Koszyk 0

Każda scena może być pułapką. Wywiad z Jakubem Małeckim

Dygot to jego siódma książka. Napisana z rozmysłem, przygotowywana pieczołowicie i do bólu prawdziwa powieść pretenduje do miana jednej z najlepszych publikacji ostatnich lat. Czas odkryć, co jest tego przyczyną.

Dlaczego tak bardzo zależało ci na tym, by uchwycić historię życia Twoich bohaterów całościowo? Od samego początku po koniec ich egzystencji?

Pierwsze pytanie i już klęska, bo tak właściwie to nie wiem. To znaczy, masz rację, bo rzeczywiście interesuje mnie pisanie o ludziach w całości, od urodzin po śmierć, i mam wrażenie, że dzięki takiemu spojrzeniu z góry rzeczywiście coś w tych życiorysach widać - jakąś mieszaninę bezsensu, piękna i potworności – ale co to dokładnie jest, nie mam pojęcia. Wiem tylko, że mnie do tego ciągnie. Inspiracją dla książki było zdjęcia, bardzo osobliwe i choć chłopcy na nim mają różowe koszulki, to mało w nim radości. Stało się bodźcem do napisania "Dygotu", chyba bardzo silnym? Nie każdy bowiem impuls przeradza się w powieść. Nie każdy, ale na mnie właśnie najbardziej oddziałują zdjęcia i obrazy. Zawsze byłem wzrokowcem i tak już mi zostało, że raczej nie muzyka, nawet nie inne książki, ale właśnie takie rzeczy. W przypadku każdego tekstu jest oczywiście inaczej.

Akcja powieści rozpoczyna się w roku 1938 i rozciąga aż do czasów współczesnych, 2004 roku, z pewnością musiałeś przeprowadzić szereg badań, ile czasu ci zajęły?

Książkę pisałem przez 9 miesięcy po 3-4 godziny dziennie, natomiast nie sposób powiedzieć, ile czasu zajęło mi zbieranie materiałów, wymyślanie fabuły czy opracowywanie konspektu. Rzeczywiście czytałem sporo starych gazet, dzienników i tak dalej, ale głównie opierałem się na historiach rodzinnych, które od dawna miałem w głowie, albo które dopiero wyciągałem od rodziców, cioć, znajomych, a więc proces zbierania materiałów trwał tak naprawdę od dawna.

I co w nich było najtrudniejsze?

Największym wyzwaniem było nie potknąć się na realiach świata przedstawionego, czyli na przykład nie opisać, że ludzie w 1951 roku oglądają telewizję, bo telewizji wtedy u nas nie było. Właściwie każda scena może być taką pułapką – trzeba zwracać uwagę na jedzenie, ubiór, zainteresowania, sposób wypowiedzi bohaterów i tak dalej. Najtrudniejsze było właśnie to, żeby w żadną z tych pułapek nie wpaść.

Na hasło "polska prowincja" dostaję skurczu żołądka, ale Ty w tej prowincji odkryłeś coś niezwykłego, czym jest dla ciebie?

Wiesz, to jest tak, że ja piszę książkę o swoich bohaterach i ich losach, a kiedy potem ktoś mnie pyta, czym jest dla mnie na przykład polska prowincja, wykluczenie społeczne albo obcość, to nie bardzo wiem, co powiedzieć, bo te rzeczy często nie mają dla mnie żadnego tajemnego znaczenia. Może ta odpowiedź jest rozczarowująca, ale ja po prostu nie mam specjalnego stosunku do polskiej prowincji. Prowincja to prowincja. Napisałem powieść o ludziach, którzy musieli tam mieszkać, dlatego starałem się oddać ją możliwie najbardziej rzetelnie, i to wszystko.

Swój dzień pracy rozdzielasz na tłumaczenie i pisanie, jak dokładnie wygląda taki tryb życia?

Wstaję zawsze o 6:30 i i tłumaczę mniej więcej do godziny 14:00, z małymi przerwami na śniadanie, pójście na pocztę i tak dalej. Potem siadam do tego, co akurat piszę. Jest to raczej stały harmonogram, choć oczywiście zdarza się, że muszę coś szybko poprawić, zredagować czy napisać jakiś artykuł, i wtedy to się zmienia. W każdym razie, nie piszę wielkimi zrywami, nie mam weny, nie siedzę po nocach blady i z cygarem w ustach, nic takiego. Pracuję w tych samych godzinach, co większość ludzi.

Nad czym aktualnie pracujesz?

Nad książką pod tytułem „Ślady”, która nie będzie ani powieścią ani zbiorem opowiadań, ale czymś pomiędzy, czymś obok. Chciałbym, żeby formalnie nie dało się jej tak łatwo sklasyfikować.

Wiem, że lubisz książki Johna Steinbecka, Jonathana Franzena i Davida Mitchella, a co czytasz obecnie?

Skończyłem niedawno Wróżenie z wnętrzności Wita Szostaka, teraz czytam trzeci tom nowego cyklu J.K. Rowling i Źródło Ayn Rand. Czekam też oczywiście na Zagubiony autobus, czyli kolejne wznowienie Steinbecka. Jest co robić.

Rozmawiał(a): Milena Buszkiewicz

Pocałunek Boga 1 Pocałunek Boga Radosław Purski
33,46 40,00
Rabat 16% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Mędrzec kaźni 1 Mędrzec kaźni Tomasz Kowalski
29,20 34,90
Rabat 16% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Król 1 Król Szczepan Twardoch
33,68 44,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Królowa Polecamy 1 Królowa Elżbieta Cherezińska
29,93 39,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Rok królika Polecamy 1 Rok królika Joanna Bator
33,68 44,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Make life harder Przewodnik po polityce i nie tylko, ale też Nowość 1 Make life harder Przewodnik po polityce i nie tylko, ale też Opracowanie Zbiorowe
27,00 36,00
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Harda 1 Harda Elżbieta Cherezińska
29,93 39,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera Nowość 1 Perła. Afrykański przypadek księdza Grosera Jan Grzegorczyk
26,18 34,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Make Life Harder 1 Make Life Harder Lucjan Maciej
26,25 35,00
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Najgorszy człowiek na świecie 1 Najgorszy człowiek na świecie Małgorzata Halber
26,18 34,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Harda 1 Harda Elżbieta Cherezińska
37,43 49,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Gra w kości 1 Gra w kości Elżbieta Cherezińska
28,43 37,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Nefrytowa szpilka 1 Nefrytowa szpilka Joanna Miszczuk
25,50 34,00
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda 1 Kobiety z ulicy Grodzkiej. Matylda Lucyna Olejniczak
24,75 33,00
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!
Indyk beltsville 1 Indyk beltsville Jerzy Pilch
41,18 54,90
Rabat 25% Dostępny Szybka wysyłka 24h!