Koszyk 0
Opis:
Ta dziewczynka nie mówi swojej mamie wszystkiego. Ani nikomu. Jak wiele dziewczynek, które wiedzą za wiele. "Niektóre słowa nie przechodzą przez gardło". Czasem jednak przechodzą do netu. Pan z netu jest pedofilem. Penis chłopca z netu pachnie proszkiem do prania. Potem dziewczynka ma bulimię i słowa z gardła przedostają się w książkę. Jeszcze potem dziewczynka dojrzewa i ma wielu chłopaków, niektórzy są sławni. Niektórzy wręcz przeciwnie ... Proza Dominiki Dymińskiej uwodzi stylem Herty Muller i klimatem Aglai Veteranyi. Pisana świeżą, odkrywczą polszczyzną jest dziewczyńska, poetycka i intrygująca. Debiut zwiastujący nowy talent. Sławomir Shuty Neurotyczna potrzeba miłości przyprawia mnie o mdłości. Nienawidzę młodzieżowych powieści, dojrzewania, wrażliwych poetek i książek pisanych w pierwszej osobie, która nazywa się tak jak autorka. Nienawidzę siebie za to, że 40 lat temu ta książka by mi się podobała. Ba, uznałabym ją za genialną. Nienawidzę, ale czytam i nie mogę przestać. Bo to jest bardzo dobra książka! Kinga Dunin. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Dominika Dymińska
  • 2012
  • 1
  • 184
  • 195
  • 125
  • *, 9788362467679
  • 9788362467679
  • ZANZT

Recenzje czytelników

Niesmaczne ,,Mięso"

Ocena:
Autor:
Data:
Niesmaczne „Mięso”

