Koszyk 0
Opis:
Każde małżeństwo ma trzy historie: historię męża, żony oraz tę, którą tworzą wspólnie. Kyra i David Winter są małżeństwem od dziesięciu lat. Mają piękny dom, stabilizację w życiu zawodowym i pięcioletniego syna Michaela. Pomimo tego, ze względu na skomplikowane doświadczenia, z czasów gdy nie byli jeszcze małżeństwem, Kyra i David obawiają się o trwałość swego szczęścia. Wszyscy postrzegają Winterów jako nadopiekuńczych rodziców. Oni sami uważają swoje lęki za w pełni uzasadnione ... I rzeczywiście, pewnego letniego dnia Michael znika bez śladu. Pytanie brzmi: demony czyjej przeszłości upomniały się o chłopca? Chcąc odnaleźć Michaela, Winterowie cofają się pamięcią do zdarzeń, które mogły doprowadzić do rodzinnej tragedii, odsłaniając jeden po drugim skrzętnie skrywane sekrety. Odkrywają też, że nie jest jeszcze za późno na stworzenie wymarzonej rodziny. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Lisa Tucker
  • 2012
  • 0
  • 344
  • 195
  • 125
  • 97883-7839-2699
  • 9788378392699
  • ZAOJJ

Recenzje czytelników

Ulotność spokoju

Ocena:
Autor:
Data:
Sięgając po książkę pióra Tucker spodziewałam się po treści opisu lektury obyczajowej z wątkiem sesacyjnym. Właśnie opis wydawcy zasugerował mi, że fabuła będzie skoncentrowana na fakcie poszukiwania porwanego pięcioletniego chłopczyka, który pewnego dnia po prostu znika z przydomowego podwórka i wszelki ślad po nim ginie. Spodziewłam się zatem sporej dawki sensacji, opisu działań policji i organów ścigania, błyskotliwych detektywów a tymczasem..... ... to wcale nie tak jest skonstruowana ta powieść. To bardziej lektura zasługująca na miano książki psychologicznej. Byłam tym nieco zaskoczona i rozczarowana, ale na pocieszenie sama książka nie jest zła, tylko trochę trudna w odbiorze.
Kyra i David są od dziesięciu lat małżeństwem. Mają pięcioletniego synka, który jest dla nich całym światem. Są wobec niego zdecydowanie przewrażliwieni i nadopiekuńczy. Można śmiało rzecz, że zagłaskują dziecko na śmierć. Michaelowi nie wolno chodzić do normalnej szkoły, bawić się z rówieśnikami, samodzielnie spędzać czasu bez nadzoru mamy lub taty. Ma trzymać się zdrowej diety, unikać fastfoodów, nie wspinać się na drzewa, przestrzegać drakońskiej higieny niczym na operacyjnej sali. Kyra i jej małżonek przesadzają. Tłumaczyć i usprawiedliwać ich może tylko sporo ciężkich przeżyć z przeszłości. Tym samym robią z życia swego synka koszmar. Izolacja dziecka to zły pomysł. Z pewnością negatywnie wpływa na jego świat, poczucie wartości i osobowość. Mimo tak drakońskich zasad wystarczy chwila nieuwagi i ktoś porywa malca. Rodzice są przerażeni. Od pierwszej chwili czują się winni temu co się stało. Poszukiwania prowadzi policja, a pierwszym tropem jest pewien liścick odnaleziony przed domem. Autorka tymczasem nie skupia się całkowicie na tymże wątku, ale wprowadza czytelników w przeszłość swoich bohaterów.
Przeszłość pełną dramatycznych zdarzeń, bolesnych sekretów, tajemnic ..........
Powieść mnie zaskoczyła. Nadmiarem emocji, bardzo oryginalnie wykreowanymi postaciami i ich analizą psychologiczną. Stworzone przez autorkę osoby są dość dziwne. Mają trudne charaktery na których cieniem kładą się nieszczęścia z przeszłości : śmierć dziecka, porzucenie przez matkę, zejście na złą drogę siostry. To powoduję, że Kyra i David nie potrafią cieszyć się szczęściem zwykłego dnia. Oni wciąż oczekują co złego się stanie, co bolesnego ich spotka. Są niczym urządzenia w trybie czuwania, oczekiwania na cios od losu. Błędna to postawa i do niczego nie prowadzi. Bo co się stało i tak by się stało. Nie było w tym winy rodziców Michaela.
Autorka przyklaskuje prawdzie, że nasze życie nie do końca do nas należy, że często na nasz los ma wpływ szereg niezależnych od nas okoliczności. Nie da się ich ominąć, nie są to przeszkody możliwe do przeskoczenia. Mając dziecko należy mieć świadomość, że z chwilą jego narodzin świat się zmieni i będzie nam już zawsze towarzyszyć lęk o jego przyszłość, zdrowie, powodzenie, szczęście. Ale nie może być i tak, że ten lęk zdominuje nasze życie. Będzie rządził naszą psychiką i poprowadzał do obłędu.
Lisa Trukner ukazuje w swojej powieści dość osobliwe oblicze rodzicielstwa. Trudna to „profesja”, ale i niekoniecznie dla kogoś bliskiego musimy być rodzicem, by troszczyć się o jego życie. Wystarczy być siostrą jak Kyra. „Kruche szczeście” to lektura wymagająca i wcale niełatwa w odbiorze. Doskonale ukazuje skomplikowaną naturę ludzkiej psychiki. Nie brak w niej sporej dawki emocji, ale brakuje moim zdaniem szczypty sensacji, dreszczyku emocji. Większego tempa akcji. Dodatkowo próżno szukać w powieści chronologii, bo akcja biegnie do przodu i cofa się wstecz wielokrotnie. Idealna powieść dla osób wrażliwych, rodziców i miłośników książek Jodi Picoult.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Szczęście kruche jak szkło i delikatne jak bańka mydlana

