Koszyk 0
Opis:
Druga część losów bohaterów Rebelianta. June ulega urokowi młodego przystojnego władcy republiki. Day zostaje przywódcą podziemia. Czy wcześniej łączyła ich miłość?
Mniej Więcej
  • Marie Lu
  • 2013
  • 368
  • 205
  • 145
  • 978-83-7895-099-8
  • 9788378950998
  • ZAWFH
  • 17-99 lat

Recenzje czytelników

"Wyciszyć słabości"

Ocena:
Autor:
Data:
Zaleta kontynuacji jest taka, że z większym zaufaniem podchodzimy już do bohaterów. Są nam znani i z prawdziwym zaciekawieniem uzupełniamy ich obraz, śledząc dalsze losy.
June i Day to "Wybrańcy" ludu Republiki, to za nimi wstawiają się wszyscy, to ich chcą słuchać. Oboje stanowią wartość dla Patriotów, którzy pragną za ich pomocą zgładzić nowego Elektora i wzbudzić krwawą rewolucję.
Pojawia się pytanie: ratować system, zmieniając go od środka czy wzniecić rewolucję ... obrócić wszystko w proch i zacząć od nowa ?
Czytając "Wybrańca" zastanawiałam się także jak ten odwieczny konflikt antyutopii został rozwiązany w innych, znanych mi seriach i czy na ich tle "Legenda" się wyróżnia. Katniss posyła strzałę, kończąc początek nowej władzy już na samym starcie, gdyż widzi, że mimo tak wielu ofiar nic się nie zmienia, a Igrzyska i tak będą trwać. Jak mocno życie jednej osoby może zależeć od śmierci drugiej ?
Tom drugi to przeniesienie akcji ze słonecznego Los Angeles do deszczowego Denver, prosto na linię frontu.
Poznajemy działalność rewolucyjnej grupy Patriotów i mamy okazję zobaczyć obiecane nam Kolonie - drugie państwo na nękanym powodziami północnym kontynencie.Wysłuchać będzie można historii okoliczności powstania Republiki jako państwa oraz Prób tak silnie definiujących ludzi los. Nie tylko dwa zwaśnione państwa, kiedyś jedne Stany Zjednoczone, ale i co pozostało z reszty świata zostanie pokazane w skrócie na jednym z ekranów w tajnej siedzibie Patriotów.
Czy Kolonie, z którymi Republika od czasu swojego powstania toczy wojnę, skrywają upragniony raj wolny od dyktatury ? Jakim krajem są Kolonie, jeśli chce się tam przeżyć ?
Zakończenie, podobnie jak pierwszego tomu, zostawia czytelnika w zawieszeniu i nakłania by złożył on przyrzeczenie powrotu w tomie następnym, na finał losów w świecie Republiki.
Trylogia Legenda to podróż do kolejnej z antyutopijnych wersji przyszłości i dla miłośników takich światów jest ta seria. Światów, gdzie miłość walczy o miejsce z pragnieniem wyzwolenia i walki o inne, lepsze jutro.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Udana kontynuacja "Rebelianta"

Ocena:
Autor:
Data:
Uwielbiam serie, w których kolejny tom jest znacznie lepszy od poprzedniego i kiedy widać duży postęp u danego autora czy autorki w kwestii warsztatu pisarskiego. Kiedy autor(ka) nie zapomina o wydarzeniach mających miejsce we wcześniejszej części, kiedy rozwijają się charaktery bohaterów, a gdy dochodzi do tego nieprzewidywalność akcji to mogę mówić o serii prawie idealnej. Mało takich serii czy trylogii (już w kwestii Marie Lu) przeczytałam w swoim życiu ... kiedy drugi tom nie pozostawiałby niedosytu i uzupełnił to, czego brakowało mi w poprzedniej części. Na szczęście udało mi się trafić na Marie Lu, która w „Wybrańcu” dodała wszystko, czego brakowało mi w „Rebeliancie” - a nawet więcej!

June i Day docierają do Patriotów, a na horyzoncie pojawia się szansa uratowania Edena. W zamian za to muszą jednak wypełnić powierzone im zadania, które skupiają się wokół jednej misji - dokonania zamachu na Andenie, nowym Elektorze Primo, który obejmuje urząd po śmierci ojca. Jednak zadanie to okazuje się nie być wcale takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Nie wtedy, gdy dziewczyna po zbliżeniu się do Andena dochodzi do wniosku, że jest on zupełnie inny od swojego ojca, a uśmiercenie go może nie być najlepszym pomysłem na doprowadzenie Republiki do porządku. Kto mówi prawdę? I czy motywy Patriotów na pewno są tak szlachetne, jak mogłoby się wydawać?

