Koszyk 0
Opis:
GDY COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ NOWEGO SIĘ ZACZYNA. Nie myśl o mnie za często… Po prostu żyj dobrze. Po prostu żyj. Will Tyle że Lou nie ma pojęcia, jak to zrobić. I trudno jej się dziwić. A jednak Kiedy odszedłeś to nie tylko historia o podnoszeniu się po utraconej miłości, lecz także inspirująca opowieść o nowych początkach. Pamiętając o obietnicy złoż ... onej ukochanemu, Lou stara się znajdować nowe powody, dla których warto czekać na każdy kolejny dzień. * Miłośnicy pisarstwa Jojo Moyes odnajdą w tej książce to, co najbardziej cenią w jej twórczości: ujmujący humor, autentyzm i zapadających w serce bohaterów. A ci, którzy jeszcze nie znają tej autorki, mogą być pewni, że po lekturze Kiedy odszedłeś popędzą do księgarń, by jak najszybciej nadrobić zaległości. Jojo Moyes to ulubiona autorka milionów czytelników, a jej pisarstwo jest światowym fenomenem wydawniczym. Udało jej się wyrównać rekord należący do Harlana Cobena i Stephena Kinga – trzy jej książki znalazły się równocześnie na listach bestsellerów „New York Timesa”. Na listach najlepiej sprzedających się tytułów wyprzedza Marie Kondo, Paulę Hawkins czy George’a R. R. Martina. Poprzednia książka o perypetiach Lou Clark sprzedała się w ponad 5 milionach egzemplarzy  (w Niemczech utrzymywała się na pierwszym miejscu list bestsellerów przez rekordowe 46 tygodni). Film na jej podstawie trafia właśnie na ekrany kin. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Jojo Moyes
  • 2016
  • 1
  • 496
  • 205
  • 144
  • *, 97883240-3573-1
  • 9788324035731
  • ZD9HB

Recenzje czytelników

Kolejne losy bohaterki Lou

Ocena:
Autor:
Data:
Maska, którą człowiek decyduje się pokazywać światu, może być zupełnie inna od tego, co dzieje się w środku. Smutek i ból mogą doprowadzić nas do zachowań, których sami nie jesteśmy w stanie zrozumieć.

Już od kilku miesięcy ciągle tylko słyszę o książce Jojo Moyes ,,Zanim się pojawiłeś". Na jej temat zrobiło się bardzo głośno od momentu, gdy w internecie pojawił się zwiastun powieści. Wszyscy zaczęli wypytywać, gdzie można ją kupić ... Sama również zaczęłam zwracać uwagę na wciąż pojawiające się wzmianki dotyczące tej powieści. Powiem szczerze, moja ciekawość względem historii Lou i Willa wzrosła ogromnie. Musiałam ją zdobyć za wszelką cenę. Chciałam się dowiedzieć, dlaczego wokół tej książki zrobił się taki wielki szum. Jednak, gdy w końcu ona szeregi moich książek, powieść jak zwykle wylądowała na półce. Dopiero propozycja zrecenzowania drugiej części ,,Kiedy odszedłeś" popchnęła mnie ,,w objęcia" wcześniejszej.

Gdy czyta się informacje na temat historii opisanej w książce, czytelnik wie, czego się może po niej spodziewać, często jednak jego przypuszczenia są mylne i powieść zaskakuje fabułą. Ja niestety napotkałam na wzmiankę o zakończeniu tej historii. Nie odebrało mi to jednak przyjemności z czytania, choć wiedziałam, że nie skończy się ona tak jakbym tego chciała. Bardzo przywiązałam się do bohaterów, do ich historii, z zapartym tchem obserwowałam ich kolejne zmagania z nadchodzącym dniem. Historia opowiada o bardzo trudnym temacie, bolesnym, a zarazem smutnym, jednak nie zabrakło w niej chwili radości, optymizmu. Podczas jej czytania pojawiły się u mnie łzy, a często też szeroki uśmiech. Opowieść z życia wzięta. Czytelnik staje się cichym obserwatorem, zostają przed nim otwarte drzwi domostwa bohaterów, może zajrzeć w ich codzienność, ma wgląd w ich myśli, emocje, uczucia, historie. Nie sposób później przeżywać tego, co dzieje się w życiu naszych ulubieńców.

