Koszyk 0
Opis:
Wojna i miłość, bohaterowie i zdrajcy, fascynujące postaci i ich losy, które zostaną na długo w pamięci. Wybucha II wojna. Siedemnastoletnia Tatiana błyskawicznie staje się dorosła. Podczas blokady Leningradu jest podporą dla całej rodziny. Wielką miłością do Aleksandra, młodego oficera, nie ma kiedy się nacieszyć. Gdy chłopak, skrywający politycznie niebezpieczną tajemnicę ... nagle znika, Tatiana jest w ciąży i udaje się w głąb Rosji, by odnaleźć ukochanego. Wspaniała historia uczucia, które pozwoliło przetrwać wojenny koszmar. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Paullina Simons
  • 2015
  • 720
  • 212
  • 157
  • 978838031-101-5
  • 9788380311015
  • ZD14R

Recenzje czytelników

Śmierć, cierpienie i trochę miłości

Ocena:
Autor:
Data:
"Jeździec Miedziany" (jak i zresztą cała trylogia Pauliny Simons, w skład której wchodzą jeszcze dwie kolejne książki), jest najpiękniejszą książką na jaką do tej pory zdarzyło mi się natrafić. Myślę, że tytuł recenzji w zupełności by wystarczył, ale dla tych, którzy chcą być jeszcze bardziej w temacie: książka opowiada o losach pewnej dziewczynki, a później już kobiety, w czasach wojny, kiedy jeszcze istniał Związek Radziecki ... Tę młodą niepozorną dziewczynkę miłość znajduje sama i z jednej strony ją uszczęśliwia i trzyma przy życiu, z drugiej - czyni wszystko jeszcze trudniejszym.

Książka jest naprawdę przepiękna, nie tylko dla zwolenników romansów. Naprawdę nie bójcie się, że będzie to takie lekkie kobiece romansidło, bo jest wręcz przeciwnie. Polecam na prezent bliskim osobom, które nie boją się ciężkich tematów i nie są fanami przesłodzonych historii, ale lubią czytać o prawdziwym życiu, trudnym i pięknym. Książka oparta na prawdziwej historii babci autorki. Przeczytajcie, a nie pożałujecie :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Miłość w cieniu wojny

Ocena:
Autor:
Data:
Nie zacznę efektownie, bo nie wiem od czego. Zawsze kiedy chcę powiedzieć coś o tej książce, która skradła mi serce, staje się niemową. Stać mnie tylko na banały w stylu „cudowna” czy „świetna”. Uwierzcie mi, że to zdecydowanie za mało. Mam tysiąc słów, aby ją określić. Jednak kiedy chcę to zrobić ciało odmawia mi posłuszeństwa, a język splątany jest niczym supeł. Dzisiaj będzie bardzo sentymentalnie i do bólu słodko.


Nie chciałam czytać tej książki. Teraz już sama nie wiem dlaczego ... Na pewno nie byłam zachwycona okładką, która jest czarna i sprawia wrażenie przygnębiającej. Opis książki średnio mnie przekonał, bo nie jestem fanką rosyjskich klimatów. Istna ironia, bo i jestem fanką romansów historycznych, i jestem pasjonatką historii. Mama mi radziła, żebym przeczytała, bo jest naprawdę świetna. A ja nie byłam przekonana. Minęło dużo, dużo czasu zanim sięgnęłam po „Jeźdźca miedzianego”. Kiedy skończyłam czułam się, jakby sama Lilu śpiewała mi do ucha: „Mama mówiła…”


„Wszystko, co miałam, oddałam Tobie. Jeśli wyjedziesz, nic mi nie zostanie.”


Zanim zacznę muszę się przyznać, że książkę zaczęłam czytać od momentu spotkania głównych bohaterów. Czas miał mi pokazać, jak gorzko będę tej decyzji żałowała. Bez obaw, później nadrobiłam te stracone chwile szczęścia.


W jednej chwili z polskiego pomorza, cofnęłam się w czasie o kilkadziesiąt lat, do radzieckiego Leningradu. Na wstępie (tym nieszczęsnym, moim własnym) spotkałam dziewczynę siedzącą na ławce i patrolującego leningradzkie ulice żołnierza. Sposób, w jaki się poznali może się wydawać zwyczajny. W końcu nieznajomi, nie raz, rozmawiają na przystankach. Tu trzeba wspomnieć o jednym z tych „magicznych szczegółów”, mianowicie sukience Tatiany i dniu, w którym po raz pierwszy się spotkali. Zwykłe rzeczy, z których autorka potrafiła stworzyć coś niesamowitego. Tania jest przeszczęśliwa, iż spotkała tak przystojnego mężczyznę, który w dodatku oferuje jej pomoc w robieniu zakupów. Kiedy ten odprowadza ją do domu (już w towarzystwie Dmitrija) okazuje się, że Aleksander zna jej siostrę Daszę. I tak, to jest ten niesamowity mężczyzna, o którym Dasza opowiadała jej rano, w ich wspólnym łóżku. Po tym kuble zimnej wody rozpoczynają się wszystkie problemy.