W „Rebeliancie” brakowało mi przede wszystkim jakichkolwiek informacji na temat tego, co stało się z resztą świata i trochę więcej na temat samej Republiki. Jak to się stało, że doszło do tak wielkich zmian? Kto i dlaczego wpadł na taki a nie inny pomysł i z jakiego powodu ustanowiono Próby? Wszystkie te brakujące informacje autorka szybko uzupełnia w drugim tomie, podaje konkretne przyczyny ustanowienia Republiki i przeszłości Stanów Zjednoczonych, wystarczająco wypowiada się również na temat reszty świata i muszę przyznać, że jestem w stu procentach usatysfakcjonowana tymi wyjaśnieniami. Teraz zaczynam nawet myśleć, że Marie Lu specjalnie zachowała je dla siebie, aby zdradzić w odpowiednim do tego momencie.

O ile w poprzedniej części jeszcze na początku można było wyczuć choć minimalnie beztroski klimat, jakby słońce nieśmiało wyglądało zza chmur, to w „Wybrańcu” całe niebo pokryło się deszczowymi, ciemnymi chmurami. Klimat drastycznie się zmienia, odpowiednio do sytuacji i warunków, w jakich znaleźli się bohaterowie, bo nie są one ani komfortowe, ani nie powodują uśmiechu na ustach. Przez bardzo długi czas miałam wrażenie, że ani Day, ani June nie doświadczą chwili, dzięki której będą mogli choć trochę odetchnąć i stanąć w miejscu - bez ciągłego uciekania, wypełniania powierzonych im zadań i oglądania się za siebie. Co ciekawe, nawet samo zakończenie o słodko-gorzkim posmaku nie obiecuje im długiego i szczęśliwego życia.

Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób autorka przez całą książkę manipulowała moimi uczuciami. W powieści tworzą się tak naprawdę dwa stronnictwa - Rebeliantów i Republiki, jednak co się stanie, gdy okaże się, że podział ten wcale nie jest tak bardzo oczywisty? Non stop zastanawiałam się, komu tak naprawdę można ufać. Czy zabicie Elektora to dobry wybór? A może kryje się za tym coś więcej? Przyznam szczerze, że odpowiedzi na te pytania wprawiły mnie w niezły szok, głównie z tego powodu, że rozwikłanie całej tej sytuacji okazało się zupełnie inne, niż tego oczekiwałam. Nie jest ono co prawda zwalające z nóg, bo jestem pewna, że znajdą się czytelnicy, którym uda się tego domyślić, jednak ja osobiście byłam mocno zaskoczona i dziękuję autorce za to, że udało jej się wbić mnie w osłupienie oraz spowodować, że niektóre sceny czytałam z zapartym tchem.

Z czego mogę się jeszcze cieszyć, to na pewno z faktu, że ilość ofiar w tej książce jest znacznie mniejsza od liczby zgonów w „Rebeliancie”. Być może wydaje się to śmieszne, jednak obawiałam się tego, że autorka znów postanowi pozbawić życia bohatera, którego szczerze polubiłam. Albo co gorsza - tego, którego poznałam w „Wybrańcu” i nie zdążyłam nawet poczuć do niego sympatii. Niestety i w tym tomie przyjdzie pożegnać się z kimś - nie wiem czy przez wszystkich - lubianym, do kogo ja osobiście szybko zapałałam sympatią i którego odejście okazało się być bardzo bolesne.

Bohaterowie dorastają i choć wciąż są w bardzo młodym wieku (Day ma 16 lat, a June 15) to sytuacja i warunki, w jakich przyszło im żyć zmusza oboje to znacznie dojrzalszego myślenia i wybiegania myślami w przyszłość w poszukiwaniu konsekwencji. Sam ich związek zostaje w pewnym stopniu wystawiony na próbę, a między bohaterów wkrada się napięcie, które szczerze mnie ucieszyło. To nie tak, że jestem przeciwna wszelkim romansom w książkach, ale kiedy przychodzi do „miłości” pomiędzy szesnastolatkiem a piętnastolatką o żadnym uczuciu silniejszym niż śmierć, dozgonnej miłości i obietnicach nie może być mowy, bo wydaje mi się to absurdalne i kompletnie nierealne.

Akcja goni akcję, a autorka płynnie przeskakuje pomiędzy kolejnymi wydarzeniami. O ile bohaterowie nie mają czasu na to, żeby odetchnąć, to i czytelnik nie znajdzie chwili na odpoczynek, bo „Wybraniec” pełen jest zwrotów akcji i niespodzianek, które potrafią zaskoczyć i nie raz nawet wbić w fotel. Dzięki temu, gdy zabrałam się za tę książkę, nie odłożyłam ją na półkę do momentu, w którym nie przewróciłam ostatniej kartki i w efekcie przeczytałam całą powieść za jednym zamachem. Nie można się dziwić, „Rebeliantem” byłam zachwycona i nie mogłam się doczekać przeczytania drugiej części, po której spodziewałam się naprawdę wiele. Cieszę się, że autorka sprostała tym wymaganiom, bo teraz z czystą satysfakcją mogę dodać „Wybrańca” na półkę z ulubionymi książkami. Mam nadzieję, że i zakończenie tej trylogii mnie zachwyci, bo po tak rewelacyjnych dwóch pierwszych częściach nie mam wyjścia i oczekuję równie świetnego zwieńczenia przygód Daya i June.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.