Koszyk 0
Opis:
Losy potomków krakowskiego aptekarza Franciszka Bernata, a zwłaszcza silnych kobiet, które nie boją się klątwy rodzinnej. Lata 30. dwudziestego wieku. Matylda Borucka, córka Wiktorii Bernat, nie chce kontynuować rodzinnej tradycji. Pragnie zostać aktorką, nie interesuje jej apteka. Tragiczny wypadek matki sprawia, że dziewczyna dowiaduje się, iż nie jest córką mężczyzny, którego dotąd uważał ... a za ojca. Antoni Borucki opowiada jej dramatyczną historię pierwszej miłości i brzemiennej w skutkach podróży młodej Wiktorii do Paryża.  Matylda postanawia iść własną drogą i zrealizować swoje marzenia. A wtedy pojawia się ktoś, kto zapewnia, że pomoże jej zrobić karierę w filmie... Lucyna Olejniczak urodziła się i mieszka w Krakowie. Z zawodu laborantka medyczna, były pracownik Katedry Farmakologii UJ, jako pisarka zadebiutowała już na emeryturze. Dużo podróżuje, lubi poznawać nowych ludzi, łatwo się zaprzyjaźnia. Wielbicielka kotów. Autorka powieści: „Jestem blisko”, „Wypadek na ulicy Starowiślnej”, „Opiekunka, czyli Ameryka widziana z fotela” (nagroda na Festiwalu Literatury Kobiecej w Siedlcach w 2014 roku, za powieść o tematyce wykluczenia) i „Dagerotyp. Tajemnica Chopina”.  Pierwszy tom sagi o kobietach z ulicy Grodzkiej nosił tytuł „Hanka”, drugi – „Wiktoria”. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Lucyna Olejniczak
  • 2016
  • 1
  • 368
  • 195
  • 125
  • *, 978838069-356-2
  • 9788380693562
  • ZDB0O

Recenzje czytelników

Kontynuacja losów kobiet z Grodzkiej

Ocena:
Autor:
Data:
Czytałam już o losach Hanki, która umarła zdecydowanie przedwcześnie oraz Wiktorii, jej córki, której historię wchłaniałam z wypiekami na twarzy. Na szczęście autorka ulitowała się nade mną i nie zaprzestała opowieści na dwóch kobietach. Teraz mam przyjemność zapoznać się z kolejną bohaterką występującą już w "Wiktorii", jednak wtedy była tylko małą dziewczynką i to losy jej mamy były wtedy ważniejsze. Jednak teraz Matylda dorosła i opowie własną historię...

Jest już 1931 rok ... Kraków. Matylda nie odziedziczyła charakteru po swojej spokojnej i poważnej matce. Jest krnąbrna, niespokojna i pełna marzeń, a największym z nich jest aktorstwo. Nie zamierza pójść w ślady matki i prowadzić apteki, jej pragnieniem jest występować na deskach teatru. Kiedy w końcu zyskuje taką szansę dzieje się coś tragicznego. Wiktoria ulega ciężkiemu wypadkowi, a Matylda dowiaduje się, że ukochany tato nie jest jej prawdziwym ojcem. Zaraz potem spotyka ją jeszcze większa tragedia, której wcale się nie spodziewała. Kiedy zaczynają ją spotykać dobre rzeczy klątwa znowu daje o sobie znać...

Po raz kolejny różne wydarzenia polityczne (np. ataki na żydowskie sklepy) wplecione zostały w fabułę jakby od niechcenia. Nie jest to sztuczne wplatanie ważnych wydarzeń z historii Polski, to są wzmianki rzucone mimochodem i dzięki temu jest to niesamowicie naturalne. Kraków, tak jak i inne miasta europejskie zmienia się i nowocześnieje. Kobiety stają się odważniejsze i pewniejsze siebie. Jednak sytuacja polityczna jest nieciekawa, ciągle słychać wzmianki o nadchodzącej kolejnej wojnie... Jednak Matylda niespecjalnie się nimi przejmuje, jest zakochana i patrzy na świat przez różowe okulary, dopóki pewne wydarzenia nie sprowadzą jej na ziemię. Tym razem pojawił się również wątek kryminalny dotyczący rodzącego się handlu żywym towarem za granicę, a mianowicie wschodzącymi aktorkami, które były zwodzone przez znanego reżysera, a później okrutnie wykorzystywane. Świat jest nowocześniejszy, ale przez to i bardziej niebezpieczny...
Szkoda tylko, że Matyldzie nie udało się wyjechać do Paryża, bo chętnie powróciłabym tam razem z kolejną bohaterką z ulicy Grodzkiej. Zdecydowanie brakowało mi przyjaciółki Wiktorii, francuski Ivonne, wyzwolonej i nowoczesnej malarki, którą bardzo polubiłam w poprzednim tomie. Przyjaciółka Matyldy, Mela niestety nie za bardzo przypadła mi do gustu.
Matylda, jak wcześniej Wiktoria ma do pokonania wiele przeciwności losu. Jednak nie radzi sobie z nimi, tak jak matka - odważnie. Matylda raczej ucieka od problemów, nie bierze ich "na barki", jak Wiktoria. Wiktorię polubiłam zdecydowanie bardziej, ale autorka skonstruowała tę postać w taki sposób, że trudno będzie ją przebić.

