Koszyk 0
Opis:
Kojąca książka, która rozgrzeje serce każdej kobiety. Natasza miała wszystko: kochającego męża, piękny dom, spektakularną karierę i własną agencję reklamową. Życie Nataszy wielu osobom mogłoby wydać się perfekcyjne i takie właśnie było… Do czasu. Jeszcze raz, Nataszo to opowieść o kobiecie, która kochała zbyt mocno. Swojego odbicia i akceptacji szukała w oczach ukochanego. Teraz musi iść przez życie sama. Czy odnajdzie utracone szczęście i spokój? „ ... Każdy związek to nieustanne pole walki. A walka staje się bezpardonowa, kiedy małżeństwo po 18 latach przechodzi do historii. Czy Natasza, bohaterka książki odnajdzie siebie, czy zatraci się w rozpamiętywaniu, wspominaniu tego, co było złe? Na te pytania odpowiada znakomita książka Karoliny Wilczyńskiej.” Ałbena Grabowska „Przeglądając obrazki z życia młodej kobiety sukcesu, odnajdujemy cząstki własnej historii, własnych pragnień, dążeń i dylematów. Przywołujemy w pamięci własne fotografie z tamtych lat. W końcu tak wiele łączy nas – kobiety. Czy uda się naprawić błędy i odnaleźć utracone nadzieje? Zawsze jest czas, by wszystko zmienić. Chciałoby się rzec, do dzieła Nataszo! I czekać na dalszą część tej historii, która przeczytana jednym tchem kończy się zbyt szybko.” Monika Kuszyńska „Wiem, że jeszcze nie raz powiem sama sobie „spróbuj jeszcze raz”. Przypomnę sobie Nataszę. Przypomnę swoje własne życie. Mam nadzieję że tysiące innych ludzi przeczyta opowieść Nataszy i świadomie, z namysłem będzie sobie powtarzać „spróbuj jeszcze raz…”. Przeczytajcie. Polecam wszystkim.” Ilona Felicjańska Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Karolina Wilczyńska
  • 2014
  • 304
  • 978-83-7976-203-3
  • 9788379762033
  • ZBOCJ

Recenzje czytelników

Zawsze można zacząć na nowo...

Ocena:
Autor:
Data:
„Jeszcze raz, Nataszo” to już czwarta powieść Karoliny Wilczyńskiej, którą miałam okazję przeczytać. Po raz kolejny historię przedstawioną przez autorkę czytałam nie mogąc się od niej oderwać.

W najnowszej powieści poznajemy Nataszę, która zdawać by się mogło ma wszystko czego potrzeba człowiekowi do szczęścia: kochający mąż, życie w luksusie, nieustanne pięcie się po szczeblach kariery. Pomimo tego wszystkiego jednak pewnego dnia świat młodej kobiety legnie w gruzach, dzieje się tak ... gdy mąż naszej bohaterki postanawia od niej odejść.

Dla Nataszy jest to niemalże koniec świata, ponieważ, jak dowiadujemy się z lektury, w dorosłym życiu zawsze szukała ona odbicia, a zarazem potwierdzenia własnej wartości w oczach męża, natomiast w dzieciństwie „lustrem” tym dla niej były przede wszystkim oczy rodziców.

W dniu rozwodu nasza bohaterka postanawia definitywnie rozliczyć się z przeszłością, a symbolem tego staje się spalenie fotografii. Aby to uczynić Natasza przegląda album dokonując jednocześnie retrospekcji wydarzeń ze swojego życia, chwil, które zostały utrwalone na oglądanych przez nią zdjęciach.

Niejako mimowolnie stajemy się świadkami odkrywania przez kobietę różnorakich prawd o samej sobie oraz uświadamiania i nazywania tłumionych latami emocji, a także głęboko skrywanych pragnień.

Jest to historia o kobietach, gdyż bohaterka na przestrzeni swego życia ukazuje nam wiele twarzy, i dla kobiet. Myślę jednak, że nie tylko dla nich lecz również dla mężczyzn, aby uświadomić niektórym z nich, że szufladkowanie i tłamszenie osobowości partnerki tak, aby wkomponowywała się niejako w ich wizję życia, kariery zawodowej etc nigdy nie prowadzi do niczego dobrego.

