Koszyk 0
Opis:
Garet James nie jest taka jak inni młodzi, przebojowi single z Nowego Jorku. Tyle tylko, że jeszcze o tym nie wie. Zaczyna się od starej srebrnej szkatułki zamkniętej na amen. Garet ma ją po prostu otworzyć na prośbę słabowitego właściciela sklepu z antykami. Któż by nie odmówił pomocy? Jednak zaraz potem, ni stąd, ni zowąd, wszystko się zmienia. Miasto, w którym się wychowała, zaczyna ukazywać długo skrywane oblicze – mroczne i niebezpieczne: równoległy świat chaosu, dymu i krwi ... Puszka Pandory została otwarta, a to, co z niej wyszło, wcale nie zamierza wracać z powrotem... Znakomity początek serii urban fantasy z autentyczną i błyskotliwą bohaterką. „Library Journal" Fabuła „Królestwa czarnego łabędzia" jest błyskotliwa i pewnie prowadzona. A Nowy Jork, w którym rozgrywa się akcja, jest tu autentyczny i przyciągający. „Kirkus Reviews" Niezwykle wciągająca fabuła! Nagromadzenie szczegółów uatrakcyjnia wspaniałe opisy, a świetnie stworzone postaci nie pozwalają się oderwać od książki. Nie możemy się doczekać kontynuacji! „SFX Magazine" Lee Carroll to pseudonim literacki Carol Goodman – autorki popularnych kryminałów – i jej męża Lee Slonimsky''ego, poety i menedżera funduszu hedgingowego. Małżeństwo mieszka w Great Neck w Nowym Jorku. „Królestwo czarnego łabędzia" to pierwsza część trylogii urban fantasy. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Lee Carroll
  • 2011
  • 1
  • 398
  • 195
  • 125
  • 97883-7648-9117
  • 9788376489117
  • ZAAE7

Recenzje czytelników

Nie zachwyca, ale dobrze się czyta

Ocena:
Autor:
Data:
Pozwolę sobie zacząć od najmniej istotnej, bo wizualnej części książki. Po pierwsze okładka- jak dla mnie ciekawa i tajemnicza, wprawdzie na pierwszy rzut oka niewiele ma wspólnego z treścią, ale oddaje klimat książki. Po drugie ciekawa czcionka tytułu na okładce i rozdziałów, do tego początek każdego rozdziału jest ozdobiony takimi samymi wzorkami jak na okładce. Czyli książka wydana ładnie.
Jednakże jest w niej masa drobnych błędów, literówek głównie, szkoda ... że staranność nad stroną wizualną nie dorównała staranności nad poprawnością tekstu.
Na szczęście tłumaczowi nie mam nic do zarzucenia, język książki nie jest kulawy.

Sam pomysł na książkę nie jest zbyt wyszukany. Trzeba przyznać, że konkretnie czegoś takiego jeszcze nie było, ale ostatnio paranormalne romanse czy książki z gatunku urban fantasy są niezwykle popularne.
Na szczęście autorzy nadganiają ciekawymi pomysłami. I nie jest to oczywiście paranormal romance, romance może i jest, ale jako poboczny wątek.

Język książki nie jest jakiś wyszukany, ale nie jest też prymitywny. Jest lekki, książkę czyta się szybko. Fabuła wciąga, choć może się czuć przesyt mnogością bohaterów i wydarzeń.
Dodatkowo moim zdaniem źle się stało, że autorzy upchali akcję Królestwa czarnego łabędzia w ciągu jakichś 7 dni. Jest wiele książek z gatunku fantasy gdzie akcja jednej książki odbywa się w ciągu miesięcy i wcale nie muszą one mieć więcej niż 400 stron.

Główna bohaterka dzięki Bogu nie jest naiwną nastolatką, która ma swojego wilkołaka/wampira/anioła (niepotrzebne skreślić). Jest trochę naiwna, ale na szczęście jest młodą kobietą.
Charakter ma jaki ma, osobiście wolę bardziej żywiołowe bohaterki, ale wiadomo, że każdy jest inny. Także na tym polu nie mam jej nic do zarzucenia.
Natomiast drażniło mnie, że autorzy uczynili ją taką wszechmocną i wszechwiedzącą. Nauka przychodziła jej w sekundę, a przecież w tylu książkach szkolenie zajmowało bohaterom wiele tygodni, nie godzin.
Jeszcze jedną denerwującą rzeczą było to, że jakoś nie okazywała emocji. Po prostu coś robiła, mało o tym myślała na polu emocjonalnym. Raz powiedziała, że kocha, raz się zezłościła, raz płakała. Nic więcej.
Co do pozostałych postaci, było ich wiele, ale żadna nie została dokładniej nakreślona, a szkoda, bo wiele było ciekawych, a mało o nich wiemy.

Scenerią Królestwa czarnego łabędzia jest obecny Nowy Jork, bardzo mroczny oraz... Letnia Kraina stanowiąca całkowite przeciwieństwo tego miasta.
I znów o Letniej Krainie wiemy niewiele. Książka jest bardzo tajemnicza i to jest z jednej strony plusem.

Co do zakończenia to strony pochwała dla autorów, że ładnie wszystko zamknęli, w odpowiednim momencie. Jednak nie zostawili zbyt wielu wskazówek co do kolejnego tomu. Oczywistym jest, że Garet będzie szukać Willa, jednak mam nadzieję, że nie zrobią z drugiego tomu romansidła.

Zasadniczo trudno mi powiedzieć czy książka mi się podobała. Ma kilka plusów, ma kilka minusów, ogólnie dobrze się czytało, dlatego uważam ją za taką nieco lepszą niż średnią.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Urban Fantasy..rzeczywiście

Ocena:
Autor:
Data:
Należy przyznać, że książka na swój sposób ma własny i niepowtarzalni klimat. Już sam początek wprawił mnie w spore zainteresowanie lekturą.
Nie będę tu streszczała treści, ani wątków, domyślam się, że wypowiadające się wcześniej osoby już mnie o tym uprzedziły mogę jedynie dodać własne spostrzeżenia.

Przede wszystkim postać głównej bohaterki...
Miło, że została określona starszą wiekiem, bo ma lat ok. dwadzieścia sześć ... Mimo wszystko jej charakter mylnie sprowadza czytelnika do czasowego zastanawiania się, czy na pewno ma tyle lat, na ile wskazała autorka. Naiwność Garet potrafi rozbrajać, nie raz, czy dwa miałam wrażenie, że to tylko nastolatka.
Wielobarwny świat wróżek, bożków i sylf..
Muszę przyznać, że ciekawą rzeczą w książce jest dobranie magicznych stworzeń. Tak barwnych, lekkich w kreacji i łatwych do polubienia, że aż czasem ciężko się robi człowiekowi na sercu, gdy coś im się dzieje.
Moją uwagę przykuło przedstawienie postaci Oberona, którego z literatury fantasy, kojarzę jedynie jako potężnego władcę, niekoniecznie mającego nic wspólnego z dobrocią. W tym przypadku wywarł na mnie miłe wrażenie, mimo iż na koniec fabuły wykręcił głównej bohaterce niezły numer. Całkiem godne uznania, że podarowano mu garść litości dla Garet..
Co do wątku romansu z wampirem..
Nie przeczę, dobrze się to czyta, jednakże wszystko dzieje się tak szybko. Wiele rzeczy może być niejasnych, chociaż wyraźnie nakreślono, jak pociągającymi istotami dla śmiertelników jest tajemniczy drapieżnik.
Zakończenie pozytywnie mnie zaskoczyło. Chociaż raz nie kończy się coś zbyt dobrze i zapowiada interesujące dalsze wątki.
Szkoda tylko, że wydawcy tak długo zwlekają z wydaniem następnych części.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.