Ocena:
Autor:
Data:
Kyra i David są małżeństwem od dziesięciu lat. Mają pięcioletniego syna Michaela, posiadają piękny dom z ogrodem i ustabilizowaną sytuację finansową. Wiodą spokojne, szczęśliwe życie. Do pewnego momentu. Do momentu, w którym sprzed ich domu zostaje porwany ich ukochany synek.

Z chwilą, gdy akcja książki nabiera tempa, gdy czytelnik z wypiekami na twarzy usiłuje dojść do tego, kto i dlaczego porwał chłopca, do głosu zaczynają dochodzić głęboko skrywane rodzinne sekrety ... Jak się ostatecznie okaże, to właśnie przeszłość skrywa klucz do rozwiązania zagadki i do odnalezienia chłopca. To również ona jest odpowiedzialna za ogromną nadopiekuńczość rodziców w stosunku do Michaela. Czy wszystkie sekrety i mroczne tajemnice zostaną wyjawione na czas? Czy okaże się kto i dlaczego porwał chłopca? Czy Michael wróci cały i bezpieczny do domu?

Przyznam, że choć spodziewałam się czegoś więcej po tej książce, czasu poświęconego na jej lekturę nie uważam za stracony. Spędziłam jeden przyjemny wieczór z bardzo plastycznie i realistycznie nakreślonymi bohaterami książki. Miałam okazję wczuć się w dramat rodziny drżącej o dziecko, z którym nie wiadomo, co się stało. Byłam świadkiem powolnego uwalniania się poszczególnych członków rodziny od przytłaczających ich mniejszych i większych tajemnic oraz wraz z nimi odczuwałam niewyobrażalną ulgę, której doświadczali po zrzuceniu ze swoich barków ciążących im sekretów. Przekonałam się, że tak naprawdę nie zależnie od czasu znajomości i rodzaju łączącej nas relacji, tak naprawdę nigdy do końca nie znamy ludzi z własnego otoczenia, wliczając w to najbliższe nam osoby.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena