Koszyk 0
Opis:
Katarzyna Sarnowska zabiera nas w podróż do przedwojennej Polski, z jej wspaniałościami ale również z zapomnianymi tajemnicami. Jest rok 1928. Jan Stachurski to młody porucznik Wojska Polskiego, który mieszka i służy we Włocławku, Leokadia Bądkowska to piękna dziewczyna z podwłocławskiej wsi. Ich losy niespodziewanie się splatają i od tej chwili nie mogą o sobie zapomnieć ... Na drodze do ich szczęścia stają jednak nie tylko surowe zasady rządzące przedwojenną armią, ale również rodzina Leokadii. Miłość w kolorze sepii to, osadzona w realiach przedwojennej Polski, opowieść o poszukiwaniu wolności i prawa do wyboru własnej drogi. Czy młody porucznik wytrwa w swojej miłości? Jakie przeszkody będzie musiała pokonać Leokadia, by być szczęśliwą z Janem? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Lucky
  • miękka
Mniej Więcej
  • Katarzyna Sarnowska
  • 2016
  • 1
  • 320
  • 195
  • 125
  • 9788365351-10-4
  • 9788365351104
  • ZDAA0

Recenzje czytelników

Miłość okresu międzywojennego …

Ocena:
Autor:
Data:
O miłości napisano już tysiące poematów, powieści, nakręcono tysiące filmów, a mimo wszystko temat wciąż nie wydaje się do końca zgłębiony, a tym bardziej – wyeksploatowany. Dzieje się tak być może dlatego, że każda miłość jest inna, inne są też okoliczności, w jakich para okazuje sobie (bądź nie) uczucie. Część z tych historii o miłości jest dziełem wyobraźni, część jest wyrazem niezaspokojonych pragnień, tęsknot autorów, wśród nich są też takie ... które zostały zainspirowane prawdziwymi wydarzeniami.
Do tej właśnie ostatniej kategorii należy powieść autorstwa mieszkanki Włocławka, Katarzyny Sarnowskiej. Książka „Miłość w kolorze sepii” , opublikowana nakładem wydawnictwa Lucky, to w istocie napisana od nowa historia romansu jej babci z podporucznikiem Wojska Polskiego, w której odnaleźć możemy fragmenty rzeczywistych wydarzeń, prawda zaś miesza się z literacką fikcją. Po książkę sięgnąć mogą miłośnicy romansów w stylu retro, którzy do dziś zaczytują się w powieściach Ireny Zarzyckiej, Tadeusza Dołęgi-Mostowicza czy Heleny Mniszkówny. Znajdziemy tu nie tylko miłość, ale i realia Polski okresu międzywojennego, znajdziemy brutalną rzeczywistość, przejawy antysemityzmu, ale i postawy godne naśladowania.
Autorka przedstawia nam młodą dziewczynę, pogrobowca, wychowywanego przez matkę i ojczyma – brata zmarłego ojca. Choć o wychowaniu Leokadii właściwie trudno tu mówić, bowiem dziewczyna jest bezpłatną służącą, a jej zadaniem jest nie tylko praca w domu i usługiwanie domownikom, ale też praca w obejściu oraz sprzedaż jajek na targu, odbywającym się we Włocławku. Łagodna i uczynna dziewczyna jest lekceważona nie tylko przez matkę, ale i przyrodnią siostrę Zosię, faworyzowaną mimo wątpliwej inteligencji i urody. Patrząc na przymioty Leokadii, jej dobre serce i wyzierającą z jej oczu szczerość trudno się dziwić, że Jan Stachurski, służący w 14 Pułku Piechoty mieszkaniec Włocławka, zakochał się w młodej dziewczynie bez pamięci. Jednak przeszkodą dla tej miłości jest zarówno rodzina Leokadii, jak i procedury obowiązujące w wojsku.
Kandydatka na żonę wojskowego powinna być majętna, z dobrego domu i cieszyć się nieposzlakowaną opinią, powinna też ukończyć szkołę średnią i wnieść posag, na poczet późniejszego żołdu, wypłacanego żołnierzowi w zwiększonej wysokości. Tymczasem Leokadia została zabrana ze szkoły po zaledwie kilku miesiącach – uznano, że do pracy w obejściu umiejętność czytania i pisania nie jest jej potrzebna. Co więcej, nie może ona liczyć też na spadek po zmarłym ojcu. Prośba o niego, wywołuje panikę w rodzinie i przyspiesza tylko decyzję o konieczności wydania Leokadii za mąż. Wybór matki pada na wioskowego brutala i alkoholika Wacka, a wyznaczona data ślubu zbliża się nieubłaganie.
Na szczęście Leokadia i Jan, dzięki swoim postawom, życzliwości i uczciwości, zjednali sobie serca wielu ludzi. Czy to jednak wystarczy, by ominąć system oraz bezwzględność matki dziewczyny? Przekonamy się o tym dzięki lekturze powieści „Miłość w kolorze sepii”. Już sama okładka przyciąga do lektury, zaś pełna uroku historia nie pozwala oderwać się od książki. I choć szkoda, że autorka bardziej nie rozbudowała wątku tajemnego śledztwa prowadzonego przez Jana, to piękno języka autorki, napięcie, które rośnie wraz ze zbliżającym się ślubem Leokadii z Wackiem oraz obrazy Włocławka, które Sarnowska maluje słowami, sprawiają, iż delektujemy się tą opowieścią o miłości, nie pragnąc niczego więcej.
Autorce doskonale udało się odtworzyć panujący w okresie międzywojennym klimat, w tym klimat miasta, wraz z wujkiem dziewczyny ekscytujemy się również odwiedzinami w wielkich miastach, a także doceniamy znaczenie zatrzymanej chwili - zdjęcia, które Jan i Leokadia robią sobie na pamiątkę i wzajemnie nim obdarowują. To wszystko składa się na barwną opowieść, w której jednak nie brak ciemnych smug bólu – nie tylko tego spowodowanego traktowaniem Leokadii przez rodzinę, ale i stosunkiem mieszkańców Włocławka do Żydów, w tym aktem przemocy skierowanej przeciwko handlarzowi Ickowi. Mam nadzieję, że w tą międzywojenną rzeczywistość (i nie tylko) jeszcze nie raz będę mogła zatopić się dzięki Katarzynie Sarnowskiej, wypatrywać będę zatem kolejnych książek jej autorstwa.

Justyna Gul
www.qulturaslowa.blospot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:
Zdarzają się książki, niezależnie od gatunku, które trzymają w napięciu od pierwszej do ostatniej strony, dosłownie. To właśnie te książki czytasz z zapartym tchem, nie możesz się od nich oderwać, zupełnie jakby odstawienie lektury na potem mogło zmienić losy bohaterów. To właśnie te książki nazywamy udanymi, to one zatracają czytelnika w fabule, separując od rzeczywistości, przenoszą w świat stworzony piórem autora ...

Powieścią Katarzyny Sarnowskiej jestem zachwycona i nie ma w tym nic z przesady. Leokadię i Jana pokochałam od pierwszych stron opowieści, nadałam im znajome twarze, wraz z nimi odczuwałam, nie tylko to, co dobre i piękne. Ten stan jednak, jako że duszka ze mnie raczej mocno romantyczna, staje się moim udziałem dość często. Ważniejsze było natomiast to, że naprawdę nie wiedziałam, czy ta historia skończy się happy endem. To wierzyłam, to znów wątpiłam, by na powrót zaufać zamysłowi autorki lub utracić nadzieję. Huśtawkę nastrojów autorka zafundowała mi znakomitą, ale wcale nie mam jej tego za złe.

Czy mogłam nie pokochać bohaterów? Nie tym razem. Lata trzydzieste, on – wojskowy, ona – uboga dziewczyna ze wsi, zależna od rodziny, półsierota bez posagu. Dziewczyna, której nie dane jest działać zgodnie ze swoją wolą i sercem. Pogoń za miłością, w dodatku do wojskowego? Mrzonki, które w dodatku mogą się źle skończyć, niejedna panna we wsi się już o tym przekonała. A co jeśli Jan kocha jednak prawdziwie? A co jeśli…? Za „jeśli” jeszcze nikt nie wyżył, a żyć jakoś trzeba i to zgodnie z oczekiwaniami otoczenia.

Piękna to historia, ale też dużo smutku i wzruszeń w niej. Czy skończy się dobrze, nie zdradzę, niech i Was trzyma w napięciu do ostatniej strony.

Pani Katarzyno, gratuluję TAKIEJ książki i…dziękuję, tak po prostu dziękuję.

Moja ocena: 9/10

zaczytana.com.pl
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.