wron-anne-bishop-recenzja-499/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ludzka głupota nie zna granic…?

Ocena:
Data:
Zaufanie to dość krucha i ulotna „rzecz”. Naprawdę bardzo szybko można je stracić, chociaż zyskanie go wcale nie było łatwe. Oczywiście można starać się, aby je odzyskać, jednak wtedy należy nastawić się na jeszcze cięższą „pracę” niż przy początkowym zyskiwaniu go.

Meg Corbyn nie musi się tym już martwić. Zyskała pełne zaufanie terra indigena żyjących na Dziedzińcu w Leakside. Ba! Należałoby powiedzieć więcej, stała się praktycznie nieodłączną ich częścią ... a każdy rodzaj tych niebezpiecznych stworzeń, czuł nieprzemożoną potrzebę chronienia swojej cassandra sangui. Szczególnie po ostatnich wydarzeniach, w których Meg mogła stracić życie.

Mieszkańcy Dziedzińca obchodzą się z nią jak najdelikatniej z powodu nadwrażliwość jej skory, bowiem nawet najmniejsza ranka, z jakiej pojawi się krew, wywołuje niechciane wizje. Kobieta stara się walczyć z przemożoną chęcią cięcia i do tej pory jakoś udawało się jej utrzymać to pragnienie w ryzach. Jednak ostatnio stało się ono dużo silniejsze, a nawet wręcz nie do wytrzymania. Może mieć to związek z tym, że zaczęło być głośno o nietypowych atakach agresji wśród ludzi, a skierowanych przeciwko Innym należącym do Wroniej Straży. Nie wróży to niczym dobrym, a już na pewno nie dla ludzi, którzy dla terra indigena stanowią tylko zwierzynę. Jaki związek jest pomiędzy tymi wydarzeniami, a kompleksami, w których przetrzymuje się wieszczki krwi? W którym kierunku rozwinie się konflikt pomiędzy Innymi, a społeczeństwem?

Morderstwo wron to już drugi tom serii Inni, która wyszła spod palcy niesamowitej, amerykańskiej pisaki – Anne Bishop. Autorki mającej ogromne rzesze fanów na całym świecie… ja oczywiście również się do nich zaliczam…, którzy z nie małą niecierpliwością wyczekują każdej kolejnej historii, jakimi ta utalentowana kobieta chce ich raczyć. Trzeba przyznać, że wraz z każdą kolejną powieścią Bishop niezmiennie udowadnia, że nie brak jej ani pomysłów, ani talentu pisarskiego, aby wszystko to zebrać w jedną, wciągającą i spójną całość.

Od samego początku zostajemy wciągnięci w sam środek wydarzeń. Pisarka nawet na chwilę nie daje nam odsapnąć, sukcesywnie podnosi napięcie wraz z każdym kolejnym problemem, z jakim muszą zmierzyć się bohaterowie. Trzeba przyznać, że niektóre z zaproponowanych rozwiązań naprawdę zaskakują. Szczególnie, iż pierwsze wrażenie kieruje naszą wyobraźnię w zupełnie inne rejony. Doskonale widać to na przykładzie „związku” Meg i Simona Wilczej Straży. To, co autorka wyprawia ze swoimi fanami za sprawą tego wątku, ma tylko jedno określenie… literacki sadyzm. Naprawdę nastawiałam się na dużo szybszy rozwój sytuacji, a tu taki psikus. Bishop maksymalnie przeciąga te wydarzenia, ale wcale nie sprawia to, że temat uczucia rodzącego pomiędzy tą dwójką, staje się nudny. Jest wręcz przeciwnie, wszystko staje się coraz ciekawsze, a komiczne sytuacje, jakie z tego chwilami wynikają – bawią do łez.

Naprawdę jeszcze wiele ochów i achów mogłabym Wam na wypisywać o tej powieści, ale mogłoby to wyjść ciut nie składnie. Ciężko jest mi to ubrać w odpowiednie słowa, które oddałyby, chociaż w części, to jak bardzo uwielbiam zarówno tę historię jak i samą autorkę (mam nadzieję, że stworzy jeszcze wiele tak wspaniałych powieści :P). Chociaż w sumie, tak jak teraz o tym myślę, to jest jedna rzecz, jaką mogę zarzucić Morderstwu wron… jest zdecydowanie za krótka, sama nie wiem, kiedy dotarłam do ostatniej strony, no i trochę przyjdzie mi poczekać na jej kontynuację.

Fanów autorki raczej nie muszę przekonywać, bo z pewnością po nią sięgną. Jednak osobom, które nadal się wahają, bądź jeszcze nie rozważali tej decyzji… gorąco polecam zarówno tę serię jak i pozostałe powieści autorki. Naprawdę warto!

http://ogrodpelenksiazek.blogspot.com/2014/07/morderstwo-wron-anne-bishop.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.