Koszyk 0
Opis:
KIEDY LUDZKOŚĆ UPADA, POWSTAJĄ BOHATEROWIE JEDEN CHŁOPAK RZUCA WYZWANIE IMPERIUM Trzy lata temu Ziemia została podbita przez armię robotów z odległego świata. Wprowadzają swoje prawo: 1. NIE WYCHODŹCIE Z DOMU! 2. PRZESTRZEGAJCIE POLECEŃ ROBOTÓW! Jeśli wyjdziesz z domu, dostaniesz tylko jedno ostrzeżenie, a potem zajmie się tobą ogromny Blok, Wartownik, Snajper albo latający Dron ... Zginiesz zamieniony w garść popiołu. Ale Sean Flynn jest przekonany, że jego ojciec – pilot RAF-u, który walczył w wojnie z robotami – wciąż żyje. Kiedy razem ze swoją paczką odkrywa sposób, jak przełamać blokadę robotów, rozpoczyna się przygoda, która rzuci ich na pastwę potęgi LORDÓW ROBOTÓW. MARK STAY jest współautorem scenariusza filmu Imperium robotów: Bunt człowieka, który napisał razem z Jonem Wrightem. Jego niezwykła, prowadzona w zaskakującym tempie powieść jest oparta na tym brytyjskim hicie kinowym, w którym zagrali znakomici aktorzy: sir Ben Kingsley (Iron Man 3), Gillian Anderson (Archiwum X) i Callan McAuliffe (Wielki Gatsby). Czytaj dalej >> << Zwiń
  • Amber
  • miękka
Mniej Więcej
  • Mark Stay
  • 2015
  • 336
  • 205
  • 130
  • 9788324153350
  • 9788324153350
  • ZCRJF

Recenzje czytelników

LUDZIE KONTRA MASZYNY

Ocena:
Autor:
Data:
Kiedy sięgałem po tę pozycję, zachęcony tytułem i sentymentem do „Terminatora”, obawiałem się kiczu. Byłem niemal pewien, że to właśnie dostanę. Zacząłem czytać i co? I przyjemne rozczarowanie – otrzymałem bowiem książkę naprawdę przyjemną, szybką i miłą w lekturze.

W niedalekiej przyszłości na Ziemię przybywają roboty. Ludzkie siły zbrojne, nie mając z nimi najmniejszych szans, szybko zostają rozgromione, mieszkańcy zaś podbici. Ale maszyny, jak twierdzą ... nie maja złych zamiarów – śmierć czeka tylko tych nieposłusznych. Ich celem jest zbadanie gatunku ludzkiego, za siedem lat odejdą stąd, zostawiając wszystkich w spokoju. Przez ten czas trzeba jednak przestrzegać dwóch zasad: nie wychodzić z domu i słuchać poleceń. Trzy lata późnej grupka przyjaciół, Sean, Alex, Nathan i Connor przypadkiem odkrywają jak unieszkodliwić implanty, jakie wszczepili im Roboty. Wreszcie mogą wyjść. Wreszcie mogą zdobyć to, o czym marzą, przekonać się jaka prawda kryje się za rzekomymi masowymi zniknięciami mieszkańców, odnaleźć zaginionego ojca Seana i… Właśnie, czy mają szansę poznać cele badań maszyn i przeciwstawić się najeźdźcom?

„Imperium Robotów” to książka stricte rozrywkowa. Prosto i lekko napisane przygodowe Science Fiction dla grupy wiekowej young adult, ale pomimo tematu, który jest już zgrany do bólu, udało się autorowi nie zrobić banału. Owszem, nie jest to pozycja ambitna, nie mniej jako rozrywka sprawdza się naprawdę dobrze, a na to przecież każdy, kto po „Imperium…” sięgnie, liczy. Trochę wziął autor z „Wojny światów”, trochę z „Transformers”, sporo z „Terminatora”, nic jednak nie nachalnie, z miłym czasem puszczeniem oka do znających temat.

Nie można jednak zapomnieć o istotnym fakcie, że książka stanowi nic innego, jak adaptację filmu, którego autor jest współscenarzystą. Na tym zaś polu radzi sobie naprawdę znakomicie. W życiu czytałem nie jeden film przeniesiony na powieściowe karty, najczęściej były to jednak prawie streszczenia uzupełnione tylko o dialogi. Bez rozpisywania się, bez nawet prób stworzenia konkretnej prozy. Stay nie zadowolił się takim podejściem i stworzył powieść z prawdziwego zdarzenia, do tego nie tylko odwzorowującą poszczególne sceny, ale uzupełniającą film o zupełnie nowe sekwencje.

Kto więc lubi lekkie, przyjemne SF, z niezłym klimatem i trafionymi zwrotami akcji, śmiało może sięgnąć po „Imperium robotów”, nie zawiedzie się. A ja dziękuję wydawnictwu Amber za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Nastolatkowie ratują świat

Ocena:
Autor:
Data:
Książki związane z tematem przyszłości i robotyki czytam rzadko gdyż boję się technicznego języka, naukowego żargonu, którego mogłabym nie zrozumieć. W przypadku "Imperium robotów. Bunt człowieka" strach okazał się przedwczesny, a sama treść zadziwiająco interesująca. Drugim czynnikiem powstrzymującym mnie przed lekturą mogłaby być informacja, że książka jest adaptacją scenariusza, co ich autorom nie zawsze wychodzi na dobre...

Nie ważne gdzie. Niewola to niewola ...

Niedaleka przyszłość. Ziemia zostaje podbita i opanowana przez roboty. Ludzie muszą przestrzegać jedynie dwóch praw:

Nie wychodzić z domów.
Przestrzegać poleceń robotów.

Złamanie którejś z reguł wiąże się z bezwzględną eliminacją. Każdemu człowiekowi: starcowi, dorosłym, dzieciom zostaje wczepiony chip, który czuwa nad miejscem pobytu, włącza alarm tuż za progiem domu i jest jednocześnie uśmiercającą bombą. Ludzkość staje się królikiem doświadczalnym robotów i materiałem do obserwacji, badań, analizy. Nie ma miejsca na bunt. Wichrzyciele zostają od razu uciszeni i karani natychmiastową śmiercią. Kilkoro nastolatkom udaje się czasowo unieruchomić groźne implanty, uciec z domu i podjąć walkę z najeźdźcą. Czy świat będący w rękach dzieci ma szansę na odwrócenie okrutnego losu?

Pomysł na fabułę jest rewelacyjny. Bezduszne maszyny niosą zagładę ludzkości. Jaki mają w tym cel, dlaczego? I co zrobi człowiek w obliczu takiego zagrożenia... Podda się bez walki, będzie próbował zadbać jedynie o własny byt czy zmobilizuje innych i razem stawią czoło niebezpieczeństwu?

Od wielu już miesięcy Ziemię, świat ratuje młodzież. Tak jest i w tym przypadku. Początkiem buntu jest przypadek, który daje siłę by rozpocząć walkę. I tak oto rozwiązuje się worek z przypadkami, a każdy kolejny zbliża dzieciaki do celu. Mark Stay przyznaje, że dał bohaterom łatwe rozwiązania i narzędzia by jak najbardziej uwiarygodnić sytuacje, w których się znajdują. Jednak jak dla mnie, niektóre sceny są zbyt proste, zbyt dosłowne. Ok. Rozumiem nastolatkowie nie muszą wiedzieć wszystkiego, jednak jakąś wiedzę posiadają, wiele doświadczyli, dużo zaobserwowali. Nie odbierajmy im kreatywności i czynów wynikających z desperacji.

Nie spodziewajcie się, że "Imperium robotów. Bunt człowieka" to lektura wybitna. Jako adaptacja scenariusza jest w wielu miejscach uproszczona i bez większego zaplecza psychologii postaci, relacji, czasu, zdarzeń. To książka, która z pewnością zachęci czytelników do oglądnięcia filmu pod tym samym tytułem, będzie również jego doskonałym uzupełnieniem oraz przyniesie chwilę rozrywki po męczącym dniu pracy czy nauki. Proste słownictwo, krótkie zdania dodają dynamizmu i nie wymuszają wiele uwagi. Książkę czyta się automatycznie i pewnie niewiele z niej w głowie zostanie.
Mimo to czas z lekturą był przyjemny i relaksujący mimo trudnej, poważnej tematyki.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.