Koszyk 0
Opis:
Dokąd dziś swoje kroki skierowałby Jezus Chrystus? Do Afryki. Do miejsca, gdzie dobro i zło widać najwyraźniej. Gdzie tak łatwo upaść, ale też tak łatwo się podnieść. „Jak robić dobrze” to fascynująca opowieść o Czarnym Lądzie. I kolejna mądra książka Szymona Hołowni o Bogu i ścieżkach, które do niego prowadzą.
Mniej Więcej
  • Szymon Hołownia
  • 2015
  • 304
  • 225
  • 140
  • 978837700-186-8
  • 9788377001868
  • ZCLAG

Recenzje czytelników

Jak robić dobrze

Ocena:
Autor:
Data:
„Dać dom tym, którzy z powodu jakiejś wielkiej tragedii nie mają domu, a tym, którzy dom mają – pomóc do niego wrócić. To też wielka i piękna robota: nie zawłaszczać dzieci, ale z miłością naprawiać więzi, które w ich życiu próbowała zerwać choroba, bieda albo śmierć”

Kto współcześnie potrzebuje pomocy? Afryka. To miejsce, gdzie głowy okiem widzimy przemoc, biedę, choroby, ale obok tego całego zła dostrzegamy niezwykłe ciepło. Nie mówię tutaj o temperaturze, ale o dobru ... jakie uaktywnia się w tym regionie świata. Po raz pierwszy Szymon Holowania zabiera nas na Czarny Ląd. Opowiada o ludziach, miejscach i zdarzeniach. Pokazuje wielkie rzeczy, które dzieją się tam. Pan Szymon ukazuje wielkość Boga, który niczym przewodnik prowadzi ludzi po krętych drogach życia.

Szymon Hołownia opuścił nasz kontynent i zawędrował do Afryki do niewielkiego miejsca, które niesie ogromną pomoc dzieciom. Hołownia opowiada o mieszkańcach domu dziecka w Kasisi, o tych którzy tam pracują, mieszkają, zdrowieją i umierają. Poruszające historie, które zawarto w pozycji, mówią o potrzebie miłosierdzia. Pojawiają się postaci, które ujmują za serce i sprawiają, że inaczej spoglądamy na świat. Moje serce podbiła opowieść o babci Marii, która nie chce opuścić ośrodka, kocha go i nie wyobraża sobie życia, gdzie indziej, przynosi ukojenie pacjentom i pociechę personelowi. Pojawiają się również czarne charaktery między innymi kaznodzieja guamski, człowiek głoszący poglądy nasycone nietolerancją, który manipuluje ludźmi. Poznajemy historię fundacji, to dlaczego powstała i czym się zajmuje. Byłam zdumiona, kiedy pan Szymon pisał o tym, że placówka musi mieć nowe łóżka, ławki, na co siostra, która pracuje w tym miejscu, odparła, że potrzeba przede wszystkim jedzenia. Wszystkie rzeczy, które otrzymują, od sponsorów są oznaczane ich logiem. Żywności nie da się okleić, a to ona stanowi najważniejszy zastrzyk pomocy. Bo ławkami nie zakrzyczy się głodu.

Szymon Hołownia to człowiek znany ze swoich poglądów i podejścia do życia. W swojej najnowszej pozycji nie skupia się wyłącznie na relacji Bóg-człowiek, ale przede wszystkim na relacji człowiek-człowiek. „Jak dobrze robić” to książka, która mnie osobiście zaskoczyła i skłoniła do przenalizowania tego, jak wygląda pomoc Afryce. Wiedziałam, że pomoc, która płynie w tamto miejsce jest ogromna, ale co z tego jeśli nie trafia do tych do, których ma trafić. A organizacje, które tam działają nie pomagają w odpowiedni sposób. Bo pomoc nie powinna polegać tylko na dawaniu, ale przede wszystkim na uczeniu. Czego? Tego jak prowadzić dom, uprawiać pole, wychowywać dzieci, czy leczyć się. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że wielu mieszkańców Czarnego Lądu nie chce się leczyć. Odmawiają hospitalizacji, bo boją się naznaczenia.

Za każdym razem, kiedy czytam coś pana Hołowni zachwycam się jego erudycją. „Jak robić dobrze” zasługuje na uwagę, chociażby z tej prostej przyczyny, że jest to pozycja w misją, przesłaniem i widocznym celem. Przypomina o tym, że każdego dnia możemy zaoferować swoją pomoc. Jak pisze autor o wielkości człowieka świadczy to, jaki jest względem innych. Ważne, abyśmy w niektórych momentach zrezygnowali z siebie i poświęcili się tym, którzy potrzebują nas. Nie musimy oddawać wszystkiego, ale możemy podzielić się drobnym ułamkiem tego co mamy.

Książka Hołowni intryguje i wciąga, a przy tym angażuje wszystkie uczucia. Pod względem językowy to lekka pozycja, napisana przystępnie, przyjemna, której sposób prowadzenia narracji pozwala na szybkie przyswojenie sobie niełatwych momentami treści. Pozostawia po sobie ślad, trwały i mocny. Jak dla mnie budzi nadzieje, bo na świecie są jeszcze ludzie, którzy gotowi są poświęcić swój czas, energię, pieniądze i uśmiech, aby pomagać. Warto podkreślić, że nie trzeba jechać do Afryki, ale wystarczy rozejrzeć się wokół i zawsze znajdzie się ktoś, komu będziemy mogli pomóc. Autor pokazuje, że trzeba mieć otwartą głowę i oczy. Nie oceniać, ale próbować zrozumieć.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Ujmująca

Ocena:
Autor:
Data:
Ujmująca pozycja i jak najbardziej zmieniająca spojrzenie na wiele kwestii życiowych. Ciekawie przedstawione życie ludzi w Afryce i efekty działalności Fundacji.
Jestem zachwycona książką i gorąco POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.