Koszyk 0
Opis:
Gilly Brown - niespełna trzydziestopięcioletnia właścicielka psa Ruskina - szuka prawdziwej miłości. Po tym, jak Edward zostawił ją tuż przed ślubem, doszła do siebie tylko dzięki pomocy i wsparciu wspaniałych przyjaciół. Mimo że jej życie legło w gruzach, postanawia jeszcze raz spróbować odnaleźć szczęście. Za radą znajomego Gilly zaczyna szukać lokatora od poniedziałku do piątku i w końcu znajduje odpowiedniego - Jacka Bakera, przystojnego producenta reality show ... Dodatkowe dochody bardzo się przydają, ale Gilly cieszy też nowa znajomość. Przyjaciele i rodzina uważają, że Jack to doskonały balsam dla jej duszy. Innego zdania jest jedynie Guy, najnowszy członek grupy psiarzy. Co takiego widzi i dlaczego tak bardzo nie podoba mu się Jack? Czy Gilly odnajdzie szczęście i miłość u boku nowego lokatora? Jaką tajemnicę skrywa rozrywkowy Jack Baker? Kto zostanie z Gilly nie tylko od poniedziałku do piątku, ale i na całe życie? Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Alice Peterson
  • 2014
  • 1
  • 348
  • 200
  • 130
  • 978-83-7674-266-3
  • 9788376742663
  • ZBC3B

Recenzje czytelników

Niespotykany wynajem

Ocena:
Autor:
Data:
Niespotykany wynajem

„Kiedy masz wrażenie, że popadałaś w rutynę (…) musisz coś zmienić. Czasami życie jest jak kłódka, której nie możesz otworzyć. Jedna mała zmiana w szyfrze i drzwi wreszcie stają otworem.”

Kiedy całe twoje życie legło w gruzach, bo ten którego kochasz odchodzi wydaje ci się, że już nigdy nie znajdziesz drugiej połówki, nie w tym wieku. Żyjesz z dnia na dzień, próbujesz się pozbierać i funkcjonować dalej ... I nawet nie zauważasz kiedy w twoim otoczeniu pojawia się ten jedyny, ten, który może być tym właściwym. Musisz tylko nauczyć się, że zawsze można odnaleźć swoje szczęście, trzeba tylko uważnie patrzeć i być otwartym nawet na to co wydaje się być nie możliwe.

Gilly Brown wydawało się, że jej życie jest cudowne. Do czasu - mężczyzna, z którym była od czterech lat odchodzi od niej na dwa tygodnie przed wyznaczoną datą ślubu. Od tego momentu próbuje się pozbierać i stanąć na nogi. Wspierają ją przyjaciele oraz grupa pisarzy, która spotyka się w parku by spacerować ze swoimi czworonożnymi przyjaciółmi. Trzydziestokilkulatka ma kłopoty finansowe i postanawia wynająć pokój, co jest mało spotykane lokator będzie w nim mieszkał tylko od poniedziałku do piątku. Po kilku nie udanych rozmowach z zainteresowanymi wynajmem w jej drzwiach staje Jack Baker, producent reality show, przystojny, zabawny, wręcz idealny. Od początku coś między nimi iskrzy i to on ostatecznie sprawia, że kobieta odzyskuje wiarę w siebie. Wszyscy go lubią i akceptują. W tym samym czasie do grupy pisarzy dołącza Kapelusznik, z którym Gill się zaprzyjaźnia. Jemu jednemu Jack nie przypada do gustu, czemu?

Do sięgnięcia po tę pozycję przekonał mnie przede wszystkim jej blurb, nie mniejszy udział miał tytuł, jak i okładka. Nic na to nie poradzę, że ciągnie mnie do książek, w których występują zwierzęta. Takie moje skrzywienie, którego nie żałuję. Nie obiecywałam sobie niczego po tej pozycji i było to bardzo dobre posunięcie ponieważ dzięki temu się nie zawiodłam.

