Koszyk 0
Opis:
Madeleine – w labiryncie ludzkich uczuć i emocji! Powieść nie tylko dla kobiet! Czy niezwykłe sploty ludzkich losów są przeznaczeniem? Na ile sami możemy na nie wpływać? Odpowiedzi na te i inne pytania Czytelnik może znaleźć w kolejnej, intrygującej powieści Marii Consilii Lakotty. Autorka przedstawia historię niezwykłej miłości Héliera oraz tytułowej Madeleine, której uczucie zostaje wystawione na próbę wraz z pojawieniem się urodziwej, lekkomyślnej Yvonne… ... Jak potoczą się dalsze losy trojga bohaterów? Czy odnajdą upragnione szczęście? Ta niezwykle barwna i pasjonująca książka spełni oczekiwania najbardziej wymagających Czytelników. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • M
  • miękka
Mniej Więcej
  • Consilia Maria Lakotta
  • 2014
  • 260
  • 200
  • 140
  • 978-83-7595-817-1
  • 9788375958171
  • ZBI3R

Recenzje czytelników

Między snem a jawą

Ocena:
Niedawno czytałam „Mariskę z węgierskiej puszty” Consilii Marii Lakotty. Powieść na tyle mnie zafascynowała, że z ciekawością sięgnęłam po „Madeleine” najnowszą wydaną w Polsce książkę tej Autorki. Liczyłam na równie wciągającą lekturę.

Madeleine i Heliera łączy wielka miłość. Młodzi planują wspólnie spędzić resztę życia, gdy tylko ojciec dziewczyny wyrazi na to zgodę. Wydaje się, że żadna siła nie jest w stanie ich rozdzielić, jednak takie przekonanie może się okazać złudne ... Na drodze ich wspólnego szczęścia staje Yvonne, kuzynka Madeleine, która postanawia za wszelką cenę rozdzielić zakochanych. Snutym przez nią intrygom coraz bardziej sprzyjają okoliczności, a duma i niezłomność charakteru Madeleine i Heliera okazują się dla nich zgubne.

„Madeleine” to powieść dość specyficzna. Właściwie trudno jest umiejscowić ją w czasie. Początkowo sądziłam, że akcja rozgrywa się mniej więcej w XIX wieku, gdyż konstrukcja fabuły i portrety psychologiczne głównych bohaterów idealnie wpasowują się w tamtą epokę. Bohaterowie są albo krystalicznie czyści, honorowi i niezłomni, albo na wskroś źli i pozbawieni pozytywnych cech. Owa czarno – biała konstrukcja fabuły potęguje wrażenie nierealności opisywanych wydarzeń. Lektura „Madeleine” przywodziła mi na myśl piękną baśń o idealnej miłości, która choć napotyka przeszkody ostatecznie zawsze zwycięża.

Warto zwrócić też uwagę na osobę Autorki. Consilia Maria Lakotta urodziła się jako jedno z bliźniąt syjamskich zrośniętych skroniami. Drugie z bliźniąt zmarło, a Consilia na zawsze pozostała dotknięta paraliżem prawej strony twarzy. Od dziecka była niezwykle utalentowana, a dzięki miłości i wsparciu najbliższych jej talent miał szansę w pełni rozkwitnąć. Szybko stała się poczytną pisarką, która w swych powieściach starała się nawiązywać do wartości chrześcijańskich.

„Madeleine” napisana została pięknym, kwiecistym językiem i z dbałością o szczegóły. Fabuła rozgrywa się niespiesznie, a główni bohaterowie powoli motają się w sieć intryg i niespodziewanych splotów okoliczności. Uroku powieści dodaje bajkowa sceneria wybrzeży Normandii, gdzie nie brakuje romantycznych zakątków, tajemniczych ruin, a także gdzie stare legendy wciąż żyją swoim życiem.

Recenzja pochodzi z mojego bloga http://sladami-ksiazki.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Historia Pewnego związku

Ocena:
Autor:
Data:
Jak głęboko można pogrążyć się w miłości? Do jakiej zbrodni się posunąć? Odpowiedzi na te pytania udziela nam w powieści Madeleine Consilia Maria Lakotta.

