Koszyk 0
Opis:
Ta książka powstała nie tylko z mojej miłości do jednego z najpiękniejszych miast świata i jego przebogatej muzyki. W "Sieście" w radiowej Trójce od dwunastu lat sięgam po muzykę krajów języka portugalskiego. Tę, którą zewsząd słychać w Lizbonie. Ta muzyka ma w sobie szczególne światło, czułość, zmysłowość. Jak i miasto, które jest jej domem. To zatem podwójny portret. Obraz miasta na krawędzi Europy i muzyków, którzy każdego dnia nadają mu ton. To, spośród niezliczonej ilości ... moja wersja historii jednego miejsca na ziemi. Zaledwie chwila jego istnienia: siedemset dni twarzy, smaków, zapachów, dźwięków, nastrojów. Ciekawe, że jeśli dokładnie w tych samych dniach próbowałby portretować Lizbonę ktokolwiek inny, powstała by całkowicie odmienna książeczka. Jeśli dzięki tym stronicom ktokolwiek z Państwa zechce odwiedzić Białe Miasto, poznać je i rozwinąć parę rozpoczętych przeze mnie wątków, będę szczęśliwy. Marcin Kydryński Marcin Kydryński (ur. 1968). Od 1989 roku w radiowej Trójce, twórca audycji, festiwalu, serii koncertów i bestsellerowych płyt pod wspólnym hasłem Siesta. Partner w życiu i muzyce Anny Marii Jopek, producent płytowy i twórca piosenek. Laureat nagrody Arkadego Fiedlera za książkę "Pod Słońce". Pierwszy fotograf, który zrobił okładkowy materiał w lokalnej edycji magazynu National Geographic. Od dwudziestu lat podróżuje po Afryce. Kawaler "Ordem de Merito" od prezydenta Portugalii za promocję kultury tego kraju. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • G+J RBA
  • twarda
Mniej Więcej
  • Marcin Kydryński
  • 2013
  • 1
  • 288
  • 235
  • 210
  • 978-83-7596-515-5
  • 9788375965155
  • ZAWCD

Recenzje czytelników

polecam

Ocena:
Autor:
Data:
Książka wydana w konwencji albumu fotograficznego z bogatymi opisami. Jeśli ktoś lubi audycje i pióro Kydryńskiego, to nie trzeba polecać tej pozycji. Piękne zdjęcia, opisy miejsc... Na podstawie książki można rozpisać plan zwiedzania Lizbony :) Piękne miasto... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna?

Poznaj mnie i pokochaj

Ocena:
Autor:
Data:

Nie wiem, w którym momencie życia pokochałam Portugalię i fado, ale na pewno smakowanie tego kraju zawdzięczam Marcinowi Kydryńskiemu i jego programowi w III Programie Polskiego radio Siesta. Pamiętam pierwszą odsłuchaną audycję. Było to podczas mojego pobytu w szpitalu wiele lat temu. Przesuwając się po skali nagle usłyszałam muzykę, która mnie zachwyciła. Nie pamiętam, czy było to akurat fado, ale na pewno jak się zorientowałam po pewnym czasie właśnie Siesta ... której od razu stałam się fanką.
Książka Pana Kydryńskiego jest dopełnieniem jego programów. Tak myślałam w momencie, kiedy trafiła w moje ręce i tak myślę po przeczytaniu.
Ważnym elementem książki są zdjęcia pokazujące Lizbonę taką jaka naprawdę jest, a nie tą z pocztówek chociaż na tych zdjęciach jest ciągle piękna. Autor opowiada też o swojej przygodzie z fotografią nie tylko lizbońską. Pisze: „ Pamiętam swoje pierwsze zetknięcie z fotografią profesjonalną, prasową. To było w Nowym Jorku, u progu lat dziewięćdziesiątych. Mieszkałem w apartamencie z dwoma fotografami pracującymi przy broadwayowskiej wersji musicalu Metro”.
Autor pisze o muzyce Fado, którą można kupić w Lizbonie. Zaczyna od Marizy, którą pierwszy raz zobaczył w Sali Kongresowej. Na płycie DVD Mariza „Concerto em Lisboa znajduje się piosenka Meu fado meu. W tym miejscu chciałam napisać, że chodziłam na lekcje portugalskiego i Ricardo, który prowadził zajęcia na moją prośbę nagrał mi kilka utworów fado i jest wśród nich Mariza właśnie z Meu fado. To niezwykłe.
Pan Kydryński następnie przybliża innych wykonawców fado, których znam z jego programów takich jak: Camane, Lura, Sara Tavares i inni. Po szczegóły odsyłam do książki.
W Lizbonie można spotkać muzyków na ulicach. Wśród nich znajduje się Dona Rosa – „czyste fado, wzorzec saudade”, czy Elena, „ która tak bardzo nie umiała grać na akordeonie, że aż tę skazę podniosła do rangi sztuki”.
Pisałam już, że chodziłam na portugalski. Niestety to były podstawy. Zazdroszczę Manu Marcinowi, że zna ten język biegle. W Lizbonie moich ulic wspomina jak dostał do przeczytania książkę Nocny pociąg do Lizbony właśnie w oryginale i co prawda jak sam mówi Lizbony w powieści nie ma, ale książkę przeczytał, a ja bym nie była w stanie.
Kydryński odwołuje się do historii Portugalii. Piszę o ostatnim królu i Salazarze, a ja o tym ostatnim poczytałabym po portugalsku. Wiem, że jest książka Paulo M Moraisa Revolucao Paraiso, o rewolucji goździków, która poprzedziła obalenie reżimu Salazara. Niestety nie ma tłumaczenia polskiego. Kiedyś udało mi się wejść na stronę internetową Narodowego Archiwum w Lizbonie i wiem, że tam nawet są dokumenty w wersji elektronicznej na ten temat, ale bez języka ani rusz.
Ślicznie dziękuję Panu Marcinowi za książkę i audycje. Jestem zachwycona.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.