Koszyk 0
Opis:
W książce Kobiety Kuszelewskiej prosta kobiecina prowincjonalna, "mamuleczka", udziela reprymendy nie dosyć ostrożnemu wysokiemu dygnitarzowi konspiracji. "Podziemny oficer odruchowo sprężył się na baczność". I my tak robimy, zamykając przeczytaną książkę. Melchior Wańkowicz, Książka o kobietach w Polsce ("Wiadomości", 6 X 1946) Dziwy życia Stanisławy Kuszelewskiej, to książka napisana przez autorkę o dużych umiejętnościach. Zawarte w niej realia są najświeższej daty ... dotyczą bowiem w znacznej części stosunków w Kraju już po przybyciu Rosjan. Książka Kuszelewskiej stanowi próbę uczciwą, podjętą przez pisarkę sumienną i odważną. Pośrednio jest dokumentem wojennym, bezpośrednio - dokumentem udręczonego pokolenia, walczącego o własny wyraz artystyczny. Mieczysław Giergielewicz, Opowiadania Kuszelewskiej ("Wiadomości", 13 VI 1948). Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Stanisława Kuszelewska-Rayska
  • 2014
  • 1
  • 432
  • 206
  • 146
  • 978-83-7785-508-9
  • 9788377855089
  • ZBL17

Recenzje czytelników

O kobietach wojennych

Ocena:
Autor:
Data:
Są takie książki, po których przeczytaniu, niełatwo jest napisać chociaż parę mądrych słów. Są takie książki, dzięki którym, możemy poznać przeszłość. Są takie książki, które uczą wrażliwości i pokory... Taką właśnie książką jest powieść Stanisławy Kuszelewskiej-Rayskiej, pt. "Kobiety. Dziwy życia". W tym roku obchodziliśmy 70. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. Nagle na rynku wydawniczym zaczęły pojawiać się książki związane z tym tematem. Bardzo się cieszę z tego powodu ... bo wydaje mi się, że wciąż na ten temat mało wiem. A lubię poznawać historię z każdej perspektywy. Tym razem poznaję to z perspektywy kobiety.

Główne bohaterki książki to młode, zdeterminowane kobiety, które za cel postawiły sobie walkę z Niemcami, o honor ojczyzny i Polaków. Autorka stworzyła portrety kobiet, które stawiły czoła wrogowi, które walczyły z bronią w ręku. Dzielne, mężne, dbające o innych. Portrety hrabiny, praczki, a nawet siostry szarytki. Niestety nie wszystkie przeżyły... Dzięki Stanisławie Kuszelewskiej-Rayskiej poznajemy losy bohaterek narodowych od drukowania ulotek, organizowaniu jedzenia dla powstańców, opatrywania im ran, aż do przenoszenia wiadomości, przechowywania broni i ukrywania Żydów. Są to historie różnych kobiet opisane w tych trudnych, wojennych czasach. Nie są to jednak pełne życiorysy walczących kobiet. Autorka postawiła na ulotność chwili, więc czytelnik spotka się tutaj jedynie z migawkami scen życia codziennego naszych bohaterek. Bywa tak, że historie są jakby w połowie ucięte, niedokończone. Jednakże wszystko składa się na kolaż powstańczych portretów kobiet walczących. Ogromnym plusem tej książki jest szczerość. Autorka nie pisze konkretnie o krwi, o śmierci, ale o kobiecie, która tęskni, płacze i cierpi. A co najważniejsze, ona w ogóle nie myśli o sobie, a o swoim mężu, czy synu, który poszedł walczyć za ojczyznę. Czuć prawdziwe emocje. I właśnie to, czyni "Kobiety" fantastyczną powieścią.

Przeczytałam tę książkę z wypiekami na twarzy. Momentami musiałam przestać brnąć dalej w tę historię i na chwilę przystopować i zdystansować się. Powieść jest wiarygodna, trafiająca prosto w serce. Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że ta oto książka zdecydowanie powinna należeć do kanonu lektur w szkołach! Niech młodzi ludzie zaczną poznawać prawdziwą historię, a nie wyuczać się na pamięć formułek i dat. Dlatego, drodzy Czytelnicy, jeśli jeszcze wahacie się, czy sięgnąć po tę książkę, mówię Wam, że naprawdę warto i przeczytajcie tę powieść koniecznie! "Kobiety" Stanisławy Kuszelewskiej-Rayskiej to autentyczny dokument, dzięki któremu poznamy portrety naszych narodowych bohaterek.

