Koszyk 0
Opis:
Pisania, jak każdego zawodu, można się nauczyć. Kurs kreatywnego pisania Katarzyny Bondy, królowej polskiego kryminału, da początkującym pisarzom narzędzia, by mogli swoje pisarskie pomysły realizować pewnie, świadomie i coraz doskonalej. Wyjaśni, jak wygląda struktura powieści i w przystępny sposób uporządkuje teorię konstruowania tekstów literackich. Pomoże także przyszł ... ym pisarzom w odkrywaniu ich mocnych stron, otworzy ich na inną percepcję świata, nauczy samodyscypliny oraz tego, jak szukać tematów i pomysłów. „Tak, uczę ludzi pisać. Lubię dzielić się swoją wiedzą, pomagać adeptom, wydobywać ich z odmętów grafomanii. Spokojnie, to nie przytyk, gdyż każdy pisarz jest trochę grafomanem. Nie piszę za moich podopiecznych, nie redaguję, nie narzucam im swojej percepcji świata. Staram się jedynie - jak akuszerka - pomagać w ich „literackich porodach”. Bo pisanie książek to nie poezja, gdzie pocałunek Muzy zapładnia twórcę do napisania wiersza, zaś iluminacja jest cenniejsza niż warsztat. Pisanie książek to ciężka, także fizyczna, praca. By napisać kilkaset stron powieści trzeba mieć naprawdę twardy koniec kręgosłupa, a przy tym jednak nadal pozostać artystą. Moim zdaniem to właśnie literatura – a nie film, jak przekonywał towarzysz Lenin – jest królową sztuk. I choć kiedyś sama nie wierzyłam, że to ma sens, bojkotowałam, wyśmiewałam, kpiłam, dziś odszczekuję publicznie: pisania można, a nawet trzeba się nauczyć!”. Katarzyna Bonda Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Muza
  • miękka
Mniej Więcej
  • Katarzyna Bonda
  • 2015
  • 1
  • 320
  • 205
  • 130
  • *, 9788377589076
  • 9788377589076
  • ZCGMC

Recenzje czytelników

Spełniając marzenia

Ocena:
Autor:
Data:
Czy kiedykolwiek myśleliście o napisaniu książki? Pojawiło się w Waszej głowie marzenie, by samemu spróbować stworzyć coś niesamowitego? Naszą pasją jest czytanie książek, więc dlaczego sami nie mielibyśmy jakieś napisać? Wielokrotnie miałam tego typu myśli. Nieraz, nie dwa brałam długopis i zeszyt lub siadłam przed komputerem i zaczynałam pisać. Słowa same tworzyły całość, z której byłam dumna i chciałam pokazać moją historię innym ludziom. Jednak niestety nadchodził kolejny dzień ... a ja jeszcze raz czytałam swoją pracę. I co się okazało? Nie była już tak genialna, jak wydawało mi się wieczór wcześniej. Liczne błędy, nielogiczne przejścia... Moja opowieść nie nadawała się do niczego. Dlatego właśnie zaczęłam czytać różnego typu porady. Mam pomysł, znam zasady, tylko brakuje mi doświadczenia... Jedną z książek, która pomogła po części je zdobyć, a raczej zmotywować do pisania jest "Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania".

Nie mam zbyt dużej styczności z poradnikami. Zbyt kojarzą mi się z podręcznikami, które codziennie taszczę do szkoły, niszcząc sobie kręgosłup. Ale jak to z przedmiotami – jedne się lubi, a inne nie. Co mi szkodziło spróbować z "Maszyną do pisania"? Po kilku pierwszych stronach zrozumiałam, że nie jest to kolejny nudny poradnik, który nie wnosi nic do mojego życia. Czyta się go bardzo lekko i przyjemnie. Nie ma nic wspólnego z podręcznikami, które skupiają się na przekazaniu na siłę wiedzy, która w osiemdziesięciu procentach nie przydaje nam się w życiu.

Nie mogłam się nadziwić nad językiem autorki. Nie czytałam żadnej książki Katarzyny Bondy, ale wiele dobrego o nich słyszałam. Jak wcześniej pisałam, lekki styl sprawił, że z przyjemnością wgłębiałam się w tajniki wiedzy pisarskiej. Jednak nie był to styl prosty, ani tym bardziej trywialny. Pojawiało się wiele słów, których na co dzień nie używam. Wielką przyjemność sprawiło mi przypomnienie ich sobie. Były idealnie wgrane w kompozycję. Nawet na chwilę nie zwalniały tempa czytania, a dały możliwość poznania nowych słów, co mam nadzieję w przyszłości zaowocuje sukcesem. Tym bardziej że jako osoba młoda rozszerzyłam swój zasób słownictwa.

Ten poradnik nastawił mnie bardzo pozytywnie do życia. Dał motywację, której mi od dawna brakowało. Wiecznie zabiegana zapomniałam o wielu swoich marzeniach, pomysłach. Teraz mogłam wszystko odświeżyć i znowu spróbować. Może naprawdę kiedyś uda mi się napisać dobrą książkę? I przede wszystkim dostałam porządny zastrzyk motywacji, a dla początkującego pisarza nie ma chyba nic lepszego. Zbyt często się poddawałam, a dzięki "Maszynie do pisania" odkryłam nowe pokłady nadziei.

