Koszyk 0
Opis:
Rosie McDonald niegdyś porzucona przez narzeczonego przed ołtarzem, jest cenioną organizatorką ślubów. W obu sferach jej życia - służbowej i prywatnej nie dzieje się najlepiej - kariera utknęła w martwym punkcie, a chłopak zdecydowanie nie jest „tym jedynym”. Ma jednak przed sobą wyzwanie. Hotel Bonneville mieszczący się w Londynie, lata świetności ma już za sobą. Za sprawą ... działań Rosie zaczyna odzyskiwać dawny szyk i renomę. Gdy wszystko zaczyna się układać i Rosie widzi efekty swojej pracy, w hotelu pojawia sie przystojny, aczkolwiek nieco ekscentryczny syn właściciela, Joe. Przy pierwszym kontakcie nie wzbudza on sympatii Rosie. Nie tylko nie ma pojęcia o ślubach, ale chodzi w pomiętych ubraniach, co znacząco odbiega od standardów Rosie. W dodatku – Joe ma czelność zgadzać się na to, czego chcą panny młode, planujące ślub w hotelu jego ojca. Jako asystent Rosie nie przykłada należytego znaczenia do detali, które dla niej są ważne. Burzy to jej system pracy i powoduje nieustanne konflikty między nimi. Ile par spełni swoje marzenia w hotelu Bonneville? Czy organizowane przez Rosie i Joe śluby będą jak z bajki, a droga do ołtarza będzie usłana pachnącymi płatkami róż? Czy mimo tego, że obydwoje tworzą swoistą „mieszankę wybuchową” uda im się stworzyć „drużynę marzeń”? A może nawet - coś więcej? Hester Browne, była dziennikarka, autorka powieści obyczajowych dla kobiet, popularna w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Pierwsze doświadczenia zdobywała jako redaktor w wydawnictwie literackim. Wiele jej książek (m.in. „The Little Lady Agency”  oraz „The Runaway Princess” ) trafiło na listę bestsellerów New York Times.  Cosmopolitan określa jej książki jako „cudownie uzależniające”, a New York Times porównuje ją do Jane Austen. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Hester Browne
  • 2015
  • 408
  • 205
  • 149
  • 9788364776-56-4
  • 9788364776564
  • ZCO5O

Recenzje czytelników

Hotel szczęśliwych ślubów

Ocena:
Autor:
Data:
Każda kobieta marzy o tym, aby dzień w którym wypowie słowa przysięgi małżeńskiej był wyjątkowy pod każdym względem. W myślach tworzymy idealny obraz zaślubin oraz weselnego przyjęcia. Co ciekawsze pomysły notujemy. Gdy ustalona wcześniej data zbliża się w szaleńczym tempie okazuje się, że zorganizowanie obu tych uroczystości w taki sposób, aby goście mogli je wspominać w samych superlatywach nie jest takie proste jak się wydaje. Wpadamy w panikę i nie wiemy od czego zacząć ... W takiej sytuacji potrzebna jest pomoc kogoś, kto się na tym zna i ma zawodowe doświadczenie. Z pewnością do grona takich osób należy Rosie McDonald...

Imię i nazwisko tej Pani jest bardzo znane wśród par, które decydują się sformalizować swój związek. Rosie jest jedną z najbardziej rozchwytywanych Event Manager w Londynie. Od kilku już lat pracuje w Hotelu Bonneville, który zachwyca swoim romantycznym wnętrzem. Ona sama swoją popularność zawdzięcza ciężkiej pracy i poświęceniu. Wszystko musi być idealne i zgodne z oczekiwaniami nowożeńców. Nie bierze pod uwagę nawet malutkiego potknięcia. Na jej specjalnej tablicy zwanej "Ślubnym Planem Bojowym" ( Ślubimarz ) pojawiają się kolejne nazwiska przyszłych panien młodych i ich mężów.
Niespodziewanie w hotelu pojawia się Joe, przystojny syn właściciela hotelu. Mężczyzna ma za zadanie towarzyszyć Rosie w trakcie spotkań. Delikatnie mówiąc, jej reakcja na tą wiadomość nie była entuzjastyczna. Stara się o awans, więc pojawienie się członka rodziny, do której należy hotel napawa ją niepokojem...
Praca pracą, ale wszyscy mamy przecież życie prywatne. Kobieta od dwóch lat jest w związku z Dominikiem, popularnym krytykiem literackim. Planują kupno wspólnego mieszkania. Sprawy uczuciowe Rosie są dość skomplikowane. W przeszłości została porzucona przed ołtarzem, a organizację ślubów traktuje jak osobistą terapię. Tak naprawdę obecny związek również nie należy do rewelacyjnych...