Stanisława Kuszelewska-Rayska (24 XII 1894 - 24 I 1966), pisarka, tłumaczka dzieł Jacka Londona, Aldousa Huxleya, Donna Byrne'a i Harry'ego Sinclaira Lewisa, harcerka, żołnierz Polskiej Organizacji Wojskowej i Armii Krajowej. Jej wydane na uchodźstwie książki "Kobiety" i "Dziwy" są pierwszymi w polskiej prozie autobiograficznymi opowieściami o kobietach konspiracji 1939-1945.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Zwykłe a jednak niezwykłe.....

Ocena:
Autor:
Data:
O książce Stanisławy Kuszelewskiej - Rayskiej "Kobiety", którą wczoraj co dopiero skończyłam czytać, po raz pierwszy przeczytałam na pewnym blogu i już wówczas zwróciłam na nią szczególną uwagę. Nazwisko Autorki książki nic mi wówczas nie mówiło, bo i skąd skoro u nas do tej pory była na jej temat cisza, jak zresztą na temat wielu innych pisarzy emigracyjnych. A szkoda, bo to nie tylko nietuzinkowa kobieta, niezwykła Polka ze wspaniałą przedwojenną i wojenną przeszłością ... ale również bardzo ciekawa postać licząca się w literaturze nie tylko jako pisarka, ale również jako znakomita tłumaczka dzieł Jacka Londona, Aldousa Huxleya, Donna Byrne'a i Sinclaira Lewisa. Jej "Kobiety" aż żal, że dopiero teraz po raz pierwszy u nas wydane, mimo że ukazały się już w 1946 roku w Rzymie dzięki Instytutowi Literackiemu, należą do książek, które czyta się prawie na wdechu, i którymi od razu po przeczytaniu chce się podzielić. Stanisława Kuszelewska- Rayska pisze w nich bowiem o tym co sama i znane jej kobiety, z różnych środowisk, przeżyły w wojennym koszmarze dnia codziennego okupowanej i niszczonej nalotami Warszawy a później w czasie Powstania. Mogła wraz z córką Ewą opuścić we wrześniu Polskę razem z mężem, który stanowił ochronę dla wywożonego z Polski złota, ale jednak tego nie zrobiła. Zapłaciła za to ogromną cenę współuczestnicząc w codziennym strachu i trudzie innych, cierpiąc głód, chłód i wszy. Ale to jeszcze nic. Największą ceną było jednak życie Ewy oddane w Powstaniu Warszawskim. Śmierć ukochanej córki powaliła ją psychicznie i fizycznie a również wpłynęła na jej ocenę Powstania o czym pisała w liście do swego pierwszego męża, ojca Ewy. Nigdy już nie odzyskała pogody ducha i do końca swych dni, które upłynęły w 1966 roku, schorowana i znerwicowana rozpamiętywała Powstanie i odejście Ewy, którą niemcy - takiej pisowni Kuszelewska - Rayska używa w swojej książce dla podkreślenia czym byli zbrodniarze, którzy zamordowali jej ukochaną córkę i niemniej kochaną Warszawę - rozstrzelali na ulicy 26 września dobijając wcześniej wszystkich rannych w szpitalu, w którym pełniła swe obowiązki pielęgniarki.
Autorka "Kobiet" była osobą wyjątkową pod każdym względem, życzliwą innym i troszcząca się o nich nawet w sytuacji, gdy czuła się skrzywdzona, jak to miało miejsce z pierwszym jej mężem, Ignacym Matuszewskim, którego najprawdopodobniej nigdy nie przestała kochać i utrzymywała z nim listowne kontakty aż do jego śmierci. Dbała również ogromnie o swojego drugiego męża, którego tuż przed swą śmiercią, by zapewnić mu opiekę i pomoc w 1966 roku wyswatała ze swą najlepszą irlandzką przyjaciółką.
O książce swojej tak napisała w słowie "Od autorki" :

