Koszyk 0
Opis:
Pierwszy tom z cieszącej się wielką popularnością serii duńskiej królowej kryminałów. Wydział Zabójstw Komendy Miejskiej Policji w Kopenhadze opanowuje gorączka, kiedy w weekend wpływają zgłoszenia o dwóch zabójstwach. W jednym z kopenhaskich parków znaleziono ciało uduszonej młodej dziewczyny, a na tyłach hotelu Royal - zamordowanego dziennikarza. Asystent kryminalna Louise Rick uczestniczy w śledztwie w sprawie zabójstwa dziewczyny, ale zostaje wciągnięta również w drugie śledztwo ... gdy okazuje się, że jej najlepsza przyjaciółka Camilla Lind, reporterka kryminalna w "Morgenavisen", znała zamordowanego dziennikarza i zamierza sama rozwiązać zagadkę jego śmierci. Louise stara się powstrzymać przyjaciółkę od ryzykownych działań na własną rękę, ale Camilla nigdy nie słucha dobrych rad, gdy zwietrzy materiał na ciekawy artykuł. Gdy kontaktują się z nią osoby ze środowiska handlarzy narkotyków, sprawy przybierają dramatyczny obrót. Sara Blaedel (ur. 1964) - dziennikarka prasowa i telewizyjna, duńska królowa kryminałów. Zaczynała jako kelnerka, ma wykształcenie graficzne, założyła też własne wydawnictwo, publikujące głównie kryminały zagraniczne. Czytaj dalej >> << Zwiń
Mniej Więcej
  • Sara Blaedel
  • 2012
  • 366
  • 200
  • 130
  • 978-83-7839-163-0
  • 9788378391630
  • ZAL7Z

Recenzje czytelników

Co Skandynaw to Skandynaw

Ocena:
Autor:
Data:
I nie będzie to nic odkrywczego, co napiszę. Ale zapałałam miłością do tej duńskiej pisarki kryminałów już od pierwszych stron. Nic na to poradzę, że czyta mi się skandynawskie kryminały- po prostu- f e n o m e n a l n i e i nigdy nie czuję przesytu. Zawsze chcę więcej, więcej i więcej. Zachłanność na zbrodnię nie zna granic. Z każdym kolejnym spotkaniem apetyt rośnie. Wiem na pewno, że sięgnę po kolejne części o nieustraszonej Louise Rick i jej przyjaciółce Camilli Lind ... Tak udane spotkanie wróży tylko miłą “przyjaźń literacką” z tą pisarką.
Powie ktoś, że przecież nie ma się czym ekscytować, bo schemat zawsze jest taki sam. Jest zbrodnia i jak zwykle jest jakiś funkcjonariusz prawa, który błądzi między zeznaniami świadków oraz jakiś pismak, bo przecież ktoś zbrodnie nagłaśniać musi. I co z tego? Skoro tak niesamowitą frajdę sprawia czytelnikowi odkrywanie nowych okoliczności, które nadają zupełnie odmiennego biegu sprawie. Skoro zagadka trzyma odbiorcę w napięciu do samego końca. Skoro mimo tego, że pomysły na zbrodnię bywają wtórne i tak wciągamy się w fabułę i nie spoczniemy dopóki ostatnia strona nie będzie już za nami. Tak właśnie jest z ‘ Handlarzem śmiercią”. Mimo historii, która nie jest innowacyjna książkę pożera się, chłonie z wypiekami na twarzy. Dobrze, że będą kolejne części, bo nie ukrywam, że zżera mnie ciekawość.

A wszystko to za sprawą morderstw, narkotyków i żmudnych śledztw. To dzięki sprawcy tych haniebnych czynów, który ciągle jest na wolności oraz jego sprytowi wpadamy w bagno razem z bohaterami i prawdę powiedziawszy nie jest łatwo się z niego wydobyć. Nawet wzorowa asystentka wydziału kryminalnego Louise Rick z trudem radzi sobie ze śledztwem. A wścibska dziennikarka Camilla Lind, która na odległość wietrzy sensację, sama wpada w sidła tej brudnej sprawy. Chorobliwy perfekcjonizm, chęć bycia najlepszą sprawia, że niejeden pomyśli o niej jak o hienie cmentarnej wywlekającej na światło dzienne nieliczoną liczbę brudów z cudzego życia. Czy uda się im dociec prawdy? Zachęcam do lektury, przekonajcie się na własnej skórze co grozi nam, kiedy wpychamy nos w nie swoje sprawy.
I bez żalu stwierdzam, że tak jak w innych powieściach skandynawskich tło społeczne jest szeroko zakrojone, wątek kryminalno- sensacyjny dopracowany w najmniejszych szczegółach nie zdradza przed czasem całego rozwiązania, a realne przedstawienie bohaterów z ich wadami i zaletami (mimo fikcyjnej fabuły) nadaje prawdziwości całej historii, a mocne zakończenie wieńczy z sukcesem odbiór całej książki.

Jeśli podobały Ci się kryminały Anne Holt- norweskiej królowej kryminałów, to duński odpowiednik we wcieleniu Sary Baedel także zyska Twoją sympatię. Odrobina sensacji, spraw codziennych, zwykłych ludzi i ich problemów oraz trudnych wyborów są nieodzownymi elementami przyjemnej lektury. Zatem krótko i zwięźle konkluduję: polecam!
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Polecam!

Ocena:
Autor:
Data:
O tej książce było głośno zanim jeszcze została wydana. Zazwyczaj taki szum wokół nowości mnie skutecznie zniechęca, ale z racji mojej sympatii do skandynawskich kryminałów, postanowiłam sięgnąć mimo wszystko. Sara Blædel jest nazywana duńską królową kryminałów. Czy słusznie? Nie wiem, musiałabym mieć jakieś porównanie, a niestety niewiele duńskich kryminałów miałam okazję przeczytać. Ale jeśli mam być szczera, to dużo bardziej spodobał mi się wydany niedawno „Krzyk pod wodą” ... też z duńskiego podwórka. Ale może coś o fabule.

Wygląda na to, że Wydział Zabójstw Komendy Miejskiej Policji w Kopenhadze będzie miał co robić w najbliższym czasie. W ciągu jednego weekendu wpływają zgłoszenia o dwóch zabójstwach: jedną z ofiar jest uduszona młoda dziewczyna znaleziona w parku, drugą znany dziennikarz kryminalny. Asystent kryminalna Louise Rick zajmuje się śledztwem uduszonej dziewczyny, jednak po jakimś czasie zostaje wciągnięta też w drugą sprawę. Co gorsza, jej najlepsza przyjaciółka, dziennikarka Camilla Lind, też wplątuje się w tę sprawę – chce pomóc rozwiązać zagadkę śmierci redakcyjnego kolegi. Camilla szybko przekona się, że środowisko handlarzy narkotyków nie jest dla niej najlepszym towarzystwem, a znajomość z nimi może się dla niej bardzo źle skończyć.

Muszę przyznać, że jest to ciekawa powieść, jednak na kolana mnie nie powaliła. Odniosłam też wrażenie, że jest skierowana bardziej do kobiet, bo panom mogą działać na nerwy problemy emocjonalne głównej bohaterki. I tutaj muszę stwierdzić, że chyba ze mną jest coś nie tak, bo mi też to działało na nerwy. Ja jednak wolę te kryminały, gdzie jest więcej krwi i trupów, a mniej prywatnych problemów. Szczególnie, że Louise momentami sprawiała wrażenie osoby bardzo rozchwianej emocjonalnie, przewrażliwionej i nerwowej. Co chyba nie jest pozytywną cechą u policjantki z wydziału zabójstw. Może to i dobrze, że nie jest kolejną super panią detektyw bez wad, ale jakoś jej nie polubiłam. Chyba żaden z bohaterów się jakoś szczególnie nie wyróżnia i nie wzbudza emocji, czy to pozytywnych, czy negatywnych. Zaintrygował mnie jedynie Fin, policyjny informator, jednak kiedy pozbawiono go tej tajemniczej otoczki, też przestał być ciekawy.

Mam problem z tą powieścią. Bo z jednej strony dobrze napisana i ciekawa, ale z drugiej, nie wywołuje ciarek na plecach. Całe śledztwo jest dobrze opisane, pokazuje żmudną pracę, jaką musi wykonać policja. Nie tylko ganianie za podejrzanymi, zbieranie śladów i przesłuchania, ale też godziny papierkowej roboty i momenty, kiedy śledztwo tkwi w martwym punkcie i nie ma widoków na rozwiązanie sprawy. Do tego odrobina życia prywatnego, żeby pokazać, że policjant też człowiek. I to wszystko mi się bardzo podobało, sprawiało, że czytałam powieść z wielkim zainteresowaniem, ale jednak czegoś mi zabrakło. Nie było tego napięcia, które nie pozwala odłożyć książki dopóki nie dobrnie się do ostatniej strony. Jest ciekawość jak to wszystko zostanie rozwiązane, ale przeczytałam w życiu tyle kryminałów, że wzbudzenie ciekawości to dla mnie za mało. Ja potrzebuję dreszczyku emocji, ciarek na plecach i napięcia sięgającego zenitu. Tutaj niestety tego nie dostałam. Ale też nie było znowu tak źle. Śledztwo ukazane jest bardzo szczegółowo, przez co wydaje się wiarygodne i to jest duża zaleta tej książki. Dobrze i szybko się czyta, ciekawa fabuła, więc myślę, że miłośnicy kryminałów, szczególnie skandynawskich, powinni sięgnąć i będą zadowoleni. Sama chętnie przeczytam kolejne części, żeby sprawdzić, czy może autorka się rozkręci.
Czytaj dalej >> << Zwiń
Czy ta recenzja była przydatna?

Dodaj recenzję

Dołącz do grona naszych recenzentów. Dziel się z innymi miłośnikami książek wrażeniami z lektury. Cenimy wszystkie opinie naszych czytelników, stąd też w podziękowaniu za każdą opublikowaną recenzję proponujemy rabat - 5% na kolejne zakupy ...

Jak to działa?

Wyszukujesz książkę, którą chcesz się podzielić z innymi czytelnikami.
Piszesz recenzję. Logujesz się.
Możesz napisać kilka słów o sobie i wgrać swoje zdjęcie albo wybrać ilustrację z bazy awatarów.
Twoja recenzja czeka na akceptacje i publikację.
Po jej zatwierdzeniu:
a) otrzymasz w ciągu 24 godzin 5% kod rabatowy na kolejne zakupy.
- Rabat nie obejmuje podręczników.
- Kod rabatowy jest ważny miesiąc. Należy użyć go w czasie składania zamówienia.
b) dołączasz do grona recenzentów.

Więcej Zwiń

Twoja ocena

Zostaną nagrodzone najciekawsze wypowiedzi świąteczne w formie polecenia książki na prezent połączonego ze wspomnieniem świąt dzieciństwa, refleksją, dedykacją.