Koszyk 0
Opis:
Inspektor Kres prowadzi śledztwo w sprawie zaginięcia młodej, samotnej kobiety. Dla doświadczonego policjanta, który równocześnie zajmuje się też innymi przestępstwami, ta sprawa staje się priorytetowa. Kilkumiesięczne poszukiwania Basi nie przynoszą rezultatu, rodzice tracą powoli nadzieję na odnalezienie córki. Kres jednak nie daje za wygraną. Dowiaduje się o pewnych tajemnicach Basi, ukrywanych przez nią przed rodzicami. Pewnego dnia dociekliwy inspektor wpada na nowy trop ... który zaprowadzi go za granicę... Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Agnieszka Turzyniecka
  • 2013
  • 1
  • 256
  • 210
  • 135
  • 9788364312021
  • 9788364312021
  • ZB4VH

Recenzje czytelników

Bardzo obiecujacy debiut.

Ocena:
Autor:
Data:
Przede wszystkim nie chcę opisywać treści, nie chcę spojlerować. Nadmienię tylko, iż chodzi o zaginięcie niespełna 30-letniej mieszkanki Piotrkowa Trybunalskiego. I to jest pierwsza kwestia, która bardzo mnie zadziwiła, a jednocześnie przypadła mi do gustu - umieszczenie akcji w Piotrkowie Trybunalskim. I bardzo dobrze, że właśnie to miasto uczyniła autorka scenerią swojego debiutanckiego kryminału.
Małomiasteczkowość, tak przez niektórych wykpiwaną, można przekuć także w atut książki ... A i tytułowemu inspektorowi Kresowi może czasami pomóc w prowadzonym dochodzeniu. Jednak nie tylko Piotrków jest scenerią powieści. Inspektora prowadzone dochodzenie zaprowadzi daleko, daleko poza miejskie rogatki.
No właśnie, nasz tytułowy dzielny policjant. Doskonale odmalowany portret męźczyzny koło 50-ki ze wszystkimi frustracjami, które spowodowały głównie niespełnione marzenia z młodości i ich zderzenie z brutalną, szarą codziennością. Kto z nas nie przeżywa takich frustracji? Chyba na pewnym etapie życia każdy. Pewnego dnia budzimy się i okazuje się, że życie nie to, współmałżonek jakby podmieniony (a 15-20 lat temu był/była kimś innym), znienawidzony kandydat na zięcia, trochę głupkowaty współpracownik (protegowany kogoś wysoko postawionego) etc. Ehhh życie:)
Jednak przy tym Kres ma niebywały zapał do pracy. Zrobił na mnie wrażenie..dobermana. Jak już się dorwał do dochodzenia, to nie popuścił (mimo, iż w trakcie prowadzonego śledztwa poniósł kilka porażek). Gdyby tylko wiedział dokąd ono go zaprowadzi i co z niego wyniknie.... A co wyniknie, to już nie zdradzę. Z pewnością będziecie zaintrygowani kilkoma pomysłami Turzynieckiej.
Spodobał mi się także sposób prowadzenia narracji - w pierwszej osobie i narratorem za każdym razem jest ktoś inny. Dzięki temu poznajemy historię jakby od środka, z punktu widzenia zarówno naszego dzielnego policjanta, jak i zaginionej Basi oraz sprawcy całego zła. Pewien niedosyt czuję jeżeli chodzi o narrację tego ostatniego, czyli bandyty, który za całokształtem stoi. Jego przemyślenia odrobinę bym rozszerzyła.
Dalej poprowadziłabym także kilka innych wątków, w tym jeden mający kolosalne znaczenie dla śledztwa oraz wątek prywatny Kresa. To co u pana policjanta dzieje się w domu, ma ogromny wpływ na jego pracę, a co za tym idzie na rozgrywającą się akcję. Dodałabym też trochę charakteru naszemu Kresowi. Mógłby czasami walnąć ręką w stół, a nie tylko wychodzić szybko z domu, żeby nie kłócić się z żoną. Autorka narysowała nam obraz fajnego, bystrego faceta, tylko że brakuje mu odrobiny ikry i zdecydowania w kwestiach domowych. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach Kres się zmieni:) Liczę także na kontynuację wątków, które I tom pozostawia niedokończonymi. Daje to jednak nadzieję na kolejne części przygód Kresa. A z tego co wiem, autorka pracuje nad II tomem.
Wspominałam o różnorodnej narracji oraz o tym, iż za zwyczajnym z pozoru zniknięciem młodej kobiety kryje się coś więcej. Tak zastosowane zabiegi do złudzenia przypominają skandynawskie kryminały. I bardzo dobrze z tym, że dodałabym do całości odrobinę...skandynawskiego mroku. Czytelnicy kryminałów wiedzą zapewne o co mi chodzi.
Generalnie jest to dobra książka, niezły kryminał mimo kilku w/w drobiazgów. Trudno uwierzyć, iż jest to powieściowy debiut Agnieszki Turzynieckiej. Jestem przekonana, że kolejne części przygód inspektora Kresa będą coraz lepsze. Autorka ma spory potencjał, a nikt od razu nie pisze jak Agatha Christie. Pierwsze koty za płoty:)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Inspektor Kres na tropie

Ocena:
Autor:
Data:
Z kryminałem jestem "za pan brat" od niemal zawsze, ale jak wam już wspominałam polską scenę zbrodni dopiero poznaję. Dlatego, gdy tylko przeczytałam na jednym z blogów recenzję powieści Agnieszki Turzynieckiej, od razu zapragnęłam ją przeczytać.