„My, młodzi, silni, odważni i pełni werwy padamy na kolana, zdruzgotani ciężarem życia (...)”


Wojna, blokada miasta, potworny głód, zima, śmierć, życie i tylko miłość nie uległa zmianie. Sposób, w jaki autorka połączyła ustrój polityczny, wojnę, miłość z wszystkim innym jest fenomenalny. Całość zachwyca. Codzienne spacery Tani i Aleksandra, próba ratowania Paszy, czy Łazariewo, naprawdę nie potrafię tego opisać. Miałam wrażenie, że dokładnie wszystko zostało porażająco, idealnie dobrane. Nawet imiona i nazwiska bohaterów.


Po zastanowieniu się doszłam do wniosku, iż do żadnego z bohaterów nie odczułam sympatii, czy antypatii. Tacy są, i tacy są najlepsi. Nie ma tu znaczenia kwestia mojej sympatii. Chociaż pierwszy raz zdarza mi się czytać książkę, nie odczuwając nic, w stosunku do bohaterów. Natomiast główni bohaterzy są postaciami, które się pamięta. Wszystkie zachowania Tatiany podczas Leningradzkiej blokady zapadają w pamięć, ukazują ją, jako dzielną kobietę. Jestem też bardziej, niż pewna, że niejedna kobieta mogłaby zakochać się w takim mężczyźnie, jak Aleksander. Z lektury wyniosłam wiele, a o bohaterach nawet pisałam szkolne rozprawki.


Mam wiele do powiedzenia, istny potok słów. Jednak, naprawdę, nie wiem, jak mogę opisać fenomen autorki „Jeźdźca Miedzianego”. W książce aż roi się od takich sentymentalnych, niepozornych drobiazgów. Świetny przykład to sukienka Tatiany, którą tak uwielbiał Aleksander lub dzień, w którym wzięli ślub. Niby szczegół, a buduje coś niepowtarzalnego. Jest ich wiele, nawet zastanawiałm się nad napisaniem listy tych „magicznych szczegółów”.


Następna sprawa, to więź między Tatią, a Szurą, która jest czymś nie do opisania. Bierzesz książkę i czujesz, że trzymasz w rękach wszystkie możliwe emocje. I w tej chwili najbardziej mnie boli „50 twarzy Greya”. Dlaczego dzisiejsza wątpliwa „miłość” nie może być taka, jak kiedyś? Scen intymnych w „Jeźdźcu miedzianym” nie można nazwać seksem. Zakrawałoby to na nieopisaną ignorancję. Jeśli ktoś odważyłby się powiedzieć o ich miłości fizycznej wulgarnie, byłabym pierwszą osobą rzucającą kamień. Po prostu przy całym ich uczuciu, nie ma mowy o wulgarności.


Obok miłości, w książce, figuruje wiele bólu. Dookoła śmierć, głód, nie ma się co dziwić, w końcu to wojna. Dodatkowo, jakby wszystkiego było za mało, życie w ZSRR nie należy do przyjemności. Totalitarny system sprawił, iż Rosjanie nie mają pojęcia, co znaczy „prywatność”. Istnieją tylko dobra wspólne. Może dzięki temu, to uczucie staje się jeszcze piękniejsze, bo niezniszczalne i niezmienne. Rzucił mi się w oczy brak pretensjonalności. Magia tej książki jest nieskończona.


„Prosiłeś mnie o słowo? Oto ono: NADZIEJA.”


Najbardziej poruszająca scena to zdecydowanie ta, w której ciężarna Tatiana przetacza swoją krew „martwemu” Aleksandrowi. Totalny brak słów.


„Jeździec miedziany” – bomba emocji. Cieszysz się szczęściem młodych ludzi, by później zapłakać nad ich ciężkim losem. Losem, który postanawia postawić na ich drodze mór, żeby utrudnić im dojście do szczęścia. Losem, który oddziela ich od siebie, na kilka lat. Żadna, ale to żadna książka nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Żadnej nie udało się wycisnąć tyle łez (wzruszenia, smutku). Momentami odstawiałam książkę, czułam już, że długo nie wytrzymam. Źródło wiary i nadziei. Absolutne arcydzieło.


Czuję się, jakbym sypała cukrem. No cóż, mam ogromny sentyment do tej powieści. Każde słowo w tej książce chwyciło mnie za serce. Uważam poznanie tej historii za prawdziwy zaszczyt, a chwile z nią spędzone za prywatny eden.


„Jeździec miedziany” nie podlega ocenie, po prostu nie ma skali, która oceni ten fenomen.

Zapraszam --> zjadamszminke.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.