Koszyk 0
Opis:
Aby udowodnić, że Inkowie zasiedlili Polinezję w czasach prekolumbijskich, pięciu Norwegów i Szwed w 101 dni przemierzyli Ocean Spokojny na prymitywnej tratwie, która mogła przypominać łodzie inkaskie zapamiętane przez hiszpańskich konkwistadorów. Książkę Heyerdahla, która na pozór jest sielankowym opisem wycieczki sześciu hipisów po idyllicznym Pacyfiku, można też czytać ze świadomością, iż na tratwie nie siedziało sześciu turystów, ale komandosów ... z których każdy kilka lat wcześniej wysadził w powietrze ze dwa mosty, a ci, którzy próbowali ich żeglarski wyczyn powtórzyć, ledwo uszli z życiem. Podróż przez ponad 4300 mil morskich została utrwalona na taśmie filmowej i w 4 lata po wyprawie zdobyła najwyższe wyróżnienie Amerykańskiej Akademii Filmowej za najlepszy dokument. „Opowieść o tajemnicy przyjaźni i przygody. A także o tym, co sprawia, że nieznane uwodzi nas tak bardzo, że ruszamy za nim w podróż”. Wojciech Jagielski „Udowodnił, że wszystkie oceany można pokonaćna trzcinowych łodziach z odległych czasów. Sam nazywał siebie stuprocentowym szczurem lądowym. Do końca swego długiego życia nie nauczył się ani nazw poszczególnych części jachtu, ani nawet podstawowych komend wydawanych na łodziach. Mimo to do historii przejdzie jako jeden z największych żeglarzy”. Marcin Jamkowski „Gazeta Wyborcza” „Nie było słynniejszej wyprawy w XX wieku”. Czasem ich ciężar może nas przygnieść. Ale to one nadają życiu ten przyjemny cierpko-słodki posmak”. Krzysztof Kowalski „Rzeczpospolita" Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Mayfly
  • miękka
Mniej Więcej
  • Thor Heyerdahl
  • 190
  • 135
  • 978-83-929483-4-6
  • 9788392948346
  • ZADZU

Recenzje czytelników

Niezwykła podróż

Ocena:
Autor:
Data:
1947 rok. Thor Heyerdahl, norweski odkrywca i podróżnik postanawia sprawdzić swoją teorię, jakoby mieszkańcy Polinezji przypłynęli na wyspy z okolic dzisiejszego Peru. Dla wszystkich wokół wydaje się to wręcz niemożliwe: ludy te pływały na niewielkich tratwach, jakże więc mogliby przepłynąć na nich 4 000 kilometrów? Heyredahl organizuje więc wyprawę, odtwarzając ich środek transportu i wraz z piątką ochotników wyrusza w podróż.
Brzmi to jak niezła bajka, prawda? Tratwą. Przez ocean ... W sześć osób, bez nawigacji i żadnego sprzętu elektronicznego, no, może poza starym radiem, które przecież nie było nadzwyczaj zaawansowane technologicznie. Ale... to nie bajka, a wyprawa, która zapisała się w naszej historii, mimo, że obecnie chyba mało kto o niej wie. W każdym razie, ja nie wiedziałabym, gdyby nie książka Heyerdahla.
To dzieło jest czymś nadzwyczajnym - bo opowiada o nadzwyczajnej, ale prawdziwej historii. Napisał ją człowiek, który to zorganizował, wziął udział i.... przeżył. Choćby z tego powodu Wyprawie Kon-Tiki należy się ogromny szacunek. Ale nie tylko! Mimo, że stara okładka wcale nie zachęca, a pozornie pomysł wydawać mógłby się nudny - no bo ile można czytać o oceanie - to na prawdę coś dobrego i ciekawego do przeczytania. Owszem, nie znajdziemy tu masy akcji i jej niemal magicznych zwrotów, czy romansów, ale obraz oceanu, jaki pokazuje nam autor jest wprost przepiękny. Na prawdę, jego opisy są tak plastyczne, że nie raz idzie się tym zachwycić i przeżywać tą podróż razem z nim. Heyerdahal raczej nie nudzi, przedstawiając nam swoją historię w niezwykle ciekawy sposób.
W tym reportażu trudno mówić o jakiś... konkretnych bohaterach. To znaczy, owszem, mamy członków wyprawy, poznajemy ich, ale autor nie skupia się na ich psychice i nie opisuje zbyt dokładnie więzi, która ich połączyła, raczej mówiąc nam o tym, jak można przeżyć na oceanie, jak stresuje się tratwą, co można zobaczyć, czy spotkać na oceanie, gdy w pobliżu nie ma głośnego silnika, straszącego ryby. I.. tak, to jest właśnie niezwykłe, bo dzięki przeczytaniu Wyprawy Kon-Tiki można dowiedzieć się wielu ciekawych i nie raz zaskakujących rzeczy o oceanie, których nie znajdzie się w powieściach innych, którzy pływali wielkimi statkami, albo nawet - w ogóle na oceanie nie byli.
To, co podobało mi się w moim wydaniu, to zdjęcia załączone do niego. Czarno-białe, ale wyraźnie pokazujące ludzi i zdarzenia o których można przeczytać, dając świadectwo tego, że cała ta wyprawa na prawdę miała miejsce.
Jeśli tylko macie możliwość, na prawdę polecam po Wyprawę Kon-Tiki sięgnąć: bo to dobrze napisany reportaż, opowiadający niewiarygodną historię i na pewno będzie ciekawą odskocznią od typowych powieści.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.