Koszyk 0
Opis:
Powieść przez wiele miesięcy nie schodziła ze światowych list bestsellerów. Jest rok 1958. Beztroski siedemnastolatek, Landon Carter, rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej. Jego ojciec kongresman pragnie, by syn zrobił karierę - tymczasem Landon, podobnie, jak reszta klasy, nie zaczął jeszcze zastanawiać się, co zrobić z dorosłym życiem. Jedynie Jamie Sullivan, cicha, spokojna dziewczyna opiekująca się owdowiałym ojcem, pastorem, jest inna. Nie rozstaje się z Biblią ... nie chodzi na prywatki, a dzień bez dobrego uczynku uważa za stracony. Czy możliwe jest, aby losy tych dwojga tak różnych młodych ludzi mogły połączyć się na zawsze? Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Nicholas Sparks
  • 2014
  • 16
  • 224
  • 205
  • 143
  • 978-83-7885-782-2
  • 9788378857822
  • ZBKM2

Recenzje czytelników

,,Obiecaj, że się we mnie nie zakochasz...''

Ocena:
Autor:
Data:
Droga kuzyneczko,
ostatnio czytałaś ,,Ostatnią piosenkę'', której autorem jest Nicholas Sparks. Dziś chciałabym zaproponować ci inną powieść tego autora, która na pewno ci się spodoba. Dlaczego jestem taka pewna? ,,Ostatnią piosenkę'' pokochałaś, a lektura, jaką jest ,,Jesienna miłość'', również jest opowiadaniem o miłości i pokonywaniu trudności, a ty lubisz takie wątki. Prawda?

Książkę poznałam, muszę się przyznać, dopiero niedawno. Na jej podstawie w 2002 roku powstał słynny film , ... Szkoła uczuć'', który na pewno oglądałaś albo przynajmniej o nim słyszałaś. Film jest wzruszający i to właśnie za jego sprawą zdecydowałam się sięgnąć po ,,Jesienną miłość'', kiedy przez przypadek dowiedziałam się od znajomej, że nakręcono go na podstawie książki. Od razu poszłam do biblioteki.

,,Jesienna miłość'' to lekka, przyjemna powieść. Nie jest zbyt długa, sama przeczytałam ją w jeden dzień. Sparks posługuje się prostym językiem, dzięki któremu nie stracisz czasu, zastanawiając się nad drugim sensem skomplikowanych metafor, jakich nie brakuje w wielu książkach. Dużą zaletą powieści jest fakt, że narrator opisuje swoje przeżycia z perspektywy pierwszej osoby. Czytając, do reszty wczuwasz się w postać Landona. To sprawia, że nie możesz doczekać się, co takiego wydarzy się na następnej stronie. W efekcie, zanim zdążysz się obejrzeć, znajdziesz się na ostatniej stronie i zadasz sobie pytanie - dlaczego wszystko zakończyło się tak, a nie inaczej? Dlaczego... Ale nie, nie będę nic mówić.

Po przeczytaniu nie miałam wątpliwości, czym książka zasłużyła sobie na miano bestsellera roku 1999. Wciąga. To nawet za mało powiedziane - wciąga do reszty. Gdy zaczęłam, nie mogłam się oderwać.

Głównym bohaterem jest Landon Carter. Ma zaledwie siedemnaście lat, mieszka w Karolinie Północnej i rozpoczął ostatnią klasę liceum. Jest popularny w szkole, ma bogatych rodziców i nie ma pomysłu na życie, czyli, mówiąc krótko, nie odstaje za bardzo od reszty swoich rówieśników.
Jamie Sullivan to jego przeciwieństwo. Jest córką pastora, która wychowała się bez matki. To cicha, spokojna, niezbyt zamożna dziewczyna, która prawie nigdy nie rozstaje się z brązowym sweterkiem, przez co jest wyśmiewana w szkole. Drugą rzeczną, z którą Jamie nigdy się nie rozstaje, jest Biblia.

Tych dwoje połączy miłość, a zacznie się bardzo niewinnie. Z czasem ich relacja rozwinie się w coś prawdziwego, w coś, w imię czego warto umrzeć. Niestety ich związek nie ma prawa bytu, nie na dłuższą metę... Dlaczego? Mam nadzieję, że sama się dowiesz, gdy już sama sięgniesz po ,,Jesienną miłość''.

Jedno mogę ci obiecać. Nie zawiedziesz się.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

...

Ocena:
Autor:
Data:
Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o Nicholasie Sparksie, a jeśli nie o nim to z pewnością o takich filmach jak „Pamiętnik”, „Ostatnia piosenka” czy też „Szkoła uczuć”. Są to ekranizacje jego książek, nie wszystkie, lecz na razie te udało mi się obejrzeć i w nich zakochać. Swoją przygodę z (poniekąd) jego twórczością zaczęłam nieświadomie od filmów, lecz nigdy nie wykluczałam, że w przyszłości nie sięgnę po ich wersję papierową. Mój wybór padł ostatecznie na Jesienną miłość ... czyli filmową „Szkolę uczuć”.

