Koszyk 0
Opis:
Kiedy miałem lat 6, nie chciałem być strażakiem ani żołnierzem, ale gdyby mnie kto spytał, czy chciałbym zostać krytykiem literackim, to z pewnością też bym zaprotestował - pisze Jacek Dehnel we wstępie do swej najnowszej książki. I w rzeczy samej, Młodszy księgowy nie jest tomem krytycznoliterackim, choć znalazło się tu kilka recenzji. To fascynująca opowieść o literaturze pojmowanej najszerzej jak tylko można; zbiór komentarzy, dygresji, anegdot i, last but not least, wyznań estetycznej wiary ... Dehnela interesuje prawie wszystko - obyczaje poetów w podróży służbowej, grafomania, perły znalezione w stuletnich sztambuchach, korespondencja pisarzy wielkich i małych. Pisze głównie o innych, ale nie zapomina o sobie - czytelnik będzie mógł towarzyszyć mu w spotkaniach i wyprawach i podejrzeć go przy biurku. Błyskotliwość, rozległa wiedza i swoboda łączenia spraw, zdawałoby się, odległych, dystans do siebie i znakomite poczucie humoru - Dehnel jest równie dobrym felietonistą, jak prozaikiem i poetą. Dotychczasowym dorobkiem Jacek Dehnel mógłby obdzielić kilku mniej pracowitych i mniej przez los obdarowanych kolegów. Jan Zieliński, "Rzeczpospolita". Czytaj dalej >> << Zwiń
  • WAB
  • twarda
Mniej Więcej
  • Jacek Dehnel
  • 2013
  • 1
  • 366
  • 210
  • 142
  • *, 9788377478028
  • 9788377478028
  • ZAUHE

Recenzje czytelników

„Czytelnik czytelnikowi w darze...”

Ocena:
Autor:
Data:
Dzisiaj będzie troszkę emocjonalnie (chociaż mam poczucie, że zawsze tak jest), ponieważ przeczytałam książkę znakomitą i bliską mej jaźni i duszy. A taka właśnie lektura skłania do refleksji i ekscytacji. Jacek Dehnel, jeden z moich ulubionych polskich pisarzy, wydał właśnie zbiór esejów, który każdemu entuzjaście słowa pisanego przypadnie do gustu (a tych w Polsce według najnowszych badań Biblioteki Narodowej – niestety, jak na lekarstwo). „Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu” ... bo o tej książce mowa, to interesujący zbiór mikropowieści czytelnika (wcale nie pisarza!) o bardziej lub mniej udanych spotkaniach z tekstem wszelkiej maści. Czytelnik czytelnikowi w darze.

Czytelników nazywa współlokatorami książek. Nie dowierza domorosłym recenzentom, którzy jakość książki oceniają miarą – „dobrze/źle weszło”. Za brzydkie słowo uważa słowo „rodzic” i oczywiście „włanczać” . O polonistach mówi, że to zawód z powołaniem – nadajesz się albo nie (a wtedy szukaj pracy np. w górnictwie lub marketingu). Za dobrą dziecięcą literaturę uważa nie disnejowski chłam, ale „straszną i potworną” klasykę rodem z Danii lub tę pióra Wilhelma i Jakuba Grimma. Kpi z mieszczańskiego postrzegania literatury (tj. takiego ze szczyptą infantylizmu, hipokryzji i określanego „jedynie słusznym systemem wartości”) powołując się na doskonały przykład powieści „Piotruś Pan” autorstwa Jamesa Matthew Barriego, która według Dehnela daleko jest od filisterskich norm. O kanonie lektur nie ma najlepszego zdania (i trudno się dziwić, doprawdy!). Umieszczenie na niej „Wujka Karola” Pawła Zuchniewicza porównuje do obowiązkowej niegdyś lektury dzieł zebranych Lenina. W bardzo ciekawym tekście „Po jakiemu mówi Roskolnikow” Dehnel pisze o polskiej manierze tłumaczenia wyróżniając m.in. „frazę czeską”, „frazę francuską” oraz „frazę rosyjską”. I jako kuriozum relacji pisarz-czytelnik przywołuje przykład dwóch studentek, które proszą go o przedstawienie najważniejszych wyznaczników swojej twórczości. I jeszcze, i jeszcze – lektury na czas choroby. O czytaniu w stanie pod -gorączkowym – któż z nas nie wymieni choćby jednego tytułu z tej kategorii?! (Ja pamiętam „Dzieci z Bullerbyn”).

Dehnel jest mistrzem słowa. W wymagającej formie eseju czuje się doskonale. Tekst aż iskrzy od dowcipu, ironii i erudycji. Wspaniale lawiruje pomiędzy jednym a drugim tematem, okraszając dane zagadnienie wysublimowaną dawką humoru, ale też godnego podziwu dystansu do wydarzeń wszelakich (o co szalenie trudno w naszym nad wyraz emocjonalnym społeczeństwie). I tym sposobem doczekaliśmy się polskiego wersji Anne Fadiman. I dzięki bogu (jakikolwiek/czymkolwiek on jest). Kropka!

Kupić, przeczytać i za szkłem postawić.

***

Wisienka na tym przepysznym literackim torcie:
„Wprawdzie nazwisko mam – jak mi co jakiś czas jakiś „prawdziwy Polak” wypomina – niepolskie, ale jak mi kiedyś powiedziała jedna z moich ciotek: „ Wiesz, u nas w kamienicy w czasie wojny było sześć rodzin. Pięć polskich: Dehnelowie, Rothertowie, Rudolfowie, Szwarce, Heurichowie. I jeden folksdojcz, Wiśniewski”. Tyle o etniczności.”
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

O! Książka!

Ocena:
Autor:
Data:
33-letni Jacek Dehnel - gdańszczanin, malarz, pisarz, poeta, tłumacz. Niezwykle obiecujący, odważny i oryginalny twórca, który wyróżnia się swym strojem, piękną polszczyzną, rozległą wiedzą, licznymi talentami i poziomem prac literackich ochoczo tłumaczonych na języki obce. Jego najnowsza publikacja „Młodszy księgowy. O książkach, czytaniu i pisaniu” jest zbiorem felietonów, które ukazywały się na stronach Wirtualnej Polski. Dla jednych będzie to ‘odgrzewany kotlet’ (co nie znaczy ... że mniej smakowity), zaś dla innych stanie się świetną okazją, by poznać autora w roli felietonisty i sprawdzić, jak sobie radzi z krótszą formą. A radzi sobie całkiem nieźle. Jego najnowsza publikacja to to zbiór naprawdę ciekawych tekstów, w których bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie najbardziej przypadł do gustu felieton o 1. listopada "Mocniejszy jestem: więcej przynieście mi zniczy" oraz o wystawie dokumentującej śmierć i pogrzeb Wyspiańskiego. Urzekły mnie wspomnienia Dehnela z dzieciństwa i wczesnej młodości, kiedy wspominał swoje polonistki i przyznawał się do zamiłowania do albumów (zwłaszcza tych dotyczących sztuki), które oglądał jako dziecko w swoim domu rodzinnym (swoją drogą, musiał to być prawdziwy raj dla miłośników sztuki). Przeszkadzały mi jedynie wtrącenia dotyczące polityki, bo jestem tego samego zdania co Hannah Arendt "Im mniej po¬lity¬ki, tym więcej wolności". Nawet w literaturze. A może przede wszystkim w niej? Tak czy owak polecam Wam „Młodszego księgowego”, spędziłam w jego towarzystwie naprawdę przyjemne chwile. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.