Koszyk 0
Opis:
Krzysztof Kotowski powraca w wielkim stylu. W zrujnowanym, opuszczonym pałacu na pograniczu niewielkiego miasteczka krzyk dziecka budzi z długiego snu młodą kobietę – Marię. Gdy odzyskuje świadomość, dostrzega stojącą przy niej ośmioletnią dziewczynkę, rozpaczliwie proszącą o pomoc. Dziecko nie potrafi wyjaśnić, czego się boi, ale jego przerażenie nie pozostawia żadnych złudzeń. Obie muszą uciekać i szukać pomocy. Mimo że kobieta doskonale pamięta, w jaki sposób znalazła się w pałacu ... nikt nie pamięta jej. Nikt z miasteczka nie ma też pojęcia, kim jest ośmiolatka. W domu rodzinnym Marii mieszkają zupełnie obcy ludzie. Jej samej nie rozpoznają ani sąsiedzi, ani dotychczasowi znajomi, a rodzina twierdzi, że osoba, za którą się podaje, nigdy nie istniała. Przerażona kobieta rozpoczyna dochodzenie na własną rękę. Chce odzyskać tożsamość i uciec przed nieznanym zagrożeniem. Aby przeżyć i uratować dziewczynkę, musi dojść do prawdy, nawet jeśli okaże się ona niewyobrażalnym koszmarem. Krzysztof Kotowski – bestsellerowy pisarz, dziennikarz i psycholog. Pracował Radiu ESKA. W TVP był m.in. wydawcą, producentem i prowadzącym programu „Kawa czy Herbata”. Jest autorem kryminałów i tzw. thrillerów hipotetycznych. Uznanie przyniosła mu seria powieści o dziennikarzu Adamie Kniewiczu („Zygzak”, „Japońskie cięcie”, „Marika”, „Serwal”, „Obława”). W 2008 roku ukazał się "Kapłan", który szybko stał się bestsellerem, a w 2010 jego kontynuacja "Modlitwa do Boga Złego". Trwają prace nad ekranizacją thrillera "Niepamięć". Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Krzysztof Kotowski
  • 2011
  • 408
  • 195
  • 125
  • Asy kryminału
  • 978-83-7648-952-0
  • 9788376489520
  • ZAC2U

Recenzje czytelników

Nie uwolnię się

Ocena:
Autor:
Data:
Nie istnieje żadna polska książka, która zrobiłaby na mnie wrażenie równie mocne, jak Krew na Placu Lalek. Co więcej - tak silna fala emocji, zalewająca umysł podczas lektury, zdarzyła mi się dotąd raptem kilka razy w życiu - szczególnie przy powieściach Murakamiego..Krew na Placu Lalek pochłonęłam na jednym wdechu - błyskawicznie, zachłannie, łapczywie. Wpadłam w szpony lektury i nie potrafiłam się od niej oderwać. Były wypieki na twarzy, były dreszcze, ekscytacja, szok, przejęcie, łzy ... A kiedy padło ostatnie słowo, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Kryminał mający w sobie coś z traktatu filozoficznego całkowicie zawładnął mym umysłem. Bo historia ta zmusza do refleksji, szokuje i nokautuje człowieka. Nie pozwala zasnąć, nie pozwala sobie odejść w zapomnienie. Osacza czytelnika i zagnieżdża się w nim. Nokautuje. Przywala i nie pozwala się podnieść. Krew na Placu Lalek uważam za absolutny hit tego roku na rodzimym rynku wydawniczym.
Chyba nigdy nie uwolnię się od tej powieści.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Przerażający mix kryminału, thrillera i paranormal !

Ocena:
Autor:
Data:
Krew na Placu Lalek to połączenie kilku gatunków: thrillera, kryminału i o dziwo paranormal czy coś w tym stylu.

