Koszyk 0
Opis:
Dyskretne, sprytne, bezwzględne i precyzyjne – niczym szpieg ze słynnej powieści Kena Folletta. Agentki, które pracowały dla polskiego – ale też brytyjskiego lub hitlerowskiego – wywiadu; rodowite Polki i kobiety, dla których Polska stała się nową ojczyzną. Arystokratki, żony dyplomatów, córki przedsiębiorców, troskliwe panie domu i przedwojenne feministki, dojrzałe opiekuńcze matki i nastolatki, którym ledwo starczało siły, by przeładować pistolet ... W czasie drugiej wojny światowej miały zdobywać i dostarczać w odpowiednie ręce informacje, od których zależał los setek tysięcy ludzi. Zostały szpiegami z pobudek patriotycznych i wewnętrznej potrzeby, a czasem przez przypadek, wrodzoną naiwność lub ślepą miłość. Nie oczekiwały za swoje dokonania nagród, i wyróżnienia rzeczywiście je omijały. Podejmując się misji decydujących o losach świata, ginęły lub – w najlepszym razie – skazywano je na zapomnienie. Te, które ocalały, czekała po wojnie cela w więzieniu UB lub ciężki los na emigracji. Halina Szymańska przekazywała aliantom informacje wprost ze sztabu generalnego Wehrmachtu. Władysława Macieszyna przyczyniła się do tego, że Niemcom nie powiódł się projekt zniszczenia Londynu za pomocą rakiet V2. Maria Sapieżyna próbowała uświadomić Piusowi XII, że milczenie w sprawie Zagłady to wielka nieprawość. Krystyna Skarbek – „ulubiona agentka” Churchilla – została zamordowana kilka lat po wojnie, a okoliczności jej śmierci do dziś pozostają tajemnicą. Marek Łuszczyna (ur. 1980 r. w Warszawie) – reporter, dziennikarz, pracował m.in. dla „Dużego Formatu”, „Życia Warszawy”, „Bluszcza”, „Chimery”, „Pressu”, radiowej Trójki i Fundacji im. Zofii Rydet. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Marek Łuszczyna
  • 2013
  • 1
  • 288
  • 210
  • 150
  • 978-83-7705-373-7
  • 9788377053737
  • ZB6PO

Recenzje czytelników

Szpiedzy w sukienkach

Ocena:
Autor:
Data:
Publikacja „Igły. Polskie agentki, które zmieniły historię”, która ukazała się nakładem Domu Wydawniczego PWN, zwróciła moją uwagę niezwykłą tematyką. Chyba nigdy wcześniej nie czytałam żadnej książki z kategorii literatura faktu, która traktowałaby o kobietach szpiegach. Autorem tomu jest Marek Łuszczyna, młody i zdolny reporter, dziennikarz i radiowiec. Co tu dużo mówić facet ma talent, a jego styl jest dokładnie taki jak lubię ... Z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnej książki z jego nazwiskiem na okładce.

One. Agentki. Pracowały dla polskiego, albo brytyjskiego wywiadu. Czasami donosiły Niemcom. Każda z nich była zupełnie inna. Dzieliło je pochodzenie, sytuacja rodzinna i społeczna, wiek i doświadczenie życiowe. Miały rożne motywacje i priorytety. Dla niektórych ojczyzna była najważniejsza, czuły, że to właśnie jest ich powołanie. W przypadku innych zadecydował przypadek, albo ślepa i bezwarunkowa miłość do mężczyzny. Wszystkie miały to samo zadanie – zdobyć informacje i dostarczyć je w odpowiednie miejsce. Były cwane, przebiegłe, bezwzględne, precyzyjne. Ale też kochające, naiwne, delikatne. Dziesięć kobiet, dziesięć reportaży, dziesięć niezwykłych historii. Oto opowieść o nich...

Halina Szwarc była jedną z najcenniejszych agentek AK na terenie Rzeszy. Pracowała pod przykrywką niemieckiej nauczycielki, mieszkała pod jednym dachem z jednym z najważniejszych dygnitarzy niemieckich na Wschodzie. Była tak wiarygodna, że mężczyzna nawet nie podejrzewał, że gości u siebie szpiega. Zaufał jej na tyle, że nie zamykał drzwi gabinetu.

Benita von Falkenhayn, Niemka szwajcarskiego pochodzenia, „zbudowała siatkę szpiegowską oparta na chciwości, uzależnieniu, pysze i nudzie.” Wszystko co robiła, robiła z miłości do rotmistrza Jerzego Sosnowskiego, szpiega polskiego wywiadu, bajeranta, lalusia, babiarza.

Halinę Szymańską można nazwać superszpiegiem. Przez jej ręce przeszły liczne dokumenty z najważniejszymi operacjami wojskowymi drugiej wojny światowej. Pozyskane informacje agentka przekazywała wprost z serca generalnego sztabu Wermachtu.

Hrabina Klementyna Mańkowska, prawdopodobnie jako jedna z pierwszych widziała niemieckie plany zagłady ludzi na masową skalę. Jej niezachwiana wiara w dobro i drugiego człowieka nie pozwoliła jej uwierzyć w ich wiarygodność.

Anna Louise „Lone” Mogensen, robiła znakomite zdjęcia, kochała to. To dzięki jej zasługom informacje przekazywane Brytyjczykom przez polską komórkę wywiadowczą w Danii były tak cenne.

