Koszyk 0
Opis:
Akcja serii rozpoczyna się w 2083 roku w zdewastowanym Nowym Jorku. Czekolada i kawa są nielegalne, produkowane i dystrybuowane przez mafijne rodziny, które miasto podzieliły na swoje dystrykty. Papier jest trudno osiągalny, a woda racjonowana. Główna bohaterka Anya, niezwykle przebojowa 16-latka, córka największego bossa czekoladowego, zostaje wplątana i oskarżona o otrucie swojego chłopaka smakołykami czekoladowymi produkowanymi przez jej rodzinę. I tom „czekoladowej” trylogii.
Mniej Więcej
  • Gabrielle Zevin
  • 2014
  • 1
  • 384
  • 200
  • 135
  • 978-83-280-1427-5
  • 9788328014275
  • ZCEP5
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

Dla młodzieży, z potencjałem

Ocena:
Autor:
Data:
„Moja mroczna strona” to historia dobra, lecz z jeszcze większym potencjałem na przyszłość. Mieści w sobie ciekawą opowieść, która bogata jest w klasyczne „młodzieżowe wątki”, ale ma również ciekawą kryminalną stronę. Zapewne wielu czytelników uniknie czytania tego tytułu, jednak spieszę zapewnić, że na wiele sposobów jest on wart naszego czasu. Czyta się lekko, szybko, czasem nawet mocno wciągająco, a wydarzenia w tej historii zapewne nie raz nas zaintrygują ... Nie jest to na pewno powieść wysokich lotów, ale przez chwilę można naprawdę nieźle się „pobawić”. Zachęcam do lektury. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Czekolada dla młodzieży

Ocena:
Autor:
Data:
Pierwszy tom „Czekoladowej” trylogii, a w nim – mafijne porachunki, afera z czekoladą i odważna nastolatka, która chce chronić swoją rodzinę.

Do przeczytania tej młodzieżówki przede wszystkim skłonił mnie sam pomysł na uniwersum. Przenosimy się do ponurego i zniszczonego Nowego Jorku, mamy rok 2083 i państwo, w którym towary użytkowe są ograniczone. Czekolada, alkohol, kawa, papier, woda, jak i inne produkty są albo zakazane, albo surowo racjonowane. Przypomina nam to życie na kartki ... powrót do dobrze znanego nam komunizmu, przybranego we współczesne ramy. W tym wszystkim jednak najważniejsza jest mafia – odpowiedzialna za dystrybucję nielegalnych towarów. Miasto dzieli się na dystrykty zarządzane przez mafijne rodziny. I w tym wszystkim poznajemy Anię, szesnastolatkę, która odziedziczyła po swoim ojcu obowiązki głowy domu. Mimo młodego wieku musi opiekować się swoją siostrą i chorym bratem. Całe życie bohaterki zmienia się, gdy zostaje wplątana w sprawę zatrucia czekoladą jej byłego chłopaka. Nagle musi zmierzyć się z ponurą rzeczywistością i podjąć decyzję – iść drogą, do której zobowiązuje nazwisko Blanchine czy wycofać się i pozostać zwykłą nastolatką?

Na to ostatnie Ania nie ma co liczyć, bo los prawdopodobnie skłoni ją do podjęcia rozsądnej decyzji. Przynajmniej mam taką nadzieję, bo w tym tomie bohaterka ciągle się waha i nie wie, co zrobić ze swoim życiem. Liczę, że wciągnie się w mafijny biznes i pokaże nam dziewczynę, którą cały czas szukałam w „Mojej mrocznej stronie”. Jestem czytelniczką już nieco starszą i na niektóre fragmenty byłam zmuszona spojrzeć z „przymrużeniem oka”. Co mnie zauroczyło, a co mi się nie spodobało? Zacznę od pozytywów.

Jak już wspomniałam, zaciekawiło mnie tło fabuły. Od razu zaczęłam sobie wyobrażać Nowy Jork i jego mieszkańców, którzy w ukryciu przemycają nielegalne towary. Mafia jest w tej książce perełką. Podobają mi się jej wszystkie zawiłości, układy, konszachty i to, że dzieci od małego są uczone żyć w takim środowisku. Widać to na przykładzie Ani, która wpojone ma, że rodzinę stawia się na pierwszym miejscu. Co chwilę cytuje słowa swojego ojca, jakby stanowiły dla niej jakieś prawo, czy też swoisty kodeks postępowania w danej sytuacji. Jest honorowa, potrafi unieść się dumą, jak i stawia na racjonalne myślenie, stara się spychać emocje, tak, aby jej decyzja była jak najbardziej praktyczna. I to mi się podoba, sprawia, że bohaterka jest inna, że można ją odkrywać. Sam pomysł właśnie z czekoladą jest może z jednej strony naiwny (no, bo dlaczego nie jakiś bardziej potrzebny do życia produkt?), ale z drugiej intrygujący. Spodobała mi się taka wizja świata i jestem ciekawa, jak w drugim tomie zostanie rozwinięta.

