Koszyk 0
Opis:
Gdy Lucyfer daje swym zastępom sygnał do rozpoczęcia Apokalipsy, anioły mają na to prostą szpiegowską receptę – załatwić Antychrysta. To nic, że kwili jeszcze w swym dziecinnym łóżeczku. Przykład starego dobrego króla Heroda nie odszedł przecież w zapomnienie – historia wciąż jest najlepszą nauczycielką życia. Dla Lokiego – pierwszego cyngla skrzydlatych, taka misja to małe piwo. Ot, drobna robótka przed zaległym urlopem. Tyle że przez te podstępne elfy Antychryst zniknął ... a w łóżeczku leży pokraczny odmieniec. Urlop szlag trafił, i to gdy Czterej Jeźdźcy Apokalipsy właśnie ruszają... Niosą WOJNĘ aniołów i demonów, w której giną... jak zwykle niewinni. ZARAZA ogarnia Paryż, w Ameryce szaleje GŁÓD. ŚMIERĆ czyha na każdym kroku, a komórka Kłamcy tym razem nie odpowiada. "Kłamcę 3", podobnie zresztą jak i jego poprzednie części, czyta się dosłownie jednym tchem, kolosalny wpływ miał na to swoisty styl i język Ćwieka, oraz oczywiście to niezwykłe poczucie humoru. Dla mnie jest to najlepsze angel fantasy, jakie kiedykolwiek zdarzyło mi się przeczytać. Nawet dla tych, którzy nie lubią lub nie mieli styczności z tego typu fantasy, nie aż tak ważne jest to, o czym opowiada, ale to, w jaki sposób zostało nam podane, w jaki język oprawione. Podsumowując, z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że „Kłamca 3. Ochłap Sztandaru" jest jedną z najlepszych przeczytanych przeze mnie książek. Gorąco polecam tę pozycję, lecz proponuję zacząć serię od początku, bo naprawdę warto. Wad żadnych się nie doszukałem. W mojej ocenie 10/10. - 'Paradoks' Seria Kłamca ugruntowała pozycję Jakuba Ćwieka w czołówce polskiej fantastyki, gwarantując uznanie i sympatię rzesz Czytelników. Lekki, potoczysty styl, łatwość w montowaniu popkulturowych toposów, pełne sarkazmu dialogi i wyraziste postacie – to wszystko sprawiło, że Jakuba Ćwieka w fantastycznym światku określa się jako polskiego Davida Gaimana. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jakub Ćwiek
  • 2012
  • 4
  • 272
  • 195
  • 125
  • 978-83-7574-796-6
  • 9788375747966
  • ZAJD8

Recenzje czytelników

"Jeruzalem Nowe ujrzałem zstępujące z nieba od Boga."

Ocena:
Autor:
Data:
Paskudnie wykorzystywany przez Michała Loki postanawia wziąć sobie urlop, aby spędzić kilka chwil z ukochaną. Nie dociera jednak do niej, bo prędko okazuje się, że Lucyfer wyszedł z ukrycia i zdecydowanie knuje coś niedobrego... Kłamca znów musi pomóc aniołom, zmagając się z zadaniem, które tym razem może przerosnąć nawet jego.

Tak oto, po dwóch tomach opowiadań, Ćwiek zmienia swoją historię w powieść. I choć dalej skaczemy między kilkoma wątkami, to wszystkie łączą się ... a ich akcja rozrywa się w tym samym czasie. Czy obawiałam się takiego zabiegu? W żadnym razie. Z resztą, nie miałam czego się bać, o czym przekonałam się bardzo szybko.
By nie było, poprzedni tom podobał mi się nieco bardziej od trzeciej części Kłamcy. Nie bez powodu z resztą. Najzwyczajniej w świecie, w przypadku tak luźnej historii wolę, aby fabuła nie zobowiązywała mnie konkretną akcją. W tym tomie, niestety, to właśnie ma miejsce.
Ale spokojnie, Ochłap Sztandaru to dalej ten sam styl i ten sam zamysł. Historia jest bardzo lekka, nieco prześmiewcza i czerpiąca z popkultury oraz mitologii garściami. Wyraźnie widać, że Ćwiek wiedział, co robił, pisząc tą powieść, przy tym chyba nieźle się bawiąc. Bohaterowie poznani w opowiadaniach powoli się rozwijają. Dowiadujemy się o nich coraz więcej, jednak nie spodziewajcie się w Kłamcy analizy psychiki, czy wspominek przeszłości. To zdecydowanie nie typ literatury, w którym takie zabiegi by zadziałały :)
To, co zdecydowanie Ćwiekowi się udało i co muszę pochwalić, to samo przedstawienie aniołów. W opowiadaniach zwykle byli trochę nieudolni, niezbyt straszni, ot, takie luźne postacie, które nie mogą kłamać i nie rozumieją założenia rodziny, jako, że same nie są w stanie jej posiadać. W Ochłapie Sztandaru Ćwiek pokazuje jednak, że aniołowie w jego uniwersum to na prawdę wojownicy, którzy, gdy trzeba, potrafią być bezwzględni w swoim działaniu i są na prawdę dobrymi wojami, nawet, jeśli w pierwszym i drugim tomie nie było to do końca widoczne.
Sam wątek Lokiego również jest bardzo dobrze zrobiony. Mam słabość do irlandzkiej mitologii, a Ćwiek wplótł ją w jego historie bardzo naturalnie, z typowym dla siebie poczuciem humoru, co jak najbardziej mi odpowiadało. Przedstawione przez autora elfy, ich świat i zachowania są na prawdę całkiem przyjemne. Sam Kłamca ma też jakieś pole do popisu i akcji w jego wątku nie brakuje. Z resztą, tak jak we wszystkich, które znajdziecie w tej części. Ten autor zdecydowanie nie pozwoli nikomu odetchnąć ani na moment.
Podsumowując, jeśli dwie poprzednie części Kłamcy Wam odpowiadały, nie bójcie się sięgnąć po kolejną. Ochłap Sztandaru to kolejna, niezbyt wymagająca, ale przyjemna historia, która świetnie bawi się znanymi nam wszystkim motywami. Nie wątpię, że przyjemnie umili czas sporej rzeczy fanów fantastyki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.