Piotrków Trybunalski. Pracujący w tamtejszej komendzie inspektor Marian Kres prowadzi śledztwo dotyczące zaginięcia młodej kobiety. Wszystko wskazuje, że została uprowadzona z własnego mieszkania, gdzie znaleziono ślady jej krwi ... Potencjalny sprawca ginie od policyjnej kuli. Trop się urywa.

Inspektor jednak się nie poddaje. Nie zapomina o zaginionej. Obiecał jej matce, że odda jej choćby zwłoki ukochanej córki. Niespodziewanie pojawia się ślad, który wskazuje, że Basia może żyć. Inspektor rusza tym tropem za niemiecką granicę...

Powieść jest debiutem autorki i powiedziałabym, że debiutem bardzo udanym. Książka idealnie wpasowała się w mój gust literacki i spędziłam z nią przyjemny i dzień. Spodobała mi się zarówno jej dynamika, jak i interesująca fabuła.


Głównym trzonem powieści autorka uczyniła uprowadzenie młodej kobiety. Już to wzbudziło moje zainteresowanie, gdyż przywykłam, że na wstępie większości kryminałów jest trup i akcja toczy się wokół morderstwa.Tutaj ciała nie odnaleziono, co daje czytelnikowi lekki posmak niepewności. Co wydarzy się dalej? Żyje, nie żyje? Zostanie odnaleziona, czy może leży gdzieś zakopana? Szybko okazuje się, że młoda kobieta prowadziła podwójne życie i miała swoje tajemnice. Razem ze zespołem inspektora Kresa zagłębiamy się w dochodzenie mające na celu namierzenie porywacza Basi.

Warte podkreślenia jest również to, że pomimo zainteresowania sprawą Basi nasz bohater prowadzi także inne śledztwa i na kartach powieści rozwiązuje kilka interesujących zagadek. Zapisuje się w naszej pamięci jako człowiek poświęcony pracy, spostrzegawczy i kompetentny. Zdaje się polegać na swoim policyjnym nosie i na ogół jego przeczucia się sprawdzają. Równocześnie boryka się z codziennymi problemami: zrzędliwą żoną, lalusiowatym narzeczonym córki, w końcu z chorobą. Autorka nie ogranicza życia inspektora do strefy zawodowej, towarzyszymy mu więc na co dzień, poznajemy go od przysłowiowej podszewki.

Narracja prowadzona jest w pierwszej osobie, swój punkt widzenia przedstawiają nam różne osoby: Kres, uprowadzona kobieta, a także sprawca przestępstwa. Bardzo lubię, gdy autor pozwala nam spojrzeć na sprawę z perspektywy wszystkich zainteresowanych. Jest to dobre rozwiązanie szczególnie przy powieściach kryminalnych, czy thrillerach. Pozwala podejrzeć, co dzieje się w głowie sprawcy, a także nieco wczuć w rolę ofiary...

Bohaterowie są u Agnieszki Turzynieckiej dobrze dopracowani i wyraziści. Każdemu z osobna autorka nadała rysy charakteru, tworząc nietuzinkowe postaci. Począwszy od inspektora, który jakby żywcem stał przed moimi oczyma, poprzez jego zrzędliwą małżonkę, na nauczycielu niemieckiego kończąc. Szczerze mówiąc, z tym ostatnim pani Agnieszka chyba aż przesadziła, bo chłopa polubiłam :) I jeszcze jedna rzecz o Kresie: miło poczytać o polskim policjancie, który zna się na rzeczy, nie jest typowym mięśniakiem ze spluwą, znającym pięć różnych technik walki i otoczonym wianuszkiem kobiet. Kres to inteligentny, wyważony człowiek, do którego czytelnik szybko poczuje sympatię. Mam nadzieję, że autorka nie wyśle go na emeryturę i pozwoli mu coś rozwiązać w kolejnej książce...

Powieść jest interesująca, wciągająca i przyjemna. Może jest trochę przewidywalna, może nie ma na końcu wielkiego BUM!, ale jest naprawdę fajna, nie zawiodłam się na niej, a musicie wiedzieć, że walczyłam żeby ją przeczytać jak lwica, biorąc nawet udział w konkursach żeby ją wygrać :) Polecam amatorom zagadek kryminalnych, spodoba się na pewno :)
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.