Koszyk 0
Opis:
Gdy zabawny, czuły, przystojny Shane oświadcza się Carze, ta nie posiada się wprost z radości. Nie może się też doczekać, żeby przekazać tę wiadomość reszcie rodziny i przyjaciołom. Ale euforia szybko przeradza się w zniechęcenie, kiedy okazuje się, że każdy ma własną wizję doskonałego ślubu, z której za nic nie chce zrezygnować, i jest gotów nieść ... młodym „pomoc” przy jej realizowaniu za wszelką cenę. O kształt ceremonii i liczbę gości na liście zaczynają toczyć się prawdziwe boje, a sytuacji nie poprawia pojawiająca się między Carą i jej siostrą atmosfera rywalizacji. Gdy przyszli teściowe dokładają swoje oczekiwania do rosnącej ich listy, Cara odkrywa, że jej marzenia rozsypują się w pył. Mimo to Cara i Shane są zdecydowani postawić na swoim. Gdy jednak ujawniają, że chcą wziąć ślub na plaży, gdzieś na pięknej karaibskiej wyspie, protestom nie ma końca. Pojawiają się groźby, na jaw wychodzą rodzinne sekrety, a nad młodymi zbierają się burzowe chmury. Czy Cara i Shane dadzą radę pokonać przeszkody? A może wymarzony ślub zamieni się w prawdziwy koszmar? Melissa Hill mieszka z mężem Kevinem, córką Claire i psem Homerem w Blackrock w hrabstwie Dublin. Jest autorką powieści obyczajowych, zajmujących pierwsze miejsca na listach bestsellerów i tłumaczonych na 25 języków. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Melissa Hill
  • 2015
  • 432
  • 195
  • 125
  • 978838069-043-1
  • 9788380690431
  • ZCQKK

Recenzje czytelników

Już mi niosą suknię z welonem…

Ocena:
Autor:
Data:
Wszyscy to znamy. Wreszcie się doczekałaś i ten jeden jedyny, ten wymarzony, poprosił cię o rękę. Jak miałaś szczęście zrobił to w sposób romantyczny, innowacyjny i zaskakujący. Już przed oczami masz sale weselną, swoją piękną, wymarzoną suknię ślubną, a dookoła już rozbrzmiewają nuty weselnego marsza. Wszyscy ci , których kochasz są razem z tobą i cieszą się twoim szczęściem… i tutaj musimy wcisnąć stop. Czy aby na pewno? Brałam udział w kilku ślubach, w tym moim własnym ... Ja i mój obecny mąż mieliśmy to niesamowite szczęście, że nikt nam się do niczego nie wtrącał. Ale znam koleżanki, których rodzice/teściowie/przyjaciele doprowadzali na skraj załamania nerwowego. Jedni się wtrącali, inni doradzali a trzeci robili wszystko za państwa młodych, bo to dla ich dobra przecież, prawda? I to o tym jest moi drodzy ” Lista gości” Melissy Hill – jak wyjść za mąż i przy tym nie zwariować. ;)

Cara miała wrażenie, że czekała na ten moment i na tego właśnie mężczyznę całe swoje życie. Gdy jej chłopak Shane oświadcza się jej, ma wrażenie, że pęknie z radości. Nie może się doczekać, aż opowie o tym wszystkim rodzinie. Nie spodziewa się jednak, że jej planu i marzenia nie są zgodne z tym, co planują rodziny obu zaangażowanych stron. Euforia przeradza się w przygnębienie, gdy okazuje się, że każdy widzi ten ślub inaczej i każdy uważa się z najmądrzejszego. Czy związek Shana i Cary to wytrzyma? Do czego posuną się rodziny przyszłych państwa młodych, by zrealizować swoje cele? Czy ślub się odbędzie?

Bardzo lubię pozytywne zaskoczenia. Książka Melissy Hill okazała się właśnie czymś takim. Spodziewałam się taniej komedyjki romantycznej, z której nawet się nie pośmieję. Zastałam ciekawą fabułę, zabawnych bohaterów, mimo, że czasami ich zachowanie przyprawiało mnie o ciarki grozy, subtelny przekaz moralny oraz niebanalne zakończenie.

Powieść jest napisana lekkim językiem, co pozwala czytelnikowi odprężyć się i dać się porwać fabule, która ani na moment nie pozwoliła mi się nudzić. Niby treść prosta ale jakże aktualna w swojej wymowie. Każdy z nas chyba zna kogoś, kto brał ślub i wcale nie skakał ze szczęścia podczas przygotowań. Ze ślubem to jest trochę jak z ciążą. Wszyscy mówią, że przygotowania ślubne to najpiękniejszy czas, w którym przyszła panna młoda lata od jednego salonu sukien ślubnych do drugiego i przymierza swoje wymarzone sukienki, a przyszły pan młody wybiera sobie garnitur lub ewentualnie fraczek. Żadne z nich nie jest zestresowane, bo niby czym, skoro wszystko idzie gładko jak po maśle, goście nie marudzą na termin, rodzice się nie wtrącają a z niczym im się nie spieszy. Niestety, zarówno przygotowania do ślubu, a potem sam ślub bywają stresującym wydarzeniem, podobnie jak ciąża, która niekoniecznie musi się wszystkim mamom kojarzyć ze stanem błogosławionym i wieczną ekstazą. W związku z powyższym, fabuła jest jak najbardziej przystępna dla czytelników, zwłaszcza płci żeńskiej, planujących ślub. ;)

Bohaterowie bawią, mimo tak różnych charakterów i zapatrywań na to, w jaki sposób powinien wyglądać ten najcudowniejszy dzień Cary. Wiele razy zaśmiewałam się do łez, gdy czytałam o siostrach i rodzicach głównej bohaterki. Przypominały mi jak wiele razy miałam do czynienia z sytuacją, że ktoś coś próbował na mnie wymusić i jak trudno mi było odmówić. Tym bardziej, że odmawianie rodzinie jest naprawdę karkołomnym zadaniem, wymagającym wspięcia się na wyżyny dyplomacji i taktu.

