Koszyk 0
Opis:
To nie jest opowieść o wspaniałościach egzotycznych krain, ani też opis religijnych wtajemniczeń, modlitewnych młynków i bezzębnych mistyków, podających nam nirwanę na tacy. Nie jest to także ballada o reporterskiej odwadze podczas wojen, kataklizmów i przewrotów. To esej reporterski o rzeczywistości, która nie wytrzymuje zderzenia z oczekiwaniami. O rozczarowaniu światem, który okazał się nie tak egzotyczny, heroiczny i zaskakujący jak nam się wydawało ... W Kronice końca świata kontynenty i kraje zmieniają się jak w kalejdoskopie, mieszają ze sobą nie według klucza geograficznego, tylko w zgodzie z podobieństwami pozornie odległych i niezwiązanych ze sobą miejsc i ludzi. Płyniemy więc przez miejsca z pozoru tak różne, jak różne są Lizbona i Tajpej, Londyn i Manila, Bagdad i Paryż. Odwiedzamy podłe speluny, meczety, gabinety polityków i religijnych przywódców, ale także domy zwykłych ludzi i luksusowe hotele, w których armia speców od zbawiania świata ubija ciemne interesy. Autor nie daje się jednak skusić powierzchownej egzotyce i naiwnym zachwytom nad odmiennością obcych kultur. W tej książce nikt nie jest święty ani wyjątkowy tylko dlatego, że jest wolontariuszem organizacji pozarządowej czy reporterem, albo dlatego, że ma brodę i turban lub ogoloną czaszkę buddyjskiego ascety. Wszyscy jesteśmy tu do siebie podobni, równie podli i równie wspaniali. Jakub Mielnik w ciągu ostatnich 20 lat pracował jako reporter w kilkunastu krajach świata: od Europy przez Bliski po Daleki Wschód. Był dziennikarzem m.in. BBC, Przekroju, Ozonu, Polska The Times i Wprost. Publikował w Gazecie Wyborczej, Polityce, Newsweeku i Nowym Państwie. Relacjonował dla polskich mediów m.in. wojny w Iraku i Afganistanie, przewrót na Filipinach, azjatyckie tsunami na Sumatrze, procesy Czerwonych Khmerów w Kambodży, wydarzenia w Chinach, na Tajwanie, w Autonomii Palestyńskiej, na Ukrainie i w Gruzji. Obecnie jest zastępcą redaktora naczelnego miesięcznika Focus. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jakub Mielnik
  • 2013
  • 1
  • 260
  • 205
  • 145
  • 9788371778148
  • 9788371778148
  • ZB4W4

Recenzje czytelników

"Tutaj" jest zawsze nijakie i wyblakłe.

Ocena:
Autor:
Data:
W "Kronice końca świata" autor ukazuje prawdziwe oblicze życia w egzotycznych (z naszego punktu widzenia) krajach, na które nieraz patrzymy z lekką fascynacją - Japonię, Tajwan, Kambodżę, Irak, Bałkany. Tutaj jednak widzimy obdrapane z lukru małe hoteliki na końcu świata, puste lotniska, ciemne interesy, buntowniczy Berlin, Paryż bez całej otoczki Chanel nr 5, Londyn jako raj dla ekscentryków maści wszelakiej, zatłoczone kluby w brudnych podziemiach, prawdziwe i sztuczne uśmiechy ... prawdziwe i sztuczne życie, pogoń za pieniądzem, informacją, potrzebę coraz to nowszych i mocniejszych doznań, ciągłe nienasycenie, przeświadczenie o tym, że TAM jest tajemniczo, lepiej i "bardziej", a TUTAJ jest zawsze nijakie i wyblakłe.

Na starcie autor pokazuje widziany przez siebie obraz Europy, który zdawać by się mogło nie zrobi wrażenia na człowieku współczesnym - tak bardzo przecież wyzwolonym, tolerancyjnym, akceptującym wszystko co podtyka mu się pod nos. Niestety, chyba jednak aż tak liberalnym przedstawicielem rasy ludzkiej nie jestem i opisy pana Mielnika wywołują u mnie skrajne emocje, potrzebę stanięcia o krok od rzeczywistości i przekonanie o postępującym wynaturzeniu społeczeństw i kultur. Na początku obserwujemy świat po obu stronach muru berlińskiego - rozpasanie moralne i zachłyśnięcie się wolnością - rozumianą niemalże w kategoriach anarchii, a wszystko to zatopione w delirycznych wizjach młodych Londyńczyków, Holendrów, Niemców, Francuzów. A dalej? Ciągły pęd i pośpiech napędzany przez rozwijające się społeczeństwo informacyjne. Idea niczym nieskrępowanej wolności przedzierała się przez Europę wpełzając w najdrobniejsze szczeliny wzburzonych ludzkich myśli, ciekła wąskim strumieniem do głów, wlewając potrzebę współistnienia w tym małym, zdegenerowanym światku nastawionym jedynie na czerpanie przyjemności i odkrycie zakazanych dotąd zakamarków kultury, człowieka, siebie i świata. Idee te niczym pandemia wykańczają nawet najsilniejsze jednostki i jak dżuma prą przed siebie zostawiając w tyle plątaninę półnagich ciał pochłoniętych narkotycznym transem.

A potem... zniknęli ludzie zza muru berlińskiego, ci z obu stron żelaznej kurtyny, którzy przesadnie zachłysnęli się wolnością, tolerancją, rozpasane moralnie dzieci i wnuki niegdysiejszych protoplastów dekadencji. Autor przeszedł do wspomnień obejmujących znacznie bardziej oddalone od nas tereny - Nadżafu, Manili, Tajpej - i to one właśnie, chociaż brudne, obskurne i pordzewiałe - zostawały ciągle na swój sposób piękne i unikatowe, oddające mikroklimat tamtych społeczności. I nagle zdałam sobie sprawę, że ktoś na świecie może traktować w podobny sposób szare blokowiska Warszawy czy dworzec w Katowicach przepełniony zbieraniną przypadkowych ludzi. I trochę mnie to zdołowało. W pewnym momencie, podnosząc głowę znad książki że zdziwieniem i przykrością stwierdziłam, ze tak na prawdę wszędzie jest tak samo. To jedynie MY jesteśmy przyzwyczajeni do różnych rzeczywistości, do tego czego codziennie jesteśmy obserwatorami, świadkami, uczestnikami. Jeśli otworzymy oczy i zdamy sobie sprawę z tej jednolitości i spójności świata, dopiero wtedy zaczniemy dostrzegać jego różnorodność. Różnorodność w jedności.

Kronika końca świata jest podróżą, w którą udajemy się u boku odważnego reportera. Podróżą przez najróżniejsze kultury, rasy, religie i piękne tradycje poprzetykane tandetną cepelią. Przypomina o najtragiczniejszych wydarzeniach - wojnach i katastrofach ostatnich lat. Nie jest to książka łatwa, ale na pewno pochłaniająca swymi barwnymi opisami i językiem utrzymanym na poziomie fascynującej opowieści dawno niewidzianego przyjaciela.

Książkę można polecić wszystkim tym, którzy chcą zanurkować w wnętrznościach wybebeszonych państw pierwszego, drugiego i trzeciego świata, których nie zobaczycie w reklamach kurortów i katalogach biur podróży.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.