Powieść ta niech będzie swego rodzaju mottem każdej z nas ze względu na jej dwa główne przesłania. Po pierwsze autorka poprzez postać Nataszy pokazuje nam, że poczucia własnej wartości powinniśmy szukać w pierwszej kolejności w samych sobie. Po drugie mówi o tym, że z każdej życiowej opresji można wyjść obronną ręką, bo choć nie wszystko w życiu można zmienić to tak naprawdę tylko od nas zależy jak do takiej czy innej sytuacji podejdziemy.

Gorąco polecam!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jeszcze raz

Ocena:
Data:
Jeszcze raz, Nataszo to książka, która w blogosferze zyskała wiele pozytywnych recenzji. Bardzo mnie zaintrygowała zwłaszcza, kiedy dowiedziałam się, że fabuła opiera się o schemat zdjęciowy. Brzmi dziwnie, ale za chwilę to wyjaśnię. Jeszcze raz, Nataszo na pewno mnie nie rozczarowała, a wręcz przeciwnie - zauroczyła.

Natasza to kobieta po czterdziestce, która po rozwodzie zamierza zmienić swoje życie. Chce się przede wszystkim dowiedzieć, kiedy ... w którym miejscu zaczęły się jej kłopoty z podejmowaniem decyzji, z życiem... Chce się cofnąć, przypomnieć dawne czasy, aby rozliczyć samą siebie. I to robi. Bierze album ze zdjęciami. Każda fotografia przenosi ją do przeszłości, a co za tym idzie - do wspomnień i historii, które opisuje. Liceum, trudne życie nastolatki, problemy z zasadniczymi rodzicami, bunt, pierwsze miłosne rozczarowania, studia przeciwne, niż chcieli rodzice, ślub, śmierć... To kilka z problemów, jakie opisuje Natasza. Czy rozliczenie z przeszłością pozwoli jej na dalsze, lepsze i łatwiejsze życie?


Książkę przeczytałam w ciągu dwóch dni. Język autorki sprzyja szybkiego czytaniu, nie znajdziemy tutaj zbędnych fragmentów wpychanych jakby na siłę. Każde słowo umieszczone w książce zostało przemyślane. Lektura jest przepełniona mądrymi przemyśleniami. Bardzo spodobał mi się zabieg pokazania, jak "stara" Polska zmieniała się w nowy, demokracyjny kraj. Ładnie i spójnie komponowało się to z losami Nataszy, z jej dorastaniem, startem na rynku zawodowym.

Jeszcze raz, Nataszo pozostawiło we mnie wiele refleksji - jak to możliwe, że ludzie po tylu latach związku tak bardzo się zmieniają? Darek, mąż Nataszy zmienił się nie do poznania. Współczułam tej kobiecie, która została sama z wieloma problemami, a jego nie było, bo... niby trauma, lęki przeszłości, ale tak naprawdę wcale jej nie kochał. Nie potrafił pomóc jej walczyć, nie widział, czego pragnie. Dla niego najważniejsza była praca, na pewno nie żona. Żony nigdy by nie wybrał... Karolina Wilczyńska pokazała w gorzki sposób, jak miłość potrafi zniszczyć człowieka, jak życie może go zniszczyć, kiedy nie ma wokół bliskich ludzi, bo odeszli.

To refleksyjna, melancholijna książka, która zostawiła mnie z dozą smutku, ponieważ liczyłam na to, że szczęście w końcu się do Nataszy uśmiechnie. Na końcu dostałam upragnioną nadzieję, że będzie dobrze, bo zawsze można zacząć od nowa. Słowa Jeszcze raz, Nataszo mają wyraźny wydźwięk - zacząć jeszcze raz, tym razem właściwie, dobrze. Były momenty, w których się wzruszałam. Zżyłam się z bohaterką i z zaciekawieniem obserwowałam jej losy. Mam nadzieję, że niedługo doczekam się kontynuacji, ponieważ Jeszcze raz, Nataszo to rozprawienie się z trudną przeszłością, a ja czekam na przyszłość dla Nataszy. Czekam na to, że los w końcu da jej to, czego pragnie, jak nam wszystkim. Potrzeba tylko trochę poczekać i być cierpliwym.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.