Koszyk 0
Opis:
W Niceville liczba porwań jest o wiele wyższa niż gdzie indziej... Pewnego wiosennego dnia dziesięcioletni Rainey Teague nie wraca ze szkoły do domu. Śledztwo prowadzi były żołnierz sił specjalnych Nick Kavanaugh, obecnie detektyw wydziału kryminalnego. Dni mijają i rodzina traci nadzieję na powrót chłopca - a kiedy policja go znajduje, jest żywy, ale w śpiączce i nie wiadomo, czy kiedykolwiek odzyska przytomność. Rok później znika bez śladu kolejna mieszkanka Niceville, starsza kobieta ... należąca do jednej z najstarszych i najwybitniejszych rodzin w mieście. Nick Kavanaugh znowu prowadzi śledztwo, zostając wciągnięty w mroczny świat pomiędzy życiem a śmiercią, gdzie stanie twarzą w twarz ze starożytną złowrogą siłą, która czai się pod miastem, mroczniejszą i starszą niż górski las otaczający jej źródło: głęboką na tysiąc stóp otchłań znaną jako Krater. "Miasteczko Niceville" to pierwsza część serii znakomitych horrorów, których akcja rozgrywa się w tajemniczym miasteczku na południu Stanów Zjednoczonych. Carsten Stroud jest mistrzem szarpiącej nerwy, ekscytującej fabuły. Harlan Coben Mocny i przyciągający jak magnes horror o pozornie spokojnym i zwyczajnym miasteczku na południu Stanów. Opowieść pełna typów spod ciemnej i najciemniejszej gwiazdy oraz dawnych zbrodni, ukazująca najstraszliwsze oblicze niegodziwości. Z każdą stroną ta historia staje się coraz bardziej przerażająca i zarazem wspanialsza, by dotrzeć w końcu do zaskakującego, cudownego i mrocznego finału. Peter Straub, współautor "Czarnego domu" i "Talizmanu" - powieści napisanych wspólnie ze Stephenem Kingiem Bogata kolekcja czarnych charakterów plus akcja, która nie pozwala oderwać się od powieści. A to wszystko doprawione idealną ilością czarnego humoru. "Booklist" Fascynująca powieść, która skradnie serce i uwagę wszystkim miłośnikom horrorów. Karin Slaughter, autorka "Piętna" Genialne dialogi, ekscentryczni, oryginalni bohaterowie i niezwykła, tajemnicza historia. Horror z prawdziwego zdarzenia. Elmore Leonard, autor "Dotknięcia" "Niceville" to majstersztyk, trudno go zaklasyfikować tylko do jednego gatunku ale całkiem łatwo można opisać wrażenie po lekturze - to szalenie rozrywkowa książka, od której nie sposób się oderwać ! John Lescroart, autor "Wyścigu z czasem" Carsten Stroud - dziennikarz prasowy i autor bestsellerów "New York Timesa". Prawa do ekranizacji dwóch jego powieści wykupili czołowi hollywoodzcy producenci. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Carsten Stroud
  • 2012
  • 1
  • 516
  • 202
  • 142
  • 97883-7839-2040
  • 9788378392040
  • ZAL82

Recenzje czytelników

Witamy w Niceville, miasteczku grozy!

Ocena:
Autor:
Data:
Po opowieści grozy i akcji sięgam bardzo chętnie. Uwielbiam dreszcz emocji, jaki towarzyszy mi przy każdym rozdziale, który czytam. „Miasteczko Niceville” już po samej notce wydawcy zapowiadał się niesamowicie zajmującą lekturą. Po przeczytaniu jednak uczucia co do książki stały się mieszane, bowiem w pewien sposób rozczarowuje ona wielbiciela literatury, którym właśnie jestem. Po fabule można spodziewać się czegoś wygórowanego, opis treści zwiastuje groźne zniknięcia ... które związane są z tajemną siłą mieszkającą w miasteczku. W sam raz na interesujący thriller. Autor poszedł jednak w inną stronę, skupił się na opisach obrabowania banku oraz późniejszych działaniach złodziei. Przez sporą część książki zadawałam sobie pytanie: do czego to zmierza? Co to ma wspólnego z ogólnym pomysłem na książkę? Pod koniec można dostrzec nieco związku złodziejskiej szajki z całokształtem, jednak wciąż na usta cisną się niespodziewane pytania: po co to było? Aby zwiększyć objętość książki? Sporo wątków wydaje się niepotrzebnych, bez nich fabuła wyglądałaby równie dobrze, być może nawet lepiej. Odciągało to nieco uwagę od głównego założenia, głównego wątku powieści, co lekko dezorientuje oraz miesza w głowie. Łatwo jest zgubić się w treści.

