Koszyk 0
Opis:
Dwujęzyczne wydanie opowiadania o Maćku, który przyjechał do dziadków do Nikiszowca. Dziadek, emerytowany górnik, włożył galowy mundur i razem z Maćkiem wybrali się do fotografa, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Spacer po Nikiszowcu stał się okazją do rozmowy o pracy w kopalni. Dziadek opowiada wnuczkowi o pracy górnika a przy okazji poznają dzielnicę. Wszystkie miejsca, które Maciek odwiedza z dziadkiem istnieją. Książka zawiera sporo faktów i mitów związanych z górnictwem ... pojawia się w niej Skarbnik. Przede wszystkim jednak, jest to opowieść o przyjaźni między dziadkiem a wnukiem. tłumaczenie na śląski Bernard Kurzawa Od Autorki Górny Śląsk jest krainą mojego dzieciństwa. Tam dorastałam, przyjmując jako rzecz naturalną istniejące obok siebie dwa światy, polski i śląski. W domu babci rozmawiałam gwarą, w szkole używałam języka polskiego. Przez wiele lat towarzyszyła mi śpiewna melodia śląskich słów, tak jak krajobraz pełen kopalń, szybów górniczych i hut. Mimo, że od wielu lat mieszkam we Wrocławiu, wracam na Śląsk przynajmniej raz w roku – przysłuchuję się gwarze, zaglądam w ulubione miejsca, zaspokajam tęsknotę. Cieszę się, że mogę podzielić się moją fascynacją z Czytelnikami. Bajka o Nikiszowcu wydana w dwóch językach jest spełnieniem mojego marzenia. Ślązacy przeczytają ją bez problemu, a takie „krojcoki”, jak ja, z przyjemnością przypomną sobie brzmienie rzadko używanego języka. Magdalena Zarębska Patronat medialny: granice.pl. Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Bis
  • twarda
Mniej Więcej
  • Magdalena Zarębska
  • 2013
  • 60
  • 210
  • 210
  • 978-83-7551-365-3
  • 9788375513653
  • ZB4BK
  • 7-10 lat

Recenzje czytelników

Jak Maciej Szpyrka...

Ocena:
Autor:
Data:
Nie mam na Śląsku rodziny ani stamtąd nie pochodzę. Zapytacie więc dlaczego skusiła mnie książka, w której motywem przewodnim jest Nikiszowiec, czyli osiedle w Katowicach? Motywy mojego wyboru i zainteresowania publikacją są dwa. Pierwszy to fakt, iż kilka lat temu miałam okazję być tym niezwykłym miejscu, pośród bloków z czerwonej cegły. Okazją było ówczesne hobby jakie mieliśmy z mężem - zabawa w opencaching oraz geocaching ... Z tego powodu bywaliśmy na Śląsku często i pewnego dnia współrzędne geograficzne zaprowadziły nas do Nikiszowca. Ogromne wrażenie zrobiła na nas ta zabudowa, jakże podobna z lotu ptaka do naszej krakowskiej Nowej Huty. Drugim powodem była publikacja recenzji przez jedną ze śląskich blogerek (magdalenardo), która skusiła mnie do sięgnięcia po książkę ze względu na jej dwujęzyczność.
Na początku książki znajduje się podpowiedź tłumacza jak czytać, umieszczony w dolnej części każdej strony, tekst właściwy, jednak napisany w gwarze śląskiej, a dokładniej katowicko-mysłowickiej.

Była jesień. Przed jeden z domów na Nikiszowcu zajechał samochód prowadzony przez kobietę. Na chodnik wysiadł kilkuletni chłopiec - Maciek. Miał zostać u babci Trudy i dziadka Alojzego, dzięki czemu czytelnik może poznać dość wnikliwie życie i zwyczaje śląskiej rodziny. Na początek dowiadujemy się, że do mieszkania na pierwszym piętrze prowadzą drewniane schody a w kuchni stoi piec na węgiel. Dziadek Alojzy, który po śniadaniu poszedł się położyć, tylko czekał aż pojawi się wnuczek, by móc z nim spiskować przeciwko babci. A chodziło tylko o sprytne wyjście z domu w galowym mundurze górnika i czapce z piórami, by zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie.

Swoją wędrówkę do fotografa rozpoczynają od wizyty w gołębniku, który był pretekstem do wyjścia spod czujnego wzroku babci. Potem był kościół i rozmowa z proboszczem, spotkanie ze sztygarem Podgórką, zakup świeżego chleba w piekarni, aż wreszcie opowieść o kopalni, pracy górników i Skarbniku. Ponieważ jak się okazało, fotografa nie było i znalazł się czas na ciekawą lekcję podczas spaceru po Nikiszowcu. Jak ten czas spędzony z dziadkiem podobał się Maćkowi oraz czy w rezultacie udało się zrobić pamiątkowe zdjęcie, musicie już przeczytać sami. Zachęcam do poznania tej ciekawej i bardzo oryginalnej książki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali

Ocena:
Autor:
Data:
Jak Maciek Szpyrka z dziadkiem po Nikiszowcu wędrowali to książka autorstwa Magdaleny Zarębskiej przełożona na gwarę katowicko – mysłowicką przez Bernarda Kurzawę. W lekturze dzieci znajdą więc dwa teksty o identycznym znaczeniu jeden po polsku drugi zaś w gwarze śląskiej. W tle, przygoda jaka spotkała Maćka oraz jego dziadka, którzy wybrali się pewnego dnia na spacer po Nikiszowcu – jednej z Katowickich dzielnic.
Książka jest niezobowiązująca i niezbyt długa ... Znalazłam w niej jednak sporo ciekawostek na temat niebezpiecznej pracy górników, z której są niezmiernie dumni i której poświęcają się bezgranicznie. Dziadek Maćka będąc już na emeryturze, często opowiada wnukowi o swoich doświadczeniach z kopalni wspominając je z wielkim sentymentem.
Każda strona w książce podzielona jest na dwie części. Na górnej znajduje się polska wersja lektury a od razu u dołu wersja w gwarze śląskiej. Dzięki temu młody czytelnik może porównać sobie tekst i pokusić się o odczytanie go również w nieznanej dla siebie formie.
Jeśli chodzi o tekst w języku polskim jest on bardzo zrozumiały a wspomnienia emerytowanego górnika ciekawe i zajmujące.
Pomysł na stworzenie takiej dwujęzycznej publikacji bardzo mi się spodobał. Jest to ciekawy sposób na zwrócenie maluchom uwagi, że obok nas, gdzieś niedaleko, w naszym kraju, mieszkają ludzie, którzy mimo tego że są rodowitymi Polakami mówią zupełnie inaczej niż my. Dzieci znajdą też w książce kilka kolorowych ilustracji, które prezentują się dość komicznie a nawet w sposób raczej satyryczny a już na pewno oryginalny.
Ogólnie zachęcam jednak do zapoznania się z prezentowaną książką. Jest inna i ta inność właśnie sprawiła, że na długo pozostanie w mojej pamięci.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.