Koszyk 0
Opis:
Nick Gautier ma 14 lat i jest zwyczajnym chłopkiem, który wpadł w nieodpowiednie towarzystwo. Gdy jednak przychodzi co do czego, Nick postanawia nie zejść na ścieżkę przestępstwa i odmawia napaści na niewinnych turystów. Koledzy zwracają się wtedy przeciwko niemu. Już sie wydaje, że życie Nicka dobiega końca… gdy jednak rozpoczyna sie nowe. Kyrian z Tracji nie jest zwykłym pogromcą wampirów ... lecz Mrocznym Łowcą, który wprowadza Nicka w nieznany, niewyobrażalny świat. Nick musi teraz stawić czoła innym wrogom, w porównaniu z którymi starzy wyglądają jak mięczaki… Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Jaguar
  • miękka
Mniej Więcej
  • Sherrilyn Kenyon
  • 2015
  • 408
  • 200
  • 135
  • 978-83-7686-310-8
  • 9788376863108
  • ZCGJJ

Recenzje czytelników

Demony, szaleni przyjaciele i cała masa zombie.

Ocena:
Data:
Sherrilyn Kenyon, znana autorka powieści fantasy, w nowym cyklu Kroniki Nicka udowodniła, że powieści fantastyczne są idealnym lekarstwem na szarą rzeczywistość. Gdy w końcu w moje ręce trafiła książka pani Kenyon wiedziałam, że muszę ją jak najszybciej przeczytać. Jako fan tego gatunku przyznaję, że miałam ostatnio przerwę w czytaniu fantastyki, więc z jeszcze większym zapałem sięgnęłam po „Nieskończoność”.

Głównym bohaterem książki jest Nick Gautier, czternastolatek ... który żyje z mamą w skromnym mieszkaniu. Są biedni, ojciec odsiaduje wyrok w więzieniu, a mama jest striptizerką i jest to jeden z powodów, dzięki którym Nick ma nieprzyjemności w szkole. Uczęszcza on do elitarnej szkoły, dzięki stypendium, jednak nie jest tam lubianym uczniem.

„Nie wychylaj się przed szereg, bo oberwiesz w tyłek.”

Docinki i szarpaniny są na porządku dziennym, chociaż Nick przyzwyczaił się już do dręczenia w szkole. Poza szkołą ma niewielką grupkę przyjaciół, dość nietypowych przyjaciół. I tak wyglądało życie Nicka dopóki nie poznał Acherona i Kyriana. Ten drugi zaimponował mu zatrudniając go, a przy tym płacąc dużo za dużo. Od tego momentu świat otaczający Nicka zaczął przypominać kolejkę rollercoaster z demonami i niezliczoną ilością zombie.

Chociaż nie znam serii o Mrocznych Łowcach to z pewnością wcale mi to nie przeszkadzało w poznaniu tych ciekawych, i jakże szalonych postaci, które wykreowała autorka w „Nieskończoności”. Uwierzcie mi, niektóre są bardzo szalone, a dialogi między bohaterami czasami przyprawiają o ból brzucha, oczywiście ze śmiechu. Nick ma niewyparzoną buzię i cięty język, jest dosłownie królem sarkazmu.

Powieść „Nieskończoność” to nic innego jak pewne wprowadzenie do serii Kronik Nicka. Dużo rzeczy i faktów pozostaje bez wyjaśnienia, dlatego nieustannie rodzą się pytania. W tej powieści nic nie jest przypadkowe. Każde spotkanie i każde wydarzenie będzie miało swoje konsekwencje w przyszłości. Po przeczytaniu „Nieskończoności” mogę powiedzieć, że mam nieskończoną ilość pytań pozostawionych bez odpowiedzi. Czy Nekoda okaże się zgubą Nicka? Kim właściwie jest ojciec Nicka? Czy Ambrose jest po stronie dobra czy zła? W jakim stopniu Nick jest odporny na Acherona i na innych? I najważniejsze: Kim jest Nick? Książka rodzi bardzo dużo pytań, na które zapewne dostaniemy odpowiedzi w ostatnim tomie cyklu, bo znając życie drugi tom dorzuci jeszcze kilka pytań.

Bardzo spodobało mi się pokazanie wielkiego szacunku do matki. Nick był bardzo związany z mamą i bronił jej nawet, gdy ktoś o niej źle powiedział. Zawsze starał się nie pyskować, odnosić się z szacunkiem, pomagać i być posłusznym. Matka jest tą osobą, najważniejszą, do której każdy z nas powinien mieć szacunek.

Spotkanie Nicka i Nekody również nie jest przypadkowe. Dziewczyna próbuje chronić Nicka przed mrokiem jaki chce go pochłonąć. Nie ma między nimi romansu, lecz zapewne rozwinie się on w kolejnych częściach i wtedy powieść przybierze charakteru bardziej typu paranormal romance.

Nigdy nie lubiłam zombie, chociaż miałam z nimi do czynienia tylko na ekranie telewizora. W książce jest cała masa zombie, od bardziej ludzkich po kompletnie gnijące zombiska, lecz wcale mi nie przeszkadzały te istoty. A co mi przeszkadzało? Ten spokój przyjmowania nowych wiadomości przez Nicka. No bo jak wy byście się zachowali gdyby banda nastoletnich zombie z waszej szkoły chciała was zjeść? Albo gdybyście dowiedzieli się o nadprzyrodzonych mocach, bogach, demonach i innym, całkiem fantastycznym, dziwnym świecie? SZOK, na pewno każdy z nas przeżyłby ogromny szok, wyparcie, a niektórzy nie wychodziliby spod łóżka. A Nick przyjął takie wiadomości nad wyraz spokojnie, bez większego lęku czy paniki, tylko zamęczał niektórych ogromem pytań. I jeszcze jedno… gra, która zamienia ludzi w zombie. Trochę takie, naiwne? Tak, chyba tego słowa szukałam.

Mimo wszystko powieść czyta się szybko. Z początku miałam jakieś opory, chyba brakowało mi pewnego poweru, który rozkręciłby akcję, jednak jako typowy smakosz książek fantastycznych delektowałam się każdą stroną tej powieści. Zjadałam każdy szczegół i przetrawiłam wszystko z wielkim smakiem. Mimo całej masy zombie z chęcią sięgnę po dalsze części Kronik Nicka. Książkę „Nieskończoność” polecam każdemu, kto chce oderwać się od codziennej rzeczywistości i zagłębić się w bardziej zwariowany i fantastyczny świat.
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Przeznaczenie można zmienić!

Ocena:
Data:
Przeznaczenie inaczej los, dola, fatum, fortuna i nieuchronna przyszłość. Innymi słowy, mówiąc coś, czego nie da się zmienić, ponieważ jest z góry narzucone. Każdy człowiek może jednak starać się ją kształtować za pomocą różnorodnych uczynków: zarówno tych dobrych, jak i złych.

Nick Gautier to zwykły czternastolatek, który ma niebywałą tendencję do wpadania w nie lada tarapaty. Nie ważne, czy to w szkole, czy na ulicy. Zawsze, gdy coś się zaczyna dziać ... Nick szybko ląduje w samym środku afery. Jednak nigdy nie przypuszczał, że kłopoty w szkole mogą spowodować taki ciąg zdarzeń, w czasie których będzie musiał zweryfikować całą swoją wiedzę. Ponownie zastanowić się co tak naprawdę może istnieć, a co nie. No, a przede wszystkim będzie musiał zdecydować, komu powinien zaufać… Zwłaszcza że osób walczących o niego jest naprawdę gro, co nie znaczy, że każdy z nich ma odpowiednie intencje…

Sherrilyn Kenyon jest już znana polskim czytelnikom i trzeba przyznać, że zaskarbiła sobie sympatię sporej ich liczby: zwłaszcza kobiecej części (w tym również mnie). Wszystko to dzięki kilku tomom serii Mroczny Łowca, które zostały wydane w naszym kraju przez wydawnictwo Mag. Nieskończoność otwiera jednak zupełnie inną serię, która co prawda nie dotyczy bezpośrednio mrocznych łowców, ale rozgrywa się w tym samym uniwersum. No i przede wszystkim jej główną grupą odbiorczą jest młodzież. Powieść ta jest tomem otwierającym Kroniki Nicka.

Kenyon dała się poznać jako naprawdę świetna twórczyni historii paranormal romance, która potrafi doskonale przykuć uwagę czytelnika już na początku, a co najważniejsze wie jak ten stan utrzymać do ostatniej strony. Wszystko dzięki świetnie przemyślanej fabule. Widać, że autorka miała na nią pomysł i starała się wykonać go w stu procentach. Dodatkowym atutem są tutaj sytuacje, w hurtowych ilościach, od których na twarzy pojawia się szeroki uśmiech, a chwilami nawet niekontrolowane wybuchy radości. Oczywiście nie brakuje również takich, które przyprawiają o ciarki na plecach. Kolejnym niezaprzeczalnym atutem Nieskończoności jest to, że pisarka wplotła w fabułę także postacie już dosyć dobrze znane. Dzięki temu po raz kolejny można się spotkać z Kyrianem z Tracji lub też samym Acheronem.

Właśnie, jeżeli już jesteśmy przy temacie lekkiego przemieszania się serii. Jestem naprawdę pod sporym wrażeniem jak sprawnie i łatwo poszło autorce dostosowanie dość brutalnego świata mrocznych łowców do perspektywy młodego czytelnika. Nadal możemy „pływać” w tajemnicach, czy to dotyczących samych bohaterów, czy też działań takich, a nie innych „organizacji”, i starać się odnaleźć ich rozwiązania. Ciągle mamy styczność z atakami istot nie z tego świata (zarówno daimonów, mortenów, czy też zombie). Tym razem jednak wszystko zostało „ubrane” w ciut mniej mroczny klimat. Taki, który wywołuje wspominane wcześniej ciarki, ale nie przeraża zbyt mocno.

Tempo akcji jest dosyć zmienne, ale z całą pewnością nie brak w tym dynamizmu. Kenyon co rusz zaskakuje nas niespodziewanymi zwrotami akcji najczęściej, wtedy kiedy w wyobraźni tworzy się już zupełnie inny scenariusz. Dlatego nim zabierzecie się za lekturę tejże książki, należy pamiętać, że tu nie można być niczego zbyt pewnym. Zwłaszcza że gdy na jaw wychodzą coraz to nowsze fakt, cała historia zaczyna jawić się w zupełnie innych barwach, a rozpalona tym ciekawość, nie daje się ujarzmić jeszcze długo po odłożeniu skończonej książki.

Nie mogę również nie wspomnieć o protagoniście. Nick jest bohaterem dość złożonym, który wywołuje w czytelniku masę sprzecznych emocji: z jednej strony się go uwielbia, aby w następnej znienawidzić. Potrafi zauroczyć i sprawić, że ma ochotę się go bronić z powodu jego naiwności, przez którą ciągle pakuje się w coraz to nowsze tarapaty, aby zaraz potem mieć ochotę zdzielić go raz, a porządnie za głupotę i ślepe podążanie za ludźmi, którzy wcześniej nim pomiatali. Często można też zapomnieć, że Nick ma jedynie czternaście lat. Bardzo często jego zachowania lub wypowiedzi wskazują na coś zupełnie innego. Na szczęście w niczym to nie przeszkadza, a przede wszystkim, gdy bierze się pod uwagę przeszłość chłopaka i fakt, że wychowuje się w dość ciężkich warunkach, mając tylko matkę (bo cała rodzina się od niej odwróciła, kiedy była w ciąży), to wcale nie wypada to sztucznie. Jedyne, do czego mogę się przyczepić i na spokojnie określić mianem „naciągania” bądź też właśnie sztuczności, jest fakt, że protagonista tak szybko i bez żadnych problemów zaakceptował istnienie duchów, zombie, wilkołaków, demonów i innych takich. W jednej chwili były to dla niego zwykłe głupoty i wyimaginowane historyjki znajomych (np. Bubby i Marka), aby zaraz potem od razu przestawić się na myślenie, że to jednak prawda i skwitować to jedynie zwykłym wzruszeniem ramion. Niestety do samego końca powieści, nie dało rady zapomnieć o tej „wpadce” (bo inaczej nie można tego określić) Kenyon.

Mimo wszystko, Nieskończoność to fajna i wciągająca lektura, której zakończenie, będące istnym apogeum wydarzeń oraz niespodzianek sprawiło, że tym bardziej nie mogę się doczekać, kiedy sięgnę po dalsze tomy. Moja ciekawość względem dalszych przygód Nicka i tego, w którą stronę rozwinie się wątek z Adarianem – ojcem chłopaka, jest ciągle na tak samo wysokim poziomie, jak w momencie przeczytania ostatniego zdania w tej powieści. Dlatego zachęcam, przede wszystkim fanów twórczości Sherrilyn Kenyon, ale także i wszystkich innych, którzy lubią tego typu historie, aby sięgnęli po te powieść, bo warto. Polecam.

http://gardensofimagination.blogspot.com/2015/03/nieskonczonosc-sherrilyn-kenyon.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.