Koszyk 0
Opis:
Małe wojny i większe, gwałtowne wybuchy i fajerwerki – tak oto w skrócie wartkim tokiem akcji prowadzi Czytelnika autorka opowieści. Codzienność wcale nie jest tu oczywista, małe nieprawdy się nawarstwiają, a ułudy gromadzą i przesłaniają to, co najważniejsze. Granica między rodzinną sielanką a koszmarem jest wyjątkowo płynna, niedojrzałość i dorosłość ... okazują się zaskakująco względne. Ale do głosu dochodzi również niezwykła wartość kobiecości - jej słabości i siły, a przede wszystkim przeróżne odcienie matczynej miłości. Nic nie jest przesądzone, ale czy prawda faktycznie ma niezaprzeczalną wartość i musi zostać ogłoszona? Wszak „to, co przemilczane, nie znika, to musi gdzieś i kiedyś znaleźć ujście”... Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Replika
  • miękka
Mniej Więcej
  • Joanna Kruszewska
  • 2016
  • 320
  • 200
  • 130
  • *, 978837674-493-3
  • 9788376744933
  • ZD4HD

Recenzje czytelników

Małe wojny

Ocena:
Autor:
Data:
"Małe wojny" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Joanny Kruszewskiej. Patrząc na okładkę, można stwierdzić, że będziemy mieli do czynienia z lekką i przyjemną historią, ale gdy zwrócimy swoją uwagę na tytuł nasze pierwsze przypuszczenia nagle się rozmywają. Pisarka postanowiła zespolić delikatność okładki z intrygującym tytułem. Ja osobiście byłam bardzo ciekawa co wyszło z takiej kombinacji.

Kinga i Beata, Beata i Kinga. Dwie kobiety ... które zostały połączone ze sobą nicią przyjaźni. Obie mają swoje rodziny. Żyją pełnią życia, chociaż w przypadku Beaty, to życie w jednej sekundzie rozpada się na drobne kawałeczki. Została porzucona przez męża. Bez zbędnych wyjaśnień spakował najpotrzebniejsze rzeczy i zamknął za sobą drzwi. Chociaż nie, jest powód. Okazało się, że z biegiem lat w ich małżeństwie zaczęło brakować...tlenu. To zawsze on musiał podejmować każdą decyzję. Nawet jeśli chodziło o sprawy domowe. Był tak zwaną głową rodziny, tylko co się stało z szyją, która miała tą głową kręcić?? Na szczęście w tych trudnych chwilach może liczyć na wsparcie przyjaciółki oraz Igora, dorastającego syna.
W przeciwieństwie do Beaty, Kinga wiedzie szczęśliwe życie u boku Grzegorza. Jest matką dwóch córek. Jeśli chodzi o sferę zawodową tutaj także nie ma na co narzekać. W najbliższym czasie planują całą rodziną przeprowadzić się do własnego domu. Ale jest ktoś, komu zwyczajnie ten pomysł nie przypadł do gustu. Tą osobą jest Majka, jedna z córek, która znajduje się w pierwszych fazach buntu. Gdyby tego było mało również Agata, druga latorośl sprawia problemy wychowawcze. Popada w zachwyt nad pewną grą komputerową. Ach ta dzisiejsza młodzież... Na pomoc nadciąga Monika, rodzona siostra Kingi. Kto lepiej zrozumie nastolatki jak nie ona.
Ale tak naprawdę młodzież najlepiej dogaduje się między sobą. Tak dzieje się również w przypadku Majki i Igora. Przyjaźń między matkami udzieliła się także im.

Gdy Kinga któregoś dnia informuje najbliższych, że niebawem wyjeżdża z kolegami z pracy na wycieczkę do Włoch nawet przez chwilę nie przypuszczała, że po powrocie już nic nie będzie takie samo...

Wgłębiając się w treść książki czytelnik dostrzeże, że oprócz głównych bohaterek mamy do czynienia z innymi osobami, które w równym stopniu zasługują na uwagę. Oprócz Kingi poznajemy jej dwie siostry. Monika, to przysłowiowa "czarna owca" w rodzinie i nie tylko dlatego, że nosi ubrania o barwie węgla. Jej skórę zdobią tatuaże. Ma swoje zdanie, którego nie boi się użyć. Ewa, najstarsza z sióstr niestety nie miała takiego szczęścia jak jej siostra. Również jest żoną, ale jej małżeństwo nie należy do udanych.
Siostrzana więź jest bardzo silna. Cała trójka mimo różnic, mogła na siebie liczyć o każdej porze dnia i nocy. Pojawia się również ich matka...

Obok życia dorosłych toczy się życie tych, którzy lada moment staną się pełnoletni. Chociaż w przypadku Igora można stwierdzić, że zdał już egzamin z dojrzałości i to na ocenę celującą. Depresja matki zmusiła go do tego, aby z młodzieńca stał się w jednej sekundzie dorosłym mężczyzną. Prał, sprzątał, gotował jednocześnie przygotowywał się do matury. Młody i bardzo inteligentny chłopak. Beata może być dumna ze swojego syna.

Pisarka podarowała swoim czytelnikom książkę, która zawiera w sobie życiową historię. W każdej rodzinie pojawiają się konflikty. Jednak tytułowe "małe wojny" mogą przekształcić się w coś o wiele większego. No tak, ale same z siebie się nie biorą, ktoś je musiał wcześniej wywołać. Czasami dochodzi do nich pod wpływem chwili lub niepotrzebnych emocji. Dusimy je w sobie, aby potem "wybuchnąć". Tylko co potem? Zamykamy się w swoich pokojach zamiast zwyczajnie ze sobą porozmawiać...
Powieść można podzielić na dwie części. Początek historii nie wskazuje na to, że niebawem nastąpi zaskakujący obrót wydarzeń. Joanna Kruszewska zaserwowała nam emocjonalną karuzelę, która stopniowo nabiera prędkości.
"Małe wojny" to lektura adresowana do wszystkich i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Z pewnością przypadnie do gustu nam, kobietom. Ja jestem w pełni usatysfakcjonowana. Nie chcę nikogo do niczego zmuszać, ale warto zachęcić naszych kochanych panów, aby sięgnęli po książkę. Kolejną grupą docelową będą niewątpliwie młodzi ludzie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

To, co przemilczane, nie znika, to musi gdzieś i kiedyś znaleźć ujście

Ocena:
Autor:
Data:
Joanna Kruszewska jest czterdziestoletnią pisarką pochodzącą z Białegostoku. Ukończyła studia na Wydziale Pedagogicznym w Warszawie. Pisanie stało się jej pasją. Pierwszą książkę napisała w 2009 roku. Było nią „Byle do mety”, następnie powstała „Awaria uczuć”, „Na trzy sposoby” oraz „Szczęście spot igły”. „Małe wojny” są jej najnowszą powieścią.

Kinga – bohaterka „Małych wojen” jest przeciętną kobietą. Ma dwójkę dzieci, kochającego męża i satysfakcjonującą pracę ... a jednak nie wszystko układa jej się tak, jakby tego chciała. Całe życie żyła w cieniu starszej siostry, na którą matka przelewała swoje uczucia. Kiedy w jej związku zaczną pojawiać się coraz częstsze zgrzyty, przyjdzie jej się zmierzyć z kolejną małą wojną. Czy przyjaciółka Beata pomoże jej w trudnych dla niej chwilach?

Pozycja jest interesującą książką obyczajową. Mimo, iż na pierwszy plan wysuwają się dwie przyjaciółki, nie można zapomnieć o pozostałych postaciach, które odgrywają w przedstawianej historii istotną rolę. Mamy okazję poznać wchodzącą właśnie w okres dorastania, rezolutną Agatę, stojącą u progu dorosłości, zbuntowaną Maję, przyszywanego członka rodziny – Igora, który stawia sobie za cel opiekę nad rodziną Kingi i wiele innych osób wnoszących w treść ciekawy wątek.

W opisywanej przeze mnie powieści, urzekające jest to, iż autorka przedstawiła prawdziwe życie, w którym nie zawsze jest kolorowo, gdzie dzieci nie radzą sobie z problemami dorosłych, a związki małżeńskie popadają w rutynę. W każdym ognisku domowym pojawiają się konflikty, czasami są one nieporozumieniem, czasami małą sprzeczką, a czasami problemem, którego nie da się rozwiązać w łatwy sposób. Trzeba do siebie dotrzeć, rozmawiać o tym co nas boli, a także przede wszystkim umieć słuchać. „Małe wojny”, można zakończyć sojuszem, tylko od nas samych zależy jak potoczy się nasze życie. Do tanga jednak trzeba dwojga.

Książka zawiera niespodziewane zwroty akcji, nie dające odgadnąć zakończenia. Czytelnik do ostatniej strony zmuszony jest zastanawiać się nad tym, jak potoczą się losy bohaterów. Autorka porusza problemy, które mogą dotknąć każdego z nas: odizolowanie, zdrada, dorastanie, problemy rodzinne. Wszystkie te negatywne rzeczy dzieją się wokół nas każdego dnia. Nadając książce obiektywny obraz rzeczywistości Joanna Kruszewska wprowadziła w pozycję realizm. Jedynym minusem jest zakończenie, które zostało stworzone bez „fajerwerków i serpentyny”.

„Małe wojny” to pozycja idealna na kilka wieczorów dla fanów książek obyczajowych. Cechuje ją prostota i przyswajalny język. Jej wielowątkowość nie przytłacza, bowiem autorka zręcznie przechodzi z jednej historii w drugą, łącząc wszystko w jedną całość. Mimo lekkiego języka, ze względu na poruszane kwestie nie jest to luźna lektura, choć znaleźć w niej możemy również elementy humorystyczne. Gorąco polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.