Koszyk 0
Opis:
W tym wpadającym w ucho wierszu dla najmłodszych kryje się urocza historyjka o dziesięciu bezdomnych pieskach. Pełna niespodzianek, pięknie zilustrowana książka przygotowuje malucha do nauki liczenia, ćwiczy jego spostrzegawczość i pogłębia wrażliwość. Świetnie nadaje się także do czytania przed snem. Wiele tu emocji, ciepła i humoru, który zachwyci również dorosłych ... A wszystko dlatego że... Pewnego dnia w parku, na słupku,w pewnym miłym nadmorskim mieście pojawiło się ogłoszenie takiej oto niezwykłej treści: Przygarnę psa... lub nawet psy dwa, lecz nie więcej, bo mój dom więcej psów nie pomieści. Czekam dzisiaj o piątej na Kociej. Numer dziesiąty. Ewa Kozyra-Pawlak – jednym z jej pierwszych wspomnień jest graffiti, które z wielką pasją wykonała kredkami świecowymi na ścianie swojego pokoju (korzystając z okazji, chciałaby przeprosić późniejszego właściciela tego lokalu). Bardzo wcześnie, z absolutną powagą, poświęciła się sztukom plastycznym, a szczególnie rzeźbie w plastelinie, haftom i szydełkowaniu. Gdy tylko ukończyła studia na ASP we Wrocławiu, niezwłocznie wróciła do klejenia, szycia i dziergania. Zilustrowała kilkanaście książek dla dzieci, pisze wiersze, kaligrafuje i tłumaczy, a w jej pracowni znajdują się tysiące kolorowych szmatek. Sypia na nich biało-rudy kocur, bohater bajki Ja, Bobik, czyli prawdziwa historia o kocie, który myślał, że jest królem, wyróżnionej przez Polską Sekcję IBBY w konkursie Książka Roku 2014. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Ewa Kozyra-Pawlak
  • 2015
  • 1
  • 32
  • 228
  • 228
  • 9788310-12867-6
  • 9788310128676
  • ZCKA8
  • 4-6 lat

Recenzje czytelników

Policzmy pieski

Ocena:
Autor:
Data:
Pan Sobieski miał trzy pieski: czerwony, zielony, niebieski... Znana nam z dzieciństwa wyliczanka-rymowanka jest świetnym wstępem do dzisiejszej książeczki. Jest ona bowiem o psiakach. Psów jest w sumie dziesięć, wszystkie są nieszczęśliwe, biedne, chore, głodne i bezdomne, ale za to mają niesamowite umiejętności: potrafią jeździć na hulajnodze, wrotkach czy deskorolce, fruwać na parasolce. Są tak niezwykle zdolne, że nawet jazda na przeróżnych rowerach nie stanowi problemu ... pojawiają się bowiem i tandem, i bicykl, i rower z pewnego rodzaju koszem z przodu.

Psy są różnej maści i różnej wielkości. Jedne są rasowe (kuzyn jamnika czy bernardyn) a inne to kundelki. Dorosłe i szczeniaki. Jednak wszystkie poruszyło ogłoszenie, które pewien staruszek jednej jesiennej niedzieli porozwieszał w nadmorskim miasteczku Psopocie. Pan był samotny i pragnął, by w jego maleńkim domku zamieszkał piesek lub dwa. Wyznaczył miejsce i datę spotkania. Ulica Kocia o siedemnastej. Nie spodziewał się, że pojawi się aż dziesięć piesków. Co zrobi starszy pan zaraz po tym jak złapie się za głowę? Przygarnie wszystkie! Nie będzie już samotny a przed snem będzie liczył psy zamiast baranów... :)

Książeczka jest tak urzekająca, że znam ją już na pamięć. Dlaczego? Tak bardzo spodobała się mojej czterolatce, że czytamy ją po kilka razy dziennie od kilku dni. Jest to chyba bardziej wiarygodna recenzja niż moje słowa. Urokliwe ilustracje, które tak naprawdę są skrawkami materiałów genialnie połączonych. Widać miejsca cięcia i szycia. To ogrom pracy, jaką ktoś włożył w jej przygotowanie, ale teraz urzeka ona nie tylko maluchy. Sama jestem pod wrażeniem oryginalności.

Do estetyki koniecznie dodam jeszcze łatwy do zapamiętania przez dziecko wierszyk, który nie tylko z humorem opowiada ciekawą historyjkę, ale również uczy liczenia i dodawania. Fajnym elementem jest również plan miasta Psopotu, na którym rozrysowane są podróżujące psy, są nazwy ulic, budynki, plac budowy, park i morze. Dziecko ćwiczy spostrzegawczość poszukując poszczególnych piesków na mapie, liczy je i zachwyca się nazwami ulic. To Świetna pozycja dla dzieci w wieku do sześciu lat.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Liczymy pieski

Ocena:
Autor:
Data:
„Liczypieski” to zabawna i ładnie ilustrowana książeczka kierowana do najmłodszych czytelników. Poznajemy dziesięć bezdomnych piesków które szukają domu. Każdy z nich jest inny, każdy z nich ma swoją własną krótką historię, a jedno co ich łączy to podróż na ulicę Kocią 10 w poszukiwaniu nowego domu. Nasza przygoda zaczyna się od ogłoszenia, które powiesił na słupku pewien starszy pan, mający nadzieję na szybkie znalezienie pupila ... Każdy z piesków po zapoznaniu się z treścią ogłoszenia wędruje pod wskazany adres. Czy to rowerkiem, czy na wrotkach, czy na deskorolce… najważniejsze by dotrzeć do celu.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to bogate wnętrze książeczki. Dawno nie spotkałam się z tak oryginalnie i pięknie zilustrowaną bajką. Właściwie to pierwszy raz trzymałam w rękach książkę-wyszywankę i muszę przyznać że jestem oczarowana. Prezentuje się to naprawdę fenomenalnie i właściwie nie sposób nie pokochać tej uroczej historii, jak i jej bohaterów. Synek był zachwycony. Gdy tylko złapał książeczkę w swoje rączki, wiedziałam że już jej nie odda. Ilustracje od razu przyciągnęły jego uwagę. Z wielkim zainteresowaniem słuchał i śledził przebieg wydarzeń, a poznanie każdego nowego pieska sprawiało mu ogromną radość.

Książeczka napisana jest zgrabną i wpadającą w ucho rymowanką, w której można spotkać bardzo ciekawe słownictwo, jak i związki frazeologiczne. Skwerek, tandem, anons, pogoda pod psem, klepać biedę, pieski żywot – to tylko kilka z nich, a trzeba przyznać że rzadko w książkach dla dzieci spotyka się tego typu zwroty. W praktyce sprawdza się to idealnie, bo ważne jest by dziecko poznawało tego typu słowa i mogło rozwijać swój język.

„Liczypieski” to również książka matematyczna. Maluchy uczą się liczenia do dziesięciu, jak również prostego dodawania. Poprzez zabawę poznają cyferki, dodatkowo ucząc się koncentracji i logicznego myślenia.

Ta piękna, zabawna i edukacyjna książeczka, będzie idealnym prezentem dla każdego malucha. Pozwoli wkroczyć w świat cyferek i liczenia, a dodatkowo nauczy dzieci współczucia i zrozumienia. Historia każdego pieska napisana jest w wesoły i żartobliwy sposób, jednak każdy z nich poszukując nowego domu, szuka również miłości i szczęścia. To piękna i mądra lekcja, o tym że każdy jest coś wart i że nigdy nie wolno nikogo odtrącać.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena