Koszyk 0
Opis:
Markiz de Montespan to nieszczęsny zdradzony małżonek Athénaïs, z domu panny de Tonnay-Charente, królewskiej metresy i niekoronowanej władczyni Francji pod rządami Ludwika XIV, matki siedmiorga burbońskich bękartów. Markiz de Montespan nigdy nie wyrzekł się uczucia do niewiernej Athénaïs, szaleje z zazdrości, popełnia głupstwa, naraża się na gniew tyrana – ... i niewiele sobie z tego gniewu robi. Romans królewski jest na ustach wszystkich, zarazem całe eleganckie towarzystwo śmieje się z gaskonad zuchwałego markiza. Powieść Markiz de Montespan to groteskowy obraz XVII-wiecznej Francji ery rozkwitu oświeconego absolutyzmu ukazanej w krzywym zwierciadle pisarskiej zjadliwej ironii; fantazyjny opis przedziwnych dla nas obyczajów i życia codziennego w jednym z najpotężniejszych mocarstw ówczesnego świata: wykwint i zgniłe zęby, rozpusta i etykieta... Królewskim kochankom poświęcono już wiele tomów, nadszedł czas, by spojrzeć na dworskie miłostki okiem szlachetnie urodzonego rogacza! Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jean Teulé
  • 2016
  • 1
  • 328
  • 195
  • 123
  • *, 978837999-596-7
  • 9788379995967
  • ZD9OJ

Recenzje czytelników

Dobra

Ocena:
Autor:
Data:
Markiz de Montespan to mąż jednej z faworyt króla Ludwika XIV - markizy de Montespan. Dzięki powyższej pozycji poznajemy interesujące przygody zdradzonego męża, który nie zaakceptował postępowania monarchy. Łatwo jednak odgadnąć, że walka z koronowaną głową nie należała do gatunku łatwych. Jak ścierać się z władcą bez jakiejkolwiek broni w zanadrzu? Do czego doprowadziły kaprysy króla i nazbyt wygórowane ambicje jego żony?

Zanurzamy się tu w drugą połowę XVII wieku. Francja ... Okres budowy Wersalu. Pisarz pokazuje nam kraj rządzony przez zdeprawowanego monarchę absolutnego. Brudny świat chorych prostytutek, strasznych lochów, a zwłaszcza sądów, gdzie higiena jest daleka od bycia głównym problemem. Czy postać rogacza jest na tym tle interesująca? W przypadku historii markiza de Montespan trudno jest pozostać obojętnym. Jako jedyny z towarzystwa odważył się wyrazić swój gniew wobec króla. Jego postać może niektórym wydać się wręcz groteskowa w swoim uporze, zwłaszcza, że był częściowo odpowiedzialny za zaistniałą sytuację. Dodatkowo nasz bohater niejednokrotnie zaskakuje siłą swej miłością do żony, a ma to miejsce w czasach, gdy małżeństwa były zawierane w przeważającej mierze dla interesu. Można nawet nazwać markiza buntownikiem. Jego losy przypominają tragikomedię. Rogacz mnoży nieustannie niesamowite prowokacje, przez co staje się pośmiewiskiem wśród dworzan. Jego daremny bunt przeciw królowi prowadzi do samozniszczenia. Oślepiony uczuciem i wielkoduszny. Lojalny wobec żony - co jest równie nieuzasadnione jak żałosne. Nie wiadomo czy go za to podziwiać czy mu współczuć.

Autor jakby czerpie przyjemność z opisywania przedstawicieli wyższych sfer z zepsutymi zębami, którzy żuli cynamon i goździki, aby z ich ust wydobywał się słodki zapach. Spotykamy ich odzianych w ufryzurowane peruki i obutych w pantofle z czerwonymi obcasami. Bardzo ucieszył mnie fakt, że nawet postaci drugoplanowe zostały tu bardzo wyraziście nakreślone. Wydaje się, że Teulé uczciwie przedstawia zwyczaje tamtych czasów, ale wiele szczegółów jest tak obrzydliwych że niekiedy powodują one niemal wymioty. Chciałabym zwrócić uwagę, że książka jest mimo to nawet zabawna. Niewiele tu jednak znajdziemy z historii. Zarówno pod względem języka tamtego czasu, czy harmonogramu prawdziwości faktów. Pod tym względem to niestety pozycja bardzo powierzchowna. Tylko mimochodem wspomina się o truciznach, masowych ofiarach czy o magii. Natomiast nader często wspomina się o defekacji czy nekrofilii w imię władzy i pozycji w społeczeństwie. Nie można nie wspomnieć również o towarzyszących lekturze czarno-białych ilustracjach, które nawiązują do treści. Cieszą oko. Ponadto w opisane wydarzenia wplecione zostały aluzje do dzieł Moliera czy Jeana Baptiste Racine'a, które zachęcają do ich lektury.

Bardzo spodobał mi się styl Teulé. Pisarz jawnie bawi się tu wyrażeniami. Język przez niego używany można określić jako mocno ukwiecony. Gdzieniegdzie można trafić na rzadziej używane obecnie wyrazy, ale nie przeszkadza to zanadto w płynności czytania. Całość można natomiast nazwać "mini" pamfletem. Jednocześnie zabawnym i cierpkim. Rozdziały są tu dość krótkie. Jednak czasem wieloletnie przeskoki czasowe pomiędzy nimi mogą wydać się trochę chaotyczne. Niestety wulgarność jest tu wszechobecna. Tylko niekiedy wydaje się uzasadniona. Przyznam się, że podczas czytania zastanawiałam się gdzie tu kończy się rzeczywistość a zaczyna fikcja literacka. Chciałoby się wierzyć, że to fikcja tu przeważa. Trzeba przyznać, że ta powieść ukazuje dość surowy portret siedemnastowiecznego "towarzystwa". Markiz de Montespan był jednym z pierwszych postaci historycznych, które ośmieliły się zakwestionować zasadność monarchii absolutnej. Cieszę się, że wreszcie ktoś zdecydował się o nim coś napisać...
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.