Koszyk 0
Opis:
 Lekka komedia z nutą romantyzmu, opowieść o sześciu przyjaciółkach z dzieciństwa, które mimo różnych zawodów i zainteresowań wspierają się w ważnych momentach życia. 28-letnie singielki, dzielące swoje sekrety od czasów podstawówki, kłócą się o wszystko, ale postanawiają kibicować Bernadecie w realizacji ambitnego planu ... Coroczna zabawa w postanowienia noworoczne staje się dla niej początkiem trudnej drogi w poszukiwaniu męża. Jej perypetie ukazują, jak ciężko w XXI wieku znaleźć idealnego kandydata, mimo wielu możliwości, jakie daje nam świat. Bernadeta w każdym napotkanym mężczyźnie widzi przyszłego męża, ale kolejne związki przynoszą rozczarowania. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Małgorzata Falkowska
  • 2016
  • 416
  • 210
  • 135
  • 978837835-501-4
  • 9788378355014
  • ZD9NH

Recenzje czytelników

Mąż potrzebny na już

Ocena:
Autor:
Data:
Kolejny raz mam okazję recenzować książkę, którą nasz blog objął patronatem. Rzecz warta jest zachodu, w końcu nie zawsze ma się okazję czytać o własnej imienniczce ;). I jak w związku z tym nie pokusić się o porównania i doszukiwania podobnych cech charakteru lub wręcz zdarzeń, w których bohaterka bierze udział?
Szukałam i szukałam.... ale czy znalazłam? Niech to pozostanie moją słodką tajemnicą ;)


"Lekka komedia z nutą romantyzmu, opowieść o sześciu przyjaciółkach z dzieciństwa ... które mimo różnych zawodów i zainteresowań wspierają się w ważnych momentach życia. 28-letnie singielki, dzielące swoje sekrety od czasów podstawówki, kłócą się o wszystko, ale postanawiają kibicować Bernadecie w realizacji ambitnego planu. Coroczna zabawa w postanowienia noworoczne staje się dla niej początkiem trudnej drogi w poszukiwaniu męża. Jej perypetie ukazują, jak ciężko w XXI wieku znaleźć idealnego kandydata, mimo wielu możliwości, jakie daje nam świat. Bernadeta w każdym napotkanym mężczyźnie widzi przyszłego męża, ale kolejne związki przynoszą rozczarowania."

"Mąż potrzebny na już" to lekka powieść komediowa, młodej debiutującej autorki Małgorzaty Falkowskiej. Właścicielki znakomitego poczucia humoru, wnikliwej obserwatorki ludzkich zachowań i otaczającej nas rzeczywistości.

Sześć przyjaciółek, sześć różnych charakterów i coroczna zabawa sylwestrowa w wymyślanie postanowień noworocznych. Jedna z dziewczyn, a zarazem główna bohaterka i narratorka powieści, za wyzwanie postawiła sobie, wyjście za mąż w nadchodzącym roku. I oto mamy gotowy scenariusz na zabawną komedię romantyczną o słodko- gorzkim "posmaku". W kraju w którym statystycznie na jednego mężczyznę przypada średnio więcej niż jedna kobieta, nie jest łatwo o odpowiedniego kandydata. Taka dysproporcja sprawia, że płeć żeńska musi wkładać wiele wysiłku w znalezienie partnera, ale od początku wiadomo było, że lekko nie będzie. Poszukiwania potencjalnego pretendenta do miana męża przysparza wiele zabawnych sytuacji, a autorka nie omieszkała napisać z przekąsem o mężczyznach i wytknęła im kilka wad. Co wcale nie oznacza, że my kobiety zostałyśmy przez nią za bardzo gloryfikowane. Przykładem jest Zośka, brunetka o zachowaniu stereotypowej blondynki.
Jak to w życiu bywa, znowu potwierdza się stara prawda, że pod latarnią najciemniej. Bernadetta (Berka) posuwa się do najdziwniejszych sposobów na znalezienie faceta, a wystarczyło dobrze rozejrzeć się wokół siebie.
W dalszej części książki możemy obserwować perypetie przyszłych małżonków, związane z przygotowaniami do ślubu i wesela. I również tutaj mamy do czynienia z zabawnymi sytuacjami, ale niestety również z prozą życia i naszą polską szarą rzeczywistością.

Książkę można śmiało porównać do "Dziennika Bridget Jones" co biorąc pod uwagę triumfy jakie powieść ta święciła na świecie, można uznać za komplement. Autorka bardzo wyraziście nakreśliła swoich bohaterów i gwarantuję, że nie jedna z nas odnajdzie cząstkę siebie wśród zachowań i charakterów bohaterek książki. Styl autorki zasługuje na szczególną uwagę i pochwałę, co jak często podkreślam pisząc recenzję książek debiutujących autorów, nie jest rzeczą oczywistą.

