Koszyk 0
Opis:
Hendrik Groen być może jest stary, ale z pewnością jeszcze nie martwy. Choć ciało odmawia mu posłuszeństwa, jeszcze się nie poddał. To prawda, że jego codzienne spacery są coraz krótsze, ponieważ nogi odmawiają mu posłuszeństwa, to prawda, że musi regularnie odwiedzać swojego lekarza rodzinnego. Z technicznego punku widzenia jest zgrzybiałym dziadkiem, nie zamierza jednak siedzieć bezczynnie ... czekając na śmierć. Ale czy to jest powód, żeby życie musiało się od razu składać tylko z popijania kawy przy doniczkach z geranium i czekania na koniec?W krótkich, szczerych i bezpretensjonalnych wpisach do dziennika, śledzimy pełen wzlotów i upadków rok z życia Hendrika Groena, przebywającego w domu spokojnej starości w północnej części Amsterdamu. Hendrik powołuje do życia anarchistyczny Klub Jeszcze Żywych Staruszków, a gdy na horyzoncie pojawia się Eefje, idealna druga połówka, pastuje buty, szczotkuje zęby, przygładza resztki czupryny i rusza do boju, nie bacząc na śmieszne i straszne konsekwencje. Dni szybko mijają i z każdym kolejnym nabieramy pewności, że nie będzie łatwo rozstać się z tym pełnym uroku staruszkiem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Hendrik Groen
  • 2016
  • 400
  • *, 9788379857432
  • 9788379857432
  • ZDA8R

Recenzje czytelników

Mądra, zabawna i wzruszająca – książka o tym, jak żyje staruszek.

Ocena:
Autor:
Data:
" – Na pewno włożył pan czystą bieliznę, panie Groen? – spytałaby ta gruba pani z personelu sprzątającego.
– Nie, gruba pani z personelu sprzątającego, te gacie tak mi już przyrosły do mojego starego dupska, że będę je nosił do końca życia – miałbym wtedy ochotę odpowiedzieć. "
"Małe eksperymenty ze szczęściem" to książka niezwykła – zabawna, ironiczna a jednocześnie wzruszająca i skłaniająca do refleksji. Jednym słowem genialna.
Tytułowa postać – Hendrik Groen ... to mieszkaniec jednego z holenderskich domów starości. 1 stycznia 2013 roku zaczyna pisać swój niezwykły pamiętnik. Nie jest to jednak codzienny spis posiłków i dolegliwości ale rzetelna obserwacja codzienności współmieszkańców. Hendrik nie waha się wbijać szpili i z przekąsem pisać o staruszkach – że się nie myją, że marudzą, że licytują się w swoich prawdziwych i wyimaginowanych dolegliwościach.

Absolutnie nie jest to jednak książka okrutna czy złośliwa. Jest przede wszystkim szczera i momentami boleśnie prawdziwa. Narrator w krótkich codziennych notatkach zabiera nas w niezwykłą podróż przez życie. Spotykamy na swojej drodze przyjaźń, miłość a także śmierć. Są chwile radosne oraz te przykre. Samo życie...

Jednak Hendrik wciąż powtarza, że najważniejsze jest robić to, z czym czujemy się dobrze. Stąd powstał jego pomysł na dziennik. Postanowił nie być już kulturalnym starszym panem, który ciągle wszystkim potakuje. Dlatego swoje mniej kulturalne myśli przelewa na papier. Z humorem i przekorą opowiada o zasadach rządzących małym światkiem emerytów, o ich pasjach i kłopotach. O spięciach z ambitną dyrektorką, o tajemniczej śmierci rybek oraz poszukiwaniach odpowiedniego pojazdu.

Założony przez Hendrika i jego równie leciwych przyjaciół klub ma na celu obudzenie w staruszkach ambicji większych niż poranne wstanie z łóżka. Uczy współpracy, otwarcia na nowe doświadczenia i pozwala przekraczać wyznaczone granice. Przygody ekipy oczywiście spotykają się z zazdrością i oburzeniem ze strony pozostałych pensjonariuszy, którzy wolą trwać w stanie zawieszenia pomiędzy smutnym życiem i rychłą śmiercią.

Nie mogłam się oderwać od "Małych eksperymentów ze szczęściem". Ta historia wciągnęła mnie chyba bardziej niż jakikolwiek kryminał czy romans. Niby prosta sprawa – pamiętnik 83-latka. Jednak zarówno treść, forma jak i język są tak doskonałe, że czyni to z tej książki niezwykłą pozycję. Śmiało mogę powiedzieć, że w mojej czytelniczej karierze nie spotkałam się z niczym podobnym.

Książka, która nie ma autora (nie chce się ujawnić) i która opowiada o zwykłym życiu, a jest tak niezwykła. Niepozorna, czarno-biała okładka z potarganym staruszkiem sprytnie ukrywa barwną treść. Jeden rok z Hendrikiem Groenem to przygoda mojego życia. W niespełna 400 stronach autor zawarł tyle mądrości, ile niektórzy nie doznają przez całe życie. Tej powieści nigdy nie zapomnę i będę ją wszystkim polecać!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.