"Hotel szczęśliwych ślubów" to jedna z tych książek, przy której można spędzić fajnie czas, np w domowym zaciszu przy filiżance aromatycznej herbaty. Tym bardziej gdy aura za oknem temu sprzyja. Autorka postanowiła przedstawić w niej szerzej zawód organizatorki ślubów. Co niektórzy zapewne sobie pomyślą, że tego typu profesja nie zalicza się do tych poważnych. Przecież ja też dałabym/był sobie z tym wszystkim radę. Gdy się spojrzy na to z innej perspektywy, już nie jest tak różowo. Przyszła panna młoda ma wymagania i działa pod wpływem przedślubnego stresu. Tym wymaganiom trzeba sprostać, a czasami są to dość oryginalne i wyszukane pomysły. No tak, przedślubny stres jest dobrym usprawiedliwieniem, tylko co ma powiedzieć w takiej sytuacji osoba odpowiedzialna za powodzenie uroczystości. Napar z melisy jest obowiązkowy. W przypadku naszej głównej bohaterki musi to być sporych rozmiarów filiżanka, albo nawet filiżanki. Do podniesienia ciśnienia u kobiety nie przyczyniają się tylko przyszłe panny młode, a przede wszystkim Joe, jej nagły asystent. Jego urokowi osobistemu nie oprze się żadna kobieta. Skrzętnie go wykorzystuje, czym wyprowadza Rosie z równowagi. Nie powiem, ale ja też mu uległam. Polubiłam tego faceta i jego podejście do życia. Ma swój specyficzny charakter, który działa na tymczasową przełożoną jak przysłowiowa "płachta na byka". Gdy tylko pojawia się na spotkaniu z klientami, może być pewna jednego, że jej długo i skrupulatnie układany plan za chwilę rozsypie się niczym domek z kart. W takiej sytuacji o awansie może zapomnieć...
Razem tworzą charyzmatyczny duet. Oboje posiadają odmienne zdanie jeśli chodzi o sprawy zawodowe. Czekałam tylko na moment, aż Rosie nie wytrzyma i skoczy na mężczyznę z pazurami. Na szczęście obyło się bez rozlewu krwi. Kto się czubi, ten się lubi. Czy to powiedzenie sprawdziło się w przypadku tej pary??

Z twórczością Hester Browne spotkałam się po raz pierwszy. I mogę z ręką na sercu powiedzieć, że lektura "Hotelu szczęśliwych ślubów" była dla mnie czystą przyjemnością. Gdy szukamy książki, która ma na celu poprawić nastrój, odpędzić od nas myśli, które zaprzątają naszą głowę, a nie możemy się ich za żadne skarby pozbyć to historia najlepszej w całym Londynie Event Manager będzie wprost idealna. Nawet gdy nie planujesz w najbliższym czasie wyjścia za mąż to wiedz o tym, że po przeczytaniu "Hotelu szczęśliwych ślubów" zaczniesz przeglądać katalogi z sukniami ślubnymi. I niech cię potem nie zdołuje fakt, że nie ma przy twoim boku tego jedynego, a na palcu brak pierścionka zaręczynowego. Strzała amora trafia niespodziewanie, o czym mogła przekonać się jedna z bohaterek.

Jeśli szukasz prezentu dla przyszłej panny młodej to ta książka będzie trafionym pomysłem. Ale z ręką na sercu polecam ją wszystkim kobietom bez względu na stan cywilny.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Lekka, przyjemna, wywołująca uśmiech na twarzy

Ocena:
Autor:
Data:
Dzień zaślubin. Wesele. Najważniejszy lub jeden z najważniejszych dni w życiu kobiety. Piękny kościół, biała suknia, długi welon, bukiet ulubionych kwiatów, druhny, odpowiednia muzyka... Jak to wszystko ogarnąć? Jak dopiąć na ostatni guzik? Z pewnością wie to Rosie McDonald, najlepsza wedding plannerka w Londynie. Rosie, niegdyś pozostawiona przez partnera przed ołtarzem, teraz wspina się po szczeblach kariery, marząc o stanowisku dyrektora Bonneville - londyńskiego hotelu ... którego lata świetności dawno przeminęły, a za sprawą nowej dyrektorki odrodziłby się na nowo.

Hester Browne, to bardzo popularna za granicą autorka, porównywana do wielkiej Jane Austen. Hotel szczęśliwych ślubów to pierwsza książka tej autorki wydana w Polsce. Ostatnio czułam się już dość przytłoczona ciężkimi powieściami i trudnymi tematami. Szukałam czegoś ciekawego, ale przy okazji lekkiego i przyjemnego. Czegoś, co poprawi mi humor i sprawi, że chwilę odpocznę od rutyny, jaka się do mnie wkradła. Czy Hotel spełnił moje oczekiwania?

Hotel szczęśliwych ślubów porusza banalne tematy. Jest przewidywalny i nieszczególnie ambitny. Pomyślicie klapa? Otóż nie! Jest to jedna z tych książek, która pomimo swojej przewidywalności nie nudzi. Wciąga czytelnika dosłownie od pierwszej strony ciągle wywołując uśmiech na twarzy. Powieść Hester Browne jest bardzo przyjemna, prosta i lekka w odbiorze. Co ją wyróżnia spośród innych romansów? Piekielnie zaraźliwy humor i genialni bohaterowie!

Rosie jest najlepszą wedding plannerką w mieście. Jest to postać, której wręcz nie da się nie lubić! Skradła moje serce od samego początku i zdecydowanie stała się moją wielką przyjaciółką. Całym sercem kibicowałam jej w osiągnięciu celu zawodowego i osobistego. Joe z kolei, to typowy przystojniak, który swoją osobą nadaje książce jeszcze więcej barw. Przygody Rosie i Joego śledziłam z wielką przyjemnością i dużym uśmiechem!

Urokliwa, bardzo dobrze napisana i przepełniona zaraźliwym humorem, taka właśnie jest ta książka. Bawi, zachwyca i odpręża. Idealna na pozytywne rozpoczęcie wakacji. Hotel szczęśliwych ślubów idealnie może się sprawdzić również jako prezent dla przyszłej panny młodej!
Gorąco polecam!

http://krainaksiazkazwana.blogspot.com
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.