Koszyk 0
Opis:
"Książę cierni" to pierwszy tom nowej, pasjonującej trylogii fantasy "Rozbite Imperium", a zarazem ambitny i oryginalny debiut angielskiego pisarza Marka Lawrence'a. Niektórzy oceniają, że "Książę cierni" to najlepsza fantasy od czasów cyklu "Pieśni Lodu i Ognia" George'a R.R. Martina. Peter V. Brett, autor "Malowanego człowieka" stwierdził, że "Książę cierni" to najlepsza powieść, jaką przeczytał w zeszłym roku. W krwawej opowieść o zdradzie ... magii i braterstwie autor maluje przed nami fascynujący, brutalny, momentami piękny portret niezwykłego chłopca zmierzającego ku dorosłości i objęciu tronu. Zanim został Księciem cierni, czarującym, zepsutym do cna przywódcą bandy bezwzględnych rzezimieszków, zajmujących się plądrowaniem i mordem, Jorg Ancrath był królewskim synem, wychowywanym przez kochającą matkę, cieszącym się najwyższymi przywilejami. Dziś światem rządzi chaos: szerzy się przemoc, ożywają koszmary. Doświadczenia z przeszłość sprawiły, że Jorg nie lęka się żadnego człowieka, żywego ni martwego. Istnieje jednak coś, co mrozi mu krew w żyłach. Po powrocie do zamku swojego ojca Jorg musi zmierzyć się z koszmarami z dzieciństwa i zbudować swą przyszłość na przekór otaczającym go wrogom. "Znakomite. Na równi z Georgem R.R. Martinem" Conn Iggulden. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Mark Lawrence
  • 2012
  • 1
  • 424
  • 205
  • 143
  • 978-83-61386-19-3
  • 9788361386193
  • ZANUX

Recenzje czytelników

Magnetyczny antybohater

Ocena:
Autor:
Data:
Ostatnimi czasy, zarówno w literaturze, jak i w serialach, czy filmach, drogę toruje sobie nowy rodzaj bohatera. Właściwie należałoby rzec antybohatera. Czarny charakter, którego czerń nie ulega żadnej wątpliwości, zostaje przedstawiony tak, że mimo iż działa na szkodę lub popełnia czyny moralnie naganne, robi to z tak diabelskim wdziękiem i błyskiem w oku, że czytelnik i widz od razu zaczynają darzyć go sympatią. Gdzie tkwi sekret? Odpowiedź jest prosta ... Otóż ten czarny charakter ma za przeciwników osobników jeszcze gorszych od siebie. W świetle tego ostatniego, on wydaje się nie dość, że usprawiedliwiony, to jeszcze nie aż taki zły.
Nie mogę się uwolnić od myśli, że antybohatera, który ma być w dodatku bohaterem głównym wcale nie jest tak łatwo stworzyć. Aby był wiarygodny nie może się nagle niespodziewanie okazać, że ma w sobie odruchy człowieczeństwa lub że nagle zaczyna popełniać czyny chwalebne. Do samego końca musi, powtarzam musi być moralnie zepsuty, musi zabijać, przelewać winną i niewinną krew i iść albo ku samozagładzie albo ku niesłusznie należącemu się mu triumfowi.
Tego niełatwego zadania stworzenia antybohatera podjął się w swojej debiutanckiej powieści Mark Lawrence. Książę Cierni otwiera trylogię zatytułowaną Rozbite Imperium, a kolejne jej tytuły sugerują, że młody czarny charakter nie tylko nadal pozostaje czarny, ale i pnie się po szczeblach politycznej kariery, bowiem druga i trzecia część noszą tytuły: Król Cierni i Cesarz Cierni.
Krótko na temat fabuły i głównego bohatera.
Młodziutki książę Jorg Ancrath jest przywódcą bandy okrutnych rzezimieszków, z których on sam jest najbardziej zepsuty i najbardziej żądny krwi. Kiedyś królewski syn kochany i rozpieszczany przez matkę, potem świadek jej brutalnej śmierci, a teraz nieprzewidywalny, pokryty bliznami, niby dopiero wchodzący w dorosłość, a już posiadający tak starą duszę, młodzieniec.
Jak do tego doszło i co takiego się stało z duszą chłopca i z nim samym oraz co będzie dalej? Tego wszystkiego najlepiej dowiedzieć się samemu, bowiem poznawanie tej historii przypomina otwieranie pudełka, tylko po to, by zobaczyć, że w jego środku znajduje się kolejne.
Niespełna 14-letni Jorg jest niezwykłą mieszanką nihisisty, cynika i dekadenta. Targany koszmarami z najgorszych otchłani umysłu, szarpany siłami, których pochodzenia nie zna, ani nie jest świadomy, bohater marzy o miłości, uznaniu ojca, wspomina sielskie dzieciństwo, by za chwilę obojętnie przelać krew, bluźnić w kościele, czy układać się z siłami zła.
Nie znamy wszystkich pragnień i planów Jorga, autor odsłania je przed nami stopniowo, tak samo jak po kawałeczku poznajemy jego drogę na szczyt.
Akcja powieści toczy się sprawnie i nie ma dłużyzn. Całości i klimatu interesująco dopełniają krótkie opisy braci rzezimieszków, zamieszczone na początku każdego rozdziału. Atmosfera jest duszna i mroczna, a rozwiązanie zagadki wcale nie tak oczywiste jak mogłoby się wydawać.
Historia Księcia Cierni jest tak naprawdę symboliczną walką sił światła i mroku. Czy Jorg wytrwa przy mroku? Przyznam, że momentami trochę w to wątpiłam. Rozumiem, że pewne ludzkie odruchy, jakich się dopuszczał miały go pokazać, jako nieprzewidywalnego i niestabilnego. Jednak z drugiej strony odniosłam wrażenie, że to sam autor chciał go pokazać zagubionym i głęboko skrzywdzonym chłopcem, który musiał za szybko dorosnąć.
Dlatego mam nadzieję, że Jorg - król w części drugiej części trylogii pokaże jeszcze więcej rozchwiania emocjonalnego i tej dziwacznej, kapryśnej nieobliczalności. Na co stać chłopca, który zostanie królem, a ma ambicje być cesarzem? Oj, będzie się działo!
Polecam miłośnikom ciemnego, krwawego fantasy. Ten młody pociągajacy w swym odpychającym magnetyzmie bohater z pewnością zasługuje na poznanie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

nie polecam

Ocena:
Autor:
Data:
Co roku, albo i częściej, w którymś z wydawnictw pojawia się książka okrzyknięta rewelacyjnym debiutem, nikomu wcześniej nieznanego pisarza. Ta powieść również doczekała się takiej łatki, a nota od wydawcy aż roi się od słów znanych autorów fantasy, zachwalających sobie tę pozycję. Oczekiwałam po niej mrocznej i krwawej opowieści o dążeniu do władzy i pokonywaniu własnych słabości. Nie mogę stwierdzić, bym się zawiodła, jednak nie zostałam oczarowana tą historią i zapewne szybko o niej zapomnę ... gdyż nie wzbudziła we mnie takich emocji, bym mogła i chciała ją zapamiętać.

Jak wiele fantastycznych powieści, tę również otwiera mapa wykreowanego świata. Przedstawiony układ lądów wydaje się znajomy i w trakcie lektury odkrywamy czemu tak jest. Narrator wspomina Budowniczych, zamieszkujących ten świat bardzo dawno temu, pojawiają się postacie, które znamy z historii, czy filozofii, a religia wybitnie przypomina Chrześcijaństwo. O tym, że nie jest to przypadek mamy okazję dowiedzieć się, a raczej domyśleć, przemierzając kolejne strony. Odkrywamy fakt, że mamy do czynienia z Europą na długo po jakiejś wielkiej katastrofie, a starożytni Budowniczowie, to tak naprawdę ludzkość na obecnym etapie rozwoju cywilizacyjnego.Taka wizja świata jest dość kusząca, jednak autor nie bardzo dał czytelnikowi okazję, by się w tym świecie zagłębić. Załączona mapa też niewiele ułatwia, gdyż jest bardzo nieszczegółowa i trudno się zorientować, gdzie znajdują się bohaterowie, zwłaszcza, że galopujące tempo akcji nie ułatwia orientacji w terenie.