Pozytywnie zaskoczyła mnie narracja. Autorka postanowiła pokazać nam punkt widzenia prawie wszystkich pierwszoplanowych bohaterów i zdecydowała się na narracjęw pierwszej osobie liczby pojedynczej. Pozwala to czytelnikowi wczuć się w emocje drugiej strony i jestem pewna, że czytelniczki, które mają podobny problem jak bohaterka odnajdą w tej powieści swojego rodzaju pociechę, a może nawet znajdą rozwiązanie swoich problemów.

Lista gości ma bez wątpienia subtelny przekaz moralny – grunt to pozostać w zgodzie ze swoimi przekonaniami i nie dać sobą manipulować. Nikt nie może zmusić cię czytelniku abyś zrobił coś, z czym się nie zgadzasz. Bardzo mi się ten przekaz podoba, bo tak rzeczywiście jest w życiu, że nie dogodzi się wszystkim. Ja już dawno przestałam próbować i dużo lżej mi się żyje. Polecam każdemu. ;)

Książkę oceniam wysoko. Dzięki niej poczułam się nie tylko rozluźniona i zrelaksowana. Parę razy wprawiła mnie w szczere wzruszenie, co zdarza mi się bardzo rzadko. Polecam tą lekturę, zwłaszcza kobietom przygotowującym się do tego najpiękniejszego dnia w ich życiu. :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Lista gości

Ocena:
Autor:
Data:
„Cara pomyślała, że kiedyś śluby były ceremoniami, podczas których dwoje ludzi wyrażało swoje zaangażowanie w związek i przysięgało sobie spędzić razem resztę życia, a teraz ta uroczystość stała się okazją do zbierania prezentów i pieniędzy.”

Cara i Shane piękni, młodzi i zakochani, spotykają się od dłuższego czasu, razem mieszkają i jedyne czego brakuje im do pełni szczęścia to przysięga małżeńska. Cara otrzymuje od koleżanki ze studiów zaproszenie na ślub ... wraz z zaproszeniem dostają „program” ceremonii oraz wytyczne Państwa Młodych: jakich spodziewają się prezentów, jak goście powinni być ubrani w tym dniu i wiele innych. Parze nie bardzo podoba się takie rozwiązanie – wolą jednak skromną ceremonię - ponieważ ewidentnie widać, że Państwo Młodzi liczą jedynie na zyski oraz na to, aby dobrze wyglądać, a także żeby w tym dniu broń Boże nikt ich nie przyćmił swoją kreacją. Pewnego dnia Shane oświadcza się Carze, kobieta jest bardzo szczęśliwa, chcą jak najszybciej poinformować o tym swoich bliskich. Jednakże nie spodziewają się takiego obrotu sprawy, że rodzice mają własną wizję, tego jak ma wyglądać najważniejszy dzień w życiu ich dzieci. Natomiast sami narzeczeni widzą siebie w tym dniu na plaży jedynie w gronie najbliższych. Czy dopną swego? Może jednak ulegną rodzicom i spełnią ich oczekiwania?

„Żadnych sukienek z krynoliną, żadnych fraków. Tylko ty i ja, odprężeni, spokojni, otoczeni przez rodzinę i ludzi, których kochamy. Znamy ich wszystkich. - Na razie mi się podoba. Co dalej? - Plaża. - Nadal nie otwierała oczu. - Gdzieś, gdzie jest ciepło i pięknie. Zachodzi słońce, fale uderzają o brzeg i jest… pięknie. Magicznie. Jest idealnie.”

Główną część książki stanowi Cara i Shane, jednakże autorka nie poprzestała na jednej historii, skupiła się również na relacji Cary i Shane z ich rodzinami, które delikatnie mówiąc były niełatwe. Cara była najbardziej poukładana z trzech sióstr. Przez swą hojność oraz dobre serce była wystawiona na manipulowanie uczuciami przez swych bliskich. Heidi najmłodsza z rodziny Clancy, uwielbiała być w centrum rodziny, dorosła kobieta, a zachowywała się jak rozkapryszone dziecko. Doskonale była widoczna rywalizacja między Heidi oraz Carą. Danielle z kolei jest najstarszą z sióstr. Od wielu lat utrzymuje minimalny kontakt z rodziną, a wszystko przez pewne wydarzenia z przeszłości. Jest jeszcze brat Ben z żoną Kim, którzy starają się trzymać z dala od wszystkich rodzinnych awantur. Rodzice Shane, to bardzo wpływowi, zamożni i wytworni ludzie, zupełne przeciwieństwo rodziców Cary, którzy z kolei byli zadłużeni, bowiem spłacali ślub Heidi oraz hipotekę, jednakże łączy ich jedno, chcieli wyprawić huczne wesele swoim dzieciom.

Fabuła powieści jest bardzo ciekawa, bohaterowie doskonale wykreowani, a zakończenie zaskakujące. Autorka zadbała również o to, aby podczas lektury czytelnik odczuwał szereg emocji. Język jakim napisana jest ta powieść, jest prosty i całkowicie zrozumiały dla czytelnika. Jeżeli jesteście wycieńczone po całym dniu ciężkiej pracy, a macie ochotę na chwilkę odprężenia, to przy tej lekturze zrelaksujecie się kapitalnie bowiem jest to naprawdę dobre babskie czytadło. Polecam.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.