Nie jest to oczywiście „Ojciec chrzestny”, brakuje tutaj ostrości, bezpośredniości i realizmu, który wyróżnia książki Mario Puzo. Oraz brutalności. Zevin stworzyła nieco łagodniejszą wersję przygód mafijnej rodziny, przeznaczoną dla młodszego odbiorcy. Oczywiście giną ludzie, jest śmierć, choroba, zdrada, kłamstwa i spiski, ale w opisach jest to ujęte dosyć łagodnie. Autorce zabrakło trochę męskiego stylu, nieskupiającego się na uczuciach bohaterki, ale na samej akcji. Rodzina Blanchine, w której wychowała się Ania, znana jest z fabryki czekolady najwyższej jakości i pomimo zakazów wciąż ją produkuje. Nie są to narkotyki czy broń, ale właśnie… czekolada. Ja byłam pozytywnie zaskoczona wyborem autorki, bo w końcu mamy coś innego! Jednak jak już wspomniałam, mam nadzieje, że akcja się troszkę bardziej rozwinie.

Co mi przeszkadzało? Na początek wezmę wątek romantyczny, który jest niestety płytki i chaotyczny. Zakazana miłość, Win, czyli chłopak, z którym bohaterka być nie może, ale jest tak przystojny, inteligentny, gra w zespole i jest po prostu idealny, że jak ma się mu oprzeć? Jednak mogłabym to przełknąć, gdyby w tym romansie była jakakolwiek iskra, cokolwiek, co pozwoliłaby mi stwierdzić, że „kurczę, łał, między nimi jest to coś”. Mamy za to bardzo szybkie zakochanie się, opisane tak, jakby główna bohaterka zupełnie nic nie czuła, żadnego pociągu i przyciągania do swojego, przecież wymarzonego chłopaka. Rozumiem sam kontekst, Ania jest bardzo religijna, wychowana na praktyczną i ostrożną dziewczynę, jednak… Opisy ich związku składały się na jakieś suche fakty, jak „pocałowaliśmy się”. Tym bardziej że to Ania jest narratorką, więc mogła poszaleć z wyrażeniem swoich uczuć. Byłoby to jeszcze bardziej przyciągające, bo to, co zakazane korci najbardziej. Autorka widocznie nie ma doświadczenia w ukazywaniu relacji pomiędzy dwójką ludzi, bo była ona jednym słowem, przepraszam za określenie, drewniana. Zabrakło mi autentycznej pasji i ukazania uczucia w związku Ani. Przez to niestety nie polubiłam jej chłopaka, nie kibicowałam im ani przez chwilę, a nawet zdradzę wam więcej, że widzę już Anię zupełnie z kimś innym. I jest on oczywiście z mafii! :)
Książkę polecam młodzieży, czyta się ją przyjemnie i szybko. Bardzo ciekawy pomysł na ukazanie świata w przyszłości. Za mafię również daje dużego plusa. Ta pozycja ma swoje zalety, ale też wady, jednak uważam, że to, co mi się nie spodobało, akurat może przypaść do gustu komuś innemu. Myślę, że każda nastolatka znajdzie w „Mojej mrocznej stronie” dreszczyk emocji, jak i zainspiruje się przygodami Ani. Mimo kilku „zgrzytów” muszę przyznać, że autorce udało się wybrnąć i z pewnością przeczytam tom drugi, choćby po to, aby dowiedzieć się, jak tam ma się moja mafijna rodzina. I zgodnie z cytatem z „Ojca chrzestnego” – Czyż nie jest prawdą, że największe nieszczęścia przynoszą czasem nieprzewidziane korzyści? – mam nadzieję, że Ania zrozumie, iż musi, musi(!) wejść w świat swojej familii i ukazać nam, spragnionym czytelnikom wszystkie jej sekrety.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.