Jestem przekonana, że jeszcze nieraz będziemy mieli okazję,
czytać powieści Małgorzaty Falkowskiej. Mam nadzieję, że pani Małgorzata nie skupi się tylko na pisaniu lekkich komedii podobnych do wyżej opisanej powieści, ale wykorzysta potencjał swego niewątpliwie dobrego stylu na spróbowanie sił w innych gatunkach literackich.
"Mąż potrzebny na już" to w moim mniemaniu bardzo dobry debiut i oby takich więcej, czego sobie i Wam z całego serca życzę.
Polecam i gwarantuje, dobrą zabawę.

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Mąż potrzebny na już

Ocena:
Autor:
Data:
Bernadettę i jej pięć zwariowanych przyjaciółek poznajemy podczas wieczoru sylwestrowego, kiedy to przypieczętowują swoje postanowienia na nowy rok. Są one różne, tak jak różne są ich charaktery i priorytety. Autorka skupia się jednej, szczególnej obietnicy- znalezieniu męża przez Berkę. Pomysł z góry skazany jest na niepowodzenie i nikt nie wierzy w jego spełnienie, nawet sama bohaterka. Jednak postanawia spróbować i rozpoczyna swoją przygodę ze światem mężczyzn ... kiedy to poznaje kilku ochotników, zniesmacza się i zbiera doświadczenie, by później móc się na nim uczyć. Stworzona wraz ze współlokatorem tabela "Idealnego kandydata na męża" pokazuje cechy, jakie przyszły partner musi mieć i jakich jednocześnie nie może. To według tego planu Berka poszukuję swoją wymarzoną miłość. Co randka tym większe wtopy. Z czym zmagać się będzie bohaterka i czy uda się jej odnaleźć to, czego szuka? Jacy naprawdę okażą się faceci? Autorka zaprezentowała nam kilka ciekawych sposobów na znalezienie męża w XXI wieku!


"Mąż potrzebny na już" to debiutancka powieść Małgorzaty Falkowskiej, przepełniona humorem, ukazująca perypetie sześciu singielek, które przyjaźnią się od lat, dogryzają sobie, ale mimo wszystko kochają się jak rodzeństwo. Romantyzm w tej fabule nie odgrywa aż tak znaczącej roli, co jest zdecydowanie na plus dla historii. Główna uwaga skupia się na dowcipie, którego tutaj nie zabrakło. Śmiałam się do rozpuku przy wszystkich randkach, przy spotkaniach przyjaciółek jak i na obiadach rodzinnych. Nie było chyba sytuacji, która zapewniłaby mi inne uczucia, ale właśnie tego potrzebowałam po godzinach smutku ze "Slow Burn"- dużej dozy żartu. I na całe szczęście tutaj to otrzymałam, za co jestem serdecznie wdzięczna autorce.


Jest to powieść przepełniona komizmem i ciętym językiem bohaterów. Na jej kartkach odnajdujemy różne osobowości, inne zainteresowanie i odmienne poglądy. Priorytety jakimi kierują się bohaterowie mogą być w różnoraki sposób odebrane, dlatego autorka dała duże pole do popisu czytelnikowi, pozwalając wybrać jaki charakter postaci odpowiadałby mu najbardziej. Mnie osobiście powaliła z nóg Zosia i obie babcie głównej bohaterki. Pierwsza z nich zyskała moją życzliwość poprzez swoje nierozgarnięte podejście do życia, bezkres wyobraźni lub jak kto woli- bezsensowność. Babcia Stasia za wymyślność, a babcia Berki za cynizm i luźne nastawienie do świata. Na pewno nie potrafiłabym znaleźć wśród bohaterów takiego, który nie przypadłby mi do gustu.


Bohaterowie są prości, co tylko dodaje im uroku. Każdy jest wyraźnie zarysowany, przyzwyczajamy się do ich charakterów, które są niezmienne, obdarzamy uczuciem i traktujemy jak własnych przyjaciół. Narracja jest pierwszoosobowa, co sprawia, że patrzymy na całość oczami głównej bohaterki, utożsamiamy się z nią, mając wrażenie, jakbyśmy stali przy niej i uczestniczyli w opowieści. A co jak co, ja bym chciała pójść na kilka takich randek, by móc pośmiać się z kandydatów! To właśnie oni najbardziej przypadli mi do serca, ponieważ autorka bardzo postarała się, by ich usposobienia bawiły i ciekawiły, jednocześnie ośmieszając naturę ludzką.


Niestety już na początku przewidziałam kto będzie wybrankiem, jednak to nie umniejszyło powieści w moich oczach. Myślę, że tak właśnie miało być, czytelnik choć na wstępie spodziewa się rozwinięcia, to i tak bawi się przy czytaniu. Zadaniem było ukazanie w sposób zabawny sytuacji z życia i taki cel został spełniony. Lekki styl pisarki i prosty, zrozumiały i przejrzysty język sprawił, że przeczytałam książkę błyskawicznie! Po sekretach przyjaciółek, jakie zaserwowała nam na koniec autorka nie mogę się już doczekać drugiej części o losach bohaterek, tj. "Gorzej być (nie) może". Już czuję, że to skradnie mi serce.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena