Koszyk 0
Opis:
 Liu opisuje upadek starego porządku i narodziny nowego z perspektywy wszystkich stron konfliktu. Bohaterami są generałowie i urzędnicy Imperium, chłopscy buntownicy, monarchowie i oficerowie odrodzonych królestw. Przed kilkudziesięciu laty władca Xany podbił sześć królestw i ogłosił się cesarzem archipelagu. Część dawnych rodów monarszych wymordował ... innych przesiedlił. Pod jego rządami nie ma już wojen, zamiast feudalnej arystokracji władzę sprawuje egalitarna kasta urzędnicza, ujednoliceniu uległo pismo, prawodawstwo, miary i wagi.Z drugiej strony pospólstwo wciąż cierpi – tym razem przez wysokie podatki oraz niewolniczą pracę na wielkich budowach imperium.Gdy władca umiera, a tron obejmuje jego nieletni syn, we wszystkich regionach Dary wybuchają bunty. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Ken Liu
  • 2016
  • 1
  • 600
  • 210
  • 135
  • *, 9788379245185
  • 9788379245185
  • ZD8YC

Recenzje czytelników

Książka przepełniona duchem orientu

Ocena:
Autor:
Data:
Ken Liu to amerykański pisarz science-fiction oraz fantasy. Jego opowiadania ukazały się w wielu znanych czasopismach oraz antologiach – był za nie wielokrotnie nagradzany najbardziej prestiżowymi nagrodami takimi jak Hugo, Nebula, czy Fantasy Award. W Polsce jest znany przede wszystkim z ośmiu opowiadań opublikowanych na łamach czasopisma Nowa Fantastyka. W 2015 roku wydał swoją debiutancką powieść Królowie Dary, która za chwilę będzie miała premierę w Polsce ... Zanim jednak zabrałem się za jej czytanie, postanowiłem przeczytać kilka z jego opowiadań. Czytając o Liu co rusz natykałem się na bardzo pozytywne opinie i z początku podszedłem dość sceptycznie do jego twórczości, jak do każdego bardzo zachwalanego autora. Jednak okazało się, że Liu pisze fenomenalnie! Wszystkie pięć opowiadań, jakie miałem okazję przeczytać była co najmniej dobra, a w większości świetna. Jak zatem poradził sobie Liu pisząc prozę? Znakomicie!

Wyspami Dary rządziło niegdyś siedem królestw – Cocru, Gan, Faca, Rima, Amu, Haan oraz Xana. Te ostatnie - najmniejsze i najdalej wysunięte w archipelagu było od zawsze pogardzane, a jej mieszkańcy wyszydzani i uważani za gorszych. Zmienia się, kiedy władzę w Xanie obejmuje Reon, późniejszy cesarz Mapidere. W wyniku podbojów jednoczy on wszystkie Wyspy Dary ogarnięty szlachetną ideą zakończenia lokalnych wojen, by zaprowadzić ład i porządek. Jednak pod jego rządami mieszkańcy cierpią jeszcze bardziej niż wcześnij - od dłuższego czasu narastają niepokoje, wyzysk, niesprawiedliwość… Nie trudno się domyślać do czego to doprowadzi… do rewolucji. Jej symbolami stają się Kuni Garu oraz Mata Zyndu. Ten pierwszy to cwany hulak, lubujący się w przebywaniu w gospodach, a nie na lekcjach w szkole u mistrza Lionga. Zmienia się on, kiedy spotyka piękną Jia – kończy z piciem, dorośleje i zaczyna wykorzystywać nauki, jakie kiedyś pobierał. Natomiast ten drugi to potomek rodu mężnych generałów Zyndów, którzy byli powoływani przez dawnych królów Cocru do walki w ich imieniu. Wygląda jak bohater z legend – ponad dwa metry wzrostu, włada budzącymi strach broniami oraz posiada rzadkie, podwójne źrenice. Tych dwóch łączy coś ze sobą – chcą uwolnić raz na zawsze Cocru, a później całe wyspy Dary spod jarzma cesarstwa. Jednak pomysły na ich zrealizowane mają zgoła różne…. Czy rebelia ma w ogóle jakiekolwiek szansę powodzenia? Czy może Kuni i Mata skoczą sobie do gardeł i powstanie samo się wykrwawi?

Królowie Dary to zdecydowanie moje odkrycie tego roku i nie ma rzeczy, która by mi się w niej nie podobała. Ale zacznijmy od początku. Książka jest na każdej stronie, w każdej scenie przesiąknięta orientem, który niesamowicie urzeka i oczarowuje czytelnika. Przejawia się to nie tylko w obyczajach, ale również codziennych czynnościach, gestach, oraz wierzeniach oraz samej religii. Liu doskonale wręcz stworzył cudowny klimat w książce, przez co pokazuje że można stworzyć powieść fantasy, która nie będzie wykorzystywać oklepanego zachodnego średniowiecza a całość wyjdzie znakomicie. Akcja książki jest dynamiczna, pełna starć, potyczek a także oryginalnych i niekonwencjonalnych decyzji i zagrań. Wielowątkowe intrygi, które zaskakują i wzbudzają u czytelnika rozmaite emocje.

Głównym motywem książki jest w zasadzie powstanie uciskanej ludności przeciwko potężnemu cesarstwu - tak w dużym uogólnieniu. Czy my skądś tego nie znamy? Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że Liu zabrał się za znany już motyw i nic ciekawego z tego nie wyjdzie. Autor udowadnia jednak, że ma swój pomysł, który jest interesujący i chwilami wielce zaskakujący. Ukazuje on nie tylko sprawy tej uciskanej strony, ale również samego cesarstwa – dzięki czemu można poznać sam konflikt z różnych punktów widzenia. Liu nie ograniczył się tylko do opisania kwestii związanych z okrucieństwem cesarstwa, ale pokazał również jaki pozytywny wpływ miało zjednoczenie wszystkich królestw oraz reformy na wiele aspektów życia mieszkańców. Ujednolicenie dialektów, unifikacja jednostek miar, wag, objętości a tym samym szybsze rozprzestrzenianie się myśli, idei oraz historii. A z drugiej strony lokalne więzy, źródła miejscowej lojalności i kultury zastąpione przez posłuszeństwo cesarzowi. Co w takim razie był lepsze? Która strona ma rację? Co ważne, autor nie ocenia, nie mówi to jest złe a to jest dobre. Pozostawia ten wybór czytelnikowi, który sam ma rozważyć za i przeciw, zdecydować…Tego obrazu dopełniają niezwykle mądre i błyskotliwe przemyślenia bohaterów, przy których nie sposób nie zatrzymać się na chwilę i zadumać się nad nimi.

Jak się można domyśleć po moim opisie powyżej, Kinu i Mata jak również pozostali bohaterowie są niczym z krwi i kości - bardzo realistycznie stworzeni i przedstawieni. Wielu postaciom, nawet tym drugoplanowym, które odgrywają ważną rolę w książce, poświęcono dużą ilość czasu. Ma to na celu lepsze ich poznanie – jacy są, co czują i jakich wyborów musieli dokonywać. To wszystko sprawia, że nie sposób przejść obojętnie obok wielu z tych postaci, zarówno po jednej, jak i drugiej stronie konfliktu. Każdy z nich posiada własne ambicje, własne cele a niejednokrotnie władza podsyca u nich tylko apetyt... Rodzinne dramaty, utraty bliskich, żądza władzy i ambicja to nieliczne z aspektów, jakie poznamy za sprawą bohaterów. W pewnych momentach owszem można odnieść wrażenie, że autor uprościł pewne relacje pomiędzy postaciami, nie wdając się w niepotrzebne i długie opisy. Wyszło to bardzo naturalnie, zachowane jest tempo akcji a czytelnik na pewno nie znudzi się przydługimi opisami jak np. Kuni poznaje Jia. Dlatego takie rozwiązanie moim zdaniem jest o wiele lepsze, niż gdybym miał czytać dziesiątki stron powieści obyczajowej a przecież nie o to chodzi.

Królowie Dary to wspaniała, wielowątkowa opowieść przepełniona duchem orientu, która oczarowuje już od pierwszych stron. Liu bierze na warsztat znany motyw rewolucji uciskanej ludności przeciwko cesarstwu i pokazuje, że nie jest to w jego wykonaniu temat wcale wtórny i tym samym nudny. To bardzo dobrze napisana książka fantasy, ze świetnie wykreowanymi bohaterami, dynamiczną akcją i misternymi intrygami, która zapewni wiele godzin prawdziwej czytelniczej uczty. Myślę, że książka zyska szerokie grono fanów, nie tylko wśród osób, które czytały opowiadania Liu. Gorąco polecam!

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

genialna i porywająca fantastyka

Ocena:
Autor:
Data:
Ken Liu to zdecydowanie nazwisko,  które powinien znać każdy miłośnik zarówno fantastyki jak i powieści o potężnej więzi jakim jest braterstwo. Historia, którą śledzi czytelnik w Królach Dary to tylko część tego co zaplanował autor, jednak jest to niesamowicie skonstruowana i doskonale poprowadzona historia z genialną narracją, która pozwala wczuć się w każdą kolejną sytuację, w jakiej przyjdzie się znaleźć bohaterom. Geniusz Liu polega głównie na egzotyczności świta wykreowanego przez niego ... Jako wielki miłośnik kultury azjatyckiej, z naciskiem na Japonię, byłam zachwycona każdym detalem, każdym słowem, które choć w najmniejszym stopniu pobrzmiewało w tym języku. Do tego opisy i Kuni oraz Mata. Para genialnych postaci, która sprawiała, że nie mogłam się oderwać od lektury, nawet kiedy och losy naprawdę się skomplikowały, a drogi rozeszły w dramatyczny sposób.

To co tak naprawdę boli jeśli chodzi o Królów Dary to konieczność oczekiwania na kolejne tomy. Ken Liu oficjalnie ląduje na półce z ulubionymi książkami i dostaje order genialnego powieściopisarza. Będę z niecierpliwością wyczekiwała kolejnych jego powieści z serii Pod sztandarem Dzikiego Kwiatu. To zdecydowanie fantastyka z wysokiej półki, a nie znać Kena Liu, będzie taką samą ujmą na homorze książkoholika jak nie znać Tolkiena czy Lovecrafta.



www.bigdwarf.wordpress.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena