Koszyk 0
Opis:
Katarzyna Majgier Tom 1. sagi Kuchennymi drzwiami. Gra pozorów. Barwne historie niepospolitych mieszkańców Krakowa, ich zagmatwanych losów i... nieoczekiwanych zamian ról.Kraków u schyłku XIX wieku. Czasy Młodej Polski. Właściciel kamienicy na Grodzkiej zapisami swojego testamentu wywraca do góry nogami życie klepiącego biedę artysty Floriana i młodego służącego Marcela. Czy ta zmiana doda im skrzydeł ... i otworzy przed nimi nowe możliwości? W tym samym czasie z podkrakowskiego wiejskiego dworku wyrzucają młodą podkuchenną – cichą, bogobojną Zosię. Może tylko się utopić... albo ruszyć do Krakowa! Choć na pozór te wydarzenia nie mają ze sobą nic wspólnego – podobnie jak losy ambitnej szwaczki, lekarza od „wstydliwych chorób”, angielskiej niani czy przemysłowca, który chciałby naprawić świat – ścieżki tych bohaterów niespodziewanie się przetną. Zakazane miłości, zdrady, kłamstwa, tajemnice, wartka akcja i jej zaskakujące zwroty to – poza wyrazistymi bohaterami – najmocniejsze atuty tej wciągającej powieści. W kolejnych częściach małopolskiej sagi poznamy historię nieślubnej córki Zosi oraz kolejnego pokolenia, któremu przyjdzie budować... Nową Hutę. Katarzyna Majgier – absolwentka psychologii Uniwersytetu Jagiellońskiego – jako pisarka zadebiutowała w 2006 roku. Szybko zdobyła popularność jako autorka książek dla dorosłych (Stuletnia Gospoda) oraz dla dzieci i młodzieży (za które zdobyła m.in. nagrodę główną w konkursie im. Astrid Lindgren i nagrodę im. Kornela Makuszyńskiego). Poza pisaniem książek tworzy scenariusze gier internetowych. W 2016 roku debiutuje w roli Autorki wielotomowej sagi, której wątki łączą się z jej rodzinnym Krakowem. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Katarzyna Majgier
  • 2016
  • 1
  • 392
  • 206
  • 145
  • 9788365456-22-9
  • 9788365456229
  • ZDE2H

Recenzje czytelników

Wszystko to tylko gra pozorów

Ocena:
Autor:
Data:
Kryminał, romans, powieść obyczajowa, fantastyka...Jaki gatunek jest najtrudniejszy do napisania? Moim zdaniem największą sztuką jest wymyślić intrygującą, ciekawą i porywającą nas w otchłań wykreowanego świata... bajkę! Przecież dziecko to najbardziej wymagający czytelnik/słuchacz oraz krytyk największego kalibru. Wielkim wyzwaniem jest napisać taki tekst, który dziecka nie znudzi, a zaciekawi, nie wywoła ziewania, tylko otwarcie buziaczka z zachwytu oraz sprawi ... że będzie chciało więcej i więcej.

Nie, nie – Kuchennymi drzwiami to nie bajka, ale autorka – Katarzyna Majgier to laureatka konkursu im. Astrid Lindgren i im. Kornela Makuszyńskiego. Więc jaka może być książka dla dorosłych autorstwa doskonałej autorki książek dla dzieci i młodzieży? Niech w Waszych małżowinach usznych zagrzmi dźwięczny i specyficzny głos Kuby Wojewódzkiego: "JESTEM NA TAK!".