Wydawnictwo Krytyki Politycznej lubi mówić o sobie, że kształtuje poglądy nowego pokolenia dlatego, że wydaje młodych, debiutujących pisarzy urodzonych po ’90 roku. Co mogą mieć do powiedzenia ludzie, którzy nie zostali naznaczeni rysą historii, na której zbudowana jest polska współczesna scena polityczna. Literacka również. Przecież czytuje się Plicha, Bieńczyka, Bator, Gretkowską, Stasiuka itp. Prozatorskie gwiazdy lat ’90- Witkowski, Masłowska ... Dehnel -stają się przebrzmiałe. Nazwiska przywołane przeze mnie są przypadkowe i protekcjonalnie wyjaskrawione, jednak wszystkich wymienionych powyżej pisarzy dotyczy chociażby doświadczenie PRL-u całościowe lub cząstkowe.
Jaki bagaż nosi pokolenie urodzone po roku ’89 i co nowego może wnieść do literatury? Dominika Dymińska bezpretensjonalnie wkracza ze swoim „Mięsem” do literatury współczesnej. Czemu zaciekawiła mnie właśnie jej twórczość? Odpowiedź jest niebanalna, ponieważ zainteresowała mnie krótka notka o autorce umieszczona na okładce jej książki, a dokładnie ostatnie zdanie : „Nie lubi piwa i podróży”. Zastanowiło mnie co ma do powiedzenia debiutantka, która już na okładce wywołuje moje oburzenie i wzbudza nieufność przez jednoznaczne potępienie moich upodobań.
Co znalazłam w „Mięsie” po przeczytaniu. Wszystko i nic. Kreskówkowe postaci złożone z elementów różnych makabresek funkcjonujących w świadomości współczesnego społeczeństwa . Przepisane historie, strzępki kinowych obrazów, które przedstawiają prowincję i jej osobowości w najbardziej czarnej odsłonie. Do tego kalejdoskopu powtórzonych lub kiepsko sparafrazowanych historii, dochodzi jeszcze widmo słynnej reklamy o cyberpedofilii, która zaczęła rozprzestrzeniać się od chwili kiedy cyfryzacja rzeczywistości ewoluowała z takim rozpędem, że społeczeństwo stało się armią awatarów.
Historia fascynuje, dopóki czytelnik zauważa, że seksualno-osobowościowe miotanie się nastoletniej bohaterki jest prostym schematem, niejednokrotnie charakteryzowanym i obrazowanym w literaturze, mediach, podręcznikach, a nawet w czasopismach. Żyjemy w kulturze konsumpcyjnej i ciało również jej podlega. Trzeba przyznać, że Dymińska świetnie pokazała jak ciało, czyli coś najbardziej intymnego, staje się mięsem nie tylko w aspekcie seksualnym. Główna bohaterka chudnie, tyje, napycha się jedzeniem, zwraca, wpada w alkoholizm, eksperymentuje z różnymi narkotykami. Robi to bez przekonania, z nudy, jakby jej ciało było zdatne do wszystkiego i przeznaczone do szerokorozumianej konsumpcji. Na pewno nie jest koszerne.
Zrobiłam w życiu dużo głupich rzeczy,// ustawiłam na facebooku dużo głupich statusów,// przespałam się z wieloma kretynami.// potem zakochałam się w chłopcu,// który pisał wiersze tak dobre jak moje. „Mięso” przedstawia w pewnym stopniu obraz związków w XXI wieku, gdzie oczekiwania wobec siebie są wielkie ale dawanie czegoś od siebie nie funkcjonuje. Związki, w których jest się samotnym we dwoje, a miłość nie trwa dłużej niż tydzień. Ludzie wolą nudzić się razem niż mieć pasje. Do tego obrazu dochodzą jeszcze trochę dekadenckie nastroje, prezentujące wieczne niezadowolenie. Ten motyw jest tak częsty, że jest kompletnie niewiarygodny.
Początkowo widzimy zależności między historią Dominiki- głównej bohaterki- , a jej rodzicami, chłopakami, partnerami seksualnymi. Kolejne historie są mętną repetą, z tym że mylą się już imiona, wiek mężczyzn i powód odejścia. Dziewczyna z całej siły próbuje znaleźć kogoś, do kogo będzie mogła się przyzwyczaić. Szuka skrajnych osobowości, bawi się w toksyczne relacje bez przyszłości, oparte na nieszczerych wyznaniach i na obrzydzeniu. Właściwie wszystkie jej ‘przygody seksualne’- bo na tym bazuje cała opowieść- spowodowane są ogarniającą i wszędobylską nudą. Zblazowana bezczynnością nastolatka szuka sobie rozrywki, od której nie może się uwolnić kiedy dorośnie. Opisana cielesność, będąca nieodłącznym elementem człowieczeństwa tutaj brutalnie dehumanizuje.
Świat przedstawiony u Dymińskiej fascynuje, za sprawą psychoanalizy, którą w pierwszej osobie przeprowadza na sobie bohaterka. Wchodzi w swój umysł wspominając momenty inicjacyjne. Dziewczyna rozwija się i dojrzewa tylko w sferze cielesnej. Wszelkie jej działania i wybory mają zaspokoić głód seksualny i ciekawość nowych doznań. Zaspokaja wszystkie zachcianki mięsa, które otacza jej nierozwiniętą psychikę. Czy taka rozwiązłość seksualna mnie oburza? Zdecydowanie nie. Na początku ciekawi, potem zastanawia, a w połowie pisaniny zwyczajnie męczy.
Jedyne czego nie mogę nie docenić jest język. Poetyckość dnia codziennego, przestrzeni niesakralnych, brudnych zawsze mnie pociągała. Trzeba zupełnie inaczej myśleć, żeby napisać: Często myślę, że matka jest kością w środku, określając jej oschłość. Język jest zarazem dziecięco obrazowy i chaotycznie wnikliwy. Fragmentaryczne myśli i przypadkowo-celowe historie zestawione razem tworzą mozaikę psychiki dorastającej współczesnej panienki. Stworzenie języka dziewczyny, która chce wyrazić swoje emocje i opowiedzieć o swoich przeżyciach światu, ale nie ma zdolności językowych jest niesamowicie ciekawym zabiegiem. Ubogi kod językowy jakim się posługuje, daje namiastkę tego, co chce powiedzieć- właśnie dlatego bohaterka mówi o wszystkim. Mówi o całym mięsie życia, które nie jest zmielone, doprawione i uładzone. Opowiada swoje życie kodem językowym znanym z komunikatorów internetowych. Sama jest jakby awatarem. Reprezentuje uczestnika świata wirtualnego, ale zarazem staje się ludzkim awatarem w rzeczywistości. Jest stworzona przez swoich parterów seksualnych i kolejne zdjęcia na portalu randkowym.
Czytanie o ciele kobiecym, które jest kawałkiem mięsa bez kości (czyt. bez kręgosłupa moralnego), rzęzi w zębach jak lód na patyku, który wpadł do piasku. Kiedy wchodzimy w kolejne kręgi przerysowanego przez Dymińską piekiełka w zębach nie czuć już smaku. Czuć sam piasek. W powiązaniu z tytułem jak i z tematyką książki przychodzi mi na myśl moja „mięsna trylogia”- poetyka obrazów Dalego, Beksińskiego i wiersz Grochowiaka „Płonąca żyrafa”- w której komórkowa struktura ciała bohatera, osacza odbiorcę deformacją, jednak ta deformacja jest artystyczna. U Dymińskiej jest abjektalnie niestrawna, a naczynka same rozlewają się pod skórą, kiedy czytam setny raz, jak to „dziewczynka robi lodzika” brudnemu starszemu facetowi . Na pewno nie jest to lektura obowiązkowa, która wejdzie do kanonów. Obawiam się, że ta książka pozostanie zapamiętana jako skandal, a nie pozycja literacka. Skoro ta pozycja książkowa miała być mięsem konsumpcyjnym to według mnie jest raczej lekkostrawnym i przeciętnym w smaku tofu.

Dorota Łoś
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Inna niż wszystkie

Ocena:
Autor:
Data:
Jestem zafascynowana i książką, i jej autorką - Dominiką Dymińską. "Mięso" porusza, powoduje ciarki, skłania do refleksji. Piękna książka. Warto jednak zasmakować się w każdym słowie, bo szybko się czyta i z tego powodu można ominąć coś naprawdę ważnego...
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.