Ale jak można było zakończyć w takim momencie? Przecież to nie może być koniec! Na pewno pani Olejniczak ma w planach dalsze losy Matyldy, bo nie wygląda mi to na koniec jej historii. Losy kolejnej kobiety z ulicy Grodzkiej są zdecydowanie ciekawe i warte przeczytania, jednak ocena jest niższa, niż w przypadku "Wiktorii", bo tym razem zabrakło mi nieco magicznej aury Apteki pod Moździerzem. Jednak niecierpliwie czekam na kontynuację!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

„KOBIETY Z ULICY GRODZKIEJ. MATYLDA”

Ocena:
Autor:
Data:
Powinno się kontynuować rodzinną tradycję, ale serce ciągnie do zupełnie innych zajęć. Równocześnie trzeba radzić sobie z klątwą, którą rzucono zupełnie przypadkowo — czy w tak fatalnych okolicznościach można się szczęśliwie zakochać i odwrócić zły los?

Jest rok 1931, a w Krakowie mieszka Matylda Borucka. Dziewczyna chciałaby zostać słynną aktorką, jednak jej matka, Wiktoria, nie popiera tej decyzji. Pragnie, aby córka poszła w jej ślady i zajęła się apteką ... która jest przekazywana z pokolenia na pokolenie. Życie Matysi wywraca się do góry nogami, gdy Wiktoria ulega tragicznemu wypadkowi. Na dodatek okazuje się, że tata nie jest jej prawdziwym ojcem. Dziewczyna musi poradzić sobie z nową sytuacją, a to dopiero początek kłopotów…

Wyjątkowo lubię książki, których akcja dzieje się co najmniej sześćdziesiąt lat temu. Automatycznie po nie sięgam, bez wcześniejszego czytania recenzji. Po zobaczeniu tej okładki, zdjęcia stylizowanego na takie sprzed dekad, od razu wiedziałam, że koniecznie muszę zapoznać się z twórczością Lucyny Olejniczak. Nie zraziła mnie wiadomość, iż to już trzecia część cyklu przedstawiającego dzieje kolejnych pokoleń, skupiając akcję na postaciach kobiecych. Wszystko jest ze sobą połączone, choć bez problemu można zacząć od środka. Osobiście od razu zaczęłam nabierać orientacji w temacie, więc to naprawdę nie może być trudne. Zwłaszcza, że historia Matyldy mnie całkowicie pochłonęła. Po skończonej lekturze (zajęła mi ledwo kilka godzin) pobiegłam po poprzednie tomy. I wierzcie mi — niecierpliwie czekam na kolejne, bo to saga, która na długo pozostaje w głowie i mocno wciąga. Aż ma się ochotę zacząć od początku.

Autorka zadbała o wszelkie szczegóły. Idealnie znalazła miejsce i na opisy, i na dialogi. Wiele fragmentów poświęciła życiu wewnętrznym tytułowej bohaterki, a te bynajmniej nie nudzą. Jej przemyślenia charakteryzują się lekką ironią — to przeciwieństwo Wiktorii, której bliżej do osoby stonowanej. Matylda czaruje ciętym językiem, jest bardzo ludzka. Potrafi zazdrościć, śmiać się, kochać. Z przyjemnością obserwowałam sploty wydarzeń, których pojawiało się całe mnóstwo. Szczerze, trudno mi znaleźć jakieś słabsze momenty. Powieść należy do tych równych, jednolitych w pozytywny sposób. To nie jest typowe romansidło, składając się wyłącznie ze słodkich spojrzeń i romantycznych uniesień, choć tych ostatnich nie brakuje!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.