Koszyk 0
Opis:
Jim Henson. To on stworzył The Muppet Show i Ulicę Sezamkową. To on, mistrz rzemiosła, zrewolucjonizował lalkarstwo. Tata Muppetów pozwala przyjrzeć się z bliska człowiekowi, którego geniusz przekraczał granice wieku, języka, geografii i kultur. Brian Jay Jones jest nagradzanym biografem i wiceprezesem Międzynarodowej Organizacji Biografów. Jest też przedstawicielem "pokolenia Jima Hensona": kiedy Ulica Sezamkowa zadebiutowała na ekranie w 1969 roku, miał dwa lata, a dziewięć ... gdy w 1976 roku wystartował The Muppet Show. Jones pracował jako analityk ustaw i doradca w amerykańskim senacie, ale w 2008 roku zdecydował się porzucić politykę dla pisarstwa: wtedy ukazała się jego nagradzana biografia Washington Irving. Mieszka z żoną i córką w Damascus w stanie Maryland. Jego ulubionym Muppetem jest Rowlf. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Brian Jay Jones
  • 2014
  • 528
  • 242
  • 170
  • 978-83-64700-40-8
  • 9788364700408
  • ZBN1L

Recenzje czytelników

Pora rozpocząć show!

Ocena:
Autor:
Data:
Na początku była żaba.
Cała reszta tu już historia. Niezwykła historia nieprzeciętnego człowieka.
Aby ją opowiedzieć, warto na wstępie przytoczyć słowa klasyka klasyków:
„Mana mana!
Du duu bi-du-du!
Mana mana!
Du du du du!
Mana mana!
Du du bi-du-du bi-du-du
bi-du-du bi-du-du-dudle du du du-du du!”
Komu udało się przeczytać powyższą zwrotkę bez nucenia pod nosem! …. ….. ….. Nie widzę zgłoszeń.
A kto nie mógł się oprzeć wyśpiewaniu jej na całe gardło z przeciągłym duuuu?
.. ... i las uniesionych dłoni przesłonił słońce...

Kiedy "The Muppet Show" po raz pierwszy zagościło w Polsce dzieci chodziły w jednakowych granatowo-wiśniowych kurtkach, każda zabawka przywieziona z mitycznego Zachodu wywoływała na placu zabaw niemałą sensację, a w telewizji nadawane były smętne programy idealnie wpasowujące się w szarą rzeczywistość. Muppety były wtedy jak kolorowa dawka uderzeniowa radości, która co tydzień zabierała setki tysięcy maluchów do roztańczonego i rozśpiewanego świata fantazji. Dopiero wiele lat później dowiedziałam się, że tą niesamowitą przygodę z Kermitem, Miss Piggy i resztą sympatycznej ekipy zawdzięczałam geniuszowi jednego człowieka – Jima Hensona. Dlatego wszystkim tym, którzy mają wśród członków rodziny lub najbliższych przyjaciół kogoś, kto wychował się na Muppetach, Ulicy Sezamkowej czy Fraglesach i dzisiaj zachodzi w głowę, co jej/jemu kupić w prezencie z całego serca polecam fantastyczną biografię autorstwa Briana Jay Jonesa zatytułowaną „Jim Henson. Tata Muppetów”. W tym roku sama planuję ofiarować ją pod Choinkę mojej ukochanej siostrze, która spędziła ze mną nie jedno sobotnie popołudnie zawzięcie śpiewając : „Niech zagra nam muzyka! Niech światła olśnią nas! Podnosi się kurtyna, bo na Muppet Show już czas!!!”. Pewnie mogłabym jej pożyczyć swoją kopię, ale wątpię, żeby ją kiedyś oddała… Książka Jonesa to naprawdę wciągające kompendium wiedzy na temat życia i twórczości lalkarskiego wizjonera nie bez powodu nazywanego „Królem Midasem show-businessu” i przezabawna opowieść nie tylko o artyście i jego procesie twórczym, ale przede wszystkim o tym, że każdy spektakularny sukces rodzi się w bólach, a droga na sam szczyt jest długa i bardzo kręta.