"Oto kobiety w Polsce 1939 - 1945.
Nie piszę o zdarzeniach, chociaż wszystkie były mi bliskie; piszę o ludziach wśród zdarzeń. Dlatego nie chronologia mnie obchodzi, lecz serce i losy. Kolejność dat zachowuję tylko wewnątrz działów.
Pisałam tę książkę już na emigracji, po wyjściu z Polski w lipcu 1945 roku". [str 9]


I tak faktycznie jest; Stanisława Kuszelewska - Rayska w książce wydanej przez Zysk i S-Ka pod tytułem "Kobiety", w której znajdują się dwie części : Kobiety i Dziwy życia, na które składają się krótsze lub dłuższe nie opowiadania, lecz opowieści - każda opatrzona osobnym tytułem - wspomina znane sobie kobiety, w tym również znane postaci, takie jak np. Zofia Kossak Szczucka w różnych sytuacjach w jakich się znalazły, o ich roli w codziennym okupacyjnym życiu, a także w walce o wyzwolenie, w której brały udział na równi z mężczyznami. Przy czym w Kobietach miejscem akcji tych opowieści jest oczywiście Warszawa od 1939 do 1944 roku, do czasu Pruszkowa. A w Dziwach życia dramatycznie tułaczy los warszawiaków, głównie kobiet, tych które przeżyły Powstanie a później powrót do ruin i szukanie, szukanie najbliższych o losie, których nic nie było wiadomo, a którym to poszukiwaniom towarzyszyła nadzieja, rozpacz i ból a czasem radość skutecznie gaszona jednak przez nowego okupanta. Te opowieści są jak niezwykle sugestywne obrazy, które przewijały mi się przed oczyma wyobraźni, czego rzadko doświadczam czytając inne książki, dostarczając ponadto bezpośredniej wiedzy o życiu w tamtych jakże gorzkich i niewyobrażalnie trudnych czasach, oraz nadziei trzymającej przy życiu, nadziei na wolną Polskę, ale nie taką jaka nadeszła.
Mogłabym tak pisać i pisać, ale sama nie potrafiłabym oddać wrażeń jakich doświadczyłam w trakcie czytania "Kobiet" dlatego posłużę się zacytowaną przez S. Cenckiewicza w kończącym książkę rozdziale, w którym świetnie i obszernie pisze o samej Autorce wypowiedzią Jana Lechonia, jaką zawarł w swym dzienniku w październiku w 1951roku:
"Przeczytałem raz jeszcze "Kobiety" Stasi Kuszelewskiej z prawdziwym a godnym wzruszeniem ...... Niby są to migawki, same autentyczne zdarzenia, ale ich podanie świadczy o prawdziwym pisarstwie - choć chwilami mogłoby się zdawać, że to szlachetność opisanych ludzi i samej autorki jest główną wartością, urokiem i prawie artystyczną kompozycją książki. Ale nie Kuszelewska ma dobry styl, prosty niedotknięty żadnymi kadenizmami, ma pełne umiaru, ale i bardzo dramatyczne poczucie efektu, każde opowiadanie kończy się świetną, niemal teatralną pointą. To prawdziwe pisarstwo choć zarazem autentyczny dokument, taki że bez trudu poznaje się i Zosię Pietrabissa i Kossak - Szczucką i Turcię Potocką". [str.421-422]

Serdecznie polecam tę piękną i ogromnie wartościową pod każdym względem a zarazem poruszającą i porywającą za serce książkę, by chociaż przez moment przyjrzeć się tej cichej odwadze dziesiątek warszawskich kobiet, które codziennie w różny sposób narażały swe życie w walce z niemieckim okupantem.
A poza tym, te ciekawie snute opowieści Stanisławy Kuszelewskiej - Rayskiej o zwykłych a jakże niezwykłych kobietach to wciągająca i świetnie czytająca się lektura.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.