Koszyk 0
Opis:
Zawód reportera wojennego wciąż pozostaje dziedziną mężczyzn. Mało jest kobiet, które pokazują wojnę z pierwszej linii frontu - Gerda Taro, Lee Miller, Oriana Fallaci i Christiane Amanpour to najbardziej znane wśród nich. Kruchy lód jest opowieścią polskiej reporterki, która przedstawia życie codzienne kobiety korespondenta wojennego bez upiększeń i kompromisów. Autorka opisuje swoje wyjazdy do Gruzji, Izraela, Indii, Bangkoku, Serbii oraz Afganistanu. Odsłania szczerą prawdę o tym ... co dzieje się przed wyjazdem, w jego trakcie i po powrocie do domu. Pokazuje momenty czasami śmieszne, absurdalne, a także najciemniejsze strony tego zawodu: ciągły lęk przed śmiercią, uzależnienia, problemy w rodzinach, niemożność powrotu do szarej rzeczywistości i trudności, które musi znosić kobieta w świecie bez znieczulenia. Mocna, wzbudzająca emocje lektura. Anna Wojtacha - dziennikarka TVP Info (wcześniej TVN24 i Polsat News), korespondentka wojenna. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Anna Wojtacha
  • 2012
  • 1
  • 232
  • 200
  • 128
  • Bieguny
  • 978-83-7705-210-5
  • 9788377052105
  • ZAOXM

Recenzje czytelników

Fascynująca!

Ocena:
Autor:
Data:
„Wojna sprawia, że mocniej czuje się życie. I daje nam przekonanie, że jesteśmy wyjątkowi. Nie uwierzę, jeśli któryś z moich kolegów zaprzeczy. Szkoda tylko, że płaci się za to taką cenę." Wojtacha A., „Kruchy lód” (s. 220)

Czy wiesz jak to jest, gdy dookoła spadają rakiety a jedyne co możesz zrobić to leżeć w kałuży zimnego błota, z pośpiesznie narzuconą na plecy kamizelką kuloodporną?
Czy wiesz jak to jest ... gdy siedzisz wciśnięty pod umywalkę tuląc przerażoną twarz do zimnych kafli, dziękując losowi za wcześniejszy upał, który kazał otworzyć ci wszystkie okna i drzwi, dzięki czemu teraz być może ciśnienie nie rozerwie twoich bębenków usznych?
Czy wiesz jak to jest, gdy mówisz starszej zrozpaczonej kobiecie, że nie pomożesz jej wydobyć spod gruzów ciała zabitego męża i odwracasz się, by ruszyć dalej?
Czy wiesz…?
Czy wiesz…?
Czy wiesz…?
Czy wiesz jak to jest, gdy musisz się z tym zmierzyć będąc kobietą?
Anna Wojtacha wie to i wiele więcej. Oddając nam do rąk swoją książkę, postanowiła podzielić się z nami tą trudną wiedzą.
Autorka zabiera nas w niesamowitą podróż w miejsca z których każdy rozsądny człowiek ucieka. Gruzja, Afganistan, Strefa Gazy… Snując swoje opowieści, Anna Wojtacha zapewne w niejednym z czytelników, wzbudzi (będącą w sprzeczności ze zdrowym rozsądkiem) zazdrość. No bo czego tu zazdrościć – widoku ciał, zniszczeń, rozpaczy? Tych wszystkich momentów w których mogła zginąć? Umiejętności włączenia w sobie „trybu terminatora”, niwelującego do niezbędnego minimum wszelkie ludzkie uczucia? Nie. Odwagi (co prawda graniczącej nieraz w naiwną, przepraszam za wyrażenie, głupotą) i przywileju (?) obcowania z historią która działa się na jej oczach – tego najbardziej zazdrościłam autorce po przeczytaniu książki.
Ale „Kruchy lód” to nie tylko kronika zdarzeń, obraz konfliktów. To także, a może przede wszystkim, uchylone drzwi, przez które możemy zajrzeć za kulisy pracy korespondentów. Obok opowieści o codziennych trudach i niebezpieczeństwach a także technicznych ciekawostkach, Anna Wojtacha raczy nas sporą dawką anegdot i czarnego humoru. Patrząc na tę książkę przez pryzmat miejsc, które odwiedzała autorka oraz tragicznych okoliczności, które ją tam przyciągnęły, jest dla mnie dziwnym, zaskakującym a momentami może nawet niepokojącym to, jak często podczas czytania tej książki miałam okazję do szczerego uśmiechu a czasem (o zgrozo!) do wybuchnięcia głośnym niekontrolowanym śmiechem.
Jeszcze przed przeczytaniem tej książki, miałam okazję poznać Panią Annę. Po spotkaniu tym, w głowie kołatało mi się natrętne pytanie: dlaczego ta młoda, piękna i inteligentna kobieta ryzykuje wszystkim i rzucając losowi zuchwałe wyzwanie rusza tam, skąd inni uciekają? Dlaczego oni, korespondenci, to robią? Na 232 stronach tej wciągającej lektury, nie znalazłam na nie odpowiedzi. Znalazłam za to kolejne wątpliwości, kolejne znaki zapytania. I nie jest to chyba wina autorki. Nie wiem, może na te pytania nie ma odpowiedzi?
Kończąc powoli, wspomnę jeszcze tylko o samym wydaniu książki. Nie jest ono zbyt imponujące. Miękka okładka, niezbyt wysokiej klasy papier. Małe, zamieszczone na kilku stronach kredowego papieru zdjęcia, wciśnięte mniej więcej w połowie książki, sympatycznie urozmaicające szarość i szorstkość przewracanych stron, lecz nie wpływające w znaczny sposób na sam odbiór treści.
Ale chyba nie o to chodzi w tej książce. Najcenniejszym w niej nie jest to z czego zrobione są kolejne strony lecz to, co jest na nich zawarte.
Polecam tę lekturę z czystym sumieniem. W bonusie dołączam radę – czytajcie tę książkę z szeroko otwartym umysłem i sercem, bo właśnie takie połączenie pozwoli Wam w pełni docenić tą fascynującą pozycję jaką jest „Kruchy lód”.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.