Niestety w poradniku pojawiła się rzecz, które bardzo mnie irytowała. Wielokrotnie autorka odsyłała do kolejnego tomu, który jeszcze nie powstał. Dla mnie to była zwykła reklama i nieraz zniechęciła mnie do czytania. Zamiast zapoznać się z danym tekstem, musiałam czytać, że więcej dowiem się w kolejnym tomie... Często nie zgadzałam się z autorką, jednak nie przypisuję tego na minus. Jesteśmy różni, dlatego mamy prawo mieć własne zdanie. Patrzymy na niektóre sprawy z innych perspektyw, które z czasem mogą się zmienić. Czasami nawet sprawiało mi przyjemność, gdy mówiłam: i tu się nie zgodzę.

Książka pokazała mi nowe perspektywy i dała wiele przydatnych rad, z których zamierzam skorzystać. Ale przede wszystkim, jak wcześniej wspominałam, dała mi motywację. Jeśli macie zamiar pisać, polecam ją jak najbardziej. Nie musicie się ze wszystkim zgadzać. Najważniejsze jest, że znajdziecie nadzieję na osiągnięcie sukcesu.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jak stworzyć powieść?

Ocena:
Autor:
Data:
Skoro tu jesteście, nie dziwi Was zapewne fakt, że siedzę po uszy w literaturze. Literaturze często ciężkiej, są pewne okresy, gdy pochłaniam klasyk za klasykiem, ale od czasu do czasu także tej lekkiej. Dla czytelnika książka to historia opowiedziana w pewien sposób, złożona w wielu elementów, które koniec końców, stanowić muszą całość. Jakkolwiek nie mogę przywołać w pamięci książki, podczas której czytania, wyodrębniałam kolejne jej części zauważając, że o tu ... kulminacja rozwinięcia była ujemna, co osłabiło dramaturgię, a tu pojawił się katalizator. Przyjmuję opowieść jako całość i nie poświęcam szczególnej uwagi jej poszczególnym elementom… a może powinnam? Pisanie książki to proces złożony, okupiony ciężką pracą bez możliwości wzięcia urlopu, a naszym szefem jest właśnie nasza wyobraźnia, która często zdaje się przerastać możliwości. I ja, i Ty, Czytelniku, nie raz zastanawialiśmy się jakby to było zobaczyć na regale księgarni własne nazwisko. Katarzyna Bonda udowadnia, że może napisać książkę, lecz nie każdy może napisać bestseller.

Katarzyna Bonda to kobieca twarz polskiej literatury. Ukończyła dziennikarstwo, pracowała kilka lat w zawodzie i w końcu, stawiając wszystko na jedną kartę, porzuciła stabilną posadę dla wielkiego marzenia, które pielęgnowała w sobie od dawien dawna. Zasłynęła powieściami takimi jak „Polskie morderczynie”, „Florystka” czy „Pochłaniacz”, a teraz nas, początkujących i amatorów, uczy jak gonić, by dogonić podobne marzenia. Jako osoba zainteresowana tematem, mogę spokojnie stwierdzić, że kursy kreatywnego pisania to rzecz nieczęsto spotykana w naszym kraju. Warsztaty tego typu skupiają się w Warszawie, gdzie i sama Bonda przewodzi tym kursom. Na odsiecz przybywa jednak „Maszyna do pisania”, czyli kurs w książce, w której autorka krok po kroku opisuje powstawanie powieści.

„Maszyna do pisania” to jedna z niewielu książek o pisaniu, jakie przewinęły mi się przez ręce. Dotychczas była to książka Mistrza Kinga „Jak pisać. Pamiętnik rzemieślnika”, o której wiem na razie tyle, że jest swego rodzaju biografią pisarza, opowieścią o tym, jak King stał się Kingiem. Katarzyna Bonda napisała książkę-ściągawkę. Książkę, w której podczas czytania pozaznaczałam masę fragmentów kolorowymi karteczkami, bo wiem, że kiedyś się przydadzą. Autorka skrupulatnie opisuje jak z pomysłu stworzyć powieść, jak z cech charakteru stworzyć bohatera, jak z przypadkowych zdarzeń stworzyć sensowną fabułę. Pisarz to rzadko kiedy artysta tworzący w szale pasji, popełniający epopeję podczas improwizacji czy niekontrolowanego strumienia myśli. Pisarz to człowiek z krwi i kości, niewyznaczony przez niebiosa do tworzenia, a przez samą ambicję oraz zapał. Lecz pisarz to przede wszystkim rzemieślnik. Nikt nie napisze książki, nie pisząc. Nikt, kto nie pisze, nie może nazywać się pisarzem. Praca pisarza to praca na pełen etat, bo warsztat należy wciąż doskonalić. Lecz mamy ten komfort, że każdy z nas może spróbować. I choć zapewne nie będzie kolejnym Dostojewskim, Vonnegutem czy Pratchettem, to może zapracować na pokaźny sukces.

„Maszyna do pisania” to książka bez dwóch zdań interesująca i dla początkujących z pewnością pomocna, rzeczywiście jest to kurs w pigułce. Katarzyna Bonda pokazuje wiele oblicz literatury, postaci, narracji czy tła na konkretnych, dobrze znanych przykładach, co pozwala na zobrazowanie problemu. Sama pisarką nie jestem i kto wie, może nigdy nie będę, lecz po przeczytaniu „Maszyny do pisania” czuję niesamowitą motywację. Spokój, czysty i otwarty umysł, plan oraz zawzięcie to klucz do sukcesu. A czy potem będzie łatwiej? Niekoniecznie. Czuję jednak, że autorka stoi za mną i każe mi pisać. Więc piszę. A Ty pisz ze mną. Może powstanie kolejne wielkie dzieło. Powodzenia, Czytelniku.

[jasubiektywnie.blogspot.com]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.