Fabułę napędza rządza zemsty, której poszukuje czternastoletni książe Jorg Ancrath na mordercach swej matki i brata. Scenę morderstwa, poznajemy w retrospekcjach i wyjaśnia ona tytuł książki. Dziewięcioletni Jorg, wrzucony w ciernisty krzew, nie mogąc się poruszyć, przyglądał się, jak mnordują jego rodzinę i służbę. Ciernie prawie wyssały z niego życie i na zawsze naznaczyły bliznami jego ciało, a mord jaki musiał się oglądać wypaczył jego duszę. Gdy po długiej kuracji doszedł do siebie, jego jedynym pragnieniem stało się pomszczenie najbliższych i utoczenie krwi mordercy. W podjetej wyprawie towarzyszy mu grupa renegatów, morderców i złoczyńców.

Powieść pełna jest antybohaterów, w których ciężko znaleźć choćby odrobinę pozytywnych cech i jeszcze ciężej ich polubić. Zdeprawowani zbójcy, gwałciciele i zwyrodnialcy to główni bohhaterowie książki. Sam książę Jorg nie odbiega od nich zbytnio, gdyż w cierniowym krzewie umarło w nim wszystko co dobre i miłe. Stał się okrutny i wyrahowany, za wszelką cenę dąży do upragnionego celu. Pali, grabi i morduje, z czystego umiłowania do okrucieństwa. Autor, chcąc może wybielić swego antybohatera ujawnia, że nie do końca jest on odpowiedzialny za swoje czyny, ale odniosłam wrażenie, że jest to próba zrobienia z niego antybohatera idealnego. Gdy czasem do głosu dochodzi jego sumienie, Jorg dusi je w zarodku uważając za oznakę słabości. Nie polubiłam żadnego z bohaterów. Autor nie dał okazji, by czytelnik mógł się zbliżyć do kogokolwiek poza Jorgiem, a tego młodzieńca nie sposób polubić.

Książkę czyta się nieźle, choć natrafiłam na kilka dziwnie skonstruowanych zdań, czy problemów z odmianą polskich słów, podejrzewam tu błędy w tłumaczeniu, ktore umknęły w trakcie korekty. Nie przeszkadzają one zbytnio w lekturze, ale mogą być sporą wadą dla pedanycznych czytelników, zwracających uwagę na takie drobiazgi. Specyficznie wykreowny świat, z jednej strony jest dość ciekawy a zdrugiej sprawia wrażenie, jakby autor nie mógł się zdecydować, czy woli klimat pseudośredniowieczny, czy może postapokaliptyczny. Wśród książek, których akcja dzieje się w alternatywnej historii Europy, znacznie ciekawiej przedstawili świat Jacqueline Carey, w trylogii Dziedzictwo Kusziela, czy też Jacek Piekara w opowieściach o Mordimerze Maderdinie. Zwlaszcza ten drugi cykl wydał mi się podobny, gdyż Polak również stworzył antybohatera i wyszło mu to zdecydowanie lepiej. W tej powieści, odniosłam wrażenie, że autor nie bardzo miał pomysł na kreacje świata, a sama akcja, choć porywająca i bez chwili nudy, to dla mnie nieco zbyt mało, by zachwycić się lekturą.

Czy więc warto sięgnąć po pierwszy tom Rozbitego imperium? Myślę, że tak, gdy ktoś ma ochotę na brutalną historię, w mrocznym fantasy, w której bohaterowie giną i nie spotyka ich nic dobrego. Lektura upłynęła mi przyjemnie i stosunkowo szybko, ale podejrzewam, że równie szybko ulotni się z mojej pamięci. Sięgnęłam po tom drugi nie tylko z obowiązku, gdyż poczułam lekką ciekawość, jak też dalej potoczą się losy poznanych postaci. Nie jest to jednak książka, do której bym wróciła, nie uważam jej też za obowiązkową pozycję w biblioteczce miłośników fantasy.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.