Elżbieta Zawadzka „Zo” była główną organizatorką struktur łącznościowych AK i jedyną kobietą w szeregach cichociemnych, która została zrzucona na teren okupowanej Polski.

Władysława Macieszyna zyskała sobie szacunek samego Józefa Piłsudskiego, który wypowiadał się o niej w samych superlatywach. Przeszkodziła Niemcom w realizacji projektu zniszczenia Londynu z użyciem rakiet V2.

Malwina Gertler oczarowała agentów brytyjskiego kontrwywiadu, którzy nawet w aktach umieszczali informacje o jej emanującej erotyzmem urodzie i zmysłowym uroku. Mówiono, że gdyby chciała, to mogłaby uwieść samego Churchilla.

Maria Sapieżyna, kuzynka księcia Adama Stefana kardynała Sapiehy, spotkała się z papieżem Piusem XII, aby uświadomić mu, że najwyższa pora zareagować, podjąć jakieś decyzje, zabrać głos, bo przecież nie można milczeć w obliczu Zagłady.

Winston Churchill nazywał Krystynę Skarbek swoją ulubioną agentką, a Ian Fleming, brytyjski agent MI6 i pisarz, uczynił z niej swoją muzę. Podobno wszystkie dziewczyny Bonda mają w sobie jakieś cechy Krystyny.

Wszystkie reportaże składają się z mini obrazków, krótkich scenek, w których poznajemy bohaterki. Całość została tak skonstruowana, że stajemy się świadkami kluczowych momentów w życiu agentek, choć tak naprawdę autor nie wchodzi z butami w życie dziewczyn. O ich prywatnych sprawach wiadomo niewiele. Marek Łuszczyna wspomina tylko ich związki, czy sytuację rodzinną. Szanuje intymność swoich bohaterek, nie goni za tanią sensacją. W czasie lektury stajemy się świadkami trudnych wyborów, których musiały dokonywać. Uczestniczymy w największych tajnych operacji szpiegowskich. Bierzemy udział w akcjach, które zmieniły historię i miały wpływ na życie setek tysięcy ludzi.

Momentami losy kobiet przeplatają się za pośrednictwem rożnych ludzi lub miejsc, choć same bohaterki o tym nie wiedzą. Jednym z takich „łączników” jest kat Carl Gröpler. Krótka historia kata, która wyłania się z publikacji, jest jednościanie fascynująca, przerażająca, szokująca, a samo jej zakończenie daje czytelnikowi złośliwą satysfakcję (a dobrze mu tak!), która jest mimowolna, choć może wzbudzać wyrzuty sumienia.

Jak już wspominałam styl pisania autora bardzo mi odpowiada. Marek Łuszczyna posługuje się krótkimi, oszczędnymi w słowa zdaniami, jego reportaże są rzeczowe i konkretne, ale nie suche, bo niosą ze sobą mnóstwo emocji. W przypadku „Igieł” całość podszyta jest smutkiem i u mnie wywołuje poczucie niesprawiedliwości i buntu. Kilkakrotnie musiałam powstrzymywać łzy cisnące się do oczu, chciałam tupać ze złości, krzyczeć… Tylko do kogo?

„Igły. Polskie agentki, które zmieniły historię” to prawdziwa perełka! Świetna warsztatowo, wciągająca i poruszająca. Jestem pod wrażeniem! Bez wątpienia pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli literatury faktu. Polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam.

Ocena:
Autor:
Data:
Pierwsze, co przykuwa uwagę, to niezwykła tematyka. Tzn. sama szpiegowska tematyka jest banalna. Jednak autor pokusił się o przedstawienie sylwetek kobiet-szpiegów, kobiet, których wkład w taki, a nie inny przebieg II wojny światowej jest ogromny, a z reguły o nich się nie wspomina, nawet zapomina. Wojna to domena mężczyzn. I to oni na ogół są przedstawieni, jako ci waleczni, przebiegli. O kobietach rzadko się wspomina.
Łuszczyna przedstawia sylwetki 10 kobiet, których losy zarówno przed wojną ... jak i w jej trakcie były bardzo rożnorodne. Podobnie, jak wiek, wykształcenie, pochodzenie. Każda z nich działała inaczej, każda była inna. Jednak wszystkie dokonały rzeczy niezwykłych. Wszystkie marzyły o wolnej Polsce, o tym, żeby w ojczyźnie czuć się dobrze. Część z nich zginęła jeszcze przed 1945 rokiem. Jednak nawet tym, które przeżyły, ta wytęskniona Polska nie podziękowała tak, jak na to zasługiwały. Miały dwa wyjścia, albo przesłuchiwania i więzienia UB, ew. rozstrzeliwanie, albo emigracja. A i to w najlepszym wypadku. Bo np. Krystyna Skarbek została podstępnie zamordowana. Sprawy jej zabójstwa do dziś dnia nie wyjaśniono.
Należy im się hołd chociażby w postaci tej książki i naszej pamięci, chwili uwagi w trakcie lektury.
Gorąco namawiam do sięgnięcia po tę arcyciekawą, w niezwykły sposób napisana książkę. Wierzę, że losy tych 10 wspaniałych, odważnych kobiet zainteresują nawet największych przeciwników historii.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.