Zbyt wielu ludzi goni za szczęściem i nie zastanawia się ani przez chwilę, jaki chaos pozostawiają za sobą

,,Zanim się pojawiłeś" jest bardzo piękną książką, ale po jej przeczytaniu czytelnik czuje pewien niedosyt i rozczarowanie. Większość z nas pragnie dla bohaterów, historii z happy endem, jednak autorka zapragnęła inaczej. Dzięki temu wątek powieści nie skończył się tak szybko i pociągnęła dalej historię Lou w ,,Kiedy odszedłeś".

Lou po utracie Willa nie potrafi znaleźć sobie stałego miejsca, wszędzie czuje się obco. Podróżuje po wielu miastach, jednak żadne z nich nie przekonuje jej do tego, by osiąść gdzieś na stale. Dziewczyna zamyka się w swoim świecie i nie dopuszcza do siebie nikogo. Wciąż w jej sercu tli się ogromna rana, która nie potrafi się na dobre zasklepić. Myśl o Willu na nowo otwiera ból i smutek. Ale ciągłe uciekanie przed rzeczywistością też nie są dobre, dlatego Lou postanawia osiąść w Londynie. Tam znajduje mieszkanie i pracę w irlandzkim barze ,,pod Koniczynką''. Stara się żyć tak jak obiecała, jednak to nie należy do najłatwiejszych. Pewnego dnia wszystko się zmienia, kiedy przypadkowo spada z dachu swojego bloku. Wszyscy są święcie przekonani, że Lou chciała popełnić samobójstwo, dlatego ojciec wymusza na niej obietnicę, że będzie uczęszczać na spotkania grupy dla ludzi w żałobie. Mało tego, do jej życia wkracza pewien przystojny ratownik, jednak czy Lou znajdzie odwagę, by na nowo otworzyć przed kimś swoje serce? Czy zdoła również udźwignąć pojawienie się pewnej osoby, której nie spodziewała się spotkać? Dziewczyna zaczyna wychodzić na prostą, jednak los często bywa przewrotny, płata rozmaite figle nie ułatwiając normalnego życia.

Depresja bywa bardzo trudna. Nie tylko dla osoby, która na nią cierpi.

Potrzebowałam kilku dni, by chaotyczne myśli zebrać w całość. Powiem szczerze- druga część podobała mi się o wiele bardziej niż pierwsza. Tutaj towarzyszyły mi zupełne inne emocje, do tego historia nie była przewidywalna tak jak poprzednia. Wiele razy zostałam pozytywnie zaskoczona z czego książka stała się dla mnie bardziej atrakcyjna pod względem treści i fabuły. Zostałam pochłonięta przez historię tak bardzo, że nie mogłam się wręcz od niej oderwać, a gdy tylko odkładałam ją na półkę, bohaterowie na nowo wołali mnie bym zajrzała co takiego się u nich dzieje.

Pokochałam pióro i styl autorki. Przekonała mnie do tego, że warto sięgnąć po wcześniejsze jej powieści. Bardzo lekko pisze, z przejęciem przelewa na karki powieści rozmaite emocje, które tylko po otwarciu książki wylewają się we wszystkie możliwe strony. Do tego historia Lou nie jest aż tak bardzo przewidywalna jak w pierwszej części, czytelnik z wypiekami na twarzy chłonie coraz to nowsze wydarzenia jakie podrzuciła autorka. Z każdym nowym rozdziałem zastanawiałam się co tym razem przytrafi się głównej bohaterce, czy los się w końcu do niej uśmiechnie, czy autorka kolejny raz zgotuje jej wiele problemów, które będzie musiała pokonać. Cieszę się, że czytelniczki nakłoniły autorkę do napisania kolejnej powieści z życia Lou, gdyż nie przepadam za niedokończonymi sprawami. Czuje wtedy czytelniczy niedosyt. Gorąco polecam wszystkim osobom, które zakochały się w książce ,,Zanim się pojawiłeś", by sięgnęły po kontynuację opowieści. Sądzę, że nie zawiedziecie się, a wręcz ją pokochacie.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dalsze losy Lou Clark

Ocena:
Autor:
Data:
Zanim się pojawiłeś to piękna historia, ale ma jedną, poważną wadę - zakończenie. Bardzo nie lubię smutnych zakończeń, złamanych serc, rozstań. Każdy miłośnik romansów oczekuje wspaniałego love story zakończonego “i żyli długo i szczęśliwie”. Moyes postanowiła zaryzykować, jednak zakończenie Zanim się pojawiłeś sprawia, że historię już można opowiadać dalej - i tu pojawia się miejsce na Kiedy odszedłeś.

Lou, po utracie Willa i schronienia u rodziców ... musi sama radzić sobie z przytłaczającą żałobą. Po miesiącach podróży postanawia osiąść w Londynie. Jednak dziewczyna znów zamyka się w swojej skorupie, nie zależy jej na niczym. Pracuje w irlandzkim barze, ma własne mieszkanie, ale praktycznie nieumeblowane, a wokół niej żadnych przyjaciół. Wszystko się zmienia, kiedy przypadkowo spada z dachu swojego bloku. Wszyscy są przekonani, że Lou chciała popełnić samobójstwo, dlatego ojciec zmusza ją do udziału w terapii grupowej dla ludzi w żałobie. Poznaje też przystojnego ratownika medycznego, ale nie jest pewna, czy jest gotowa znów się zakochać. W jej życiu pojawia się też osoba, której zupełnie się nie spodziewała, ale to właśnie dzięki niej Lou zaczyna coraz lepiej radzić sobie z rozpaczą po Willu. Jej życie powoli zaczyna się układać, nie wszystko idzie jednak tak, jak powinno.

Kiedy odszedłeś Jojo Moyes napisała na prośbę czytelniczek, które chciały wiedzieć, jak dalej potoczą się losy Lou. Mnie także to ciekawiło, dlatego z wielką przyjemnością przyjęłam propozycję zrecenzowania tej książki jeszcze przed premierą. We wpisie o Zanim się pojawiłeś wspominałam, że Louise jest bohaterką, którą szybko polubimy, mimo że niekiedy jej wybory irytują. W drugiej książce denerwowała mnie zdecydowanie częściej. Jej upartość w pewnych kwestiach, choć wszyscy radzą jej inaczej, była nieznośna. Często miałam ochotę potrząsnąć ją za ramiona i krzyknąć, żeby się ogarnęła i w końcu zajęła własnym życiem. Myślę jednak, że Moyes idealnie oddała zachowanie osoby w żałobie, która kurczowo trzyma się jeszcze pamięci o zmarłym.

Zanim się pojawiłeś z pozoru była opowieścią bajkową, wpasowującą się w schemat: biedna dziewczyna i bogaty facet, wreszcie odnajdują prawdziwą miłość i żyją długo i szczęśliwie. Zaś czytając Kiedy odszedłeś miałam wrażenie, że czytam zadatki na telenowelę. Jednak pióro Jojo Moyes ma w sobie coś takiego, że nawet jeśli niektóre wątki wydają się być oklepane albo banalne, pisarka sprawia, że idealnie pasują do całej historii. Wspominałam przy wcześniejszej recenzji książki Moyes o płynącym cieple z jej powieści. Tu mamy dokładnie to samo. Czytając ją od razu czujemy, że to dzieło dokładnie tej autorki.
Cieszę się, że powstał drugi tom tej historii. Miło było znów poczytać o Lou i jej dalszych losach. Myślę też, że Jojo Moyes pisząc zakończenie Kiedy odszedłeś, ponownie zostawiła sobie furtkę na kolejną część o Louise. Kto wie, może fanki znów ubłagają pisarkę do dalszej pracy nad historią tej bohaterki. :)

Jeśli czytaliście Zanim się pojawiłeś, koniecznie sięgnijcie po Kiedy odszedłeś.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.