Madeleine i Heliera łączy wielkie i czyste uczucie. Planują rozpocząć wspólne życie, kiedy tylko skończą studia: ona farmaceutyczne, on medycynę. W trakcie wakacji zjawiają się w niewielkim normandzkim miasteczku, skąd pochodzi dziewczyna. Chcą spotkać się z jej ojcem i uzyskać poparcie dla swojego związku ... Niespodziewanie pomiędzy młodymi ludźmi staje piękna i kapryśna kuzynka Madeleine - Yvonne. Ogarnięta namiętną miłością do narzeczonego kuzynki Yvonne nie cofnie się przed niczym, by ich rozdzielić. W wyniku nieszczęśliwego biegu wypadków Helier musi wziąć odpowiedzialność za Yvonne. Dumna Madeleine nie czeka na wyjaśnienia i zgadza się poślubić bliskiego przyjaciela. Choć to małżeństwo wydaje się być skazanym na porażkę, bliskość dwóch osób zaowocuje partnerstwem ciepłym i pełnym wyrzeczeń. Po latach Madeleine i Helier spotkają się jako wolni i gotowi do miłości ludzie, by przekonać się, że ich uczucie przetrwało próbę czasu, rozstania i wielkiego cierpienia.

Rzadko zdarza się, by czytelnik sięgając po powieść, znał jej prawdopodobne zakończenie. Można spekulować, zgadywać, a nawet mieć pobożne życzenia, niemniej zakończenie zawsze może przynieść wielkie zaskoczenie. W przypadku powieści Madeleine zakończenie powieści poznajemy z opisu wydawcy na tylnej okładce, co sugeruje, że nie sam finał, ale treść która ku niemu wiedzie jest najważniejszą.

Zauważyłam, że wiele osób określa Madeleine mianem romansu. Rzeczywiście, miłość dwojga ludzi na przestrzeni wielu lat stała się główną osią powieści. Jednak nie mniej ważne są małostkowe zachowania ludzi, które Consilia Maria Lakotta odsłania w swojej powieści, oraz konsekwencje ludzkich wyborów, które stają się udziałem jej bohaterów. Bo czyż można być szczęśliwym, decydując się na małżeństwo bez miłości? W powieści Madeleine można! Tutaj obok namiętności jest miejsce także na wymiar czysto duchowy: przywiązanie, ciepło, bliskość drugiego człowieka, jak również chęć niesienia pomocy.

Bohaterowie Madeline zostali naszkicowani przy pomocy mocnego kontrastu. Jak pionki na szachownicy przyoblekli barwę białą lub czarną. Spotykamy więc szlachetną Madeleine, która jest oddaną córką i żoną, uporządkowanego Heliera, który przyjmuje na siebie konsekwencje cudzych czynów, by zachować się jak należy, oraz tę trzecią... intrygantkę i manipulantkę, ogarniętą miłością do narzeczonego kuzynki. Czy tak sztywny podział może przeszkadzać? I tak i nie. Na początku ciężko jest przyzwyczaić się do bohaterów, którzy nie mają wad, lub wydają się być z wad stworzeni, ukazują się nierzeczywiści i sztuczni. Z biegiem stron czytelnik jednak przyjmuje punkt widzenia autorki i skupia się na tym, co ona sama na temat swoich bohaterów mu podaje.

Madeleine jest moim drugim spotkaniem z twórczością Consilii Marii Lakotty, więc mogę pozwolić sobie na maleńkie podsumowanie dotychczasowej przygody z autorką. Powieści węgierskiej pisarki cechuje niesamowity spokój i harmonia, one nie pędzą, ale powoli i dostojnie kroczą. Brak w nich dynamiki, ale ku mojemu zaskoczeniu - nie jest to wadą! Przyzwyczaiłam się, że spokojne książki często mnie nudzą. Powieść Cosilii Marii Lakotty nie może mnie nudzić, bo jest wielkim ładunkiem ludzkich emocji: dobrych i złych. Miłości i namiętności. Kłamstw i zdrady. Zbrodni i kary.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.