Koszyk 0
Opis:
Autorka bestsellowego Układu Doskonałego trzyma emocje czytelników w nieustannym napięciu. Michael czuł zadowolenie, a zarazem dziwną pustkę. Ostatnio nie poznawał samego siebie. Co się z nim dzieje? Zadzwoniła komórka, więc sięgnął do kieszeni kaszmirowego płaszcza i przyznał się numerowi widocznemu na wyświetlaczu. Cholera Jasna! - Tak Wenecjo? Co się znowu stało? - Michael, katastrofa! Wierz mi, nie jest dobrze. Mam kłopoty. - Potok włoskich słów wlał mu się w uszy z siłą wodospadu ... Ich sens gubił się wśród łkań, jęków i urywanych oddechów. -Mam rozumieć, że wychodzisz za mąż? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jennifer Probst
  • 2013
  • 1
  • 296
  • 210
  • 135
  • 978-83-62955-76-3
  • 9788362955763
  • ZAYR5

Recenzje czytelników

W szponach własnej intrygi

Ocena:
Autor:
Data:
"Małżeńska pułapka" to kontynuacja bestsellowego ,,Układu dokonałego" Jennifer Probst. W pierwszym tomie poznaliśmy nietypowe, ekscytujące relacje Nicka Ryana i Aleksy McKenzie. Tym razem autorka skupiła się na zawiłych losach Maggie (siostry Nicka) i hrabiego Michaela Conte.

Maggie na co dzień zawodowo zajmuje się fotografią męskiej bielizny. Dzięki swojej profesji może bezkarnie i z dystansem obserwować ludzi. Prywatnie nie potrafi się zaangażować w żaden związek ... Praktycznie z nikim nie utrzymuje bliskich relacji za wyjątkiem swojego brata i bratowej, która jest jednocześnie jej jedyną i najlepszą przyjaciółką. W głębi serca zazdrości tej dwójce rodzinnej sielanki, lecz umiejętnie tłumi w zarodku swoje uczucia. Stara się cieszyć ich szczęściem pilnując, by nikt tego nie zniszczył. Tymczasem na horyzoncie pojawia się Michael Conte, przystojny, seksowny i bajecznie bogaty, Włoski hrabia, który z Nickiem robi pewne interesy. Maggie jest zaniepokojona jego niezwykłą serdecznością w stosunku do Aleksy. Podejrzewa, że mężczyzna podkochuje się w żonie brata, dlatego, kiedy pewnego dnia biznesmen składa jej tymczasową matrymonialną propozycje zgadza się, ale w zamian żąda, aby po wszystkim zniknął z życia Rayan’ów raz na zawsze. Conte nie ma wyjścia. Musi przystać na warunki Maggie, jeśli chce uszczęśliwić swoją młodszą siostrę Wenecję, która pragnie wyjść za mąż, lecz zgodnie z włoską tradycją ten przywilej należy najpierw do najstarszego rodzeństwa. Co wyniknie z tego małżeństwa na niby? Czy uda im się przetrwać w domniemanym związku bez żadnych uczuć i zobowiązań? A może sami wpadną w sidła uknutej przez siebie intrygi?

Mam mieszane uczucia wobec tej książki. Z jednej strony dostałam przyjemną rozrywkę dla ducha i umysłu, z drugiej czułam irytacje z powodu przewidywalnej fabuły, która powiela schemat z poprzedniej części cyklu. Tym razem pomysł z udawanym małżeństwem zbytnio nie wypalił. Chciałoby się rzec-ale to już było. Liczyłam na oryginalną świeżość w tej kwestii. Na szczęście lekkie, proste i barwne pióro autorki połączone z wartką akcją i żywiołowymi postaciami sprawia, że całość czyta się nadzwyczaj swobodnie i z nieustannym zainteresowaniem. To główni bohaterowie ratują czytelnika przed nudą i monotonią. Michael z pozoru gra beztroskiego luzaka wiodącego przyjemne życie, tymczasem to naprawdę poważny, silny człowiek zdolny do podejmowania trudnych decyzji dla dobra ludzi, których kocha. Pragnie mieć dużą rodzinę i prowadzić spokojne życie bez dramatycznych wzlotów i upadków. Woli miłą, przyjemną codzienność niż życie na pół gwizdka. Z kolei Maggie jest niezwykle opryskliwą, pyskatą, upartą i szczerą do bólu kobietą. Nie potrafi funkcjonować w zdrowym, normalnym związku, pójść na kompromis, rezygnując z części siebie, zaufać bez reszty drugiemu człowiekowi. Dlaczego? Ponieważ jest więźniem własnej przeszłości, od której nie potrafi się uwolnić. Czy w takim razie uda się czarującemu hrabiemu odnaleźć u panny Ryan za fasadą dominującej twardzielki autentyczne ciepło i wielką wrażliwość. Zobaczcie sami.

Bardzo lubię powieści oscylujące w italiańskich klimatach, dlatego miałam nadzieję, że autorka namaluje słowami niezwykle realistyczny obraz Włoch. Niestety ten element został potraktowany pobieżnie i lakonicznie. Za mało było opisów krajobrazu i nawiązań do tamtejszej tradycji, zwyczajów i kultury. Szkoda, gdyż dzięki temu historia zapewne nabrałaby znacznie efektowniejszego kolorytu. Zabrakło także ironii i komizmu sytuacyjnego, który dominował w poprzednim tomie. Mam nadzieję, że następnym razem Probst nie zapomni o tym istotnym szczególe.

Czas spędzony na czytaniu ,,Małżeńskiej pułapki'' nie uważam za stracony. Dzięki niemu przyjemnie odpoczęłam i na chwilę zapomniałam o rozterkach dnia codziennego. Autorka nie skupia się tylko i wyłącznie na uczuciowych zawirowaniach Maggie i Michaela, wręcz przeciwnie. Między wierszami uświadamia, że rodzina jest najważniejszą wartością w naszym życiu oraz sugeruje, by w niektórych sytuacjach podejmować konkretne decyzje nie tylko z myślą o sobie, lecz także przez wzgląd na innych. Krótko mówiąc to ciekawa niezobowiązująca opowieść o sile rodzinnych więzi, podążaniu za głosem serca i wzmocnieniu własnej wartości. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Wkurzające zabiegi

Ocena:
Autor:
Data:
Denerwują mnie autorzy, którzy, mając blade pojęcie o obcym języku, usilnie używają obcych zwrotów w celu podkreślenia odmiennej narodowości postaci (a w międzyczasie wszyscy , nawet kot, mówią po angielsku). Niestety w przypadku tej książki nie dość, że jest to nagminne, to błędy są na poziomie trzylatka. Pomijając fakt, że bohater będąc Włochem nagminnie wzywa Boga po hiszpańsku (Dios (sic!) zamiast Dio) ... to do stworzenia liczby mnogiej posłużyło 'angielskie' 's' - jedno 'bambinos' mogłam jeszcze znieść, ale ponowne wyprowadziło mnie z równowagi; angielskie imiona Włochów to pikuś przy pozostałych kwiatkach. Książce tej nie przysłużyło się również tłumaczenie - nie wiedzieć czemu np. część imion spolszczono. Sam romans oparty jest na schemacie bardzo eksploatowanym w tego typu literaturze, i choć nadmierne jego wykorzystanie pozwala nadal na tworzenie całkiem przyjemnych w odbiorze powieści, nie jest tak w tym przypadku. To pierwsza próba zrobienia przez Maggie makaronu - może składniki i dobre, ale wykonanie słabe. Książka daje się przeczytać i nawet skończyć (a nie wszystkie się tym bronią), ale bez żalu można ją odłożyć, bo jest przewidywalna, jak zupa w szkolnej stołówce. Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.