Koszyk 0
Opis:
Wiosna 2007 roku. Do Marka Edelmana przyjeżdża grupa uczniów katolickiej szkoły im. Edyty Stein z Gliwic. Dzieciaki siadają, gdzie się da: na wszystkich krzesłach, na łóżku, na podłodze. Jeden z chłopców z wyraźnym przejęciem pyta: "Czy Pan wierzy w Boga" 89-letni Marek Edelman odpowiada: "Dajcie mu spokój. On śpi. Ta książka jest zapisem rozmów, które Witold Bereś i Krzysztof Burnetko prowadzili z Markiem Edelmanem, przygotowując film Dowódca Edelman w reżyserii Artura Więcka "Barona" ... " Witold Bereś - przez wiele lat dziennikarz "Tygodnika Powszechnego" i "Gazety Wyborczej" oraz felietonista radia RMF. Od kilku lat producent i scenarzysta filmowy (m.in. Anioł w Krakowie, Zakochany Anioł, Tischner - życie w opowieściach). Krzysztof Burnetko - pracował w "Tygodniku Powszechnym", był korespondentem Radia Wolna Europa, obecnie w tygodniku "Polityka". Wspólnie napisali kilka książek. Pierwszą były wywiady przeprowadzone dla prasy podziemnej, a wydane przez Jerzego Giedroycia i Instytut Literacki w Paryżu (Tylko nie o polityce. Rozmowy "Promienistych"). W Świecie Książki opublikowali: Duchowny niepokorny. Rozmowy z ks. Stanisławem Musiałem, Kapuściński: Nie ogarniam świata, Marek Edelman. Życie. Po prostu, Nasza historia. 20 lat RP.pl, Kazik Ratajzer. Bohater z cienia. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Witold Bereś, Krzysztof Burnetko
  • 2014
  • 256
  • 200
  • 125
  • 978-837943722-1
  • 9788379437221
  • ZBNFF

Recenzje czytelników

Śpi?

Ocena:
Data:
Dlaczego 10 Przykazań? Po co Witold Bereś i Krzysztof Burnetko zdecydowali się dręczyć starszego człowieka treścią tychże przykazań, gdy ten był zdeklarowanym ateistą? Jest małe „ale” – Edelmana nie można było włożyć w jakieś ramy, zmusić do oczekiwanych przez dziennikarzy odpowiedzi. W „Podziękowaniach” przyznali, że Edelman znał się niestety na filmie,

"[…] należał do ludzi, którzy doskonale widzieli – a przynajmniej tak deklarowali – jak wygląda film i o czym ma być ... Stąd wszelkie nasze wcześniejsze plany – scenariuszowe, inscenizacyjne czy reżyserskie w najlepszym przypadku spotykały się z jego kpiną. W najlepszym…"

a rozmowy, które składają się na książkę, Witold Bereś i Krzysztof Burnetko przeprowadzili w czasie, gdy pracowali nad filmem dokumentalnym "Dowódca Edelman" w reżyserii Artura Więcka. Ten później przyznał, że egzamin i dla niego był wyjątkowy. Bo w książce nie dało się ukryć, że dla Edelmana trzeba było dużo cierpliwości, zrozumienia, a może zwyczajnie, tak po prostu, zaciśnięcia zębów, by książka powstała. Strach myśleć, ile pracy kosztowało zmontowanie samego filmu.
Nasuwa się pytanie: czy rozmowa o Bogu z człowiekiem, który w Boga nie wierzy, ma jakikolwiek sens? Zaryzykuję stwierdzenie, że nie ma nawet najmniejszego. Nie pyta się ludzi wierzących o racjonalizm ich wiary. Po co więc co drugą niemal stronę powtarzać ateiście pytanie o istnienie Boga? Powiedział przecież: Boga nie ma. Boga wymyślili ludzie jako, w pewnym sensie, protezę, by mogli się o coś oprzeć, gdy jest im ciężko. Wobec dziecka był bardziej delikatny, powiedział po prostu „- Dajcie mu spokój. On śpi”. I to by wystarczyło. Jedno pytanie o Boga dziennikarzy, jedno pytanie dziecka. Tymczasem mam wrażenie, że sporo czasu tu zmarnowano. Bo można było zadać tak wiele innych, istotnych pytań. A tu cały czas temat Boga. Jakby autorzy nie mogli zrozumieć, że dla Edelmana był On czystą abstrakcją. To tak, jak dla katolików Kriszna. Na rozmówców denerwował się Edelman, czytelnik również. Ale pomiędzy tym denerwowaniem się Edelmana na dziennikarzy, dziennikarzy na Edelmana, czytelnika na dziennikarzy i Edelmana (bo czasem przecież mógł odpuścić, wytłumaczyć, a nie krzyczeć, wyzywać) jest coś, dla czego warto posiadać u siebie ten tytuł. Dla opowieści o przybranej córce, o kolegach z powstania, żonie, ogółem – rzeczywistości lat wojennych i tych późniejszych. Twierdził, że po śmierci nic nie ma, że ludzie to są zwierzęta jak każde inne. Choć szczery momentami do bólu, to jednak rozmówcę z tych kart czytelnik lubi. Mimo wszystko. Gani, krzyczy, wciąż polewa wódki (i w partiach książki jest to widoczne, wtedy rozmowy zostają po prostu przerwane), ale między wierszami ujawnia się prawda, że życie człowieka jest dla niego najważniejsze. Że ważna jest godność ludzka. I tu czytelnik już wie, że rozmowa o Bogu najmniejszego sensu nie ma, ale kto broni rozmów o Dekalogu? Na pytanie, czy mógłby wymyślić swoje dziesięć przykazań, Marek Edelman stwierdził, że:
"- Nie mógłbym. Dziesięć przykazań to jest teoria. Postępuje się w zależności od sytuacji. Robi się dobrze albo źle w najlepszej w wierze. […] Takie moje ogólne przykazanie mogłoby brzmieć: wszystko robić w najlepszej wierze. Jak nie robisz czegoś w najlepszej wierze, to z najlepszych rzeczy mogą wyjść najgorsze. A jak robisz coś w dobrej wierze, to masz spokojne sumienie, nawet jeśli ci nie wyszło".
Każda kolejna kartka książki każe czytelnikowi żałować, że nigdy tego człowieka nie spotkał, osobiście nie porozmawiał. Ale ten Dekalog, zadawanie pytań według jego kolejności – swój sens miało. Podsumowało życie Edelmana od początku do końca. I czytelnik również zaczyna patrzeć na swoje w innych kategoriach.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.