Koszyk 0
Opis:
Książka nominowana do Nagrody Bookera 2009. Lata powojenne, Anglia. Czterdziestoletni doktor Faraday trafia do podupadłej posiadłości, będącej od paru stuleci własnością Ayresów, zubożałej rodziny ziemiańskiej. Dwór, dawniej piękny i okazały, popada w ruinę. Park i ogrody zarosły chwastami, a wskazówki zegara znieruchomiały na godzinie za dwadzieścia dziewiąta. Zdziwaczał ... a pani Ayres, jej niezależna córka i ambitny, zagubiony syn, który nigdy nie doszedł do siebie po katastrofie samolotowej, bezskutecznie próbują iść z duchem czasu. Mijają dni i dom Ayresów staje się tłem mrocznych, niepokojących zdarzeń. Faraday nie wie, że los rodziny, której usiłuje przyjść z pomocą, nieodłącznie splecie się z jego własnym. Czy zdoła zapobiec tragedii? Mistrzyni fabuły przygotowała dla nas kolejną niespodziankę. Jedno jest pewne: nie będziemy rozczarowani.  „Ktoś we mnie” to opowieść nawiedzona przez duchy Henry’ego Jamesa i Edgara Allana Poego.  „The Washington Post” Sarah Waters ma niezwykły talent do opowiadania. Potrafi sprawić, by czytelnik całkowicie zapomniał o rzeczywistości, zanurzył się w fikcyjny świat, a doświadczenia bohaterów traktował jak własne.  „Los Angeles Times”  Historia z dreszczykiem, a przy tym wnikliwa analiza społeczeństwa klasowego. Wciągająca i mądra powieść.  „Booklist” Zniewalająca historia o tym, jak często wpadamy w pułapkę pozorów. Trudno oderwać się od lektury.  Kate Mosse  Waters postanowiła postraszyć swoich czytelników. I osiągnęła sukces. Po przeczytaniu powieści nie zaśniecie przy zgaszonym świetle…  "The Times" Sarah Waters (ur. 1966) – popularna i wielokrotnie nagradzana brytyjska pisarka, autorka znanych na całym świecie powieści historycznych z wątkiem homoerotycznym. Nakładem wydawnictwa Prószyński Media ukażą się wkrótce wznowienia wszystkich powieści autorki w nowej szacie graficznej. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Sarah Waters
  • 2016
  • 1
  • 600
  • 200
  • 130
  • 978838069-426-2
  • 9788380694262
  • ZDDXQ

Recenzje czytelników

KTOŚ OBCY

Ocena:
Autor:
Data:
Sarah Waters na rynku wydawniczym jest obecna od 1998 rok i przez te osiemnaście lat napisała zaledwie sześć powieści. Niedługi staż, niedługa bibliografia, a jednak. W każdej dziedzinie, i w literaturze także, nie liczą się cyferki a jakość i tego właśnie możemy spodziewać się od autorki, której lista nagród i nominacji jest wielokrotnie dłuższa od listy publikacji.

Lata 50 XX wieku. Wiejski lekarza, doktor Faraday ... zostaje wezwany do osiemnastowiecznej posiadłości Hundreds Hall należącej do rodziny Ayresów, która lata świetności ma już niestety za sobą. Cel jego wizyty jest dość oczywisty – zachorowała pokojówka, a dotychczasowy lekarza zajmujący się rodziną w chwili obecnej nie może zatroszczyć się o zdrowie kobiety. Zresztą sam Farady nie jest kimś obcym w posiadłości, jego matka pracowała tu przed laty jako służąca. Kiedy jednak przybywa na miejsce, okazuje się, że Hundreds Hall, które zapamiętał z dzieciństwa zmieniło się nie do poznania – i to, oczywiście, na gorsze. Nie wie jeszcze jednak jak bardzo. Pomoc medyczna zapewniona nie tylko pokojówce zbliża Faradaya do rodziny i wplątuje go w sekrety Hundreds Hall. A tych bynajmniej nie zabraknie. W posiadłości dzieje się coś dziwnego. Czy stoi za tym jakaś nieczysta siła czy może ktoś z domowników, nie wiadomo. Jedno jest pewne, tajemnicze zdarzenia nabierają tempa i wyrazistości i mogą zagrażać każdemu…

Wiktoriańskie domostwo i historie o duchach to połączenie, które pasuje do siebie idealnie. Jest klasyczne jak w kulinariach łączenie mięsa z owocami. I podobnie jak ono sprawdza się znakomicie niemalże za każdym razem. To jednak byłoby zdecydowanie za mało, by powieścią się zachwycić, a „Ktoś we mnie” zdecydowanie zachwyca. Czym?