Tradycyjnie pierwsze rozdziały „Taty Muppetów” poświęcone są dzieciństwu i młodości Jamesa M. Hensona. Dowiadujemy się z nich, że Jimmy już od najmłodszych lat uwielbiał występować i miał naprawdę wyjątkowe poczucie humoru. Mając zaledwie 13 lat opublikował w lokalnej prasie swój pierwszy rysunek humorystyczny: „ Przedstawiał dwóch kucharzy zastanawiających się, co zrobić z wielkim garnkiem na stole. „Pomieszamy to i nazwiemy sałatką?”- pyta pierwszy z nich i wskazuje na zawartość garnka.- „Czy ugotujemy i nazwiemy potrawką?”". Autor szczegółowo opisuje drogę Hensona na wydział lalkarstwa Uniwersytetu w Maryland i jego wielką fascynację telewizją. Swoje pierwsze pięć minut na srebrnym ekranie dostał już w 1957 roku za sprawą ( nomen omen) pięciominutowej wstawki "Sam & friends" emitowanej tuż po wieczornych wiadomościach. Potem przyszedł czas na pierwszy duży sukces i miał on na imię Rowlf. Kudłaty pies projektu Jima stał się główną atrakcją popularnego talk-show „The Jimmy Dean Show”, a że apetyt rośnie w miarę jedzenia jego twórca zaczął marzyć o własnym programie. I tak w 1969 roku narodziła się "Ulica Sezamkowa", która zrewolucjonizowała telewizyjny blok przeznaczony dla najmłodszych widzów i którą pokochały miliony dzieci na całym świecie. Z „Taty Muppetów” dowiadujemy się nie tylko skąd wzięła się jej nazwa, ale również jak wyglądały prace nad stworzeniem najpopularniejszych postaci, czyli Wielkiego Ptaka, Ciasteczkowego Potwora czy zrzędliwego Oscara. Dzięki "Ulicy Sezamkowej" Jim Henson stał się milionerem i potentatem na rynku telewizyjnym, ale to mu nie wystarczało. Całe życie walczył bowiem z wizerunkiem twórcy dla dzieci. Mimo odnoszonych przez niego sukcesów, żadna stacja telewizyjna nie chciała wyłożyć pieniędzy na produkcję programu dla dorosłych. "The Muppet Show" miało swoją premierę dopiero w 1976 roku i z miejsca stało się międzynarodowym hitem. Wkrótce oglądalność w ponad 100 krajach świata wyniosła astronomiczne 200 milionów widzów. Jim Henson był na szczycie, ale jak uczy nas życie: im wyżej się wspinasz, tym dłużej spadasz w dół…

To co zafascynowało mnie w książce Jonesa to ukazanie Hensona jako człowieka kompletnie niezainteresowanego zarabianiem pieniędzy. Nigdy nie sprzedał praw do żadnego ze swoich Muppetów ( połączenie angielskich słów marionetka i pacynka – puppet), a kiedy w końcu zgodził się na wykorzystanie ich wizerunku na gadżetach wymógł na podwykonawcach, aby były jak najlepiej wykonane i jak najtańsze, żeby każdy mógł sobie na nie pozwolić. Jim przez wiele lat pracował po kosztach, by wprowadzać swoje projekty w życie. Zanim Muppety odniosły spektakularny sukces utrzymywał się głównie z reklam. Do łez rozbawił mnie fragment o tworzeniu przez Jima filmików reklamowych dla kawy Wilkins. Na ich potrzebę stworzył dwie zupełnie nowe pacynki. Szczupły i wysoki Wilkins w każdej odsłonie namawia gburowatego Wontkinsa do spróbowania kawy. Ten za każdym razem odmawia i z tego powodu ginie na wiele wymyślnych sposobów – zostaje ścięty na gilotynie, zastrzelony, zdeptany, zatopiony etc. Już w tych krótkich reklamach ujawniło się makabryczne poczucie humoru Hensona. Autor biografii wskazuję, że udało mu się je przemycić nawet w skeczach dla dzieci. Uwielbiał bowiem pożerać lub zrzucać ze schodów swoich bohaterów, tak jak piekarza, który uczył najmłodszych liczyć, by następnie zostać fantazyjnie uśmierconym. Jednak w swoich pozornie lekkich, łatwych i przyjemnych skeczach mówił często o rzeczach naprawdę ważnych. Słynna piosenka Kermita „Być zielonym” to nic innego jak pieśń o tolerancji i akceptowaniu siebie („Jestem zielony – i to jest w porządku. Zielone jest piękne, I myślę, że właśnie taki chcę być”).

Brian Jay Jones podchodzi do swojego bohatera z wyraźną sympatią i uznaniem, ale nie szczędzi mu również drobnych złośliwości opisując min. stosowane przez niego techniki uwodzenia i specyficzny styl ubierania, za sprawą którego Jim stawał się często obiektem żartów kolegów po fachu. Autor próbuje zachować proporcję między informacjami o życiu prywatnym Hensona, a jego zawodowymi dokonaniami. I chociaż znajdziemy tutaj wzmianki o kłopotach małżeńskich, zaniedbywaniu pięciorga dzieci czy licznych romansach „Tata Muppetów” to książka przede wszystkim o innowacyjnym twórcy, który wprowadził lalkarstwo na salony i opracował wiele nowych technik tworzenia lalek, wykorzystując przy tym min. system sterowania opracowany przez inżynierów z NASA oraz jako pierwszy na świecie filmował lalkarzy pracujących pod wodą. Swojej pasji poświęcił całe swoje życie i ciężko pracował na kolejnymi ulepszeniami. Był też prawdziwym człowiekiem renesansu : pisał własne skecze, reżyserował filmy pełnometrażowe, zdobył wiele prestiżowych nagród, a nawet nominację do Oscara. Czego jeszcze mógł dokonać, gdyby nie odszedł on nas przedwcześnie w wieku zaledwie 53 lat? Na to pytanie nigdy nie dostaniemy odpowiedzi… I chociaż zabrakło ich twórcy, bohaterowie Hensona żyją własnym życiem i mają się świetnie. Tak jak nieśmiertelni zgryźliwi tetrycy Statler i Waldorf : „- Podobał mi się ten ostatni numer. - Co ci się w nim podobało? - Był ostatni!”.

„Jim Henson. Tata Muppetów” to książka napisana lekko i z pomysłem, którą czyta się jednym tchem. Nigdy nie przepadałam za biografiami, bo jednoznacznie kojarzyły mi się z historiami w stylu „urodził się – osiągnął to i tamto – zmarł”. Po przeczytaniu dzieła Briana Jay Jonesa zmieniłam jednak zdanie. Autor wykonał fantastyczną pracę zbierając materiały do tej książki i ubarwiając jej treść dziesiątkami unikalnych fotografii oraz przeróżnymi ciekawostkami. Przed jej przeczytaniem nie miałam pojęcia, że Henson był twórcą słynnego Yody z "Gwiezdnych Wojen", "The Muppet Show" było pierwszym zachodnim serialem pokazywanym w 1989 roku w ZSRR, a słynny Szwedzki Kucharz miał się pierwotnie nazywać Jarnvagskorsning.

Szukasz nietuzinkowego prezentu, który wprowadzi obdarowywanego w świetny nastrój i przywoła wspomnienia beztroskiego dzieciństwa? Ta-dam! Oto on! Jestem przekonana, że na nowej fali popularności Muppetów książka Jonesa będzie trafionym podarunkiem również dla kogoś, kto dopiero odkrywa świat stworzony przez Hensona. Jest pięknie wydana i wciąga od pierwszej do ostatniej strony. „Jim Henson. Tata Muppetów” to idealna książka na prezent, bo bawi i wzrusza do łez, a ja dzięki niej poczułam się znowu jak mała dziewczynka, której idolką była Miss Piggy. Oczywiście, wtedy nie rozumiałam, że była ( i nadal jest !) przebiegłą nimfomanką i prekursorką mobbingu w miejscu pracy.

Oklaski. Światła. Kurtyna. Dziękujemy Jim!

Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.