Gra pozorów. Kuchennymi drzwiami to taki mix bajki z telenowelą brazylijską. Bynajmniej nie jest to obelga! Śpieszę z rozwinięciem myśli. Bajka – bo jasno rozgraniczona jest linia miedzy dobrem i złem; charakterystyczni bohaterowie, których wygląd współgra z ich charakterem – zołzowata kobieta jest brzydactwem, pokorna Zosia jest piękną niewiastą; akcja rozpędzona nie zwalnia ani na moment; jasny przekaz; płynne przejścia miedzy wątkami poszczególnych bohaterów. A niewątpliwie cechami telenoweli jest mnogość bohaterów; intrygi i komplikacje wątków miłosnych; komedia omyłek (on ja kocha, ona jego, ten tamtego, ta tamtą, on ją skrzywdził, więc się drugi on na tamtym "onym" mści) oraz brak możliwości pozostawienia książki dopóki nie dokończy się rozdziału...
Nigdy nie czytałam książki tego rodzaju. Niby bajka, ale nie bajka. Czyta się szybko, przyjemnie, wielokrotnie uśmiechając się pod nosem.
Motorem napędowym akcji Gry pozorów jest śmierć bogatego Teodora Lutoborskiego – a dokładniej zapis jego testamentu, w którym to większość swojego majątku przekazuje synowi swojej kuzynki – ubogiemu Florianowi. Florian zostaje wyrzucony z urzędu, w którym zajmuje się statystykami. I traf chciał, że dostaje list w którym dowiaduje się, że został głównym spadkobiercą Pana Teodora, a tym samym właścicielem kamienicy przy ulicy Grodzkiej w Krakowie i majątku w Korczycach. Jego marzenie o zostaniu artystą nigdy nie było tak bardzo możliwe do zrealizowania. Na swojej drodze spotyka Klemensa. Zakochanego w Zosi. Zosia kocha Klemensa, ale nie może z nim być, bo została wyrzucona ze służby, za rzekome "uwodzenie swego pracodawcy". Jeszcze nie wie, że spodziewa się dziecka nieokrzesanego byłego pracodawcy. Trafia do swoich dalekich krewniaczek: Franciszki i Antoniny. Co wyniknie z ponownego spotkania Klemensa i Zosi? A to tylko wątła część wątków rozwiniętych w Grze pozorów.
Autorka w bardzo zgrabny sposób kreuje obraz Krakowa na przełomie XIX i XX wieku, w którym układność, uniżenie mieszają się z arogancją, skromność z megalomanią a pokora z zarozumialstwem.

Bardzo ciekawym zabiegiem było wplecenie w fabułę wydarzeń mających miejsce w rzeczywistości, m.in.: pogrzeb Adama Mickiewicza na Wawelu, wielka powódź w Galicji w 1903 roku, pierwsze kroki zakładów fotograficznych oraz zgrabne przeplatanie fikcji z rzeczywistością w kontekście powstania tak wielkich dzieł jakim były: Chłopi, Wesele i Moralność Pani Dulskiej.
W trakcie czytania nawiedziła mnie taka myśl – nagle olśnienie – ta książka byłaby idealną lekturą szkolną! Barwne, wyraziste i charakterystyczne postaci idealnie obrazują skrajności w społeczeństwie. Zaściankowość, nietolerancja, przywiązanie do zabobonów, brak odwagi na otwarcie się nowej mody i trendów – przede wszystkim w sposobie życia. I cała masa stereotypów: żona chłopa czytać nie musi, wykształcenia nie potrzebuje, bo "miesza się jej od tego w głowie". Bogate kobiety pracować nie powinny i nadal główną wytyczną aranżowania małżeństw był stan majątkowy przyszłych małżonków. I te podziały społeczne – wszak służba może wejść do domu tylko kuchennymi drzwiami...

Może te wiejskie chaty, brzozy i wierzby oraz podwórka pełne drobiu dobrze wyglądały na obrazach, ale w rzeczywistości wszystko aż lepiło się od brudu. I śmierdziało...

Dla wybrednych i wymagających czytelników lektura Gry pozorów może wydać się zbyt prosta, mało skomplikowana i nie zmuszająca do myślenia. To książka, przy której się odpoczywa i relaksuje, która wciąga nas w wir komedii omyłek i przenosi nas w realia XIX-wiecznych ulic krakowskich, z ówczesnymi konwenansami, uprzedzeniami i zwyczajami. Ale podobnie jak w przypadku bajek – ta książka ma drugie dno. Tylko ci bardziej bystrzy i przenikliwi są w stanie dojrzeć w tej wielowątkowej historii przesłanie i morał.

O czym marzyć, kiedy marzenia się spełniają? Szukać nowych czy nadal fantazjować o tym, co i tak się dzieje?

http://prawieblogoksiazkach.blogspot.com/2016/10/gra-pozorow-kuchennymi-drzwiami-anna.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.