Chudy budzi się w szpitalu. Odwiedzają go Dareczek i Szuchcik. Wszyscy troje to gliniarze z Biura Kryminalnego Komendy Głównej w Warszawie. Dareczek i Szuchcik uważają, że ich koledze odbiło. Prowadzi dziwną sprawę i dziwnie się zachowuje. Ten każe im przeczytać pamiętnik (albo dziennik) dzięki któremu wszystko zrozumieją ... Sceptyczni gliniarze zaczynają czytać i powoli rozumieć swojego kolegę, a także wpadają na trop czegoś wielkiego.

Maria Chorodecka budzi się po przepitym wieczorze sama w pałacu, okradziona, a do tego nieznana jej dziewczynka prosi o pomoc. Dziewczynka niewiele o sobie mówi, nie potrafi powiedzieć czego się boi i gdzie mieszkają jej rodzice. Kobieta stara się jej pomóc, ale także próbuje odnaleźć swoją córkę. Nagle jednak okazuje się, że nikt jej nie poznaje, nie pamięta że z nią rozmawiał, a ona traci zupełnie swoją tożsamość. Musi na własną rękę odnaleźć córkę i pomóc Justysi. A wszystko co się wokół niej dzieje dokładnie notuje w pamiętniku.

Książkę czyta się szybko, a to za sprawą prostego języka oraz budowy powieści. Z jednej strony mamy teraźniejszość, czyli chłopaków z policji. Z drugiej mamy Marię i Justysię, które są na kartach pamiętnika i potrzebują pomocy. A to wszytko opisane na zmianę. Oczywiście głównym powodem dla którego książkę się pochłania jest sama fabuła.

Podoba mi się jak autor przedstawił postacie policjantów. Ich sprzeczki, żarty czy przeprowadzane przesłuchania były bardzo realne, a tej realności dodawał fakt, że w języku ich rozmów występują przekleństwa. Pasowało to bardzo do ich postaci (pracujących w polskiej policji).

Postać Marii to zagadka. Przez większość książki próbuje się rozwikłać kim tak naprawdę jest Maria i czy odzyska swoją tożsamość. A może jej nie ma ? I kiedy w połowie książki wydawało mi się, że wiem o co chodzi z postacią Marii, tak rozwiązanie tej historii było zaskakujące.

Fabuła wymyślona jest rewelacyjnie. Kilkakrotnie czytając fragment z książki przechodzą mnie dreszcze przerażenia. Wszystko jest tak skonstruowane, że ciężko książkę po prostu odłożyć i nie myśleć o tej historii.

Jedynie co mi się nie podobało to wywody filozoficzne pani profesor już przy końcu książki. Ja na takich wywodach odpływam myślami ... poza tekst książki. Dla mnie wystarczy ująć coś po prostu po imieniu.

W książce jest też wzmianka (ok 2-3 zdań) o chłopczyku z Cieszyna, którego ciało znaleziono w 2010 roku i długo nie było żadnych postępów w śledztwie. Dziś już wiemy kim był i w jakich okolicznościach zginął ten 2-letni chłopiec. Myślę, że autor pisząc tę książkę nie dawał szans policji, a fakt wplecenia takiej informacji do książki miał dać czytelnikowi jeszcze mocniejsze przerażenie i nadać realności przedstawianym zdarzeniom. Niestety ja czytając powieść znałam już wyjaśnienie tej sprawy i dla mnie nawiązywanie do niej było lekko już nietrafione.

Zakończenie jest rewelacyjne. Świetne dwie ostatnie strony książki, które nadają pewne znaczenie całej historii.

Książkę polecam tak naprawdę wszystkim. Mogę jedynie przypuszczać, że fani typowych kryminałów mogą czuć się zawiedzeni z takiego paranormalnego obrotu sytuacji. Ja lubię realność sytuacji, ale tu autor pokazał coś co wydawać by się mogło, że nie istnieje, ale być może jednak istnieje ! My tego po prostu możemy nie pamiętać. A dlaczego ? Sami musicie się dowiedzieć czytając właśnie Krew na Placu Lalek.

Recenzja pochodzi z mojego bloga: http://mojedamskiemysli.blogspot.com/2014/06/krew-na-placu-lalek-krzysztof-kotowski.html
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.