Koszyk 0
Opis:
Zapierająca dech w piersi atmosfera Powieść Miniera to prawdziwe objawienie Najnowsza powieść autora bestsellerowego Bielszego odcienia śmierci. Thriller, który chwyta za gardło i ani na chwilę nie puszcza. Wystarczył jeden telefon i jeden enigmatyczny e-mail, by komendant Martin Servaz został wciągnięty w wir mrocznego śledztwa, w którym musi stawić czoło demonom przeszłości i poczuć ból dawno zabliźnionych ran. W Marsac zostaje zamordowana jedna z wykładowczyń ... kilka dni później ginie hodowca psów, rozszarpany przez własne zwierzęta. Co łączy te dwa zdarzenia? Kto i dlaczego rozpętał w tym cichym uniwersyteckim miasteczku szaleństwo śmierci? Czyżby to było dzieło zbiegłego przed dwoma laty seryjnego mordercy? Po ogromnym sukcesie przetłumaczonego na wiele języków Bielszego odcienia śmierci Bernard Minier, specjalista od mrocznych, przytłaczających klimatów, po raz kolejny zmusza czytelnika, by skonfrontował się ze swymi ukrytymi lękami i zdał sobie sprawę, że pozornie spokojne życie może niespodziewanie zmienić się w prawdziwy koszmar. Bernard Minier urodził się w Béziers, a dorastał na południowym wschodzie Francji. Krąg to jego druga powieść po Bielszym odcieniu śmierci, który na festiwalu w Cognac zdobył Prix Polar za najlepszy kryminał roku 2011 we Francji. „Drzwi, które się otwierają, by bardzo szybko zatrzasnąć nam się przed nosem. Autor rozdaje karty, ale kiedy już trzymamy je w ręku, odbiera je i tasuje, a nawet niektóre ukradkiem wyjmuje! Nagle zostajemy sami, gubimy się - skądinąd tak samo jak nasz detektyw - i zaczynamy poszukiwania od innego miejsca. Minier proponuje nam przewrotne puzzle: kiedy łączymy elementy układanki, on już jest z drugiej strony i znowu je rozrzuca”. Pascal Kneuss „(…) Francuzi oszaleli na punkcie prozy Miniera – logicznej i eleganckiej, jak na autora znad Sekwany przystało”. Łukasz Orbitowski „Książki. Magazyn do czytania”. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Rebis
  • miękka
Mniej Więcej
  • Bernard Minier
  • 2013
  • 1
  • 542
  • 215
  • 135
  • *, 97883-7818-4195
  • 9788378184195
  • ZAYDA

Recenzje czytelników

Pan Minier mnie nie zawiódł :)

Ocena:
Autor:
Data:
Nie tak dawno temu, bo jeszcze w tym miesiącu, oczarowała mnie debiutancka powieść Bernard’a Minier’a nosząca tytuł „Bielszy odcień śmierci”. Tak się cudownie zdarzyło, że na półce czekała na mnie od razu kolejna jego książka – „Krąg”. Nie ukrywam, że nie mogłam się doczekać ponownego zanurzenia się w świecie wykreowanym przez tego pana. Jednak czy „Krąg” urzekł mnie równie mocno jak jego pierwsza powieść?
Tym razem akcja powieści ma miejsce w mieście Marsac ... gdzie zostaje brutalnie zamordowana jedna z nauczycielek w tamtejszej placówce naukowej. Martin Servaz ponownie musi rozpocząć śledztwo, ale już od przybycia na miejsce zbrodni widzi, że nie będzie to takie proste, chociaż wszystko wskazuje na winę syna jego dawnej przyjaciółki. Jednak byłoby to za proste rozwiązanie i Martin o tym wie. Dlatego podejmuje śledztwo. Kilka dni później ginie hodowca psów. Co więcej – to jego własne psy go zagryzły… no z drobną zachętą poczynioną przez kogoś innego. Czyli kolejna zagadka do rozwiązania. Czy komendant Servaz da radę znaleźć człowieka odpowiedzialnego za te czyny? A jeśli to dzieło psychopatycznego mordercy, który 2 lata temu zdołał uciec z Instytutu?
W sumie sama nie wiem od czego zacząć… tak się składa, że „Krąg” jest kolejną bardzo udaną pozycją, która wyszła spod ręki pana Minier’a, ale nie oczarowała mnie aż tak jak „Bielszy odcień śmierci”. Myślę jednak, że to nie jest kwestia tego, że jest gorsza. Nie, nie i jeszcze raz nie. Jest naprawdę znakomita, utrzymana w mrocznym i tajemniczym klimacie, pełna rosnącego napięcia, zaskoczenia, zwrotów akcji… Tak, to wszystko nadal jest obecne, bo przecież styl autora nie uległ zmianie. Nadal uważam, że jest znakomity w tym, co robi i powinien to robić dalej. Z ogromną przyjemnością będę czytać każdą jego kolejną książkę. Dlaczego więc czuję się mniej urzeczona? Chyba dlatego, że po prostu już wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Wiedziałam, że będzie znakomicie, więc już nie było tej fascynacji i tego „Wow!”. Znaczy… było, ale w mniejszym stopniu. Mam nadzieję, że rozumiecie, o co mi chodzi.
Bardzo cieszy mnie jedna rzecz, a mianowicie pojawienie się kilku innych wątków, które idealnie współgrają z wątkiem głównym. Jeszcze lepiej poznajemy życie osobiste Martina Servaza, jego przeszłość, lęki i strachy. Coraz więcej dowiadujemy się także o jego córce – Margot. To mnie ucieszyło chyba najbardziej, ponieważ bardzo tę dziewczynę polubiłam, a w pierwszej części było jej znacznie mniej. Teraz autor to nadrobił, za co jestem mu bardzo wdzięczna. Zdecydowanie te dodatkowe wątki stanowią urozmaicenie dla całej historii, a i wprowadzają trochę więcej pozytywnego zamieszania. O tak, w gestii nieprzewidywalności i mącenia czytelnikowi w głowie również się nic nie zmieniło. Poza tym motyw z Julianem Hirtmannem, którego pamiętam z „Bielszego odcienia śmierci” jako niezmiernie intrygującą postać… no po prostu coś cudownego! W ogóle zakończenie „Kręgu” wbiło mnie w fotel całkowicie.
Ta książka posiada wszystko to, co dobry kryminał powinien posiadać. Ciekawą i intrygującą fabułę, bezbłędnych i niepowtarzalnych bohaterów, tajemnicę, mroczną atmosferę, nieprzewidywalność, dokładność i dopracowanie. Mnóstwo szczegółów i piękne opisy, które umożliwiają nam całkowite zatracenie się w świecie książki. Nic dodać, nic ująć. Jestem bardzo szczęśliwa, że autor potrafił utrzymać poziom pierwszej części. Znakomita lektura, z którą spędziłam cudowne chwile, a pana Miniera zacznę wielbić. Z niecierpliwością czekam na kolejną jego powieść, którą pewnie też będę czytać z zapartym tchem. A co się tyczy „Kręgu”… czytajcie i to natychmiast!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