Zacznijmy od tego, że jest to lektura z wyższej półki i fakt ten daje odczuć już sam styl. Głęboki, treściwy, powiedziałbym wręcz, że pełny, choć wcale nie trudny, ani ciężki. Język powieści to wzorcowa literacka robota, która bez kompleksów mierzyć się może z niejednym klasykiem. Drugą kwestią potwierdzającą klasę prozy Waters jest treść. Brzmi trochę niedorzecznie? Po opisie można by spodziewać się kolejnego horroru, jakich multum zalega księgarskie półki. Jednakże autorka pokazała, że nawet z tematu, który od wielu dekad stanowi jedynie kliszę, można wykrzesać coś zdumiewającego. Inaczej rozłożyć akcenty, znakomicie słowami namalować klimat przepastnego domostwa, które popada w ruinę i wydaje się być puste, opowiedzieć kilka przejmujących historii w tym także tą, odnoszącą się do świeżych jakże (w okresie, w którym dzieje się akcja „Kogoś we mnie”) wydarzeń drugiej wojny światowej. Jest też jakaś nieokreślona nuta dziwności i zagadki. I napięcia nie brak także.

Jeśli więc cierpicie na niedosyt ambitnej literatury grozy, która zaspokoi także Wasz estetyczny apetyt, sięgnijcie. Nominacje do Bookera i nagrody imienia Shirley Jackson w pełni zasłużone.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

"Ktoś we mnie"

Ocena:
Autor:
Data:
Po książki Sarah Waters zawsze chętnie sięgam i choć jedna jest lepsza, druga trochę gorsza to zawsze jestem zadowolona po samej lekturze, ponieważ niedociągnięcia nie są aż tak złe, żeby książkę nisko oceniać. Ktoś we mnie różni się od powieści, które miałam okazje czytać wcześniej, gdyż nie ma w niej wątku lesbijskiej miłości, a nawet głównym bohaterem jest mężczyzna i muszę przyznać, że to było dla mnie lekkim zaskoczeniem, bo wręcz byłam pewna ... że tak często poruszany przez autorkę wątek i w tej powieści się pojawi.
Po niedawno zakończonej wojnie Faraday, lekarz, musi walczyć o pacjentów z innymi, bardziej cenionymi lekarzami. Życie spokojnego i skromnego lekarza wydaje się dość nudne, do czasu gdy zostaje wezwany do posiadłości Ayresów. Niegdyś bardzo bogata i szanowana rodzina teraz ledwie wiąże koniec z końcem i stara się utrzymać rodową posiadłość Hundreds Hall, która z dnia na dzień popada w coraz większą ruinę. Pani Ayres wciąż stara się stwarzać pozory, że ich rodzina nadal żyje na tym samym poziomie, co kiedyś. Jej dzieci są bardziej sceptyczne, Caroline pogodziła się już z sytuacją, a Roderick stara się robić wszystko by utrzymać dom, przy okazji walcząc z coraz bardziej postępującą depresją. Wizyty w Hundreds Hall stają się czymś normalnym dla Faradaya, staje się przyjacielem rodziny, a w domu zaczynają się dziań dziwne rzeczy. Roderick coraz bardziej podupada na zdrowiu, a gdy trafia do szpitala dla obłąkanych coś, co jest w domu skupia się na pozostałych mieszkańcach.

Sarah Waters potrafi stworzyć klimat w każdej powieści, w tej szczególną uwagę poświęciła samej posiadłości, której wnętrza wydawały się skrywać mnóstwo tajemnic, ciągnące się ciemne korytarze czy pokoje od dawna nie używane, w których meble przykryte są płachtami idealnie wpasowują się w powieść, w której tak naprawdę nie wiemy czy mamy do czynienia z siłami nadnaturalnymi. Faraday od samego początku wydaje się mieć obsesję na punkcie Hundreds Hall i gdy tylko ma okazję pojawia się w domu Ayresów, a z czasem nawet zaczyna go coś łączyć z Caroline, a przez to nie widzi, co tak naprawdę się dzieje w posiadłości.

Autorka próbuje stworzyć w powieści mroczny klimat, co właściwie jej się udaje nie tylko za pomocą Hundreds Hall, ale również świetnie wykreowanych bohaterów czy zakończenia, które jest niejasne. Z drugiej strony trochę to niejasne zakończenie jest dla mnie problemem, ponieważ wolałabym wiedzieć czy zakamarki posiadłości naprawdę zamieszkiwał duch, czy może wszystkie zdarzenia, które miały miejsce w domu były spowodowane interwencją człowieka. Autorka pokazuje również różnice klasowe oraz zmiany jakie miały miejsce po II Wojnie Światowej. Podkreśla różnicę między lekarzem a rodziną Ayresów, którzy choć nie są już tak bogaci, nadal są bardzo szanowani.

Ktoś we mnie to bardzo ciekawa pozycja, od której nie łatwo się oderwać. Tajemnicza postać ducha, który nie wiadomo czego chce od rodziny Ayresów, zdarzenia jakie mają miejsce i obsesja Faradaya na punkcie Hundreds Hall nasuwają na myśl tylko jedno, to nie może się dobrze skończyć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.