Prawdę mówiąc Alice Petersom stworzyła dobre czytadło, które nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym, ale pozwala zrelaksować się po ciężkim dniu lub zapełnić długie popołudnia. Chociaż może i nie do końca, bo przyznać trzeba, że nie spotkałam się jeszcze z wynajmem pokoju tylko na pięć dni roboczych, tym akurat autorka zaskakuje i to pozytywnie. Tak samo jest z grupą pisarzy, która składa się z przeróżnych osób i powstała w dość nie konwencjonalny sposób. Ich przedstawienie było bardzo dobrym posunięciem, różnili się pod względem wieku, płci, poglądów, ale zawsze się dogadywali. Nie zmienia to jednak faktu, że to książka jakich jest wiele i okazuje się być na raz. Ale skłamałabym jeśli napisałabym o niej, że to gniot, beznadziejna i nie jest warta uwagi. Powieść jest napisana z pomysłem, w miarę ciekawie, fabuła jest dopracowana, momentami zaskakująca, akcja zbytnio nie pędzi, ale i nie nuży. Zawiera w sobie pewien przekaz, który nawet bardzo wymagającemu czytelnikowi pozwoli spojrzeć przychylnie na niedociągnięcia.

O bohaterach zbytnio nie mam co napisać, bo żaden nie zapadł mi jakoś szczególnie w pamięć. Nie wyróżniał się niczym specjalnym, ot zwykli ludzie. Przyjemni, czasami zabawni. Podobało mi się w Gilly, że pomimo trudnego dzieciństwa, a potem porzucenia przez ukochanego potrafiła cieszyć się z tego co przynosił nowy dzień. Oczywiście, miewała gorsze dni i okres załamania, ale kto ich nie ma? Każdy musi przeboleć utraty czy też porażki. Liczy się jednak to czy po czasie się otrząśniesz i pójdziesz dalej, czy też będziesz biadolić nad swoim losem. Kobieta okazała się być postacią, z którą bez problemu mogłabym się zaprzyjaźnić.

Spędziłam z nią dwa przyjemne wieczory i w żadnym wypadku nie żałuję czasu na nią poświęconego. Pośmiałam się, podumałam, po prostu dobrze bawiłam. Nie zżyłam się może z bohaterami, ale nie było też tak, że obojętnie śledziłam tekst. Z dość dużym zainteresowaniem obserwowałam kolejne wydarzenia i zastanawiałam się co będzie dalej. No ale niestety, nie jest to nic nadzwyczajnego nie czułam potrzeby poznania zakończenia jak najszybciej, nie ekscytowałam się i nie zachwycałam nią. Dla mnie dużym plusem były zwierzęta w niej występujące, uwielbiam psy i mogę zachwycać się nimi godzinami. Autorka porusza też trudne, rodzinne sprawy, które z pewnością wpłyną na czytelnika, bo są realne. Dzięki temu, że całość jest napisana lekko, jasno i zabawnie powieść jest naprawdę dobra, ale zabrakło tego czegoś co mogłoby ją wyróżnić.

Tak jak wspominałam, należy do niej podejść bez wygórowanych oczekiwań, książka na jeden raz, ale warta przeczytania. Zwłaszcza gdy potrzebuje się czegoś niezobowiązującego do trudnych przemyśleń. Trzeba też pamiętać, że komuś może podobać się bardziej niż mi.

*str. 29

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2014/03/niespotykany-wynajem.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Mężczyzna? Tak, ale tylko od poniedziałku do piątku...

Ocena:
Autor:
Data:
Autorką powieści "Mężczyzna od poniedziałku do piątku" jest była tenisistka Alice Peterson. Mimo tego, iż książka ta jest którąś z kolei w dorobku pisarki, jakoś tak się złożyło, że prędzej nie miałam styczności z jej twórczością. Czytelnicy bardzo pozytywnie wyrażają się o pisanych przez nią historiach twierdząc m.in, że są ciepłe, pełne humoru oraz poruszają ważne tematy codziennego życia. Przyznam, że nabrałam ochoty, aby przekonać się o tym osobiście ... dlatego też mając pod ręką "Mężczyznę od poniedziałku do piątku" z entuzjazmem zabrałam się do lektury.

Poznajemy Gilly Brown. Niedawno zakończył się jej czteroletni związek z mężczyzną, z którym myślała, że się wspólnie zestarzeje. Byli zaręczeni, ba! ustalili nawet datę ślubu, która wypaść miała w Boże Narodzenie. Niestety na dwa tygodnie przed ich wielkim dniem Gilly znalazła informację od narzeczonego, że to koniec. Nie było żadnych wyjaśnień. Łatwo można się domyślić jaki szok przeżyła główna bohaterka. Dogłębnie zraniona na całe szczęście mogła liczyć na wsparcie swoich przyjaciół - grupy psiarzy, z którymi co dzień spotyka się w parku wyprowadzając na spacer swego ukochanego Ruskina. Mając dość niepewną sytuację finansową postanowiła skorzystać z rady dobrego znajomego swego ojca, która dotyczyła tego, aby poszukała sobie współlokatora, ale takiego tylko od poniedziałku do piątku. Wśród ewentualnych kandydatów jej wybór pada na Jacka Bakera, który nie dość, że jest szalenie przystojny i dobrze wychowany, to na dodatek doskonale zarabia z racji tego, iż jest producentem popularnego reality show Stargazer. Cechuje go jednak pewna skrytość, nie za bardzo lubi mówić o sobie i swoim życiu osobistym. Co prawda niepokoi to Gilly, jednak z racji tego, że jej nowy współlokator podoba się jej przyjaciołom, postanawia się tym nie przejmować. Tylko jedna osoba nie daje za wygraną i ciągle jest podejrzliwa w stosunku do Jacka. Jest nią Guy, który niedawno dołączył do ich grupy, zwany przez resztę Kapelusznikiem. Czy jego odczucia są uzasadnione?

"Bycie samotną jest trudne (...) bycie trzydziestokilkuletnią singielką w Londynie oznacza samotność. To prawda że wiele kobiet decyduje się nie brać ślubu, rozkoszuje się samotnym życiem i cieszy karierą. Podziwiam je, ale ja tego nie chcę. Wszystkie moje przyjaciółki zakładają rodziny i mam wrażenie, że przegapiłam ostatni autobus do domu. Bycie samotną sprawia, że czuję się jak łódź bez wiosła. I czasami mam wrażenie, że dryfuję bez celu."

Główna bohaterka została doskonale przedstawiona Czytelnikowi przez autorkę. Przyglądamy się nie tylko jej obecnemu życiu, ale też dzięki licznym retrospekcjom mamy możliwość cofnięcia się do czasów jej dzieciństwa. Wówczas to miała miejsce prawdziwa tragedia, która doprowadziła do rozpadu jej rodziny. Nigdy nic już nie było takie samo, a jej bliscy dramat z przeszłości przeżywają do dnia dzisiejszego. Gilly to kobieta nie wiele starsza ode mnie, dzięki czemu zarówno ona sama, jak i jej problemy, były mi bardzo bliskie. Potrafiłam wczuć się w jej sytuację, zrozumieć podejmowane przez nią decyzje. A właśnie to najbardziej lubię w powieściach. Tę jedyną w swoim rodzaju więź łączącą mnie z bohaterem danej historii. Dlatego też jej kibicowałam, trzymałam kciuki, żeby w końcu w jej życiu zaświeciło słońce. Jak na mój gust stanowczo zbyt wiele razy była doświadczana przez los, dlatego też życzyłam jej, aby w końcu uśmiechnęło się do niej szczęście.

"Mężczyzna od poniedziałku do piątku" jest powieścią o miłości, prawdziwej przyjaźni, sile rodzinnych więzi, skrywanych marzeniach, ale też o samotności, potrzebie bliskości drugiego człowieka, wpływie przeszłości na teraźniejszość, próbie odbudowania życia po trudnych przejściach. Autorka snuje swą opowieść niezwykle lekko i niespiesznie, w sposób niewymuszony, a przy tym bardzo wyrazisty. Na każdym kroku czuć emocje targające bohaterami jej powieści - ich pragnienia, obawy, skrywane lęki. Alice Peterson napisała historię, która mogłaby przydarzyć się każdej z nas. Jest prawdziwa, bo dotyka codziennych spraw bliskich każdemu człowiekowi. Książkę polecam osobom poszukującym historii, która daje nadzieję na lepsze jutro i która przywraca wiarę nie tylko w samego siebie, ale również w swoje marzenia.

"Kiedy masz wrażenie, że popadłaś w rutynę (...) musisz coś zmienić. Czasami życie jest jak kłódka, której nie możesz otworzyć. Jedna mała zmiana w szyfrze i drzwi wreszcie stają otworem."

Moja ocena: 4/6
recenzja z mojej strony: http://magicznyswiatksiazki.pl/mezczyzna-od-poniedzialku-do-piatku-alice-peterson-recenzja-463/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.