klimat, spryt i inteligencja

Ocena:
Autor:
Data:
W marcu zeszłego roku czytałam Bielszy odcień śmierci Bernarda Miniera, do dziś pamiętam mrożącą krew w żyłach atmosferę Pirenejów. Wszechogarniający chłód, niepewność i napięcie. O tak, autor jest mistrzem napięcia. Więc, gdy tylko zobaczyłam, że kolejna książka autora będzie miała swoją premierę w Polsce, po prostu wiedziałam, że muszę ją przeczytać. To było silniejsze ode mnie. I stało się. Ponownie weszłam w świat wykreowany prze Bernarda Miniera ... by wraz z Martinem Servazem kroczyć śladem mordercy. Zapraszam do lektury recenzji najnowszej książki autora, zatytułowanej Krąg.

W cichym uniwersyteckim miasteczku rozpętało się piekło. Została zamordowana jedna z szanowanych wykładowczyń, a kilka dni później ginie hodowca psów. Servazowi od początku coś w tej sprawie nie pasuje, ale odnalezienie brakującego elementu nie jest tak proste, jakby się mogło wydawać. Tym bardziej, że w sprawę zamieszana jest jego dawna znajoma. Zaczynają się zmagania czasem, walka z demonami przeszłości i koszmarem sprzed lat.

Historia jest zagmatwana, ale logiczna! Wir mrocznych wydarzeń przybiega realny wydźwięk. Dobry thriller to taki, który pozwała zatracić graniczę między światem powieści, a tym doczesnym. Jak jasna cholerka, to mi się udało. Pogrążona w lekturze zapominałam o całym świecie. Niczym Holmes składałam poszczególne elementy układanki w całość i z drżącymi rękami dokładałam fragmenty historii. U Miniera 2+2 nie zawsze równe jest 4. On preferuje bardziej złożoną matematykę.

Po przeczytaniu tej książki wiem jedno, nie wolno podszywać się pod psychopatów, naśladować ich ani nawet o nich wspominać. No, bo po co rozwścieczać byka? Nie to, żebym miała jakiś plan. O nie! Ale wiedza ta może przydać się na przyszłość... Mówiąc jednak poważnie Krąg do kolejna świetna powieść Miniera. Nikt tak jak on nie potrafi budować klimatu, co więcej włada piórem niczym mieczem. Pewnie się powtarzam mówiąc, że kreacja bohaterów jest wzorcowa. Są to postacie skomplikowane, niekonwencjonalne i prawdziwe. Co więcej, cholernie inteligentne i nie chodzi mi tu tylko o detektywa. Powielanie schematów? Nie sadzę. Wzorowanie się na najlepszych? Na pewno tak. Choć trzeba zauważyć, że wszystkie książki można by określić jednym stwierdzeniem: zapierające dech w piersi. A to zdarza się niezwykle rzadko.


Ja byłam zachwycona, autor udowodnił, że można popełnić grubaśne tomisko, a przy tym nie smęcić. Co ciekawe, w powieści odnajdziemy zawiłe losy bohaterów pobocznych, autor nie żałuję sobie opisów, lubi odwlekać punkt kulminacyjny, a jednak całość czyta się jednym tchem. A to sztuka. Ja nie mogłam się od niej oderwać, a uwierzcie mi rzadko to się zdarza.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.