[...]

Jesienna miłość to historia o dorastaniu, dojrzewaniu oraz o odchodzeniu. Jest to w głównej mierze książka o nastolatkach żyjących pod koniec lat 50. XX w. To, co różni ją od innych tego typu historii to styl, jakim posługuje się Sparks oraz poruszonymi przez niego problemami. Zazwyczaj autorzy (i autorki) „młodzieżówek” opierają swoje opowieści głównie na rozterkach sercowych nastolatków, a autor Jesiennej miłości nadał jej niejaką głębię, która porusza i jednocześnie plasuje ją wśród wartościowszych pod tym względem książek.

Historię tytułowej miłości opowiada nam mężczyzna w średnim wieku, Landon, który wspomnieniami powraca do swoich czasów młodości. Był zbuntowanym nastolatkiem korzystającym z życia i nie przejmował się konsekwencjami swoich poczynań. Po prostu żył chwilą. Wszystko zaczęło się zmieniać od momentu, kiedy musiał wybrać przedmiot na jaki będzie uczęszczać w ostatnim roku nauki. Pod wpływem tzw. „siły wyższej” zacznie w końcu dostrzegać to, co wcześniej ignorował bądź też nie zauważał. A wszystko to przez Jamie, dziewczynę, która zupełnie inaczej niż rówieśnicy odbierała życie, co niestety stawiało ją na marginesie szkolnej społeczności. Jej wewnętrzne ciepło, współczucie oraz cierpliwość otworzą zamknięte do tej pory serce Landona i na zawsze odmieni jego życie. Ich historia mogłaby potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie mroczny sekret skrywający się za delikatnym uśmiechem Jamie.

Lektura książki nie była dla mnie odkrywcza z tego względu, że dzięki filmowi znałam fabułę Jesiennej miłości oraz wiedziałam, jak skończy się owa opowieść. Oczywiście adaptacja odbiega od treści, ale nie na tyle, aby być zaskocznym. To, co zwróciło moją uwagę w trakcie czytania to styl Sparksa. Przez historię po prostu się płynie, tak naprawdę to trudno mi opisać go w słowach… jest on poniekąd sensualny. W sposób prosty pisze o trudnych rzeczach i dosłownie obdziera czytelnika ze złudzeń „iż będzie lepiej”. Od początku przygotowuje nas, czytelników, na melancholijne zakończenie i świadomie wciąga nas głębiej w fabułę. Po zakończeniu oczekiwałam, że podobnie jak w przypadku filmu W zaleje mnie fala wzruszenia, lecz niestety się ono nie pojawiło. Może gdybym podeszła do książki bez znajomości filmu to inaczej bym ją odebrała, lecz teraz zostaje mi tylko gdybanie. Tak naprawdę trudno mi ocenić Jesienną miłość.

Jeśli mam być szczera to myśli młodego Landona mnie trochę zaskoczyły, szczególnie na początku książki. Postawa jego niezwykle mnie denerwowała, a nie przypominam sobie, aby w filmie był aż tak (momentami) grubiański. Jednak poznając go stopniowo: jego emocje i sytuację z jaką musiał się zmagać zaczęłam zmieniać do niego nastawienie, a nawet mu współczuć. Z kolei Jamie to chodząca tajemnica, która nikogo do siebie nie dopuszcza. Poprzez odmienne podejście do ludzi i świata stała się tematem żartów i drwin. Na jej szczęście większości nie rozumiała, a te które dostrzegała przyjmowała z uśmiechem na twarzy. Wbrew pozorom Landona i Jamie łączy naprawdę wiele, chociażby pojawiające się na ich drodze przeszkody oraz chęć ich przezwyciężania. Stanowią oni dość specyficzny duet, niestety w moim odczuciu nie są oni zapadającymi na długo w pamięć postaciami, lecz z pewnością otwierają oczy na otaczający nas świat.

Sparks wykreował naprawdę wzruszającą i ponadczasową historię, w której zachęca nas do refleksji nad swoim życiem. Obok wątku miłosnego oraz śmierci pojawia się dosyć często słowo „przeznaczenie”. Jamie wychodziła z założenia, że wszystko jest już zapisane i zaplanowane oraz nie ma przed tym ucieczki: musimy je po prostu zaakceptować. Wydaje mi się, że książka ma dwa oblicza: z jednej strony to naiwna opowiastka wyciskająca zły, a z drugiej głęboka historia, momentami (delikatnie) przerysowana. Trudno mi jednoznacznie stwierdzić, co było lepsze: książka czy film, może po ponownym obejrzeniu ekranizacji uda mi się odpowiedzieć na to pytanie. Naprawdę trudno było mi ocenić tę książkę, ostatecznie jest ona dosyć surowa przez wcześniej opisane względy, lecz proponowałabym przeczytać opinie innych czytelników, którzy zanim sięgnęli po film przeczytali książkę.

[www.dzosefinn.blogspot.com]
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.