Ciężko stwierdzić, do jak bardzo nieudanych można zaliczyć realizacje pomysłu. Pan Stroud wyraźnie pogubił się w swoich planach, zamiast skupić się na jednym, głównym celu, obrał na kurs dwa różne wątki, które w pewien sposób nijak mają się do siebie. Ale mimo tego błędu, nie mogę stwierdzić, że książka może się nie podobać. Akcja powieści ma w sobie wiele rozmaitych walorów, wciąż zwalnia i pędzi, dając czytelnikowi odetchnąć przed kolejnym zaskakującym momentem. Dodatkowo plusem, i to bardzo dużym plusem, są bogate dialogi bohaterów. Wyczuwa się w nich swobodę, dzięki czemu rozmowa wydaje się spontaniczna i bardziej przyswajalna. Lekkie podejście do wysławiania się postaci dało obraz bardzo bogatej treści, często zabawnej, komicznej. I chociaż w dialogach często występują przekleństwa, to nadają one jedynie ostrzejszego charakteru, który nie razi tak po oczach, tylko dodatkowo urozmaica cały tekst.

Jeśli miałabym ocenić sam pomysł, to byłaby to wysoka ocena. Nieczęsto sam zamysł autora z miejsca przypada mi do gustu. Jednak wykonanie jest już inną sprawą. „Miasteczko Niceville” jest przyjemną i pełną ciekawych sytuacji lekturą, jednak połączenie tych dwóch wątków, przynajmniej według mnie, było rzeczą zbyteczną. Gdyby pan Stroud skupił się jedynie na opisaniu przypadku miasteczka, zaginięć jego mieszkańców oraz tych kilku dodatkowych wątków, które mają coś wspólnego ze złem, jakie tam panuje, wyszłaby lektura zupełnie uboższa w strony, ale za to z większym sensem, zrozumieniem oraz większym „stężeniem grozy”. Poza tym powieść nie jest zła, dodatkowym atutem jej jest styl autora, który lekkim piórem potrafi nakreślić swój pomysł. Czyta się ją bardzo szybko, z przyjemnością, która trwa od początku do końca czytania. Nie mam zamiaru zniechęcać do przeczytania „Miasteczka Niceville”, jednakże pozostawię wybór samym zainteresowanym, bowiem niektórych ta lektura może w pewien sposób rozczarować…
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

W małym, przemiłym miasteczku, gdzieś na amerykańskiej prowincji...

Ocena:
Autor:
Data:
"Miasteczko Niceville" Carstena Strouda ma w sobie coś z "Miasteczka Twin Peaks" Davida Lyncha. Coś z niesamowitej atmosfery, z odwoływania się do mocy nadprzyrodzonych, z ukazywania zła, które sprytnie kryje się za maską nudnawej codzienności prowincjonalnego życia. Jest jednak opowieścią inną, mniej mroczną, bardziej prześmiewczą, skutecznie unikająca bycia zwykłym naśladownictwem. Pokazuje, jak z podobnego punktu wyjścia może pójść inną drogą ... równie atrakcyjną dla odbiorcy.

Podstawową cechą tej powieści jest wielowątkowość. Wszystkie wątki, jak kolorowe nitki używane są przez Strouda do plecenia wielobarwnego gobelinu. Niektóre, te bardziej jaskrawe, mocniej rzucają się w oczy. Niektóre nici osobno mogą szczególnie zaciekawić, lecz tak naprawdę dopiero całość powinna robić odpowiednie wrażenie. Wątki mają różną atrakcyjność. Kryminalny jest naprawdę ciekawy, ten sięgający po elementy horroru choć niespecjalnie zachwyca, nie jest zupełnie nieudany.

Pewnego dnia Rainey Teague staje przed witryną sklepu i znika. Po dziesięciu dniach zostaje odnaleziony w stanie szoku, zapłakany i przerażony w pewnym solidnie od lat zamkniętym grobowcu. Sylwia Teague, adopcyjna matka Raineya, znika. Bez śladu, bez słowa, gdzieś w okolicach okrytego złą sławą Krateru, miejsca, które Indianie kiedyś tu mieszkający uważali za siedlisko zła w czystej postaci. Ma miejsce doskonale zaplanowany napad na lokalny bank. Przeprowadzony brawurowo i niezwykle brutalnie. Pogoń za sprawcami kończy się śmiercią czterech policjantów zastrzelonych z zimną krwią przez dobrze wyszkolonego snajpera. Brak jest wyraźnych śladów i podejrzeń, dominuje porażająca śledczych bezsilność. Delia Cotton, ostatni żyjący członek bogatej gałęzi rodu Cottonów, jednej z rodzin Czterech Założycieli znika wraz ze swoim ogrodnikiem. W pustej posiadłości rozbrzmiewa tylko głośno grająca muzyka. Na miejscu policja znajduje przerażonego kota i trudny do wytłumaczenia ciepły ślad na podłodze. Oto próbka zdarzeń, które pojawiają się już na samym początku książki. A jest ich jeszcze więcej, takich jak szpiegostwo przemysłowe, szantaż, nieuczciwe interesy, hakerstwo, manipulowanie opinią publiczną, wyciąganie mało chlubnej przeszłości wybranych mieszkańców miasteczka. Aż dziw, że wszystko to daje się złożyć w logiczną całość.

Carsten Stroud świetnie pisze, barwnie, świeżo, niepokojąco. Jego bronią jest przede wszystkim ironia, czasami zmieszaną z solidną dawką ostrego jak chilli sarkazmu. Co ciekawe, większość ważnych postaci w powieści nie budzi specjalnej sympatii. Trudno mi było znaleźć kogoś z kim mógłbym się w pełni identyfikować. I co?! Wydaje się, że tak właśnie ma być. Bohaterowie mają być cyniczni, wyprani z empatii, ukrywający swoje prawdziwe ja, za wszelką cenę zaspokajający wymyślne potrzeby. To zwolennicy śmiałego indywidualizmu zwanego kiedyś egocentryzmem zmieszanym z egoizmem. Dla nich życie jest krótkie, a szczęście trzeba łapać za szybko umykający sprzed nosa ogon.

Ponure wydarzenia, zło, które możemy obserwować w różnej postaci równoważy trochę poczucie humoru autora "Miasteczka Niceville". Już sama nazwa miejscowości jest rodzajem żartu, bo czego jak czego, ale miłej uprzejmości, przyjemności i przychylności w tym miasteczku raczej trudno doświadczyć. Od lat dochodzi w nim za to do statystycznie nieprzeciętnie wysokiej liczby porwań. Niektórzy twierdzą, że Niceville nawiedzane jest przez historię.

Postaci opisywane są z dystansem, podobnie jak czyny, których się dopuszczają. Narrator nie ocenia ich, po prostu przedstawia, czasami złośliwie komentując. Pozornie zwykli, przeciętni ludzie mają swoje małe, przeciętne tajemnice. Okazuje się, że nie są one aż tak małe czy nieznaczące jakby chcieli nam to wmówić. Są wśród nich ekscentrycy, są egocentrycy, których zżerają żądze pieniędzy, seksu, władzy czy jeszcze jakieś inne mroczne obsesje. Czasami zło, które ukrywa się pod maską przeciętności jest dobrze widoczne przy spojrzeniu w lustro. Lustra odgrywają zresztą w tej opowieści znaczącą rolę.

Carsten Stroud niezwykle sprawnie miesza ze sobą różne wątki: kryminalny i paranormalny, sensacyjny i grozy. Najlepsza w książce jest intryga kryminalna, na tyle dobrze rozwinięta i ciekawie rozwiązana, że w zupełności by wystarczyła do zaciekawienia czytelnika. Niesamowita, świetnie wykreowana atmosfera książki pozwala szybko wejść w rwący strumień wydarzeń i dać mu się porwać. Postaci są wyraziste, często ukazane jako silne, nieprzeciętne osobowości. Nawet te drugoplanowe zwracają na siebie uwagę. Dużym atutem książki są dialogi pulsujące ostrym humorem i wulgaryzmami, żywe i wzmocnione nutą niedokuczliwego realizmu. Dobre są dialogi i intryga, postaci i narracja. Powieść jest przemyślana, i może poza słabszymi elementami horroru, świetnie napisana, literacko dopracowana. Pomyślana jest jako początek dłuższej serii, co skutkuje pozostawieniem niektórych kwestii otwartymi.

Przybywaj zatem czytelniku, Niceville niecierpliwie na Ciebie czeka.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.